AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Beata Bobulska
Wychowanie do życia w rodzinie, Artykuły

Rozumna miłość rodzicielska

- n +

Rozumna miłość rodzicielska

Miłość jest pierwszą rzeczą jakiej doświadczamy i uczymy się w życiu. Rodzice trzymając w ramionach noworodka, przytulają go, obsypują pieszczotami, uśmiechają się do niego, karmią, przewijają i w ten sposób pokazują mu jak bardzo go kochają. Później czytają mu bajki, poprawiają, tłumaczą wykazując się przy tym niezwykłą cierpliwością. Jednocześnie w swojej wyobraźni nakreślają kształt życia swojego dziecka, i obiecują sobie, że "mojemu dziecku musi być lepiej niż mnie". Dziecko rośnie rozwija się, jest radością rodziców, ich oczkiem w głowie, ciągle jest jednak traktowane przez bliskich jak mały chłopiec lub malutka dziewczynka. Rodzice często nie dostrzegają potrzeby zmiany w podejściu do swojego dziecka, przecież wraz z wiekiem zmieniają się potrzeby dziecka. O ile małe dziecko potrzebuje ciągłej troski ze strony swoich rodziców, o tyle wraz z wiekiem ujawnia się u dziecka potrzeba bycia coraz bardziej samodzielnym. Rozsądni rodzice czują potrzebę przeobrażania swojej miłości i sposobów jej okazywania. Coraz częściej jednak obserwuje się popadanie w skrajności, jedni wykazują się nadmierną troską, brakiem wymagań tłumiąc w ten sposób naturalną i spontaniczną potrzebę działania dziecka, inni z kolei stawiają swoim dzieciom zbyt wysokie wymagania, którym nie zawsze jest ono w stanie sprostać.

Miłość do dziecka powinna być miłością rozumną. Dać dziecku to czego potrzebuje na poszczególnych etapach swojego rozwoju, ale jednocześnie stawiać odpowiednie do jego poziomu wymagania - oto recepta na sukces twojego dziecka w dorosłym życiu. Ciągłe wyręczanie dziecka nawet, tego pięcioletniego, uczy go tylko postawy "to ja jestem pępkiem świata, wszyscy powinni spełniać moje zachcianki", a przecież każda matka i każdy ojciec pragną aby ich dziecko umiało sobie poradzić w dorosłym życiu, aby osiągnęło sukces. Trzeba zatem pozwolić dziecku na rozwój samodzielności. Już trzylatki pragną rozwijać swoją samodzielność, znane wszystkim "ja siama" czasem doprowadza rodziców do szału. Właśnie wtedy potrzeba wiele cierpliwości by nie tłumić tej naturalnej potrzeby samodzielności ale wspierać swoje dziecko w rozwoju tej cennej i przydatnej w życiu cechy. Ograniczanie samodzielności dziecka w tym okresie sprawia, że później nawet 10-letnie dziecko np. nie potrafi samo się ubrać jeśli nie ma przygotowanego ubrania. Wymagania względem dziecka powinny być uzależnione od jego wieku i możliwości i wraz z rozwojem dziecka powinny być zmieniane. Niektórzy rodzice np. ogromną surowością skłaniają dzieci do osiągania sukcesów szkole. One natomiast potrzebują gorącej zachęty, oraz pewności, że są ważniejsze od szkolnych wyników.

Kochający swoje dziecko rodzice powinni pamiętać, że prawdziwa miłość jest miłością wymagającą. Rodzina jest dla każdego człowieka miejscem gdzie uczy się samodzielności, odpowiedzialności a nade wszystko miłości. Stwórzmy naszym dzieciom klimat, w którym doświadczając rozumnej miłości swoich rodziców nauczą się samodzielności, odpowiedzialności za siebie i innych, przede wszystkim jednak nauczą się odnajdywać własne szczęści w szczęściu innych ludzi. Egoizm oto największy wróg ludzkiego szczęścia, bo czy sukces daje radość jeśli nie masz go z kim dzielić?

Pomyśl dziś matko i ojcze, kiedy twoje dziecko jest jeszcze małe, czego pragniesz dla swojego dziecka? chcesz aby było życiowym nieudacznikiem, który niczego nie potrafi dobrze zrobić i będzie za to winić ciebie, czy też pragniesz wychować życiowo mądrego człowieka, który będzie umiał stawić czoło przeciwnościom losu i chociaż teraz czasem się buntuje kiedyś będzie ci za to gorąco dziękować.

W środowisku rodzinnym często obserwuje się wiele ustępliwości, dość często zdarza się, że to już nie dzieci boją się swoich rodziców (tak naprawdę nie chodzi tu o strach lecz respekt dziecka ),ale rodzice boją się swoich własnych dzieci.

Pragnę więc jeszcze raz podkreślić konieczność stawiania wymagań oraz umiejętność stanowczego "nie" szczególnie w następujących sytuacjach:
- stanowcze "nie" dla kaprysów dziecka - trzeba dziecku niewiele nakazywać, ale jeśli się już to zrobiło trzeba wykazać się stanowczością, dla dobra własnego dziecka nie należy ustępować, ważne jest również aby oboje rodzice mieli wspólną strategię wychowania, jeśli jej nie ma dziecko szybko to wyczuje i wykorzysta sytuację.
- stanowcze "nie" dla kłamstwa, jeśli mały chłopiec nauczy się kłamać to z całą pewnością nic dobrego nie uda nam się z niego wydobyć, często bywa jednak, że sami rodzice uczą dzieci kłamstwa, np. "Jaś odbiera telefon, właśnie dzwoni ktoś z kim akurat nie chcemy rozmawiać zamiast podejść do telefonu i wyjaśnić sprawę, ojciec mówi Jasiowi aby powiedział, że nie ma go w domu". Jeśli sami nie będziemy umieli żyć w prawdzie nie nauczymy również tego naszego dziecka.
- stanowcze "nie" na zbyt wiele telewizji czy komputera. Chodzi nie tylko o negatywny wpływ nadawanych pozycji programowych czy gier komputerowych, które niejednokrotnie budzą niepokój, sprawiają, że dziecko staje się bardziej nerwowe a czasem nawet agresywne, ale również o szkodliwość dla zdrowia fizycznego - problemy ze wzrokiem wady postawy. Większość pozycji programowych serwowanych przez telewizję publiczną tak naprawdę jest bezwartościowych, bezwartościowych, a pokazywany świat jest albo odrealniony albo pokazany w sposób nieodpowiedni dla dziecka. Nawet bajki są obecnie "straszne", zamiast ludzi, zwierzątek pojawiają się wymyślne stwory, które mogą prawie wszystko.
- stanowcze "nie" dla żądań dziecka, jeśli damy wszystko wówczas nasza pociecha stanie się bezmyślnym konsumentem, będzie uznawać, że wszystko mu się należy,
a ponieważ wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc i żądania będą coraz większe. Jeśli będziemy spełniać każde żądnie dziecka musimy mieć świadomość, że nadejdzie taki czas, iż nie będziemy w stanie sprostać ty żądaniom i co wówczas zrobić, skoro wasze dziecko nie rozumie odmowy i nie potrafi z niczego zrezygnować.

Pierino Gelmini mówi: "To nie narkotyki zniszczyły życie naszych dzieci, ale to zniszczone życie popchnęło je w stronę narkotyków". Myślę, że warto się nad tym stwierdzeniem zadumać, szczególnie jeśli na wychowywanie nie jest jeszcze za późno.

Opracowano na podstawie:
- NICOLA DE MARTINI - "Wychowanie jest piękne", Wydawnictwo Salezjańskie, Warszawa 1996 r.
- THOMAS GORDON - "Wychowanie bez porażek", Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1991 r.
- JOSE LUIS MARTIN DESCALZO - "Dlaczego warto kochać", eSPe, Kraków 2000 r.

Opracowanie: Beata Bobulska

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 4781


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 3.33



Ilość głosów: 3

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.