AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Marta Łakomska, 2015-06-12
Żyrardów

Ekologia, Scenariusze

Scenariusz przedstawienia ekologicznego "Zielony Kapturek - bajka z ekomorałem".

- n +

„Zielony Kapturek- bajka z ekomorałem”
Opracowanie scenariusza: Ritta85

Osoby:
Narrator – ubrany w strój galowy.
Zielony Kapturek – ubrana w zielone wdzianko z zielonym kapturem.
Wilk – ubrany w strój wilka z poprzyczepianymi do futra śmieciami.
Wiewiór „Ekodemolka” – ubrana w strój wiewiórki z poprzyczepianymi śmieciami.
Ekobabcia – ubrana w damski strój wykonany z ekologicznych materiałów (np. worków na śmieci, skrawków lnianych, etc.)
Ekodziadek – ubrany w męski strój wykonany z ekologicznych materiałów (jw.)
Ekoleśniczy – ubrany w strój leśniczego.
Sarenka – ubrana w strój sarenki.
Żabka – ubrana w strój żabki.
„Drzewo Mądrości”

Scenografia:
Scena podzielona na dwie części. Po lewej stronie duże „Drzewo Mądrości” stojące w lesie, po środku lasu znajduje się mały staw. Po prawej stronie sceny domek Ekobabci i Ekodziadka, w którym znajdują się meble wykonane z odpadów (butelek, makulatury, puszek, etc.).

Scena I:
Zielony Kapturek podśpiewuje sobie ekologiczną piosenkę i wyłania się zza sceny (zza „Drzewa Mądrości”). Kapturek niesie z sobą koszyczek pełen smakołyków oraz materiałów do recyklingu (zużyte baterie, plastikowe korki) dla babci i dziadka.
ZK: Oooo, dzień dobry Drzewie Mądrości! Jak miło cię widzieć w ten piękny poranek. Słyszysz jak ptaszki pięknie śpiewają?! Achh...
DM: Witaj Zielony Kapturku! Dokąd się wybierasz z tym koszyczkiem?
ZK: Jak co tydzień idę z koszyczkiem do Ekobabci i Ekodziadka.
DM: Jak ciebie znam Zielony Kapturku, to na pewno niesiesz im kolejną porcję odpadów . Co tym razem?
ZK: Tak, tym razem niosę dużą paczkę baterii, które jak wiesz, wyrzucane pochopnie gdzie popadnie są bardzo szkodliwe dla naszego środowiska, zatruwają glebę i zanieczyszczają wodę, którą potem pijemy, narażając się na niebezpieczeństwo utraty zdrowia!.
DM: Hmmm, wiem o tym doskonale! Niestety wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, naraża siebie i środowisko! A wiesz Zielony Kapturku, że takie niebezpieczeństwo niosą z sobą również na przykład: stare telefony komórkowe, odtwarzacze MP3, piloty, mikrofalówki, aparaty fotograficzne? Lista przedmiotów, które zużyte są nieodpowiednio utylizowane jest naprawdę długa, ech......
ZK: Och! Nasze środowisko jest w dużym niebezpieczeństwie.
DM: To prawda! Nie zatrzymuje cię już Zielony Kapturku, biegnij do Ekobabci i Ekodziadka, bo będą się niepokoić. I pamiętaj, moja droga, z głównej ścieżki nie zbaczaj i nie rozmawiaj z nieznajomymi!.
ZK: Wiem, wiem, będę ostrożna. Do zobaczenia Drzewie Mądrości!
DM: Do zobaczenia Zielony Kapturku!

Scena II:
Zielony Kapturek idzie radosny przez las śpiewając ekologiczną piosenkę. Nagle zza drzewa wyłania się wilk i wiewiór z workami pełnymi śmieci.
Wilk: Hohoho! Kogóż to moje piękne, wilkowe oczy widzą? Wiewiór, widzisz to samo co ja?
Wiewiór: Czekaj, czekaj, niech no pomyślę .... (szyderczy śmiech) No jakże mógłbym nie poznać tej żałosnej, ekologicznej wersji Czerwonego Kapturka, he he.
Wilk: (prześmiewczo) Co za but zielony, co za wdzianko śliczne, a kapturek jaki czyściutki, normalnie aż mnie mdli....
ZK: Dajcie mi spokój! Co ja wam takiego zrobiłam, że ciągle mi dokuczacie?
Wilk i Wiewiór wysypują zawartość worków pod nogi Kapturka i do stawu.
Wilk: Masz! Najedz się do syta! Smacznego! (zwraca się do Wiewióra) Chodź Wiewiór, zawijamy się stąd, w brzuchu mi burczy, coś bym przetrącił!
Wilk i Wiewiór znikają. Zielony Kapturek wśród sterty śmieci stoi bezradnie i płacze. Pojawia się Żabka i Sarenka.
Sarenka: Nie płacz Zielony Kapturku! Płacz tu nie pomoże, musimy coś wymyśleć, aby pozbyć się śmieci z naszego lasu, no i dać nauczkę tym wstrętnym degeneratom, Wilkowi i Wiewiórowi!
Sarenka, Żabka i ZK zbierają śmieci z powrotem do worków.
Wiersz
RATUJMY ZIEMIĘ

Ziemię mamy tylko jedną
Więc szanujmy Ją,
Bo cóż z nami stanie się,
Gdy zniszczymy własny dom.

Giną ptaki i zwierzęta,
Giną drzewa w lesie,
Nic nie robiąc, wciąż czekamy
Co nam los przyniesie?

Dość lenistwa – ruszmy razem
I działać zacznijmy,
Żeby żyć móc na tej Ziemi
Więzy zacieśnijmy.

Chrońmy lasy, chrońmy wodę,
Dbajmy o przyrodę,
Uczmy kochać las i łąkę
Pokolenia młode.

Żabka: Zielony Kapturku, tylko ty możesz pomóc mi, moim braciom i siostrom! Czujemy się coraz gorzej, nie możemy już żyć w stawie, bo Wilk i Wiewiór co i rusz wyrzucają do niego jakieś śmieci!
Sarenka: Jak tak dalej pójdzie, nie będę miała co jeść, coraz trudniej mi znaleźć choćby skrawek zdrowej, pożywnej zieleni, ech... co to będzie, co to będzie??? (łapie się zmartwiona za głowę)
ZK: (chwilę myśli) Wiecie co? Właśnie idę do Ekobabci i Ekodziadka. Chodźcie ze mną. Jestem pewna, że wspólnie coś wymyślimy.
Sarenka, Żabka i ZK chodzą chwilę po scenie i podchodzą do domku Ekobabci i Ekodziadka.

Scena III - dom Ekobabci i Ekodziadka
ZK: Dzień dobry Babciu, dzień dobry Dziadku! Przyprowadziłam wam dzisiaj gości!
ZK, Sarenka i Żabka witają się z Ekobabcią i Ekodziadkiem.
EB: Kapturku, widzę, że masz dzisiaj dużo śmieci do segregacji!?
ZK: Tak Babciu. Wiesz co, spotkałam po drodze Wilka i Wiewióra.
EB: Nic ci nie zrobili? Co oni znowu kombinują!?
ZK: Jak zwykle mi dokuczali, ale mniejsza o to, najgorsze jest to, że nadal wyrzucają śmieci gdzie popadnie! Już nie wiem, co począć? Jak tak dalej pójdzie w naszym lesie nie będzie można żyć.
Sarenka: Z dnia na dzień jest coraz gorzej!
Żabka: Musimy uciekać ze stawu, nie mamy się gdzie podziać....
EDZ: Zaraz, zaraz.... Jeśli to prawda, nie ma rady, trzeba będzie się porządnie rozmówić z tymi gałganami. Co to znaczy, żeby dwóch wyrostków terroryzowało cały las. Już ja dam im nauczkę!
EB: Spokojnie Dulciu, emocje nam nie pomogą, musimy na spokojnie wymyśleć, co dalej robić. Kapturku, Sarenko, Żabko, pomóżcie mi posegregować śmieci, które przyniosłyście.
Zaczynają wyjmować śmieci.
Żabka: Wszystko co plastikowe do żółtego pojemnika, prawda?
EB: Tak Żabko.
Sarenka: A szkło, o ile dobrze pamiętam, to do zielonego lub białego, jeśli jest to szkło bezbarwne?
ED: Dokładnie tak.
ZK: Babciu, mam tu sporo makulatury, rozumiem, że wrzucać do niebieskiego pojemnika, jak zawsze?
EB: Oczywiście wnusiu.
EDZ: Jeśli macie dzisiaj baterie, to wrzucajcie je tu, do oznaczonego pojemnika, tylko w ten sposób będziemy mieli pewność, że zostaną one w bezpieczny sposób zutylizowane.
Żabka wrzuca baterie do oznaczonego pojemnika. Wszyscy segregują odpady. W tym czasie na scenę wchodzi grupka uczniów i śpiewa piosenkę „Posprzątajmy świat”.

Scena IV
EB: Ufff, trochę się napracowaliśmy, teraz czas na słodką nagrodę, upiekłam ciasteczka, zapraszam!
W tej chwili rozlega się pukanie do drzwi. Przed domem stoi zdyszany Ekoleśniczy.
EL: Ekodziadku, rzecz straszna się stała! Wilk i wiewiór zaniemogli. Strasznie cierpią.
EDZ: No i przyszła kryska na matyska, doczekały się gagatki, ale pomóc im trzeba, przyprowadź ich tu do nas, może coś poradzimy.
EL: Już lecę!
Ekoleśniczy idzie po Wilka i Wiewióra. Bierze ich pod ramię. Wilk i Wiewiór kurczą się z bólu, pojękują z grymasem bólu na twarzy.
Wilk: Och, ufff, ale boli!
Wiewiór: Nic nie mów, zaraz kipnę.
EL: Już niedaleko, Ekodziadek obiecała wam pomóc.
Wilk: Coo? Niemożliwe, przecież za to, co robimy to najchętniej wysłałby nas na tamten świat!
EL: Co prawda, to prawda, ale Ekodziadek jest dobrym człowiekiem i nawet wrogowi pomoże w potrzebie.
Podchodzą do domku, Ekodziadek wychodzi do nich, pozostali, zaciekawieni sytuacją, również wychodzą przed dom.
ZK: Hohoho, proszę bardzo, niósł wilk razy kilka, ponieśli i wilka...
Wilk: Litości, Kapturku!
EB: Uspokójcie się wszyscy! Nie czas na przekomarzanie się, trzeba im pomóc. Co się właściwie stało?
Wiewiór: Ekobabciu, najedliśmy się orzechów i popiliśmy wodą ze stawu. Tak nas brzuchy rozbolały, w mordkę misia, że koniec chyba nasz bliski!
EB: No tak... (chwilę się zastanawia) nie wygląda to ciekawie. Sami sobie narobiliście kłopotów. Woda w stawie jest zanieczyszczona. Sami do tego doprowadziliście swoją bezmyślnością: zaśmiecaniem lasu i stawu!
Wilk: Ekodziadku, prosimy, pomóż nam! Obiecujemy, że już nigdy nie wyrzucimy pochopnie żadnego śmiecia, będziemy segregować odpady i zachęcać do tego innych.
EDZ: Hmmm.... no cóż, wierzę wam i pomogę. Ekobabciu podaj proszę te kropelki na ból brzucha według mojej receptury.
Ekobabcia podaje kropelki Ekodziadkowi.
EDZ: No to panowie, do dna! Bez ociągania.
Wilk i Wiewiór krzywiąc się wypijają krople. Chwilę później oddychają z ulgą.
Wilk: Uff, co za ulga. Dziękujemy wam bardzo. Kłaniamy się nisko, nic tu po nas! (próbują się oddalić)
ZK: Chwileczkę! Dokąd to? Skoro obiecaliście poprawę musicie złożyć przysięgę.
Ekobabcia podaje ZK tekst przysięgi ekologicznej
ZK: Wilku, Wiewiórze, powtarzajcie za mną.
Wilk i Wiewiór stoją na baczność, jak do przysięgi, i powtarzają za ZK:
Przyrodo moja, kochana przyrodo
Tobie dziś daję honoru słowo,

Że będę o Tobie zawsze pamiętał
Nie tylko w dniu Twojego święta.

W środę, wtorek i niedzielę
Będę krzyczał „Szanuj zieleń!”

W czwartki, piątki i soboty
Zabiorę się do roboty.

Śmieci będę zbierał,
Później segregował.

Wysiłku i trudu
Nie będę żałował.

EL: No i pięknie! Mam nadzieję panowie, że dotrzymacie danej obietnicy!

Wilk i Wiewiór: Obowiązkowo!

DM: Pozwólcie, że i ja wtrącę na koniec słów kilka. (wszyscy zwracają się w stronę Drzewa Mądrości i słuchają z uwagą)
Drogi chłopcze, śliczna dziewczynko:
Nie rań mnie i nie obdzieraj z kory
Nie niszcz grzybni w mojej ściółce.
Nie wycinaj na mym pniu różnych imion.
Nie uszkadzaj moich korzeni narzędziami blaszanymi lub szklanymi.
Nie rozpalaj u mnie ani w moim sąsiedztwie ognia.
Nie szczędź troski i czasu na pielęgnowanie mnie.

ZK: Wilku, Wiewiórze, czas do pracy. Musimy wysprzątać cały las, abyśmy mogli w nim godnie mieszkać.

EB: Zanim weźmiemy się do sprzątania, zaśpiewajmy piosenkę!

Wszyscy śpiewają piosenkę „Moja planeta”

Pod koniec piosenki na scenę wchodzi Narrator

Narrator:
Czy to bajka, czy nie bajka ocenicie sami.
Cieszymy się ogromnie, że byliście tu z nami.
Wysłuchajcie na koniec morału krótkiego,
Byście nie podzielili losu wilkowego.
Jeśli życie Wam drogie, jeśli życie Wam miłe,
Zastanówcie się na tym, co robicie choć chwilę.
Segregujcie odpady, oszczędzajcie wodę,
Przekażcie innym tę ekologiczną modę.
I powiedzcie z uśmiechem, bez żadnej złości:
Ekologia – to wybór przyszłości!

KURTYNA


Zgłoś błąd    Wyświetleń: 785


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5



Ilość głosów: 1

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.