|
|
Katalog Anna Zdunek, 2016-07-22 Pleszew Język angielski, Scenariusze Przedsawienie polosko angielskie czerwony kapturekWitamy wszystkich gości na naszej uroczystości Oj będzie się działo Welcome All visitors to a celebrations. Oh It will be happen Melodia z wędrówki po lesie ( kaseta Czerwony kapturek) Narrator: Czerwony Kapturek, to imię dziewczynki, co miała czapeczkę w kolorze malinki. Babunia ją szyła całymi nocami, dobrała najlepszy, czerwony aksamit. Czerwony kapturek śpiewa piosenkę: „Nie Mruczek, nie Burek, Nie jeż, nie ptak Czerwony Kapturek To ja zwie się tak.....” Narrator: Wszyscy kochali Czerwonego Kapturka A najbardziej babcia, Która mieszkała za lasem. Pewnego dnia mama powiedziała: Mama: Był gajowy u mnie z wieczora, Przyniósł wieści, że babcia jest chora. Trzeba szybko jej zanieść lekarstwa, Ja nie mogę zostawić gospodarstwa. Muszę kota napoić, Muszę kozę wydoić I przegotować mleko To przecież niedaleko! Skocz do babci Czerwony Kapturku Masz w koszyczku smakołyki, lekarstwa i flaszeczkę wina. Czerwony Kapturek: Dobrze mamusiu. Ok, mummy. Mama: Tylko pamiętaj – idź prosto do babci Przez las jak ta ścieżka. Nie zbaczaj z drogi Bo tam w borze wilk mieszka Wilk okrutny i srogi! Słuchaj mojej przestrogi. Czerwony Kapturek; Nie martw się mamusiu, będę trzymać się dróżki. Narrator: Dziewczynka szła drogą przez las, Rozglądając się uważnie na wszystkie strony. Ach! Ile wokół było ciekawych rzeczy! Tu ptak zaśpiewał, tam wiewiórka przeskoczyła z gałęzi na gałąź. Wkrótce Czerwony Kapturek zapomniał o przestrodze mamy. Ptaszki: Ćwir, ćwir, ćwir Gil: Piu, piu! Fiu, fiu Tu gil Czerwony Kapturku. Uważaj, tu bór, tu las, tu wilk. Ćwir, ćwir, ćwir Jemiołuszka: Wilk, by cię chętnie zgryzł, I wilk i każdy zwierz. Spiesz się dziewczynko, spiesz. Czerwony Kapturek: Ach – jakie piękne kwiatki! Uzbieram bukiecik, babcia się ucieszy. A tu jakie pyszne jagody i poziomki – mmm, mmm, pycha. What a beautiful flowers!Grandma will be happy! What’s deliciou berries and starwberries….munch, munch Narrator: Las stawał się coraz gęstszy i coraz ciemniejszy..... Wtem zza krzaków wyskoczył wilk! Wilk: Witam cię mój prześliczny czerwony kapturku. Nie bój się moich ząbków i moich pazurków. Oczernili mnie ludzie przed tobą A ja jestem niewinną osobą. Ja wywodzę się z takich wilków Co nie krzywdzą nawet motylków. Ja mięsa po prostu nie trawię Poprzestaję na jagodach i trawie. - A co niesiesz w koszyczku dziewczynko pyzata? Czerwony Kapturek: Placuszek dla babci i winko na katar. Bo babcia jest chora i czeka od rana. Cake form grandma and wine for cold .Grandma is iill and she’s waiting for me. Wilk: A gdzie mieszka babunia kochana? Czy można adresik? Where’s grandma lives? Wht’s address? Narrator: Wilk wyjął wilkopis i wilczy notesik. Zapomniał Kapturek o mamy przestrodze I wyznał: Czerwony Kapturek: Babcia ma domek przy drodze. Babcia czeka od godzin już kilku Muszę lecieć, pa -pa, panie wilku. Wilk: No to spiesz się Czerwony Kapturku. So, run fast Little Red Riding Hood Narrator: Wilk pognał do babci czym prędzej na skróty. Bo zawsze był chudy i bardzo chciał utyć Mknął szybko, borem, lasem Tak podśpiewując basem: Piosenka wilka: W las dam nurka i Kapturka Sprytnie zmylę. W mą pułapkę złapię babkę Już za chwilę. Gdy w brzuchu burczy, Dostaję kurczy I jem wszystko, że aż furczy, Taki ze mnie wilk! Drzewa: Szszszszszszszsz – zaszumiały smutne drzewa. Zwierzęta: Co to będzie? Co to będzie? – powtarzały