|
|
Katalog Danuta Gadomska Różne, Artykuły O dysleksji raz jeszczeRaz jeszcze o dysleksjiZmorą każdego nauczyciela, a zwłaszcza polonisty, jest nieestetyczne i nieczytelne pismo. Kiedyś za taki stan rzeczy obarczano winą ucznia i jego niechlujstwo. Dziś na ten problem patrzy się zupełnie inaczej, chociaż nie zawsze rzetelnie i uczciwie. Z pracy M. Bogdanowicz "O dysleksji, czyli specyficznych trudnościach w czytaniu i pisaniu. Odpowiedzi na pytanie rodziców i nauczycieli" (Lublin 1995) dowiedziałam się, że 4 miliony Polaków to dyslektycy. Z kolei E. Kujawa i M. Kurzyna ("Reedukacja dzieci z trudnościami w czytaniu i pisaniu metodą 18 struktur" Warszawa 1994) podają, że w Polsce mamy od 10% do 15% dzieci w klasach młodszych, które ujawniają symptomy dysleksji. Skąd taki procent? Z moich obserwacji wynika, że niewielka liczba uczniów (przynajmniej na moim terenie) posiada opinie a nie orzeczenie i dziecko nie ma fachowej pomocy.A przykład? Mam ucznia, którego pismo jest nieczytelne (nie potrafi przeczytać tego, co sam napisał), zamiast ó mówi o i ma tylko opinię. W klasach młodszych miał orzeczenie z poradni, zajmował się nim specjalista i co się po 4 latach stało? Chłopiec nie poczynił postępów, nadal nieczytelnie pisze ale nie ma już orzeczenia tylko opinię. Jest już w II klasie gimnazjum i zamiast korygować swoje mankamenty on je powiększa. A w tak licznej klasie (26 uczniów) nie ma zbyt wiele czasu, aby nim się zająć. Skierowałam go na powtórne przebadanie w poradni. Opinię o badaniu otrzymałam jedynie dzięki uprzejmości rodziców. W innym przypadku nie miałabym pojęcia, jak nadal pracować z dzieckiem i czego od niego wymagać. W artykule tym chciałabym przybliżyć podstawowe informacje dotyczące terminu dysleksji rozwojowej, która wg wielu jest przyczyną niepowodzeń uczniów w szkole. Można uchronić dziecko przed stresem ale należy liczyć przede wszystkim na siebie i własną wiedzę, gdyż obecny system oświatowy nie zapewnia takim dzieciom należnej im pomocy. Termin dysleksja rozwojowa obejmuje kilka rodzajów zaburzeń niektórych funkcji psychomotorycznych (ruchowych i poznawczych) w nauce czytania i pisania. Odpowiednie metody nauczania, prawidłowy rozwój umysłowy i sprzyjające warunki nie zawsze przynoszą oczekiwany efekt. Dlatego termin dysleksja stosowany jest zamiennie z określeniem specyficzne trudności w uczeniu się. Każdy rodzaj takiego zaburzenia ma swoje objawy i określone nazewnictwo. Zaburzenia tego typu spowodowane są niewielkimi uszkodzeniami tej części kory mózgowej, która odpowiedzialna jest za rozpoznawanie słyszanych głosek, widzialnych liter, łączenia ich w wyrazy. Obecnie przyjmuje się, że do takiego uszkodzenia dochodzi jeszcze w okresie prenatalnym Dzieci dyslektyczne są na ogół inteligentne i dość długo mogą ukrywać swoje trudności (zwłaszcza w klasach młodszych). Często osoby mające tę przypadłość (nie chorobę) nie są tego świadome a coraz większe kłopoty w nauce, trudności w czytaniu i pisaniu tłumaczą brakiem zdolności. Objawy dysleksji rozwojowej są różne. Do typowych symptomów zaliczyć można: Niedobory te stają się widoczne, gdy dziecko ma kłopoty w nauce, niechętnie sięga po książki, jego notatki są nieczytelne. Nie potrafi przygotować się do lekcji, bo nie rozczyta tego, co sam napisał. Po pewny czasie rezygnuje. Takich osób jest coraz więcej a niestety programy są tak skonstruowane, że nie ma czasu na dodatkowe zajęcia z uczeniem, który sam w domu nie wykona powierzonych mu ćwiczeń. Minęły też czasy lekcji kaligrafii w szkole. A szkoda, gdyż dzięki nim wyrabiano u uczniów nawyk dokładnego i estetycznego pisma. Nie to jednak martwi mnie najbardziej. Przeczytałam ostatnio opinię ucznia z Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej i zaczęłam się zastanawiać nad tym, kto właściwie jest dyslektykiem. Niestety coraz częściej stwierdzam, że osoby wystawiające taką opinię, nie zawsze dokładnie przebadają ucznia. Te same zwroty, czasem zdania, pojawiają się u uczniów z całkowicie różnymi rozpoznaniami. A podobno to nauczycielom świat liter przysłania świat głosek! Wiele dzieci z dysleksją nie może sprostać oczekiwaniom szkoły, a długotrwały stres prowadzi do zaburzeń nerwicowych, dlatego starajmy się wpierać dziecko. Wygórowane oczekiwania rodziców i nauczycieli utrudniają mu osiąganie sukcesów. Unikajmy dopingowania przez porównywanie go z innymi. Jeżeli swoimi postępowaniem utrwalimy w nim poczucie niższej wartości, przyswajanie wiedzy będzie przychodziło mu znacznie trudniej. Co należy więc czynić, aby zatrzymać rosnącą w postępie geometrycznym dysleksję? Przede wszystkim należy pamiętać, że zawsze jest czas, aby pomóc uczniom z dysleksją rozwojową. Diagnoza taka powinna być postawiona do końca okresu nauczania początkowego. To jest pierwszy krok do sukcesu. Kolejny etap to właściwe traktowanie ucznia i dziecka. Nie należy: Takie działania mogą podjąć rodzice i nauczyciele. Nie rozwiąże to jednak problemu. Konieczne jest zwiększenie liczby godzin w nauczaniu zintegrowanym tak, aby nauczyciel mógł więcej czasu poświęcić dziecku z dysleksją rozwojową. Wszystkie dzieci, niezależne od rodzaju zaburzeń, wymagają oddziaływań kompensacyjnych, które zrekompensowałyby ich niepowodzenia.
Opracowanie: Wyświetleń: 602
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |