|
|
Katalog Dorota Lis Język polski, Scenariusze "W zdrowym ciele zdrowy duch" - scenariusz o tematyce zdrowotnejW zdrowym ciele zdrowy duchSzlachetne zdrowie! Nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz. Zdrowia jako wielkiego daru od losu nie potrafią często docenić nie tylko ludzie, ale także i zwierzęta szczególnie te baśniowe. Nie zawsze dobrze znają one profilaktykę medyczną, a później miewają różne problemy ze zdrowiem.Zajrzyjmy do pewnej kociej rodziny, ich przyjaciół i zobaczmy, jak sympatyczne zwierzaki radziły sobie z dbałością o zdrowie na co dzień. Jeden mały kotek niezbyt chętni słuchał mamy, jaki tego będzie skutek, zaraz się przekonamy. Dostał kaszlu i dreszczy. Boli głowa i oczy, Nogi w błocie przemoczył. Kładzie mama koteczka Do ciepłego łóżeczka. Bierze syna za rączkę: "Oj, masz, kotku, gorączkę." Przyszedł tatuś wieczorem Z siwym panem doktorem. "Ratuj, panie doktorze, Bo synkowi wciąż gorzej!" Doktor synka opukał, Okularów poszukał I powiada: "Dam ziółka, Będzie zdrowy jak pszczółka. Dam i proszki na dreszcze, Niech przeleży dzień jeszcze, Ale lepsze niż proszki Są na dreszcze kaloszki." Wanda Grodzieńska Myślę, że wy, w przeciwieństwie do tego nieposłusznego kotka wiecie, jak należy ubierać się w chłodne, deszczowe lub mroźne dni. A grypy nie chwycicie. Drugi kotek zlekceważył inną ważną zasadę zdrowego stylu życia. Zamiast tryskać energią i zdrowiem, rozpoczął od powolnego tycia. I przyszedł kot doktor: - Jak się masz koteczku? - Źle bardzo - i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls poważnie pan doktor chorego I mówi z namysłem: - Zanadto się jadło, Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło, Źle bardzo... Gorączka! Źle bardzo, koteczku! Oj, długo, ty długo poleżysz w łóżeczku. I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta. Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta. A myszki nie można - zapyta koteczek - Lub z ptaszka małego choć parę udeczek? Broń Boże! Pijawki i dyjeta ścisła! Od tego pomyślność w jedzeniu zawisła. I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki Nie tknięte, z daleka pachniały mu myszki. Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę. Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę. I tak się z wami dziateczki stać może. Od łakomstwa strzeż Was Boże! Stanisław Jachowicz i wtedy zaczyna chwiać się piękna ciała linia. Jeszcze gorsza anoreksja bywa, gdy zbyt szybko pogody ducha i ciała ubywa. Żaden wtedy nie poradzi lekarz I "Gruba jestem" wciąż narzekasz. brat widelec - ona gruba, on chudzielec. Nie przybywał nic na wadze. Rzekła łyżka: - Ja ci radzę, zupki jedz, bo z zup się tyje. Popatrz jaką ty masz szyję! Wszystkie ci wystają kości. Długo tak zamierzasz pościć? - Nie chcę zup, bo ich nie znoszę. Jedz je sama, bardzo proszę! Dość już twego mam gadania. Ja jem tylko drugie dania! Tadeusz Śliwiak że myć trzeba się do czysta. Bo jak wiecie, brak czystości sprowadza bakterie, wirusy na nasze włości. Na włosach, paznokciach i skórze urządzają do harców najlepsze podwórze, więc lepiej niech częste mycie stanie się dla was przyjemnością, by ciągle się cieszyć zdrową skórą, ciałem i kością. Ale kotek o tym jeszcze nie wie i dlatego nie bierze przykładu z ciebie. Już nieszczęsna kocina komedię przy myciu rozpoczyna. Filuś: Ach, nieszczęsna ja kocina, Już się mycie rozpoczyna. Jedna panna gąbkę trzyma, W wodzie macza i wyżyma, Druga mnie pod boczki bierze, Nieszczęśliwe ze mnie zwierzę. Żuczek: Aj, aj, aj, aj. Gwałtu, rety! Tom się dostał w piękne ręce! Od tej rannej toalety Pewnie żyw się nie wykręcę... Jedna trzyma, druga myje... Aj, aj, aj, aj... ledwie żyję! Zosia: A pfe, kotku! pfe brudasku! Masz futerko pełne piasku! Umyć cię też muszę z brudu... Tyle pracy, tyle trudu, A ty wrzeszczysz, kotku bury, Jakby cię kto darł ze skóry. Julka: I ty, Żuczku, swawolniku Nie płacz, nie rób tyle krzyku! Dalej, prędko łeb i uszy... Ręcznik potem cię wysuszy. A to boskie z nim skaranie! Nie wrzeszczże tak, mości panie. Maria Konopnicka Przyjaciółka naszych kotków, która w przeciwieństwie do nich uwielbiała wodę, trafiła do doktora, który taką postawił diagnozę. Była słaba, Więc przychodzi do doktora I powiada, że jest chora. Doktor włożył okulary, Bo już był cokolwiek stary, Potem ją dokładnie zbadał, No, i wreszcie tak powiada: "Pani zanadto się poci, Niech pani unika wilgoci, Niech pani się czasem nie kąpie, Niech pani nie siada przy pompie, Niech pani deszczu unika, Niech pani nie pływa w strumykach, Niech pani wody nie pija, Niech pani kałuże omija, Niech pani nie myje się z rana, Niech pani, pani kochana, Na siebie chucha i dmucha, Bo pani musi być sucha!" Wraca żaba od doktora, Myśli sobie: "Jestem chora, A doktora chora słucha, Mam być sucha - będę sucha!" Leczyła się żaba, leczyła Suszyła się długo, suszyła, Aż wyschła tak, że po troszku Została z niej garstka proszku. A doktor drapie się w ucho: "Nie uszło jej to na sucho!" Jan Brzechwa Przecież żaba nie może stronić od wody Musi mieć skórę wilgotną, odwiedzać strumyki, hasać, gdy padają deszcze i wiele czynności wykonywać w wodzie jeszcze. I dla nas też ważna jest woda, bo ona na co dzień urody ci doda. Zbyt mało wody w naszym ciele, o tym chyba wiecie przyjaciele, powoduje zmęczenie i odwodnienie, a w drastycznym przypadku życia utracenie. Czysta woda zdrowia ci doda, a napoje gazowane są dla ciebie niewskazane. Kolejną ważną zasadą zdrowego żywienia szczególnie ucznia pracującego umysłowo jest aktywny wypoczynek. Można go realizować na sportowo, dyskotekowo, pop-rockowo. Ważne by ruszyć raz ręką, raz nogą. (aerobik)
Opracowanie: Wyświetleń: 3532
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |