PARYSOWY WYROK
(scenariusz klasowego przedstawienia przygotowanego na Dzień Teatru - kl. V)
Osoby: Eris, Hera, Atena, Afrodyta, Zeus, Parys, Hades, Apollo.
Muzy: Terpsychora, Talia, Polihymnia, Melpomena, Kaliope, Urania.
(Muzy i boginie stoją w pólkolu i śpiewają na melodię z filmu "Grek Zorba ", tańczą)
Gdy na świecie wichrów granie,
Na Olimpie ucztowanie.
Jedzą, piją, lulki palą,
Boskie sprawy omawiają.
Oprócz ziemskich boskie także,
Bo problemy maja ważne.
Boska rodzina, cała, zdrowa do zabawy już gotowa.
La, la, la,la, la, la......
(Śpiewając, zajmują miejsca przy stole. Rozpoczyna się sztuka)
(Uczta na Olimpie. Przy zastawionym stole siedzą boginie i bogowie. Jedzą ambrozję, piją nektar.Wznoszą toasty, śmieją się, cieszą, słowem panuje boski nastrój. Centralne miejsce przy stole zajmuje Zeus, po jego prawej stronie siedzi Hera, dalej Atena, Apollo, Hades, Afrodyta i inni bogowie. Ważne, aby aktorzy byli właściwie przebrani i posiadali takie atrybuty, które pozwolą widzom na identyfikację mitologicznych postaci)
Apollo: Wiecie, co! Prometeusz nadal jest przykuty do gór Kaukazu.
Zeus: Cierpi, bo wie, co zrobił. Musi być ukarany. Zresztą, nasze prawa są dobre i sprawiedliwe. Nabroił, okłamał mnie - najwyższego, wszechmocnego - mało tego - okradł mnie, więc musi pokutować.
Hades: Od wczoraj gościmy w Hadesie tego młodzieńca, Ikara. Biedak, tak nisko upaść!
Zeus: Mógł słuchać ojca. Znasz przysłowie "Kto nie słucha ojca, matki, ten ." O, kogo ja widzę... Czy mnie oczy nie mylą ?
(Wchodzi zła, wściekła, naburmuszona, obrażona Eris. W ręku trzyma koszyk, a w nim jabłka)
Eris: Tak, dobrze widzisz Zeusie!... i wy wszyscy... Tak to ja, we własnej osobie. Jestem Eris - córka Nocy. Kochani moi, kolejny raz nie zaprosiliście mnie na ucztę. Jecie sobie ambrozję, pijecie nektar, omawiacie sprawy boskie i ziemskie beze mnie? Który to raz z rzędu ?! Ale to się zmieni, mówię wam.
Atena: Moja droga siostro, nie zapraszamy cię na Olimp, bo jesteś wredna i podła. Gdzie sie pojawisz, tam, tam..kłótnie i waśnie. Jesteś boginią niezgody i stąd za wysokie Olimpu progi na twoje kłótliwe nogi.
Eris: Tak, tak, wy mnie popamiętacie! Oto rzucam na stół coś, co na dobre skłóci moje wredne siostry! Te dwie na literę "A" i tę jedną na literę "H".
(Eris rzuca na stół jabłko z napisem "Dla Najpiękniejszej", podnosi je Apollo i głośno czyta napis. Robi sie szum, hałas. Słychać):
- Ja jestem najpiękniejsza!
- Ja....
- Nie, to ja....
Eris: Kłócą się. Dobrze im tak. Doskonale, popsułam im zabawę. To za to, że nie zapraszaja mnie na Olimp!
Zeus: Boginie i bogowie, cisza. Nie przystoi szlachetnie urodzonym tak się zachowywać. Ja, wszechmocny i gromowładny Zeus, jestem sprawiedliwy i nie mogę rozstrzygać, która bogini jest najpiękniejsza, ponieważ jedną z kandydatek jest moja żona, Hera. Rozstrzygnie ten spór, z mojego boskiego rozkazu - człowiek. Wybrałem Parysa, młodego pasterza.
(Wchodzi Parys)
Eris: Słuchaj no, dobry człowieku. Oto trzy boginie : Hera - żona Zeusa, Atena - symbol mądrości i Afrodyta - bogini miłości. Powiedz, która z nich jest najpiekniejsza ?
Parys: Jaki trudny wybór ?
(Boginie obstapiły Parysa i kolejno szepcą mu do ucha)
Hera: Wybierz mnie, Parysie. Dam ci bogactwa, miasta, stada owiec, oliwne gaje. Będziesz najbogatszym człowiekiem.
Atena: Parysie, powiedz, że to ja... Sprawię, że będziesz najdzielniejszy, najmądrzejszy z ludzi. Zdobędziesz sławę po wsze czasy.
Afrodyta: Parysie, to ja, Afrodyta. Powstałam z delikatnej morskiej pianki i wiesz, co ci dam? Jak mnie wybierzesz, to zapoznam cię z fantastyczną, najpiękniejszą dziewczyną, ba... dam ci w prazencie najpiekniejszą dziewczynę świata - Helenę.
Parys: Jaki trudny wybór! Wszystkie piekne. Ale po co mi bogactwo, wszak jestem synem Priama, króla Troi i od zawsze jestem bogaty. Co mi po zbroi i odwadze - dzielny jestem od urodzenia i mam własną armię. Siedzę tu, na górze Ida, sam, jak ten palec, pasę stado, a ojciec jeszcze nie znalazł mi narzeczonej. Wiem, co zrobię .. Ciekawy jestem, jak wygląda ta piękna Helena?
(Po chwili - bierze jabłko iszarfę, podchodz do Afrodyty)
Parys: Oto najpiękniejsza.
Zeus: Parysowy wyrok musimy wszyscy uszanować. Ogłaszam wszem i wobec wynik pierwszych w dziejach świata wyborów miss. Najpiękniejszą została Afrodyta.
(Sztukę kończy przyśpiewka)
Gdy na świecie wichrów granie,
Na Olimpie ucztowanie.
Mają teraz problem taki
Wraca Odys do Itaki,
Cóż takiego on dokonał,
Że rozgniewał Posejdona......
La, la, la l a........
Opracowanie: Krystyna Wołągiewicz