Katalog

Dorota Lis
Język polski, Scenariusze

"Śpieszmy się kochać ludzi" - program poetycko-muzyczny poświęcony twórczości ks. Jana Twardowskiego

- n +

"Śpieszmy się kochać ludzi"

Montaż poetycko-muzyczny poświęcony twórczości księdza Jana Twardowskiego


Recytator I
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
(Śpieszmy się)

Recytator II
Człowiek żyje wśród ludzi, ale często towarzyszy mu samotność.
Pragnie bliskości drugiego człowieka, ale nieraz
w pogoni za szczęściem nie zauważa, jak ono go mija.

Recytator III
Kiedy na miłość niecierpliwie czekasz
pomiędzy dzwonkiem a otwarciem drzwi
czasem wepchnie się kurczak za chudy na rosół
opluje deszcz

nie kracz
jeszcze podziękujesz Bogu
gdy przyjdzie tylko pies
(Czekanie)

Recytator IV
Ksiądz Jan Twardowski: wspaniały poeta, dzielny żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, absolwent polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, po wojnie duszpasterz szkół dla dzieci upośledzonych

Recytator II
Nie wierzyć w siebie większego od siebie
w śmierć mniejszą od śmierci
w to że można zachorować na grzech
w to że samotność jest zła jeżeli się przed nią ucieka
w to że czas krzyczy na całe gardło ale go nie słyszysz albo udajesz greka
siedzisz smutny jak Stańczyk w Hołdzie Pruskim oparty na flecie
nie wierzysz w nic
ale dlaczego się boisz
(Dlaczego)

Recytator I
Kochał-ale nikt go nie chciał
spieszył się-nikt na niego nie czekał
kołatał-kto inny otwierał
biegł z sercem-droga się urwała
jeszcze tęsknił za kimś przez furtkę ogrodu

nie chce nie dba żartuje
wróżyli mu z liści

było pusto wkoło
jakby świat powiedział
na wieki wieków amen
już tylko przez grzeczność
(Święty gapa)

Recytator II
Człowiek wśród milionów, a Bóg...

Recytator V
Dziwią się kuropatwy co chodzą parami
wszystkie na plotki schodzące się wrony
lipcowe gwiazdozbiory Rak i Lew na niebie
panny po ślubie co nie chcą być same
filozof z bzikiem bo nie znalazł żony
bekas co gwiżdże stale dwie sylaby
dziwi się księżyc sam na sam ze sobą

że Bóg jest jeden
i nigdy samotny
(Zdziwienie)

Recytator II

Śpieszmy się kochać ludzi takimi, jakimi są, ponieważ tak szybko odchodzą.

Recytator VI
Żyrafo dryblasie z trójkątną główką
jamniczko z poczwórnym platfusem
wielbłądzie kulfonie
mrówko widoczna przez lupę
kaczko płaskonosa
dziobaku nietypowy co wyłazisz z jaja
czaplo pięknie krzywa
nas grzeszników
na dachu podtrzymaj
tyle pokrak bez winy
(Prośba)

Recytator VII
Dziękuję ci że nie jest wszystko tylko białe albo czarne
za to że są krowy łaciate
bladożółta psia trawka
kijanki od spodu oliwkowozielone
dzięcioły pstre z czerwoną plamą pod ogonem
pstrągi szaroniebieskie
brunatno fioletowa wilcza jagoda
złoto co się godzi z każdym kolorem i nie przyjmuje cienia

policzki piegowate
dzioby nie tylko krótkie albo długie
przecież gile mają grube a dudki krzywe
za to
że niestałość spełnia swe zadania
i ci co tak kochają, że bronią błędów
tylko my chcemy być wciąż albo-albo
i jesteśmy na złość stale w kratkę
(Podziękowanie)

Śpiew I i II zwrotki "Ballady" B. Okudżawy

Recytator II
Śpieszmy się kochać ludzi, Boga, świat i nie zastanawiajmy się, czy jest w tym jakiś sens lub pewna logika

Recytator VI
czasem to co nielogiczne prowadzi do wiary
gwiazda co spadła z nieba dla nikogo
zając co ma tylko strach swój na obronę
miłość do połowy
szczęście nieszczęśliwe
kucyk nadziei
i brudas który przyszedł ażeby powiedzieć
-tak zimno a Pan Jezus za lekko ubrany-
róża pomarszczona
łabędź wiosłujący tylko jedną nogą

za wielki Pan Bóg żeby wejść do głowy
(Nielogiczne)

Recytator VIII

Jezu który nie brałeś pióra do ręki
nie pochylałeś się nad kartką papieru
nie pisałeś ewangelii

dlaczego nie pisze się tak jak się mówi
nie pisze się tak jak się kocha
nie pisze się tak jak się cierpi
nie pisze się tak jak się milczy

pisze się trochę tak jak nie jest
(Pisanie)

Recytator IX
Co ty głuptasie wyrabiasz najlepszego
patrzysz przez mikroskop
na śmierć i miłość jednakowo ciemne
przykładasz ucho
szukasz ręką
chroboczesz klamką żeby otworzyć
choć serce wie co teraz a nie wie co potem
stajesz na głowie żeby udowodnić
zapalasz światło
wąchasz teologię
a trzeba
nie widzieć
nie słyszeć
nie dotykać
nie wiedzieć
i dopiero wtedy uwierzyć
(Przez mikroskop)

Recytator VII
Muzealne
oklaskiwane
piękne piękno jak oblizane sumienie

a tu chodzi boczkiem
byle jaki brzydal cierpienie
(Brzydal)

Recytator VIII

Nie ma miłości bez odpowiedzi
serce zostaje dalej choć odeszło
byle nie dla siebie
wtedy krowa pociesza ogonem
dwumetrowy goryl obejmuje goryla
koza pójdzie do kozy
jeż nie jeży się na jeżycę
komputer pyta koguta o godziny
bocian powróży nawet jedną bezpartyjną nogą
całują wszystkich nawet nikogo
a szczęście tak jak skrzypce im starsze tym młodsze
(Szczęście)

Recytator II
Śpieszmy się kochać ludzi i bądźmy szczęśliwi, że są wokół nas

Recytator I
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej

tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno
(Śpieszmy się)

Recytator IX
Myślisz-znowu się spóźnia
zaraz się obrażasz
marudzisz jak sikorka ta brzydsza bez czubka

kto miłości nie znalazł już jej nie odnajdzie
a kto na nią wciąż czeka nikogo nie kocha
martwi się jak wdzięczność że pamięć za krótka

miłość dawno przybiegła i uklękła przy nas
spokojna bo szczęście porzuciła ciasne
spróbuj nie chcieć jej wcale
wtedy przyjdzie sama
(Czekanie)

Recytator X
Nadzieja i rozpacz
radość i ból
niewiara i wiara
czas coraz szybszy
trwanie jak ciemność
to za daleko
i już niedługo
dom pełen bliskich
i bez nikogo
człowiek co szuka
anioł co nie wie

tak jak dwa jeże sobą zdziwione
szukają razem miejsca dla siebie
(Razem)

Recytator II
W swojej poezji i w życiu codziennym ks. Jan Twardowski emanuje wielkim optymizmem i radością. Pragnie dać ludziom nadzieję, że na świecie jest więcej dobra niż zła.
Poeta głosi, że humor oczyszcza świat z pesymizmu, uzdrawia i pokazuje pogodniejszą stronę życia.
Ks. Jan Twardowski zwany także "poetą uśmiechniętego Boga" w swoich utworach zwraca naszą uwagę na piękno świata, natury, wiary, Boga, dziecka.
Charakteryzuje go także bezceremonialne, często przepojone humorem mówienie o rzeczach ostatecznych.
A tak mówi sam o sobie:

Recytator XI
"Jestem szczęśliwym człowiekiem.
Nie doświadczyłem w życiu wielkiego zła. Miałem najlepszych rodziców, liczne rodzeństwo, spotykałem na swojej drodze dobrych ludzi. Dlatego w budzeniu nadziei w innych, walce z pesymizmem widzę swój sens życia jako księdza i człowieka."

Recytator II
Śpieszmy się kochać ludzi, nie narzekajmy wiele i nie bójmy się tej miłości

Recytator XII
Stale narzekamy
na dziurę w moście
na piąte koło u wozu
na dwa grzyby w barszczu
na kropkę bez i
na piłkę co łamie kwiaty
na szczęście bez dalszego ciągu
na to że nas nie widać
na to że wszyscy umierają a nie tylko niektórzy
na to jak bardzo wystarczy kochać żeby siebie zniszczyć

ale stale potrzeba tego co niepotrzebne
(Narzekania)

Recytator XI
Nie wierzysz-mówiła miłość
w to że nawet z dyplomem zgłupiejesz
że zanudzisz talentem
że z dwojga złego wybrać trzecie
w życie bez pieniędzy
w to że przepiórka żyje pojedynczo
w zdartą korę czeremchy co pachnie migdałem
w zmarłą co żywa pojawia się we śnie
w modnej nowej spódnicy i rozciętej z boku
w najlepsze najgorsze
w każdego łosia co ma żonę klępę
w dziewczynkę z zapałkami
w niebo i piekło
w diabła i Pana Boga
w mieszkanie za rok

Poczekaj jak cię rąbnę
to we wszystko uwierzysz
(Poczekaj)

Śpiew III i IV strofki "Ballady" B. Okudżawy

Recytator II
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą

Recytator XII
Aniele Boży Stróżu mój
ty właśnie nie stój przy mnie
jak malowana lala
ale ruszaj w te pędy
niczym zając po zachodzie słońca

skoro wygania nas
dziesięć po dziesiątej
ostatni autobus
jamnik skaczący na smyczy
smutek jak akwarium z jedną złotą rybką
hałas
cisza
trumna jak pałacyk

ładne rzeczy gdybyśmy stanęli
jak dwa świstaki
i zapomnieli
że trzeba stąd odejść
(Aniele Boży)

Recytator I
Powoli nie tak prędko
proszę się nie pchać
najpierw trzeba wyglądać na świętego ale nim nie być
potem ani świętym nie być ani na świętego nie wyglądać
potem być świętym tak żeby tego wcale nie było widać
i dopiero na samym końcu
święty staje się podobny do świętego
(W kolejce do nieba)

Recytator II
Wszyscy wiedzą, że każdy święty chodzi uśmiechnięty, więc podajemy lekarstwo dla złośnicy, która też z uśmiechem na twarzy może stać się kiedyś świętą..

Recytator VIII i recytator IV
Złośnico, ulecz samą siebie! Zaraz opowiem, jak pewna straszna złośnica sama siebie wyleczyła ze złości. Ktoś jej doradził, żeby spojrzała do lusterka, ile razy wybuchnie gniewem. Pewnego dnia wpadła w okropną złość, bo nie stało się tak, jak chciała. -Przejrzyj się w lusterku-powiedziano jej. Spojrzała do lusterka i zobaczyła:

Brwi jak wrona rozzłoszczona,
nos się skręcił w inną stronę.
Patrzy: co to za poczwara,
czy to ja, czy małpa stara?

Przestała się złościć, kiedy zobaczyła, że złość piękności szkodzi.
Jaki brzydki ten, kto się złości. Zapamiętaj sobie jeszcze taki wiersz:

Mówi potwór do potwora:
gdy się złościsz, mój potworze,
spojrzyj w lustro-to pomoże.
Tylko tak się, mój potworze,

Całkiem zmienić potwór może.
(Lekarstwo dla złośnicy)

Recytator II
Każdy dąży do świętości różnymi drogami i pewnie wszystkie one są dobre, ale przestrzegamy przed nieprzemyślanymi deklaracjami świętości

Recytator XI i recytator III
Będę mądry-obiecuje,
lecz w zeszycie przyniósł dwóje.
Nie chcę plotek-obiecuje,
znowu wujka obgaduje.
Być rozsądnym obiecuje,
łyka lody i choruje.
Ciocię kochać obiecuje,
znów jej jęzor pokazuje.
Być porządnym-obiecuje,
lecz skarpetek nie ceruje.
Jeść najpiękniej-obiecuje,
krem z talerza wylizuje.
Być na piątkę obiecuje,
lecz z piątego piętra pluje.
Być aniołem-obiecuje,
wszedł na stołek i wariuje.
Będę grzeczny-obiecuje,
lecz mamusi swej pyskuje.
Będę wdzięczny-obiecuje,
lecz dziadkowi życie truje.
Kochać ludzi-obiecuje,
koleżance nie daruje.
Piękne drzewa-deklamuje,
lecz gałęzią wymachuje.
Reperować obiecuje,
czego dotknie, to popsuje.
Być dentystą obiecuje,
zęby lalkom wyłamuje.
Iść do nieba obiecuje,
Matkę Bożą denerwuje.
(Obiecanki cacanki)

Recytator II
Wszyscy myślą, że wiedzą, jak żyć, co i kiedy mówić, z kim być, ale mało kto wie, że najlepszymi nauczycielami są... zakochani

Recytator V
Najmądrzejsi są zakochani, bo od nich dożo możemy się nauczyć. Ile uczymy się od nich dobroci!
Kiedyś urwał się guzik od wdzianka panny młodej. Od razu pan młody rzucił się jak bramkarz i w locie go przyłapał.
Kiedyś jeden płatek gerbery opadł z bukietu panny młodej, a już pan młody zerwał się i tak gwałtownie się nachylił, że pękły mu z trzaskiem szelki.
Kiedyś pana młodego ukuła igła z choinki i zaraz panna młoda, żeby dmuchać na bolący palec.
Od zakochanych można się nauczyć miłych słów: moja różo, moja cebulko, mój ty szczypiorku zielony.
Zakochani mówią tak jakby się uczyli tylko botaniki, a zagniewani-jakby się uczyli tylko zoologii, bo mówią: ty ośle, baranie, ty foko, ty byku.
Najlepsi nauczyciele-to zakochani.
(Zakochani)

Recytator II
Śpieszmy się kochać ludzi miłością tryskającą humorem i tą emanująca powagą, miłością, która upiększa życie i tą, co każe zatrzymać się i pomyśleć.

Recytator
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
Ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
Nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
Czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą (Śpieszmy się)
Śpiew piosenki "Biały krzyż"

Opracowanie:
Dorota Lis
Szkoła Podstawowa nr 1
Gdańsk

Wyświetleń: 3161


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.