AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Marzena Młynarowicz, 2015-08-03
lubaczów

Uroczystości, Scenariusze

„Wędrówką jest życie człowieka…” - scenariusz przedstawienia.

- n +


„WĘDRÓWKĄ ŻYCIE JEST CZŁOWIEKA…”

A: JAK TYLKO MAMA WRÓCI POWIEM JEJ, JAK BARDZO ŻAŁUJĘ WSZYSTKICH SŁÓW, KTÓRE WYPOWIEDZIAŁAM RANO BĘDĄC ZDENERWOWANA. NIE CZUJĘ SIĘ Z TYM DOBRZE. MAMA MIAŁA RACJĘ, ALE OCZYWIŚCIE ZAWSZE NAJPIERW MÓWIĘ, A POTEM MYŚLĘ… MAM NADZIEJĘ, ŻE MI WYBACZY… IDĘ POŁOŻĘ SIĘ NA CHWILĘ…(MONOLOG WEWNĘTRZNY)

KOM: ( burza muzyka) TEGO DNIA OLIWIA WRACAŁA Z PRACY WCZEŚNIEJ NIŻ ZAZWYCZAJ, ŚPIESZYŁA SIĘ NA RODZINNĄ UROCZYSTOŚĆ… NA ZEWNĄTRZ ROZSZALAŁA SIĘ BURZA…
(muzyka –kraksa samochodowa) – CHWILA, NIEUWAGA ZDECYDOWAŁA, ŻE ZMIENIŁO SIĘ WSZYSTKO…

KOM: MIJA ROK… /KAŚKA PRZYBIEGA ZE SZKOŁY, BIEGNIE W STRONĘ OJCA/

K: TATO, TATO. ANKA DZIŚ ZNOWU NIE POSZŁA DO SZKOŁY, WSZYSCY GŁOŚNO KOMENTUJĄ, ŻE ZA CZĘSTO OPUSZCZA ZAJĘCIA… PRAWDOPODOBNIE NIE PRZEJDZIE DO NASTĘPNEJ KLASY.

T: NAPISZĘ JEJ USPRAWIEDLIWIENIE (MÓWI ZREZYGNOWANY)

K: ALE TATO, DLACZEGO TY JESTEŚ TAKI OBOJĘTNY? DLACZEGO PRZYJMUJESZ TO Z TAKIM SPOKOJEM? ZAREAGUJ W KOŃCU.

A: KAŚKA JA WSZYSTKO SŁYSZĘ …MOŻESZ SIĘ ODCZEPIĆ, TO CHYBA NIE TWÓJ PROBLEM. OJCIEC MI NAPISZE USPRAWIEDLIWIENIE, A TY LEPIEJ NIE NARAŻAJ SIĘ MI.

K: SZKODA MI CIEBIE, CO TY DZIEWCZYNO ROBISZ ZE SWOIM ŻYCIEM… TWOI ZNAJOMI, OCENY, ZACHOWANIE …ACHH (MACH RĘKĄ)

A: NIE WTRĄCAJ SIĘ, NIE JESTEŚ MOJĄ MATKĄ. TO, ŻE JESTEŚ STARSZA NIE DAJE CI PRAWA BYŚ MI ROZKAZYWAŁA. TO MOJE ŻYCIE, JA O NIM BĘDĘ DECYDOWAŁA!

K: TATO, TY SŁYSZYSZ CO ONA MÓWI? ZRÓB COŚ, BO ZNISZCZY SOBIE SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ. DLACZEGO NIC NA TO NIE POWIESZ?

T: DZIEWCZYNKI PROSZĘ O SPOKÓJ (ZAŁAMUJE RĘCE)

K: ZERO REAKCJI… (ODCHODZI NA BOK …SIADA I PŁACZE…) MAMO TAK MI CIĘŻKO, DLACZEGO NAS OPUŚCIŁAŚ? BRAKUJE MI CIEBIE, NIE MAM JUŻ CZASAMI SIŁ-CHOĆ WIEM I CZUJĘ, ŻE JESTEŚ PRZY MNIE… PROSZĘ POMAGAJ MI, ABYM WYTRWAŁA…

KOM: TAK CZĘSTO POZOSTAWIENI JESTEŚMY W SYTUACJI, KTÓRA WYDAJE SIĘ BEZ WYJŚCIA, CZASEM BRAKUJE NAM SIŁ, ABY STAWIĆ CZOŁA PRZECIWNOŚCIOM, KTÓRE ZSYŁA NAM LOS… WÓWCZAS ZADAJEMY SOBIE PYTANIE-JAK DALEJ ŻYĆ? CZY JEST RECEPTA NA SZCZĘŚLIWE ŻYCIE?


DZ: DZIEŃ DOBRY!

T: WITAJ TATO!

DZ: MUSZĘ POROZMAWIAĆ Z TOBĄ SYNU.

T: PROSZĘ USIĄDŹ… CO SIĘ DZIEJE?

DZ: OBSERWUJĘ CIĘ JUŻ OD DŁUŻSZEGO CZASU I MARTWI MNIE ZAISTNIAŁA SYTUACJA. WIEM, ŻE JEST CI CIĘŻKO, ŻE CIERPISZ… ALE DZIEWCZYNKI NA CIEBIE PATRZĄ, CIERPIĄ WIDZĄC OJCA W TAKIM STANIE… NIE MAJĄ ŻADNEGO WSPARCIA. IM TEŻ NIE JEST ŁATWO, OPUŚCIŁY SIĘ W NAUCE, MAJĄ POWAŻNE KŁOPOTY W SZKOLE. SYNU WEŹ SIĘ W GARŚĆ. WIEM, ŻE ŁATWO SIĘ MÓWI, ALE BĘDZIEMY WSZYSCY Z TOBĄ… (POKLEPUJE GO). PRZYJDĘ JUTRO, BĘDĘ MIAŁ WIĘCEJ CZASU TO POROZMAWIAMY NA SPOKOJNIE, A CIEBIE PROSZĘ PRZEMYŚL TO CO CI POWIEDZIAŁEM, DO WIDZENIA (ODCHODZI, SYN KIWA GŁOWĄ NA POŻEGNANIE)

OJCIEC: STRÓŻE PORANKA „DROGI”

W życiu dróg wiele jest
Którą wybrać, jak iść
Nie wiemy. W każdej z nich inny cel, inna trudność i sens, czy dojdziemy.
A Bóg map nie rozdaje, Bóg map nie rozdaje
Nie wiesz dokąd iść
A Bóg czasu nie mierzy, Bóg czasu nie mierzy
Nie wiesz czy ci wystarczy sił
Potykasz się, potem wstajesz lub nie
Zależy… Na rozstajach tych dróg może spotkać cię wróg
Co nie wierzy
A Bóg map nie rozdaje, Bóg map nie rozdaje
Nie wiesz dokąd iść
A Bóg czasu nie mierzy, Bóg czasu nie mierzy
Nie wiesz czy ci wystarczy sił
Na wędrowanie, Na wędrowanie

Mówię tobie: „Wiarę miej
W drodze swojej nie ustawaj
Żebyś doszedł dokąd chcesz
Niech marzenia staną się
Twoją nocą, twoim dniem
Głosem serca w życiu
Kieruj się"….

KOM: PRZYCHODZI TAK CHWILA, ŻE NIE WIEMY W KTÓRĄ STORNĘ IŚĆ… ZAGUBILIŚMY SIĘ, NIE WIEMY, KTÓRĄ Z DRÓG WYBRAĆ…
I WTEDY POJAWIA SIĘ KTOŚ, KTO PODAJE NAM POMOCNĄ DŁOŃ…
BÓG STAWIA NA NASZEJ DRODZE ŻYCZLIWYCH LUDZI, TYLKO
W TO MUSIMY UWIERZYĆ I ZAUFAĆ INNYM…
WÓWCZAS ROZPOCZYNA SIĘ NASZA WĘDRÓWKA PRZEZ ŻYCIE,
WĘDROWANIE POZWALA ODKRYĆ NAM PRAWDĘ O SOBIE
I INNYCH LUDZIACH… ŻYCIE CZŁOWIEKA TO „WĘDRÓWKA DO MIEJSC, DO LUDZI”. NAJWAŻNIEJSZY BY IŚĆ WCIĄŻ PRZED SIEBIE, NAWET JEŚLI DROGA BĘDZIE KRĘTA. MUSIMY OBRAĆ SOBIE CEL I NIE PODDAWAĆ SIĘ… CHOĆ CZASEM W OCZY BĘDZIE WIAŁ WIATR…

***

T- Dzień dobry.

N- Dzień dobry, cieszę się panie Kowalski, że przyszedł pan do szkoły.

T- Zaczynam się niepokoić o moją młodszą córkę.

N- Faktycznie, nie będę ukrywał, ale Ania ma problemy z nauką, dodatkowo opuszcza lekcje. Wiem, że jest to trudny okres dla niej, bardzo cierpi, wciąż rozpamiętuje ostatnie wydarzenia, dlatego wspólnie postaramy się jej pomóc. Proszę mi wierzyć doskonale rozumiemy daną sytuację.

T- Dziękuję pani za wyrozumiałość, ze swojej strony postaram się porozmawiać
z córką i wytłumaczyć jej wiele spraw. Myślę, że jest to moja wina, ale cieszę się, że mam tak duże wsparcie ze strony państwa. Dziękuję.

N- Jeśli będę tylko mogła pomóc proszę się do mnie zwracać. Do widzenia.

T- Do widzenia.

***

T- Byłem dziś w szkole, chciałbym z tobą chwile porozmawiać.

A- Ale ja nie ma ochoty rozmawiać.

T- KOCHANIE BARDZO MI ZALEŻY NA TWOIM SZCZĘŚCIU, CHCĘ DLA CIEBIE I DLA KASI JAK NAJLEPIEJ. TYLKO WSPÓLNIE MOŻEMY SOBIE POMÓC…

A- NAPRAWDĘ TATO? A SKĄD NAGLE TAKA REAKCJA?

T- NAPRAWDĘ, JEŚLI BĘDZIESZ TYLKO CHCIAŁA ZAWSZE MOŻEMY POROZMAWIAĆ, CHĘTNIE CIĘ WYSŁUCHAM, NIE ZASTĄPIĘ NIGDY MAMY, ALE CHCĘ BYĆ BLISKO WAS I NA ILE BĘDĘ MÓGŁ CHCĘ BYĆ WAM POTRZEBNY, TAK SAMO JAK WY JESTEŚCIE POTRZEBNE MI. NIE UMIAŁBYM ŻYĆ BEZ WAS, NIE MOGĘ I WAS STRACIĆ. DOBRANOC KOCHANIE.

A-DOBRANOC
(TRZYMA ZDJĘCIE MATKI)
A: DZIŚ TATO PODJĄŁ JAKIŚ KROK, ZACZĄŁ ZE MNĄ ROZMAWIAĆ, A CO TY O TYM MYŚLISZ…

LIST DO MATKI
MAMO, SMUTNO TU I OBCO
DRZEWA INNE ROSNĄ
I CISZY NIKT NIE ZNA TU.

MAMO, NIE MYŚL, ŻE SIĘ SKARŻĘ
ŻAL MI TYLKO MARZEŃ
DZIECIĘCYCH DNI, MOICH DNI.

WIDZĘ ZNÓW NASZ DOM,
CIEBIE, MAMO, W NIM.
WSPOMINAM STARY KLON,
CIEMNY I WYSOKI JAK DYM.

MAMO, WOŁAM TWOJE IMIĘ,
ZNOWU JESTEŚ PRZY MNIE,
JAK ZA DAWNYCH LAT.

WIDZĘ ZNÓW NASZ DOM,
CIEBIE MAMO W NIM.
WSPOMINAM STARY KLON,
CIEMNY I WYSOKI JAK DYM.

MAMO W SERCU CIĘ KOŁYSZĘ,
LIST DO CIEBIE PISZĘ,
CIEMNY JAK TA NOC.

TO NIEPRAWDA MAMO,
JUTRO WYŚLĘ LIST.
I BĘDZIE MAMO, TAK JAK MIAŁO BYĆ.
A TY MAMO ŚPIJ
JESZCZE NOC, DOBRZE ŚPIJ
O, MAMO….