zwierzęta w lesie. (lis, zając) What it will be?? What it will be? Narrator: Babunia z wełenki i włóczki Robiła już drugą czapeczkę dla wnuczki. Wilk stanął przed chatką i w drzwi załomotał Babcia: Kto to puka i czego tu szuka? Who’s knocking? Wilk: To ja – Czerwony Kapturek Przyniosłam placuszek. It’s me – Red Riding Hood. I have a cake for you. Babcia; To wejdź, odpinam łańcuszek. Come in Wilk: Witaj babciu kochana. Hello dear grandma! Piosenka wilka; Moim wrogom dzisiaj srogą Dam nauczkę, Bo mam chrapkę i na babkę I na wnuczkę Gdy w brzuchu burczy Dostaję skurczy i jem wszystko, że aż furczy Taki ze mnie wilk! Narrator: Wilk wszedł na paluszkach do izby wolniutko I chaps .....połknął babcię z jej ręczną robótką. Na łeb sobie wcisnął czapeczkę babciną Raz mlasnął i zasnął pod babci pierzyną. Spał niby i nie spał Otwierał wciąż ślepia. Raz jedno, raz drugie w otwarte drzwi wlepiał. Tymczasem........... Czerwony Kapturek zbliża się do domku babuni i śpiewa: Piosenka Czerwonego Kapturka: „Pobiegnę na wzgórek A las mi tak gra Czerwony kapturek to ja właśnie ja.” Czerwony kapturek: O już chatka babuni, Co się dzieje u niej? A to co? Na dachu wiewiórka Rzuca we mnie orzechy...... Może właśnie z uciechy? Wiewiórka: Nie wchodź Kapturku do środka. Tam złego wilka spotkasz! Narrator: Czerwony Kapturek nie posłuchał rady wiewiórki I zapukał do drzwi. Wilk: Kto tam? Who’s there? Czerwony Kapturek: To ja Czerwony kapturek It’s me Little Red Riding Hood Wilk; Wejdź wnusiu kochana, Jestem bardzo słaba. Narrator: Czerwony Kapturek do chatki wszedł śmiało I patrzy – coś z babcią dziwnego się stało. Czerwony Kapturek; Ojej, dlaczego babuniu masz oczy tak duże? Oh grandma, why do you have such big eyes? Wilk: By lepiej cię widzieć, gdy nawet je zmrużę. To better see you Czerwony Kapturek: A czemu masz uszy tak wielkie nad podziw? Oh grandma, why do you have such big ears? Wilk: By lepiej cię słyszeć, gdy ścieżką nadchodzisz. To better hear you. Czerwony Kapturek: Lecz ząbków babuniu tak dużych nie miałaś. Oh grandma, why do you have such big teeth? Wilk: Mam duże, bo zaraz cię zjem moja mała. I have big teeth because I eat you Narrator: Wilk połknął Kapturka i siorbnął herbatki I zasnął i chrapnął, aż tynk spadł z chatki. Nadchodzi Gajowy Piosenka: Przez lasy przez dąbrowy wędruje Gajowy Narrator: Koło domu przechodził leśniczy, Co przybył do lasu, by drzewa policzyć Usłyszał chrapanie, co trzęsło chatynką Więc wstąpił i patrzy – śpi wilk pod pierzynką. Gajowy: Hej, wilku bury! Ręce do góry! Coś zrobił z babcią i Czerwonym kapturkiem? Oddawaj je, bo ci szyję, Kulami zaraz przeszyję. Wilk: Litości panie gajowy. Gajowy: O litości nie ma mowy! Będziesz miał wilku nauczkę Oddawaj babcię i wnuczkę! Narrator: Leśniczy miał strzelbę tak zwaną pif – pafkę Prawdziwą, myśliwską, nie jakąś zabawkę. Pif – pafnął z tej strzelby do wilka z dwóch rurek Już babcia jest wolna i mały Kapturek. Babcia nawet uzdrowiona Czerwonego Kapturka chwyciła w ramiona I tak się całowały, ściskały, cieszyły, Potem się gajowemu na szyję rzuciły. Nasz dzielny leśniczy za męstwo w podzięce Usłyszał dziękuję sto razy lub więcej Babunia do stołu szybko nakryła I tak się przygoda szczęśliwie skończyła. A wiecie co z wilkiem się stało? Did you know what happend with Wolf? Wilk opuścić musiał knieje i zamieszkał w warszawskim ZOO... He left the forest and live in the Warsaw ZOO… Wyświetleń: 0
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |