AWANS INFORMACJE Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Anna Lesner, 2015-06-23
Stargard

Język polski, Referaty

Interpretacja powieści Kingi Dunin „Tabu” i „Obciach”.

- n +

Interpretacja powieści Kingi Dunin „Tabu” i „Obciach”.


Odnosząc najnowszą prozę polską do problemu nowoczesności, nie możemy pozostawać jedynie w kręgu polskich symboli i historycznych punktów odniesień. Bowiem nowoczesność jest doświadczeniem całego świata zachodniego. Jej początki wiązały się z kapitalizmem i rozwojem liberalnej demokracji, a także niezachwianą wiarą w szanse na uwolnienie ludzkości od wszelkich plag dzięki racjonalnemu urządzeniu społecznego bytu. Dlatego też słusznie pisze Kinga Dunin już na pierwszych kartach swojej książki: „Literatura staje się tym, czym zechcemy ją uczynić. Ja zamierzam uczynić z niej bodziec do refleksji nad współczesnym społeczeństwem polskim, społeczeństwem, któremu nie zakreślam granic geograficznych ani chronologicznych, ponieważ jest ono zanurzone w przeszłości, ale także w globalizującym się świecie, otwarte na przyszłość.”1
Tabu Kingi Dunin jest dalece zajmującą powieścią, a jej lektura sprawia ogromną przyjemność i poprawia humor. Dzieje się tak dlatego, że choć zło jest tu obecne, dyskutuje się o nim bez lęku, a wszelkie konflikty znajdują, jeśli nie szczęśliwe, to rozumne i przejrzyste rozwiązanie.
Tabu w najogólniejszym sensie terminu jest to głęboki i fundamentalny zakaz kulturowy, którego złamanie powoduje spontaniczną i gwałtowną reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury, gdyż jest przez nich odbierana jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność. ‘Tabu’ może też obejmować czynności, miejsca, przedmioty lub osoby. W pierwotnym znaczeniu terminu czynności te, miejsca, osoby i przedmioty są zarazem swego rodzaju zakazem, są niemalże święte. W nieco węższym znaczeniu, tylko dla niektórych społeczeństw są to sprawy, działania, co do których istnieje rodzaj „zmowy milczenia”. Funkcjonujące w danej społeczności ‘tabu’ jest wówczas rodzajem autocenzury, zwykle głęboko wpajanej.
Wreszcie pojęcie ‘tabu’ może również oznaczać wszystko to, czego tyczy się zakaz dotykania, rozmawiania. I wydaje się, że w powieści K. Dunin Tabu chodzi właśnie
o te rozmowy, a ściślej ujmując rzecz – o ich całkowity brak.

1 K. Dunin, Czytając Polskę, Warszawa 2004, s. 5

Główna bohaterka powieści Marta, w liście do ciotki w ten oto sposób opisuje relacje panujące w swojej rodzinie: „Twoja siostra, a moja matka, ostatnio prawie nie mieszka w domu, za to ojciec …jak zawsze ma we wszystkim rację”.2 Zatem ważność relacji rodzinnych przekłada się na stosunki panujące w tym konkretnym domu. Na kolejnych kartach powieści, widzimy, iż indywidualizm każdego członka rodziny zwycięża. Jak stwierdził ojciec Marty – mieszkanie miało być swoistym połączeniem „indywidualizmu i kolektywizmu”. No i rzecz jasna indywidualizm zwyciężył…
Główna bohaterka wchodzi w skład nietypowej rodziny. Jej ojciec – Jacek jest naukowcem, ściślej ujmując rzecz, bezrobotnym filozofem. Natomiast matka, odkąd zmieniła pracę jest strasznie zapracowana i ciągle na wszystko brakuje jej czasu. Marta ma jeszcze młodszego brata – Józinka.
Interpretując książkę Dunin można stwierdzić, że temat tabu może także dotyczyć kwestii związanych z religią i światopoglądem. Bo niemalże każde spotkanie z ciocią Marty i jej mężem, z fanatycznymi katolikami, prowadzi do kłótni. Równie ciekawym aspektem dotyczącym religii jest brak chrztu Józinka. W tej sprawie zresztą bohaterka pisze list do cioci Anny z prośbą o pomoc. Najgorsze jest to, że chłopiec nie jest świadom tego faktu i nadal uczęszcza na lekcje religii oraz ma zamiar przystąpić do pierwszej Komunii Świętej.
Absorbującą sprawą jest też kwestia filozoficznych dywagacji ojca. Marta tak samo nie znosi filozofii ojca jak i trybu życia swojej rodziny. W rozdziale Wielki Wróbel doskonale uwidocznione jest to ,co bohaterka sądzi o filozofii swojego ojca. Między innymi tak się wypowiada: „To są te twoje cholerne filozoficzne mądrości! W niczym nie pomagają, a tylko utrudniają życie! Zobacz, coś ty zrobił temu dziecku!”.3
Pod pozorem opowieści Dunin przekazuje bardzo ważną prawdę, mianowicie taką, że należy rozmawiać o wszystkim, i o człowieku, szkole, życiu. A więc
o wszystkim co nas otacza. Należy prowadzić konwersację nie tylko z dziećmi, czy rodzicami, ale z każdym człowiekiem. I nie powinno być tematów niewygodnych czy zbędnych. Bo to przecież sami rozmówcy, a nie ktoś inny ustanawiają tabu.



2 K. Dunin, Tabu, Warszawa 2004,s. 8
3 Tamże, s. 26
Tabu stanowi więc jakąś dziwną, niemalże magiczną barierę ograniczającą daną rozmowę. Czytając powieść mamy wrażenie, że to jakaś historia o rozmowie, której tak naprawdę nie ma. Nie ma tu konkretnego porozumienia, dialogu pomiędzy poszczególnymi postaciami. Pisarka przekazuje nam oczywisty fakt – żyjemy razem, ale tak naprawdę obok siebie. I tu nasuwa się pewna myśl, bowiem Miron Białoszewski równie wspaniale uwydatnia element odosobnienia swoich bohaterów. Należałoby podkreślić, iż Dunin idzie w jego ślady. Jest to o tyle ciekawy aspekt, że zarówno w Tabu główna bohaterka żyje wśród ludzi ale obok nich, jak i podobnie jest u bohatera w Małych i większych prozach. U Białoszewskiego w ‘blokowidle’ ludzie są skupieni w jednym miejscu, lecz pomimo wielości mieszkańców – istnieje pewne odosobnienie, co wydawać by się mogło rzeczą nieprawdopodobną…a jednak. Świadczą o tym następujące słowa: „Korytarz – mój. Awaryjny. Na jedenastym piętrze. Łączy osiem wylotów schodowych. Rzadko tam kto się pokazuje. Kiedy zepsuje się któraś z wind, słychać przelatujące kroki. Od klatki do klatki. I znów nic”.4 Tabu interpretować można bez końca i przywoływać jeszcze inne przykłady.
Arcyciekawą sprawą dla czytelnika może okazać się również kwestia postawy Marty wobec domowników. Mam tu na myśli jej nieco zbuntowaną postawę. Wydaje się, że to głównie młodość powoduje, że przyjmuje rolę buntownika, ale buntownika
z wyboru. Często jej racje przeciwstawione są poglądom ojca. Na przykład chce udowodnić ojcu, że się myli, że nie ma racji. Postawa nastolatki – buntownika, jakże charakterystyczna jest w obecnych czasach. W tym momencie należałoby się odwołać do korzeni buntu. Bo postawę buntownika przyjmuje nie tylko Marta, ale również jej ojciec, Jacek. Widać to w jego podejściu chociażby do spaw wiary, do istnienia Boga. Jest on ateistą i nie widzi większego sensu ochrzczenia synka. Nawiązując do buntu, na początku dobrze jest wyjaśnić etymologię polskiego słowa „bunt”. Otóż słowo to wywodzi się z języka niemieckiego od czasownika – binden, Band. Bunt zaznaczył więc tylko związek zbuntować się, jako; zawrzeć związek, czy też przymierze.



4M. Białoszewski, Małe i większe prozy, Warszawa 2000, s. 29


Tylko w Polsce od XVII wieku wyraz ten nabrał znaczenia ‘spisku’, ‘sprzysiężenia’, ‘rokoszu’. Słowo to w języku polskim upowszechniło się dzięki Rusi (buntowszczik – powstaniec).5 Słownik Andrzeja Bańkowskiego podaje, iż słowo bunt oznacza – związek, zmowę, spisek przeciw komuś. Stąd powstają słowa takie jak – buntować się XV w., od tego; buntownik XVI w., buntowliwy, buntowny XVI w., buntowniczy XVIII w.6
Marta i Jacek – to charakterystyczne postaci, które poprzez nietypową osobowość manifestują swoją odrębność. Na przykład Jacek buntuje się, by jego syn przystąpił do Sakramentu Komunii Świętej, bo nie widzi w tym niczego dobrego. Tak mówi do swojej szwagierki Anny: „Ale ty jesteś uparta… Chcesz, to go ochrzcij
z wody. Każdy chrześcijanin może to przecież zrobić. Na to Anna – Ale tylko In articulo mortis, kiedy zagrożone jest życie. W odpowiedzi Jacek – Świetnie. W takim razie ja wezmę siekierę i zamachnę się na Józinka, a ty szybciutko go ochrzcisz”.7 Czyli Jacek przyjmuje rolę buntownika i używa wszelkich, nawet wręcz paradoksalnych argumentów, aby tylko postawić na swoim i nie ochrzcić syna.
Interpretując tę wspaniałą powieść możemy wykazać jeszcze wiele innych walorów. Jak wspomniano wcześniej powieść ta ukazuje niezwykłe relacje jakie panują pomiędzy domownikami. Analizując rozmaite sytuacje, smutną prawdą staje się fakt, że tak naprawdę rodzic tak niewiele wie na temat swojego dziecka. Jacek to sobie uświadamia i po analizie rozmowy z chrzestną Marty dochodzi do smutnego wniosku: „Coś dzisiaj zrozumiałem. Zrozumiałem, jak niewiele wiem o Józinku”.8
W powieści ukazane są typowe zachowania członków rodziny, pewne relacje. Tabu wiele wnosi do życia każdego, kto po nią sięgnie. Bo pozwala zrozumieć świat, rodzinne relacje panujące w domu typowej nastolatki, mającej własne problemy.




5A. Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927,s. 49
6A. Bańkowski, Etymologiczny słownik języka polskiego, tom I, Warszawa 2000,s. 96
7 K. Dunin,Tabu,…op cit., s. 57
8 Tamże, s. 68


W Prawieku i innych czasach Olga Tokarczuk przypomniała nam mityczne doświadczenie życia w świecie zamkniętym; poza granicami wioski kończył się on
i znikał. Ten, kto ją opuszczał przenosił się do innej rzeczywistości. Granice Prawieku, który był także centrum wszechświata, pokrywały się także z granicami realnych doświadczeń mieszkańców, a jedyne otwarcie prowadziło w górę, poprzez religię
i symbole do sfery transcendencji. Dzisiaj inaczej doświadczamy rzeczywistości społecznej. Jest ona bardziej rozległa, otwarta i zdecentrowana, człowiek czuje się
w niej wolny, ale i niepewny.
Reasumując powyższe rozważania Tabu to świetna powieść o charakterze ponadczasowym. Ponieważ czytając ja niejednokrotnie mamy wrażenie, że nie jest napisana, lecz sfilmowana i w jakiś cudowny sposób przełożona na język utrwalonych na papierze znaków.
Obciach natomiast jest powieścią o dojrzewaniu, o konieczności podejmowania ważnych decyzji. Opowiada również o przemocy. Nie tylko o tej, której bywamy ofiarami lub świadkami. Celowo autorka poddała bohaterów bolesnemu doświadczeniu agresji, tej obecnej w nas, którą wypieramy z naszej świadomości lub zbyt łatwo rozgrzeszamy z niej siebie i innych. Z właściwą sobie przekorą
i wnikliwością Dunin montuje swoisty kalejdoskop sytuacji, w jakich przemoc i nasze reakcje na nią tracą swą jednoznaczność.
Obie powieści napisane zostały znakomicie, ujmują czytelnika zwykłymi wydarzeniami. Natomiast nieraz właśnie w tej zwykłości, codzienności, zawarta jest magia i wszechobecna atmosfera niezwykłości.
Anna Lesner
Zgłoś błąd    Wyświetleń: 143


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.