AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Beata Motyka, 2017-05-09
Florynka

Uroczystości, Scenariusze

Scenariusz inscenizacji bożonarodzeniowej

- n +

„Bądźmy weseli jak w niebie anieli”

Konferansjer
Archanioł Michał
Archanioł Gabriel
Anioł Kierownik
Anioł Asystent 1
Anioł Asystent 2
Anioł Asystent 3
Izajasz
4 małe aniołki:
5 pasterzy:
3 królowie
Maryja
Józef

Konferansjer:
(uroczysta muzyka)
Od stworzenia świata Bóg mówił do ludzi, często posługując się aniołami. Posyłał ich z wiadomościami do ludzi lub zlecał zadania do wykonania na Ziemi. Trudno wyobrazić sobie historię zbawienia bez aniołów. Trudno też wyobrazić sobie radość oczekiwania, jakie musiało panować w Niebie w dniu Bożego Narodzenia, kiedy Boże obietnice miały się wreszcie wypełnić…A może jednak spróbujemy dzisiaj spojrzeć na Boże Narodzenie z….Nieba?








Scena I Witamy w Niebie
(konferansjer schodzi ze sceny, w tle muzyka do jakiejś wesołek kolędy, na scenę wbiegają 3 małe aniołki z miotełkami do kurzu o poduszkami-chmurkami, odkurzają i strzepują chmurki, kichając przy tym, wchodzą asystenci, dwóch dyskutuje o czymś zawzięcie, jednemu z nich ciągle przekrzywia się aureolka i musi ją poprawiać, trzeci asystent pomaga małym aniołkom, pokazując im co maja robić, głaszcze je w nagrodę po głowach, na końcu wchodzi kierownik, z etui na telefon przy pasku, podkładką w ręce)
Anioł Kierownik:
(absolutnie zajęty, rozmawia przez telefon, kiedy kończy rozmowę zza sceny przybiega do niego mały aniołek podaje telegram, i wybiega, kierownik skinieniem przywołuje asystenta i każe mu gdzieś biec z telegramem, nagle spogląda na widownię i mówi zaskoczony)
Ooo, witajcie! Witajcie w niebie! Jak widzicie jestem dosyć zajęty, więc mogę nie być tak dobrym gospodarzem jak chciałbym być. Trafiliście na zupełnie wyjątkowy wieczór, wszyscy jesteśmy zabiegani, ale nic w tym dziwnego, bo czeka nas dzisiaj coś niesamowitego.
(spogląda na zegarek) O! powinienem już być gdzie indziej! Ale gdzie??? (patrzy na podkładkę). Moi asystenci wszystko wam wytłumaczą. ( wybiega)
Asystent 1:
To co zobaczycie dzisiejszej nocy tak naprawdę zaczęło się wiele lat temu. Kiedy ludzie wybrali zło i zaczęli robić rzeczy, które Bogu się nie podobały, Bóg nie dał za wygraną i postanowił coś z tym zrobić. Jego plan jest bardzo prosty: zamierza wysłać Swojego Syna Jezusa, żeby stał się człowiekiem i nauczył ludzi jak mają żyć.
Asystent 2:
Ale to tylko część planu. Przede wszystkim chodzi w nim o to, Aby Jezus umarł za ludzi ponosząc karę na którą wszyscy ludzie zasługują. Tym sposobem, Bóg będzie mógł ofiarować wszystkim to, na co nie zasługują - wybaczenie, jeśli tylko będą chcieli je przyjąć. Prosty, ale mądry i odważny plan. A dzisiaj ten plan wchodzi w życie, ponieważ dzisiaj narodzi się Jezus.
Asystent 3:
(Wracając zza kulis)
Powiedz im, że tu jest Niebo, i że tutaj możemy wszystko. (podchodzi do widowni) Możemy was zabrać w podróż w czasie. Chodźcie, pokażę wam jak powiedzieliśmy o Planie Zbawienia prorokom. Ten plan tak nas ucieszył itak nie mogliśmy się go doczekać, że (jakby przyznając się do niewinnego przekrętu) odwiedzaliśmy ich od czasu do czasu uchylając rąbka tajemnicy tego, co dziś ma się wydarzyć.
Asystent 2:
(do Anioła 3 jakby udzielając nagany)
Czasem myślę sobie, że powiedzieliśmy im więcej niż powinniśmy. W zasadzie…powiedzieliśmy im …wszystko! O Betlejem, o dziewicy, o srebrnikach, śmierci za ludzkie grzechy, słowem – wszystko! Spójrz tam (wskazuje róg sceny): to jeden z naszych, zapowiada prorokowi Izajaszowi dzisiejszą noc, a było to 600 lat temu.
Scena II Proroctwo
(w tle pieśń „Spuśćcie nam na ziemskie niwy”, wchodzi Izajasz, uklęka nieco bokiem do publiczności, wznosi ręce i oczy ku Niebu, po chwili podchodzi do niego Anioł, wręcza mu zwój papieru, muzyka przycicha)
Archanioł Michał
Izajaszu, przekazuję ci wiadomość – ogłoś ją ludziom.
Izajasz: (rozwija zwój, podchodzi do publiczności i czyta, czytając jakby nabiera otuchy i zaczyna się lekko uśmiechać)
1 Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką;( …)
5 Albowiem Dziecię nam się narodziło,
Syn został nam dany(…)
Nazwano Go imieniem:
Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,
Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.
6 Wielkie będzie Jego panowanie
w pokoju bez granic
na tronie Dawida
i nad Jego królestwem,
które On utwierdzi i umocni
prawem i sprawiedliwością,
odtąd i na wieki (…)
Archanioł Michał
Oto Panna pocznie i porodzi Syna,
i nazwie Go imieniem Emmanuel.
Izajasz
(powtarzając za aniołem, jakby ucząc się na pamięć)
Oto Panna pocznie i porodzi Syna,
i nazwie Go imieniem Emmanuel
(anioł odchodzi, a Izajasz jeszcze raz spogląda na zwój i radosny wychodzi przez salę)






Scena III Zwiastowanie
(pieśń Archanioł Boży Gabryjel, w tle Maryja siedzi i coś szyje, Archanioł Gabriel podchodzi, pozdrawia ją z uśmiechem równo ze słowami piosenki, Maryja zastyga w przerażeniu patrząc na Anioła, wstaje i cofa się 2 kroki, kłania się aniołowi, a on wyciąga do Niej rękę , podchodzi, mówi słowami pieśni: nie bój się Maryjo…, Maryja skłania głowę i tak pozostaje, anioł odchodzi a po chwili Maryja, chwilę później wchodzi Asystent 1 z Gabrielem)
Asystent 1:
Witam ponownie! Sprawy nabrały tempa 9 miesięcy temu. Gabrielu, opowiedz, jak to było.
Gabriel:
Najpierw odwiedziłem Maryję. Powiedziałem jej że będzie miała dziecko o imieniu „Jezus” i że będzie ono Synem Bożym. Ta wiadomość zupełnie zaskoczyła Maryję, ale zgodziła się zostać matką Jezusa.
Później musiałem rozmówić się z Józefem. Był zaręczony z Maryją, ale tak go zmieszała widomość, że spodziewa się ona dziecka, że rozważał nawet odwołanie ślubu.
Wytłumaczyłem mu, że to będzie wyjątkowe dziecko i że powinien zaopiekować się Maryją. To dobry człowiek, cieszę się że to on został wybrany na Opiekuna Jezusa.
Asystent 1:
Masz rację – będą bardzo dobrymi rodzicami. Dodajmy tylko jeszcze, że wkrótce potem Maryja i Józef pobrali się a Dziecię Jezus wkrótce się narodzi. (wchodzi Kierownik w towarzystwie małego aniołka niosącego za nim aureolę, Kierownik rozmawia przez zestaw głośnomówiący, kończy rozmowę, zdejmuje słuchawkę i zakłada aureolkę, zwraca się do publiczności)
Kierownik:
Problem w tym, że nie mogą zostać w swoim domu w Nazarecie. Rzymianie chcą aby wszyscy wrócili do miast, z których pochodzą ich przodkowie, aby zrobić porządek z podatkami. Tak więc dzisiaj Maryja i Józef są w drodze do Betlejem. Jezus tam właśnie się urodzi, a naszym zadaniem jest dopilnować, Zwraca się do asystenta) żeby wszystko poszło jak należy.
(Dzwoni telefon, Archanioł zdejmuje aureolkę, podaje aniołkowi, zakłada słuchawkę, odbiera i rozmawia, po chwili:)
Kierownik:
W porządku, chłopaki. Wygląda na to, że zostali właśnie zlokalizowani niedaleko Betlejem. Niestety musimy już lecieć, jesteśmy potrzebni gdzie indziej.


Scena IV Zakwaterowanie
(energicznym krokiem wchodzi Kierownik, trzyma się za głowę i nią kręci, za nim przestraszeni wbiegają asystenci i małe aniołki, ustawiają się po stronie sceny przeciwnej do Kierownika, a ten zdenerwowany chodzi tam i z powrotem wygrażając aniołom i rozkładając bezładnie ręce )
Kierownik: Jak to??!! Jeden pokój miał zostać wolny dla małego Jezuska! Syn Boży narodzi się w stajni??!!! Było was trzech do zarezerwowania jednego marnego pokoiku! Gdzie moja komórka? Tylko nie to! (Próbuje złapać sygnał) Znowu nie ma zasięgu! Wszystko na mojej głowie!
Asystent 1: (do drugiego z wyrzutem)
Przecież kazałem Ci zrobić rezerwację!
Asystent 2: Przecież się nie rozdwoję, gwiazdą musiałem się zająć , bo traciła blask! (do trzeciego) Przecież cię prosiłem!
Asystent 3: A pokaz świateł dla pasterzy? Chciałem go najpierw dokończyć….Młodemu kazałem….. (pokazuje najmniejszego aniołka, ten w geście przerażenia łapie się za policzki i zaczyna szlochać, pozostałe 3 próbują go pocieszyć; Kierownik kładzie ręce pod boki i tupiąc spoglądają groźnie na Asystenta 3)
Asystent 3: No co???
Kierownik: Młodemu kazałeś?....(kiwając z rezygnacją głową na swoich asystentów podchodzi do „młodego” obejmuje go ramieniem i prowadzi na swoją stronę) . Czasu na Ziemi nie mogę cofnąć. Może Archanioł coś poradzi? Archaniele Michaleeeeee! Michaleeee!
(Słychać trzepot skrzydeł i wchodzi Michał, anioły kłaniają mu się)
Archanioł Michał
Wzywaliście mnie?! O co chodzi??
(kierownik przywołuje Asystenta 1, ten nieśmiało podchodzi do Archanioła i coś mamrocze pod nosem nie śmiąc spojrzeć na Archanioła)
Archanioł Michał
Głośniej, kochany, głośniej!
(asystent 1 wykrzykuje z desperacją w głosie)
Asystent 1
Dla Dzieciątka Jezus zabrakło miejsca w gospodzie!...(płaczliwym, łamiącym się głosem) Narodzi się w stajni!....( padając na kolana ukrywa twarz w dłoniach)


Archanioł Michał
Widzę, że nawet w anielskich głowach to się nie mieści. Nie do końca zrozumieliście, co przekazaliśmy prorokom. Syn Boży miał narodzić się w ubóstwie. A ubożej niż w stajni nie ma nigdzie.
(Anioły patrzą na Archanioła otwierając coraz szerzej oczy jakby zdając sobie z czegoś sprawę, kiwają głowami)
Asystent 2:
Więc stajenka to też jest część planu? Bóg Ojciec na to pozwoli?
(Archanioł w odpowiedzi tylko kiwa głową, głaszcze małe aniołki po głowach i odlatuje w trzepocie skrzydeł, anioły jakby nie mogąc wyjść z szoku słuchają kolędy).
Kolęda: Ach ubogi żłobie….

Scena V Pasterze
(Asystent 3 skrada się na skraj sceny za plecami pasterzy śpiących wokół ogniska, zwraca się do publiczności)
Asystent 3: A teraz czeka was niezła gratka! Popatrzcie na pasterzy i obserwujcie uważnie co się będzie działo! będzie naprawdę jasno!!
(zakłada okulary przeciwsłoneczne
Kolęda „ Północ już była”. (Pasterze wokół ogniska, reagują zgodnie z tekstem kolędy)
Anioł: Nie bójcie się! Mam dla was dobrą nowinę! Tam w Betlejem narodziło się dzieciątko, którym jest Mesjasz Pan. On przyniesie ludziom Zbawienie! Idźcie prędko aby go powitać!
(na scenę wybiegają anioły, szybko formują chórek, najwyższy staje z boku, Asystent porównuje wysokość głów i przestawia najwyższego do środka)
Kolęda: Gdy się Chrystus rodzi







