|
|
Katalog Anna Ludwiczak, 2015-06-16 Płośnica Język polski, Scenariusze W ogrodzie pani Ortografii - scenariusz konkursu ortograficznego dla uczniów klasy szóstej.W ogrodzie pani Ortografii – scenariusz konkursu ortograficznego dla uczniów klasy szóstej I. Powitanie i przedstawienie uczestników i jury. 1. Zaprezentowanie celów spotkania - prowadzący. Wstęp: W ogrodzie pani Ortografii wyrosły różne kwiatki, ziółka, pnącza, bluszcze. Wejdź śmiało do tego wonnego zakątka i rozkoszuj się barwami, kształtami płatków i wielkością rośliny. Tu hiacynty i hortensje, tam chabry i żonkile, przy parkanie rząd konwalii i lilii. W głębi ogrodu płaczące wierzby, smukłe brzozy, a między nimi niewysokie tuje. Proszę, wejdź do tego bogatego ogrodu i zmierz się z innymi w zawodach ortograficznych. Niech zwycięży najlepszy! II. Poinformowanie zebranych o przebiegu konkursu - prowadzący. 1. Część pierwsza – przeliterowanie przez każdego uczestnika pięciu wyrazów. 2. Przerwa przy muzyce – krótki występ szkolnego zespołu lub solistów ( 15 minut). 3. Część druga – losowanie dyktanda przez dowolną osobę. Prowadzący dyktuje tekst uczestnikom. 4. Jury udaje się do innego pomieszczenia, aby sprawdzić prace konkursowe i zdecydować o wynikach konkursu. 5. Uczestnicy spędzają czas na rozmowie przy szklance soku. Następnie podzieleni na dwie lub trzy grupy wykonują kolorowe plakaty, które powinny zawierać treści związane z tematyką i celami konkursu (organizator zapewnia materiały do wykonania prac). III. Ogłoszenie wyników i rozdanie dyplomów oraz nagród – jury. IV. Wspólne pamiątkowe zdjęcia, w tle plakaty zaprojektowane przez uczestników. V. Słowo kończące spotkanie „W ogrodzie pani Ortografii”. Planowany czas to trzy godziny zegarowe. Regulamin konkursu ortograficznego I. Cele konkursu: 1. Popularyzowanie wiedzy ortograficznej wśród uczniów szkoły podstawowej. 2. Sprawdzenie poziomu wiedzy ortograficznej uczniów kończących szkołę podstawową. 3. Kształtowanie postawy odpowiedzialności za kulturę języka polskiego. II. Założenia konkursu: 1. Wymagania stawiane uczestnikom są zgodne z podstawą programową. 2. Konkurs składa się z dwóch części: - przeliterowanie przez każdego uczestnika pięciu słów, - napisanie dyktanda, które zawiera różne trudności ortograficzne i interpunkcyjne. 3. W konkursie biorą udział uczniowie klas szóstych, którym nie jest obca polska ortografia, otrzymują wysokie oceny z dyktand lub ortograficznych testów ( może być przeprowadzony w szkole z kilkoma oddziałami lub jako rozgrywki międzyszkolne). O liczbie uczniów reprezentujących poszczególne klasy szóste decydują organizatorzy. 3. Komisja konkursowa (powinni ją tworzyć nauczyciele, których uczniowie nie biorą udziału w konkursie) wyłania Mistrza Ortografii, czyli zdobywcę I miejsca. Nagradza uczniów, którzy zdobyli II i III miejsce. Można przyznać jedno wyróżnienie, jeśli liczba błędów w dyktandzie nie będzie rażąca. Komisja ocenia prace zgodnie z kryteriami zawartymi w regulaminie konkursu. 4. Szkoła, która organizuje konkurs, zapewnia dyplomy dla wszystkich uczestników i nagrody dla zwycięzców. III. Kryteria oceniania. 1. Niepoprawne zapisy liczone jako jeden błąd: - „ó - u”, - „rz – ż”. - „h – ch”, - „om – ą”, „on – ą”, „em – ę”, „en – ę”, - pisownia „nie” z różnymi częściami mowy, - pisownia wielkich i małych liter, - pisownia cząstki „by” z czasownikami, - udźwięcznienie lub ubezdźwięcznienie, - brak wyrazu, - nieuzasadnione łączenie lub rozdzielanie wyrazów, - nieczytelne zapisanie litery, naniesienie na siebie różnych liter. 2. Niepoprawny zapis liczony jako pół błędu: - pisownia 'i”, „ji”, „ii”, - brak litery lub jej dodanie, - brak znaków diakrytycznych, - błędy interpunkcyjne. 3. Tytuł Mistrza Ortografii przyznaje się uczniowi, który nie popełnił błędów lub co najwyżej 1 – 3. IV. Słownictwo do przeliterowania. 1. Do wyboru: rozgwieżdżony, wierzchowiec, hamulec, spostrzeżenie, komplement, przejrzany, kłamczucha, przeobrażenie, znieważyć, zanurzenie, czeremcha, przybrzeżny, dworzanin, drapieżny, kronikarz, wieczerza, przewyższać, wskazówka, uporządkowany, meldunek, znużenie, zaprzężony, przyrzeczenie, charytatywny, przerzucać, natężenie, tchórzostwo, podgrzybek, skrzyżowanie, przymrużyć, prążkowany, narzeczona, przegródka, chorągiew, dyrygent, zasuwka, spieniężony, móżdżek, burmistrz, chrabąszcz, sentyment, pęcherz, wytwarzać, upokorzyć, wspomnienie, temperatura, natężenie, skórzany, monarcha, stemplować, sprzeniewierzyć, grabież, przechytrzyć. 2. Wyrazy do przeliterowania mogą być losowane przez uczestników pojedynczo lub w zestawach po pięć. V. Teksty dyktand. 1. Losowanie dyktanda spośród trzech przygotowanych prze komisję konkursową. 2. Przykłady tekstów dyktand. Tekst I Handlarz Bohdan namówił towarzyszy, aby zorganizować akcję charytatywną dla wspomożenia chmary chudziutkich wróbli. Chełpliwy hipopotam Hilary zagrał na posrebrzanej harfie, której struny były nadwyrężone i zużyte, a chirurg Hubert sprzedawał higieniczne chusteczki i hermetyczne, chromowane cebrzyki. Wrażliwa Hortensja natomiast, zahartowana w niebezpieczeństwach, ujeżdżała niezwykłego, nieujarzmionego mustanga z amerykańskich prerii. Także niesforna hałastra rozwydrzonych hultajów włączyła się do akcji i pod rozgwieżdżonym niebem, przy zasłużonej wiekiem wierzbie przeprowadziła musztrę hałaśliwych chrabąszczy i hardych chrząszczy. Wśród uczestników akcji znajdował się chciwy chłystek, który chabrowymi i przymrużonymi oczami przyglądał się chórowi chińskich pieśniarzy. Ów dusigrosz wynurzył się z fali wonnych hiacyntów, wyjął z kieszeni swojego wzorzystego garnituru gruby trzos i rzucił pięćdziesiąt złotych monet do półkulistej warząchwi. Wszyscy byli poruszeni hojnością zamożnego i zarazem chciwego przybysza, który unikał wrzawy i podróży. Przeważnie przebywał we dworze wielkim jak hangar i rozważał zagadnienie przydatności jeżyny i jarzyny w domowej spiżarni. Nie interesowały go w ogóle grabieże zbójeckiej hołoty ani akcje charytatywne przynoszące chlubę organizatorom i pożytek potrzebującym. Jednak każdy może zmienić swoje upodobania. Tekst II Przerażony żeglarz Henryk rozejrzał się uważnie. Na horyzoncie dojrzał burzowe chmury, które zbliżały się do chyżego statku miażdżącego spienione, pierzaste grzbiety fal. Drapieżny huragan zwyciężał na morzu. Ujarzmiał potężnego bohatera, poniżał go, rzucał nim niezmordowanie, zwilżał jego gruby kadłub, obrażał dalekosiężnymi strużkami ulewy, która uderzała w wybrzuszone, płócienne żagle, napięte do granic wytrzymałości. Wicher hulający nad niestabilnym statkiem i rozjuszonym morzem przeobrażał się w niezwyciężonego, hardego mustanga, wierzchowca, który zuchwale podążał za źródłem swej niespożytej mocy – huraganem. Urażony strażnik rzucanego po bezdrożach morza statku szukał wspomożenia, a dostrzegał tylko pogróżki żywiołu zagnieżdżającego się wśród roztrzaskanych masztów i porwanych, żałosnych strzępów żagli. Skarżyć się, narzekać?! Należało uśmierzyć w sobie ból i jak żołnierz w szarży zrewanżować się heroiczną dojrzałością umysłu doświadczonego w boju mężczyzny. Z otchłani wichrów wiążących strugi deszczu, z głębi horyzontu wynurzyła się różowiutka zorza świadcząca o tym, że dzikie mustangi podróżujące z ciężkim bagażem wrażeń pomknęły w dal ku przejrzystej równinie, gdzie dowódcą jest sam Posejdon upoważniony do drażnienia żeglarzy. Od niego zależy żywot morskiego niepokonanego wilka. On pobłaża, wybacza, on karze nierozważnych i nieostrożnych, on hojnie obdarowuje mężnych i wyposażonych w prężne pancerze. Tekst III Był słoneczny, upalny dzień. Wśród rozległych, piaszczystych obszarów lśniła srebrzysta tafla czystej wody. Nad jej brzegami stało olbrzymie, stare zamczysko z wysoką wieżą, która przywitała się z burymi, ciężkimi chmurami. U stóp potężnej budowli ponury król Henryk uprawiał ogród pełen warzyw i kwiatów. Tu na grządce zieloniutka rzeżucha i gorzkawa rzodkiewka, tam żółciutki tulipan, malutka nasturcja, chaber i smutna chryzantema. Znużonego ciężką pracą króla odwiedził hydraulik Hipolit, który przyniósł bagaż z narzędziami. Wszystkie rzeczy położył obok zamkowego garażu i przywitał się z monarchą, a ten poczęstował gościa porzeczkami, truskawkami i pszennymi bułkami. Hipolit obżerał się nieprzyzwoicie, aż rozbolał go brzuch. Narzekał także na zawroty głowy. Nie mógł naprawić usterek w zamkowej łaźni. Nawet nie był w stanie wrócić do siebie o własnych siłach. Ból zmiażdżył jego wolę i nieszczęśliwy rzemieślnik złożył swoje cierpiące ciało na łożu w królewskiej sypialni, gdzie leżał długi śpiwór z gęsich piór przygotowany przez córki władcy: Katarzynę i Grażynę. Nadworny lekarz osłuchał chorego mężczyznę, obdarzył go gorzką miksturą i niesmaczną pigułką. Chyża kucharka podała mu herbatę z róży i rumianku. Przestrzegała przed obżarstwem. Zaprosiła Hipolita do kuchni na zupę z jarzyn, która powinna przynieść ulgę obciążonemu żołądkowi pechowego hydraulika. Zupa została sporządzona z rzodkwi, jarmużu i rzeżuchy. Wszystkie te warzywa zawierają mnóstwo wartości odżywczych i polepszających samopoczucie. Anna Ludwiczak Wyświetleń: 124
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |