AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Hanna Burek, Jolanta Dzbanuszek
Uroczystości, Scenariusze

"Znów niepodległa" - scenariusz akademii z okazji Święta Niepodległości

- n +

ZNÓW NIEPODLEGŁA

SCENARIUSZ AKADEMII
Z OKAZJI ŚWIĘTA NIEPODLEGŁOŚCI

Cele operacyjne:
- Dzieci znają ważniejsze wydarzenia historyczne na drodze do odzyskania niepodległości przez Polskę
- Kultywują tradycje patriotyczne
- Rozwijają swoje zdolności artystyczne (śpiew, recytacje, taniec)

Scenografia: duży napis 11.XI - znów niepodległa, duża flaga narodowa, stolik nakryty czerwonym i białym obrusem, wazon z białymi i czerwonymi tulipanami. Daty 1795, 1830, 1864, 1914, 11.XI.1918.

Rozpoczęcie - Polonez "Pożegnanie ojczyzny"- tańczą cztery pary. Wchodzi Dziewczyna (czarny strój)

Dziewczyna:
Święta miłości kochanej ojczyzny
Czują cię tylko umysły poczciwe
Dla ciebie zjadłe smakują trucizny
Dla ciebie więzy, pęta nie zelżywe
Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny
Gnieździsz w umysłach rozkosze prawdziwe
Byle cię można wspomóc, byle wspierać
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać

Chłopiec I:
Żegnaj nam, żegnaj droga kraino
Żegnaj nam, kraju kochany!

Chłopiec II:
Niech dzisiaj jeszcze krew i łzy płyną
Niech się upoją tyrany!

Dziewczynka I:
Krew i łzy zmogą wszelkie kajdany
Nędza i ucisk przeminą

Dziewczynka II:
Tymczasem żegnaj kraju kochany
Żegnaj nam biednych kraino!

Przy dźwiękach poloneza pary wychodzą.
Narrator:
Rok 1795, upadło powstanie kościuszkowskie pod ciosami wojsk trzech zaborców. Polska zniknęła z mapy Europy. Zaczął się długi okres niewoli.
Podejmowano kolejne próby zbrojnego odzyskania niepodległości.
Nadszedł rok 1830.

Wchodzą ułani (4 chłopców) - maszerują, chór śpiewa "Warszawiankę"

Chór:
Oto dziś dzień krwi i chwały
Oby dniem wskrzeszenia był.
W tęczę Franków Orzeł Biały
Patrząc, lot swój w niebo wzbił
I nadzieją podniecany
Woła do nas z górnych stron

Powstań Polsko, skrusz kajdany
Dziś twój tryumf, albo zgon
Hej, kto Polak na bagnety,
Żyj swobodo, Polsko żyj,
Takim hasłem cnej podniety
Trąbo nasza, wrogom grzmij

Ułan I:
Do broni bracia, do broni
Oto ludu zmartwychwstanie
Z ciemnej pognębienia toni, z popiołów Feniks nowy
Powstał lud- błogosław Panie
Niech grzmi pieśń jak w dzień godowy

Ułan II:
Bogarodzico, Dziewico słuchaj nas Matko Boża
To ojców naszych śpiew
Wolności błyszczy zorza, wolności bije dzwon,
Wolności rośnie krzew.

Wchodzą cztery dziewczynki. Ułani i dziewczynki tańczą w rytm piosenki "Przybyli ułani"

Chór:
Przybyli ułani pod okienko
Przybyli ułani pod okienko
Pukają, wołają: Puść panienko
! Za nami piechoty pełne błonie (bis)

O Boże, a cóż to za wojacy (bis)
Otwieraj, nie bój się, to Czwartacy (bis)
Przyszliśmy napoić nasze konie (bis)
Pukają, wołają: Puść panienko

Ułan III:
Bywaj dziewczę zdrowe ojczyzna mnie woła!
Idę za kraj walczyć wśród rodaków koła.
I choć przyjdzie ścigać jak najdalej wroga
Nigdy nie zapomnę, jak mi jesteś droga.

Ułan IV:
Po cóż ta łza w oku, po cóż serca bicie?
Tobiem winien miłość, a ojczyźnie życie!
Pamiętaj żeś Polka, że to za kraj walka
Niepodległość Polski to twoja rywalka

Dziewczynka III:

Czuję to, bom Polka! Ojczyzna w potrzebie
Nie pamiętaj o mnie, nie oszczędzaj siebie

Dziewczynka IV:
Kto nie zna jej cierpień i głos jej przytłumi
Niegodzien miłości i kochać nie umie

Narrator:
Także powstanie listopadowe upadło, a liczna rzesza bojowników o wolność
Rozpierzchła się po świecie. Nie przestali jednak być Polakami, nie przestali
do kraju.

Chór:
Śpiewa ci obcy wiatr, tułaczy los cię gna, lecz serce tęskni.
Bo gdzieś daleko stąd, został rodzinny dom, tam jest najpiękniej.
Tam właśnie teraz rozkwitły kwiaty: stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki.
Pod polskim niebem, w szczerym polu wyrosły, ojczyste kwiaty
W ich urodzie, zapachu jest Polska. (bis)

Dziewczyna:
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów nieba - tęskno mi Panie!
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą popsować gniazdo na gruszy bocianie
Bo wszystkim służą - tęskno mi Panie!
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony są jak odwieczne Chrystusa wyznanie
Bądź pochwalony - tęskno mi Panie!

Narrator:
Dlatego, nie minęło wiele czasu i znów wybuchła walka o niepodległość.
Nadszedł rok 1863.

Ułani wstają, maszerując ustawiają się w szeregu. Chór śpiewa "Rozkwitały pąki
białych róż"

Chór:
Rozkwitały pąki białych róż
Wróć Jasieńku, z tej wojenki wróć
Wróć ucałuj, jak za dawnych lat
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat (bis)

Już przekwitły pąki białych róż
Przeszło lato, jesień, zima już
Cóż ci teraz dam, Jasieńku hej
Gdy z wojenki wrócisz do
Dziewczyny swej (bis)

Ułan I:
Wśród styczniowej nocy
W kuźni słychać głosy
Zanim wstanie ranek
Kuć trzeba nam kosy

Ułan II:
Powstanie styczniowe
To smutne powstanie
Za udział w rozruchach
Karą jest zesłanie.

Ułan III:
Więc Sybir...
Majątków ziemskich konfiskata
I tak wielu synów
Do domu nie wraca

Chór:
Jasieńkowi nic nie trzeba już
Bo mu kwitną pąki białych róż W
Tam pod jarem, gdzie w wojence padł
Wyrósł na mogile białej róży kwiat (bis)

Nie rozpaczaj lube dziewczę me!
polskiej ziemi nie będzie mu źle!
Policzony będzie trud i znój
Za ojczyznę poległ ukochany twój!

Narrator:
Zdawało się, że po tym najtragiczniejszym z powstań - styczniowym, nadzieja na odzyskanie wolności zupełnie zgaśnie. Dlatego poeci wzywali:

Chór:
Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera

Miejcie odwagę nie tę jednodniową
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska
Lecz w tę co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć z swego stanowiska

Miejcie odwagę nie tę tchnącą szałem
Która na oślep leci bez oręża
Lecz tę co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża

Przestańmy własną pieścić się boleścią
Przestańmy ciągłym lamentem się poić
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić

Lecz nie przestańmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość
Do nas należy dać im moc i zbroję
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość.

Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera

Wchodzi matka i dziecko.
 
Matka:
Kto ty jesteś?
Jaki znak twój?
Czym twa ziemia?
Czym zdobyta?
Coś ty dla niej?
Coś jej winien?
Czy ją kochasz?
A w co wierzysz?
Dziecko:
Polak mały.
Orzeł Biały.
Mą Ojczyzną.
Krwią i blizną.
Małe dziecię.
Oddać życie.
Kocham szczerze.
W Polskę wierzę.
Ułani, dziewczynki, matka, dziecko stają na baczność.

Dziewczynka IV:

Nie rzucim ziemi skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy.
Polski my naród, polski lud, królewski szczep Piastowy.
Nie damy by nas gnębił wróg. Tak nam dopomóż Bóg.

Do krwi ostatniej kropli z żył bronić będziemy Ducha
Aż się rozpadnie w proch i pył krzyżacka zawierucha
Twierdzą nam będzie każdy próg. Tak nam dopomóż Bóg.

Narrator:
Nadszedł jednak czas, gdy zaborcy znaleźli się po przeciwnych stronach barykady. Nadchodząca wojna światowa była przez Polaków traktowana jako szansa na odzyskanie wolności.

Wchodzą żołnierze. Chór śpiewa "Legiony"

Chór:
Legiony to żołnierska nuta
Legiony to żołnierski los
Legiony to rycerska buta.
Legiony to ofiarny stos.

My, Pierwsza Brygada strzelecka gromada
na stos, rzuciliśmy
nasz życia los, na stos, na stos

Chłopiec I:
Rozdzielił nas mój bracie
Zły los i trzyma straż
Chłopiec I:
Rozdzielił nas mój bracie
Zły los i trzyma straż
W dwóch wrogich sobie szałasach
Patrzymy sobie w twarz.

W okopach pełnych jęku
Wsłuchani w armat huk
Stoimy na wprost siebie
Ja - wróg twój, ty - mój wróg.

Chłopiec II:
Zaledwie wczesnym rankiem
Armaty zaczną grać
Ty świstem kul morderczym
O sobie dajesz znać

Las płacze, ziemia płacze
W pożarach stoi świat
A ty wciąż mówisz do mnie
To ja, twój brat, twój brat.

Chłopiec III:
A gdy mnie z dala ujrzysz,
Od razu bierz na cel
I do polskiego serca
Moskiewską kulą strzel.

Bo, wciąż na jawie widzę
I co noc mi się śni
Że ta co nie zginęła
Wyrośnie z naszej krwi.

Chór:
O ile mąk, ile cierpienia
O ile krwi, wylanych łez
Pomimo to nie ma zwątpienia.
Dodawał sił wędrówki kres.

My, Pierwsza Brygada strzelecka gromada
na stos, rzuciliśmy,
nasz życia los, na stos, na stos

Krzyczeli żeśmy stumanieni
Nie wierząc nam, że chcieć- to móc
Laliśmy krew osamotnieni.
A z nami był nasz drogi Wódz.

My, Pierwsza Brygada strzelecka gromada
na stos, rzuciliśmy
nasz życia los, na stos, na stos

Narrator:
Dzięki męstwu swoich synów Polska wyszła zwycięsko z tych zmagań,
i 11.XI.1918r. po 123 latach niewoli znów pojawiła się na mapie,
znów stała się państwem liczącym się w Europie.

Na scenę wchodzą wszyscy.

Chór:
Jak długo w sercach naszych choć kropla polskiej krwi
Jak długo w sercach naszych ojczysta miłość tkwi
Stać będzie kraj nasz cały, stać będzie Piastów gród
Zwycięży Orzeł Biały, zwycięży polski lud.
Jak długo na Wawelu, Zygmunta bije dzwon
Jak długo z gór karpackich rozbrzmiewa polski ton.
Stać będzie kraj nasz cały, stać będzie Piastów gród
Zwycięży Orzeł Biały, zwycięży polski lud.

Dziewczyna:
Bez tej miłości, można żyć
Mieć serce suche jak orzeszek
Malutki los naparstkiem pić
Z dala od zgryzot i pocieszeń.
Na własną miarę znać nadzieję
W mroku kryjówkę sobie uwić
O blasku próchna mówić dnieje
O blasku słońca nic nie mówić..

Ziemio ojczysta, ziemio jasna
Nie będę powalonym drzewem
Codziennie mocniej w ciebie wrastam
Radością, smutkiem, dumą, gniewem
Nie będę jak zerwana nić,
Odrzucam pusto brzmiące słowa
Można nie kochać cię i żyć
Ale nie można owocować

Dziewczynka V:
Jest takie miejsce u zbiegu dróg
Gdzie się spotyka z zachodem wschód.
Nasz pępek świata, nasz biedny raj
Jest takie, miejsce taki kraj.

Dziewczynka VI:
Nad pastwiskami ciągnący dym
Wierzby jak mary w welonach mgły
Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj
Jest takie miejsce, taki kraj.

Dziewczynka VII:
Nadziei uczą ci co na stos
Umieli rzucić swój życia los
Za ojców groby, za trzeci maj,
Jest takie miejsce, taki kraj.

Dziewczynka VIII:
Z pokoleń trudów, z ofiarnej krwi
Zwycięskiej chwały nadejdą dni,
Dopomóż Boże i wytrwać daj
Tu nasze miejsce, tu nasz kraj.

Wszyscy:
Dopomóż Boże i wytrwać daj
Tu nasze miejsce, tu nasz kraj.

Narrator:
Baczność! Do hymnu!

Wszyscy:
Jeszcze Polska nie zginęła
Póki my żyjemy...... (3 zwrotki)


Literatura:
1.E. Gałczyńska i Z. Graczyk "Uczcijmy wierszem i piosenką"
Wyd. Korepetytor Płock 1994
2.Anna Kurnicka "Scenariusze przedstawień szkolnych"
Oficyna Wydawnicza Impuls Kraków 1998
3.Krystyna Lenkiewicz "Wybór wierszy okolicznościowych"
WsiP Warszawa 1999
4.C.K.Norwid "...lecz ty spomnisz, wnuku"
Nasza Księgarnia Warszawa 1985
5."Pójdę do nieba piechotą" - śpiewnik pielgrzymkowy
Wydawnictwo Pallottinum, Ołtarzewo 1993
6.Śpiewniczek - Piosenki harcerskie i turystyczne
Wybór piosenek i opracowanie gitarowe Bogdan Marcinkiewicz Warszawa 1982
7. "O mój rozmarynie" - Śpiewnik 1914-1939
Wybór i opracowanie Marek Sart Wydawnictwo Muzyczne Fuga Warszawa 1988

Opracowanie: Hanna Burek
Jolanta Dzbanuszek

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 5459


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.