Scena VI Mędrcy
(Pod koniec kolędy Menadżer odbiera telefon, odchodzi na bok, rozmawiając kręci głową z rezygnacją, i gestykuluje jakby coś tłumaczył)
Kierownik:
Dobrze, pozwólcie, że wytłumaczę, co się teraz dzieje. Jakiś czas temu wysłaliśmy gwiazdę ze wschodu i jacyś Mędrcy, po długich naradach i wertowaniu proroctw, na szczęście doszli do wniosku, że wysłaliśmy im wiadomość o narodzeniu Jezusa. Wyruszyli więc podążając za gwiazdą tak, jak chcieliśmy, żeby, jak chcieliśmy, dotrzeć do Betlejem i uwielbić Dzieciątko Jezus. Tyle tylko, że…Zgubili się!!! Czy jesteście w stanie to pojąć??!! Zgubili się!! (pokazuje obiema rękami na gwiazdę i rozkłada je kiwając głową w totalnym braku zrozumienia). Mieli tylko podążać za Gwiazdą. A co gorsza, wpadli po drodze do Króla Heroda zapytać go o drogę. Króla Heroda!!! Ten gość to diabeł wcielony, możecie być pewni, że teraz nie będzie siedział z założonymi rękami. Trzeba działać szybko.
(Dmucha w gwizdek i przybiegają dwa aniołki).
Chłopaki, mamy problem
Asystent 1: Tak, Tak, już słyszeliśmy i nawet mamy plan.
Asystent 2: Doradcy Heroda skierują Mędrców do Betlejem, a kiedy ci oddadzą cześć Dzieciątku… Ostrzeżemy ich…
Asystent 3: We śnie oczywiście..
Asystent 2: Aby nie wracali do Jerozolimy, ale inną drogą wrócili do swojej ojczyzny. A Józefowi nakażemy….
Asystent 3: Też we śnie…
Asystent 2: Żeby uciekał z Maryją i Jezusem do Egiptu. Herod na pewno będzie chciał się pozbyć nowego Króla.
Kierownik: A świątynia? Nie zapomnieliście, że rodzice muszą Jezusa zabrać po urodzeniu do Świątyni?
Asystent 1: Będzie na to czas! Herod nie wie tak naprawdę, kogo ma szukać, więc nieprędko znajdzie.
Kierownik:No, niech będzie ten wasz plan. Dam wam szansę! Ale ostatni raz! Tylko niczego nie zepsujcie!
Kolęda: Mędrcy Świata
(królowie wychodzą z tyłu sali i zmierzają środkiem do stajenki, na scenie przystają, rozglądają się po niebie, rozkładają ręce, nagle jeden krzyczy
Tam! Chodźcie tędy! I pozostali Królowie idą za nim, wychodzą przez salę)


Scena VII W stajence
(Światła się zapalają , szopka, Pasterze przychodzą, składają pokłon i dary , aniołki wokoło zachwycają się Jezusem i uśmiechają do niego, cztery małe tańczą w koło, nagle uciekają i chowają się za większe anioły, bo nadchodzą królowie i składają pokłon, aniołki śpiewają, a małe znowu tańczą:
Kolęda: Z narodzenia Pana

Kierownik: To właśnie wydarzyło się w pierwsze Boże Narodzenie. Przez jakiś czas będziemy bardzo szczęśliwi, wniebowzięci jak mówią ludzie. Bóg przyszedł na ziemię w ludzkiej postaci, jako małe Dzieciątko.
Asystent 1: Później radość pomiesza się ze smutkiem i bólem, bo kiedy Jezus dorośnie, namówiony przez Żydów rzymski namiestnik skaże Go na ukrzyżowanie. Ale to również będzie część planu – planu zbawienia ludzi.
Asystent 2: Ale teraz czeka nas jeszcze wiele pracy. Musimy pomóc Maryi , Józefowi i Dzieciątku Jezus wydostać się z Betlejem i dotrzeć bezpiecznie do Egiptu.
Asystent 3: Anioł zawsze ma pełne ręce roboty!

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 0


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.