Katalog

Małgorzata Jurczyńska
Uroczystości, Scenariusze

Scenariusz akademii na wejście wojsk gen. J. Hallera do Tczewa

- n +

Scenariusz akademii na wejście wojsk gen. J.Hallera do Tczewa

I. WSTĘP

1 PROWADZĄCY: Na przełomie stycznia i lutego 1920 roku mieszkańcy Pomorza przeżywali radosne dni. Ich ziemia po blisko półtora wieku zaboru pruskiego, wracała do Macierzy. Wtedy to wojska polski 8e Frontu Pomorskiego, dowodzone przez generała Józefa Hallera, przejmowały ziemię pomorską.
W zaraniu naszej niepodległości wielkim patriotyzmem wykazali się mieszkańcy Tczewa, a miasto było świadkiem wielu ciekawych wydarzeń.

Gdy 9 listopada 1918 roku wybuchła w Berlinie rewolucja oraz abdykował i uciekł cesarz niemiecki Wilhelm II, a do Warszawy przybył zwolniony z więzienia w Magdeburgu Józef Piłsudski, szanse zrzucenia jarzma zaborców przybrały realny kształt. Dotyczyło to też terenów dzielnicy pruskiej, w tym również Pomorza. Na wzór struktur, które funkcjonowały podczas rewolucji w Niemczech, zaczęły powstawać Rady Żołniersko- Robotnicze. W Tczewie rada taka powstała 11 listopada 1018 roku. Dokonała ona w sposób pokojowy przejęcia władzy nad miastem. Na wieść o tym, że w wyzwolonych już dzielnicach Polski nie ma rad robotniczych i żołnierskich, rozpadła się i tczewska rada. Na wyzwolonych terenach Polski powstały struktury organizacyjne, które dotarły też na Pomorze, w tym też do Tczewa. Z inicjatywy Centralnego Komitetu Obywatelskiego w Poznaniu zaczęły powstawać polskie Rady Ludowe.

Rada Ludowa w Tczewie powstała w listopadzie 1918 roku. W skład jej weszli: Maksymilian Arczyński, Władysław Orcholski, Jan Brejski, Edmund Klein z Subków, Konstanty Krzemieniecki, Barwik, Jakub Jurczyński, Jan Struczyński, Franciszek Domian, Justa z Miłobądza, Potocki i Knast z Pelplina. Na obradującej w dniach 3 i 5 grudnia sejmiku, do Poznania pojechali: Władysław Orcholski, Edmund Klein i Konstanty Krzemieniecki. Po ich powrocie tczewska Rada Ludowa rozpoczęła bardzo aktywną działalność. Zorganizowała wiele wieców ludności polskiej w mieście i na terenie powiatu tczewskiego. W dniu 24 kwietnia 1919 r. wysłała telegramy do przywódców trzech państw antypruskiej koalicji, domagając się poparcia na rzecz powrotu do Polski Pomorza wraz z Gdańskiem.

WCHODZI UCZEŃ Z RULONEM POD PACHĄ, ROZWIJA GO I CZYTA.

Treść petycji:
Przeszło 25.000, tj. 50% ludu polskiego z powiatu tczewskiego oświadcza na wiecach polskich w Tczewie, Pelplinie, Subkowach, Miłobądzu, Ełganowie i Godziszewie, z polską Radą Ludową na czele, że czuje się cząstką narodu polskiego i że ta ziemia, na której żyje, to odwieczna ziemia polska, krwią polską zroszona, ludowi polskiemu podstępem i gwałtownie siłą brutalną wydarta, jest cząstką Polski. My byliśmy, jesteśmy i zostaniemy Polakami, a nie chcemy dłużej cierpieć pod knutem pruskim. Cały lud polski powiatu tczewskiego wyraża nadziej, że Kongres pokojowy, zastąpiony przez wielkich mężów bohaterskich narodów Francji, Anglii i Włoch, uzna słuszne żądania ludu polskiego i da mu wolność na odwiecznej ziemi jego z Gdańskiemi własnym historycznym wybrzeżem morskim w Polsce zjednoczonej."

PO ODCZYTANIU PETYCJI UCZEŃ SCHODZI ZE SCENY.

1 PROWADZĄCY: Mniej więcej w tym samym czasie (15.04.1919 r.) zapowiedziano przybycie z Francji do Gdańska drogą morską, wojsk polskich, dowodzonych przez gen. Józefa Hallera. Wydarzenia te, ogólna optymistyczna atmosfera na Pomorzu, a także zwycięstwo Powstania Wielkopolskiego, wywarły bardzo pozytywny wpływ na działalność Rady Ludowej w Tczewie oraz tutejszych polskich organizacji. Dnia 8 maja 1919 r. zjawiły się w Tczewie pierwsze polskie chorągiewki. Stało się to wtedy, gdy przyszła wieść z Garca od ks. Kupczyńskiego, że zdecydowano przyłączyć Pomorze do Polski.

2 PROWADZĄCY: Czyniono pilne przygotowania do przejęcia władzy z rąk administracji pruskiej. Przeciwstawiono się dokonywanym przez Niemców rabunkowym wywozom żywności i majątku.
Jedno z takich działań podjęli dnia 26 czerwca 19191 r. robotnicy tczewscy, którzy wystąpili ostro "przeciwko grencszucowi, żądając jego rozbrojenia oraz wstrzymania wywozu żywności".
Tczewska Rada Ludowa zajęła się także udzielaniem pomocy najuboższej ludności miasta zagrożonej skutkami długotrwałej wojny. To z jej inicjatywy powstał tu Czerwony Krzyż i najbiedniejszym wydano zasiłki żywnościowe.
W miarę zbliżania się daty oficjalnego przejęcia Pomorza przez Wojsko Polskie w polskim Tczewie następowały coraz to nowe wydarzenia. Wyrazem tego było m.in. wydanie dn. 1 października 19191 r. pierwszego numeru polskiej gazety w Tczewie "Dziennika Tczewskiego".

1 PROWADZĄCY: tak więc w wyniku działalności organizacji polskich, zwłaszcza Rady Ludowej, w bezkrwawy sposób następowało w Tczewie nieoficjalne przejmowanie przez Polaków władzy z rąk pruskich. Rada przygotowywała też mieszkańców do uroczystego, oficjalnego przekazania miasta oddziałom wojska polskiego gen. J. Hallera.

2 PROWADZĄCY: Dnia 29 stycznia miało wkroczyć Wojsko Polskie.

II CZĘŚĆ GŁÓWNA

1. Scenka na dworcu.
Na peronie stoją trzy panie i dziecko, które trzyma kwiaty.
Podchodzi do nich mężczyzna z teczką.
Czekają także przedstawiciele Komitetu Obywatelskiego (2 osoby).
Zaczyna się rozmowa.
Tekst rozmowy (mężczyzna w mundurze kolejarza i cywil).

Odgłos wjeżdżającego na stację pociągu, otwarty semafor, buchająca para. Zza kulis wychodzą żołnierze: 3 marynarzy i 3 hallerczyków wraz z oficerem oraz dwaj cywile - Maksymilian Arczyński
- inż. Michał Koenig mający objąć Zarząd Wodny nad Wisłą
Oficer wydaje komendę:
- Baczność! Spocznij! W szeregu zbiórka!

Zbliża się do przedstawicieli Komitetu i składa raport.
- Melduję przybycie oddziału specjalnego przeznaczonego do przejęcia dworca kolejowego.

Przedstawiciel Komitetu podaje oficerowi rękę i mówi:
- Dziękuję.

Oficer:
- Przedstawiam panom starostę Maksymiliana Arczyńskiego i inż. Michała Koeniga

Panowie witają się. Dziewczynka wręcza kwiaty oficerowi.

Naczelnik stacji zwraca się do oficera.
- Proszę pana porucznika o udanie się ze mną do pomieszczeń, które przeznaczyliśmy na siedzibę Dowództwa Dworca Tczew.

Drugi przedstawiciel Komitetu zwraca się do żołnierzy i cywilów;
- Panów zaś serdecznie zapraszam na kwatery, które przygotowaliśmy w mieście.

Żołnierze i cywile schodzą ze sceny, a witające panie, dziecko i pan przechodzą na prawą stronę sceny, gdzie stoją zebrani mieszkańcy czekający na przybycie wojska. Zachowanie oczekujących: przytupują rozmawiają, spoglądają z niecierpliwością w stronę z której ma nadejść wojsko.

Narrator wchodzi na scenę:
Narrator: Oczekiwane w tym dniu przez licznie zebraną ludność polską wśród zimna i śnieżycy oddziały wojska niestety nie przybyły.
Zgromadzona tak licznie ludność rozeszła się do domów o godz. 5 po południu.

Ludzie zawiedzeni, opuszczone głowy, schodzą ze sceny.
Gasną światła (noc), zapalają się światła.

2. Dzień następny 30 stycznia. Pod wieżą ciśnień zaczynają gromadzić się ludzie.
(zachowanie jak dnia poprzedniego - rozmowy:
- czy dzisiaj przyjadą?
Zdenerwowanie, spoglądanie na zegarki,
- co będzie jak nie przyjadą?
Dzieci machają chorągiewkami.
- na pewno przyjadą!

Wśród zebranych przedstawiciele Komitetu Obywatelskiego:
Ksiądz Bączkowski
Józef Brzóstkowski

Dwie dziewczynki:
Jedna trzyma kwiaty
Druga tacę z chlebem i solą.

Od strony widowni do sceny zbliżają się żołnierze, śpiewają piosenkę (na początku marsz w miejscu, potem równym krokiem zbliżają się do sceny, wykonując "O mój rozmarynie...")

Poruszenie wśród zebranego tłumu;
- Idą, idą!

Machanie rękoma, ukradkowe ocieranie łez, okrzyki;
- "Niech żyje wolność", "Niech żyje Wojsko Polskie", "Niech żyje Polska".

Żołnierze wchodzą na scenę przez bramę z napisem: "serdecznie witamy", ustawiają się w szeregu.

Następuje powitanie przez ks. Bączkowskiego i Józefa Brzóstkowskiego.
Krótkie powitanie, uściski dłoni.

Brzóstkowski; W imieniu mieszkańców Tczewa serdecznie witamy tak długo oczekiwane Wojsko Polskie.
Zgodnie z prastarym obyczajem polskim, witamy was chlebem i solą.

Zbliża się dziewczynka z tacą, na której jest chleb i sól. Arczyński całuje chleb, ułamuje kawałek, posypuje solą i zjada. Druga dziewczynka zbliża się z kwiatami i wręcza je Arczyńskiemu.

Ksiądz Bączkowski: Panie starosto prosimy o objęcie urzędu (gest ręką w kierunku Starostwa).

Komenda Arczyńskiego do żołnierzy:
- Baczność. Spocznij. W dwuszeregu zbiórka. W lewo zwrot. Naprzód marsz.

Maszerują do środka sceny, ustawiają się po obu stronach podwyższenia, na którym będzie stał Arczyński i przemawiał do mieszkańców. Za żołnierzami idzie ludność i ustawia się tak jak żołnierze.

Po obu stronach podwyższenia ustawiają się ks. Bączkowski, za którym staje mężczyzna z flagą polską i Józef Brzóstkowski.

Arczyński staje na podwyższeniu - przemówienie.

Po skończonym przemówieniu okrzyki tłumu:
- Niech żyje Polska!
- Niech żyje generał Haller!

Arczyński schodzi z podwyższenia.

3. Do przodu wysuwa się ksiądz i recytuje "Barwy Narodowe" M. Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej na tle sztandaru.
4. Po recytacji "Barw narodowych" z różnych punktów mieszkańcy mówią " Kantatę o Tczewie".
5. Po recytacji jedna osoba z tłumu zaczyna "Rotę", do niej przyłączają się inni, także widzowie (stojąc).

NARRATOR: Kilka dni później, dnia 4 lutego, odwiedził Tczew gen. Józef Haller, witany owacyjnie przez ludność żyjącą u bram morza polskiego, a sześć dni później był już w Pucku, na pełnym morzu, gdzie rzucił pierścień w fale, na znak zaślubin narodu polskiego z morzem.

Opracowanie:
mgr M. Jurczyńska

Wyświetleń: 1085


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.