KOM: PYTAMY CZĘSTO JAK ŻYĆ? CO ODPOWIEDZIEĆ MAMY, NIE BARDZO WIEMY. MOŻE TO, ŻE WCIĄŻ TRZEBA WIERZYĆ W PARĘ MAŁYCH SPRAW, W MIŁOŚC,
W LEPSZY ŚWIAT… CZASEM TRZEBA WZBIĆ SIĘ DO GWIAZD, A CZASEM NIESTETY SPAŚĆ… ALE NAJWAŻNIEJSZE, ŻEBY WCIĄŻ TRWAĆ I DO PRZODU GNAĆ…

M:ANIU, ŚNIADANIE… ANIU ŚNIADANIE….
A: MAMA?
M: DLACZEGO NIE WSTAJESZ? SPÓŹNISZ SIĘ DO SZKOŁY?
A: MAMO CZY TO TY?
M: JAKOŚ DZIWNIE SIĘ ZACHOWUJESZ, CO SIĘ STAŁO?
A: A WIĘC TO TYLKO SEN…
M: CÓŻ CI SIĘ KOCHANIE ŚNIŁO?
A: MAMO… JAK DOBRZE ŻE JESTEŚ (PRZYTULA SIĘ)
M: MIŁO SŁYSZEĆ TAKIE SŁOWA Z TWYCH UST…
A: PRZEPRASZAM, ŻE TAK RZADKO CI MÓWIĘ-JAK BARDZO CIĘ KOCHAM. PRZEPRASZAM, ŻE OSTATNIO POWIEDZIAŁAM WIELE BOLESNYCH SŁÓW, ŻE ZRANIŁAM CIĘ.
M: NIE ROZUMIEM SKĄD TAKA POPRAWA…
A: NIEWAŻNE MAMUSIU, JUŻ NIGDY NIE CHCĘ SIĘ Z TOBĄ KŁÓCIĆ.
M: WIESZ, ŻE BARDZO CIĘ KOCHAM I WSZYSTKO CI WYBACZĘ… ALE TERAZ JUŻ MIGIEM DO SZKOŁY.
A: JUŻ WSTAJĘ…

***
KOM: CZĘSTO W ŻYCIU NIE DOCENIAMY SWOICH NAJBLIŻSZYCH, CZĘSTO RANIMY ICH SŁOWAMI, ZA RZADKO MÓWIMY O SWOICH UCZUCIACH. ZAPOMINAMY, ŻE OBOK NAS ŻYJĄ INNI, KTÓRYM NASZA MIŁOŚĆ JEST POTRZEBNA… DLA KTÓRYCH JESTEŚMY NAJWAŻNIEJSI. NIE ZAMYKAJMY SERC, NIE ODKŁADAJMY WIELU SPRAW NA PÓŹNIEJ. CZASEM PÓŹNIEJ NIGDY NIE NADCHODZI „ŚPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI…” ŻYJMY W ZGODZIE Z INNYMI I Z SOBĄ. JAK PISAŁ PAULO COELHO: „W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca…” WALCZMY O TO CO NAJDROŻSZE, NAJBLIŻSZE NASZEMU SERCU – O NASZĄ RODZINĘ…


„CUDOWNYCH RODZICÓW MAM…”

Kto mi tuż przed snem nucił bajki baj, baj
I kto przybiegał z bzem, kiedy maił się maj.
Kto wybaczał mi każdą złość, każdy błąd.
Gdy kryłam wielkie łzy, w domu najmniejszy kąt.
Co wieczór obraz ten, kołysze mnie do snu
tato młody jak maj i mama wśród bzów
Ref. Cudownych rodziców mam, cudownych rodziców mam odkryli mi każdą z dróg, po której szłam. Mam cudownych rodziców bo, przyjaciółmi moimi są w porę rzekli mi:
"dalej to idź drogą swą" ….
Sama idę więc, ale po drogach mych
będą wciąż za mną biec i mnie strzec myśli ich
/solo/
Jak motyl zastygł czas pod fotografii szkłem
Patrzę na nie nie raz i jedno wiem:
Ref.


mkm, Lubaczów
Zgłoś błąd    Wyświetleń: 652


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 4.5



Ilość głosów: 2

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.