AWANS INFORMACJE Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Laura Mościńska, 2011-10-11
Końskie

Język polski, Artykuły

Wydarzenia kulturalne z dwóch różnych okrasów. Analiza porównawcza

- n +

Wydarzenia kulturalne z dwóch różnych okresów - inscenizacje Dziadów Adama Mickiewicza w reżyserii Leona Schillera i Kazimierza Dejmka. Analiza porównawcza.

W pracy porównam dwa ważne wydarzenia kulturalne, jedno z okresu II Rzeczpospolitej, drugie z Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Pierwsze to inscenizacja Dziadów w reżyserii Leona Schillera, drugie- inscenizacja tegoż samego dramatu w reżyserii Kazimierza Dejmka. Do tych wydarzeń odniosła się prasa. O inscenizacji Schillera pisały m.in. Gazeta Polska, Kurier Warszawski i Tygodnik Ilustrowany. Inscenizacja Dziadów w reżyserii Dejmka zdobyła recenzję w Sztandarze Młodych, Życiu Warszawy i Tygodniku Mazowsze.
Leon Schiller czterokrotnie wystawiał Dziady - we Lwowie (1932), w Wilnie (1933), w warszawskim Teatrze Polskim (1934) oraz w Sofii w przekładzie bułgarskim (1937). W mojej pracy skupię się na przedstawieniu z 1934 r, które odniosło niewątpliwy sukces i zostało uznane przez krytykę literacką za „jedno z najważniejszych wzniesień naszej sztuki teatralnej”.1 Dziady w reżyserii Kazimierza Dejmka miały swoją premierę 25 listopada 1967 r. w Teatrze Narodowym w Warszawie. Późniejsze przedstawienia dramatu zyskały wymiar polityczny, a zaniepokojone jego odbiorem społecznym władze nakazały zdjęcie spektaklu z afisza. Ta decyzja wywołała protesty i stała się przyczyną wydarzeń, które przeszły do historii jako wydarzenia marcowe.
Schiller nasycił przedstawienie mistyką, dzięki czemu nadał Dziadom szczególną wymowę. Grzymała-Siedlecki zauważył, że na mistykę składają się świat rzeczywisty i pozagrobowy. Przedstawienie Schillera nie odwoływało się jednak ściśle do struktury widowiska misteryjnego. Wyrażenie "misteriowy" było metaforą określającą ogólny charakter inscenizacji i przejawiało się w różnych aspektach przedstawienia: kompozycji scenicznej, muzyce, dekoracjach. Dejmek ukazał całość przedstawienia jako misterium ludowe, „czym Dziady są bezspornie w zamierzeniu poety”2, jak twierdził August Grodzicki. Reżyser dzięki swojemu doświadczeniu teatralnemu nadał całości jednolity charakter poetycki.
Schiller zgodnie ze wskazówkami samego Mickiewicza rozciągnął na całe przedstawienie zasadę, że po stronie lewej są złe i diabelskie duchy, a po stronie prawej dobre, anielskie. W inscenizacji Schillera duchy były niewidzialne, a ich obecność sugerowana jedynie poprzez głos, operowanie światłem i dźwiękiem oraz ekspresję aktorów na scenie. „Duchy nie pojawiają się na scenie, ale są obecne, ciążą nad rzeczywistością w inny sposób. Ich obecność zdradzają oczy i gesty tłumu.”3 W ten sposób miał zostać wydobyty mistyczny charakter świata pozaziemskiego. Zasada ta jest konsekwentnie realizowana przez całe przedstawienie, oprócz sceny sądu anielskiego z III części Dziadów.
W przedstawieniu Dejmka Guślarz wywołuje widma, które przedstawiają swoje scenki z maskami i kukłami obrzędowymi. Cały obrzęd Dziadów jest urealniony, nie ma odwoływania się do świata pozagrobowego. Zabieg taki według Andrzeja Jareckiego jest „pewnym zubożeniem wyobraźni.”
W inscenizacji Schillera I część Dziadów posłużyła jako prolog widowiska, które zaczyna się i kończy obrzędem zaduszkowym, co stanowi klamrę kompozycyjną przedstawienia. Reżyser w ten sposób chciał podkreślić specyficzny charakter utworu. Kazimierz Dejmek wykorzystał część II Dziadów jako prolog, natomiast pominął większość części IV, oprócz kilku strof wplecionych w utwór.
Schiller skupił się na elementach światła, muzyki, tłumu. Ważną rolę odgrywają sceny zbiorowe m. in. wywoływanie duchów przez Guślarza i obecność tłumu chłopów w siermięgach, który uczestniczy aktywnie w czynnościach Guślarza – śpiewach, odpowiada na jego wezwania. Jedynym nieprzystającym elementem jest zbyt naturalistyczne podejście do scen cmentarnych, które pozbawione są jakiegokolwiek mistycyzmu czy sakralizacji. To sprawia, że mistyczna postać Guślarza zostaje przyćmiona i pryska jego magia i urok.
U Dejmka, tłum nie odgrywa już tak znaczącej roli. Jest ważny tylko przy wywoływaniu duchów, po czym rozchodzi się wśród cichych śpiewów. A następnie sam Guślarz wygłasza dedykację do III części Dziadów i następuje scena więzienna, w której aktorzy wcielają się w poszczególne role – Konrada, Sobolewskiego, itd.
Schiller poddaje sakralizacji postać Gustawa. Niczym biblijny Chrystus, główny bohater Gustaw błądzi wśród widzialnych wydarzeń, jak po drodze Kalwarii. Reżyser w ten sposób łączy IV część Dziadów z II częścią, i odnosi przesłanie moralne z II części „kto nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie może być w niebie” do części IV.
W przedstawieniu Dejmka, który część IV pominął poza kilkoma strofami, właściwie postać Gustawa nie jest zauważalna.
Scena więzienna z III części Dziadów została pozbawiona wyrazu mistycznego, a słowo straciło na wartości ponieważ reżyser skupił się głównie na grze aktorów i scenografii. To spowodowało, że Wielka Improwizacja Konrada stała się szczątkowa i została pozbawiona wyrazu. „...załamała się przez to linia uniesienia Konrada. Aby dojść do zwady z Bogiem, musiał on odczuć swój własny geniusz, ulecieć pieśnią za granicę świata, ręce wyciągnąć w niebiosa, kłaść dłonie na gwiazdach jak na harmonijki kręgach, i wreszcie naród jak pieśń żywą tworzyć. Tego wszystkiego zabrakło.” 3 Schiller poświęcił Wielką Improwizację, aby zdobyć czas na inne sceny, które zdają się widzowi mniej ważne. Zabrakło równowagi między częścią balladową a dytyrambiczną. Kazimierz Wierzyński zastanawia się dlaczego tak się stało. Adam Grzymała-Siedlecki zwraca uwagę na moment odstąpienia reżysera od jednolitości swojego zamysłu, mianowicie „...pan Schiller koryguje Mickiewicza nie wprowadza szatana na scenę – i Konrad w jego zastępstwie wypowiada to uzupełniające słowo „carem”.”7. W ten sposób niknie całe napięcie, a publiczność czuje niedosyt i niezadowolenie. Zamysł reżysera zmienia również obraz sceny walki ks. Piotra z szatanem o duszę Konrada. Nowością dla wszystkich jest, że tekst diabła wypowiadany jest przez Konrada. Być może reżyser chciał, aby publiczność domyśliła się, że szatan siedzi w ciele Konrada, jednakże zabieg ten krytykuje Grzymała- Siedlecki. Twierdzi on, że „Krzywdzi to charakter wierzeń tej części Dziadów.”8.
Schiller wyróżnił scenę Salonu warszawskiego nadając jej duże znaczenie. Scena była niezwykle plastyczna, odznaczała się żywotnością i podkreślała wartość utworu. Podobnie Bal u senatora odznacza się dużą ekspresją, wywołującą dreszczyk emocji u widzów. A najbardziej wymownym elementem jest pożegnanie Konrada z księdzem Piotrem. Konrad przywódca ludzkości prowadzi ją do wolności. Porywa swoim zdecydowaniem i odpowiedzialnością za przyszłość Polski. Zdaje sobie jednak sprawę z poświęcenia i ofiar, jakie naród ponosi.
W przedstawieniu Dejmka III część Dziadów rozpoczyna się w momencie, kiedy Guślarz zwrócony twarzą do ołtarza, wygłasza dedykację Mickiewicza „i od razu – więzienie, rozmowa Gustawa-Konrada z Aniołami, jego przemiana w Konrada”. Scena więzienna została bardzo skrócona. „Później mała i wielka Improwizacja – za to w całości, czego jeszcze nigdy nie było w teatrze.” „Potem diabły opadają Konrada i – kurtyna”. Dejmek zgodnie z zamysłem Mickiewicza wprowadził postać diabła.
Część poświęconą księdzu Piotrowi Dejmek rozbudował, co było pewną innowacją, niespotykaną w powojennych inscenizacjach Dziadów. Zamieniła się ona w uroczystą mszę połączoną z jasełkami, w których rolę kolędników odgrywają aniołowie i diabły. W scenie tej dokonuje się misterium - narodziny zbawiciela narodowego.
Część inscenizacji związana z osobą Senatora miała charakter satyryczny. Wszystkie wydarzenia tej sceny rozgrywają się wokół śpiącego Senatora. Istotną rolę odgrywa muzyka.
Całości przedstawienia Dejmek nie zamknął klamrą kompozycyjną, gdyż na zakończenie nie powrócił do Nocy Dziadów. W scenie końcowej pojawia się „tylko Konrad w kajdanach z dumnie podniesionym czołem.”, a w tle słychać śpiew chóru obrzędowego.
Kreacje aktorskie w obu inscenizacjach okazały się wielkim sukcesem. W przedstawieniu Schillera główną rolę, Gustawa, Konrada, zagrał w sposób bardzo wiarygodny Józef Węgrzyn. Barszczewska wcieliła się w rolę Dziewicy, a jej poetyckość wypowiedzi bardzo spodobała się publiczności. Za rolę Guślarza Buszyński odebrał również słowa uznania. Wysocka odtworzyła rolę Rollisonowej – zbolałej matki, która szuka pomocy. W rolę Adolfa wcielił się Wyrzykowski, który opowiadał o Cichowskim. Na uwagę zasługiwali również Wierciński w roli księdza Piotra, Samborski grający Senatora, Karpiński w roli Feliksa i Literata. Słowa uznania należały się jeszcze innym aktorom, którzy odtwarzali poszczególne role. Wszyscy z dużym zaangażowaniem potraktowali inscenizację Dziadów i swój w niej udział. Gra poszczególnych aktorów dała efekt harmonii i spójnej całości dramatu.
W przedstawieniu Dejmka główną rolę zagrał Gustaw Holoubek, który z mistrzowskim kunsztem uczynił ze swej roli dramat myśli, wywód filozoficzny, a kiedy mówił o losach narodu wybuchł z wielką siłą i rzucił wyzwanie Bogu. Tę kreację uznano za „...jedno z największych osiągnięć teatru polskiego. To Konrad, od którego doskonalszego trudno sobie wyobrazić.” Sam Dejemek powiedział w swoim wystąpieniu, że „Przedstawienie było wielkim tryumfem Holoubka i publiczności.” Guślarzem był Kazimiesz Opaliński, który z dostojnym wzruszeniem wywoływał duchy, wygłosił dedykację Mickiewicza z III części Dziadów. Rolę Księdza Piotra zagrał Józef Duriasz. Senatorem był Zdzisław Mrozewski, doktorem Ignacy Machowski, Feliksem Jan Kobuszewski, a Panią Rollisonową Barbara Rachwalska. Wszyscy oni doskonale oddali charakter Mickiewiczowskich postaci.
Gra aktorska w obu przedstawieniach była mistrzostwem teatru polskiego. Zarówno Schiller, jak i Dejmek z wielką starannością i wyczuciem dobrali aktorów do ról mickiewiczowskiego dramatu.
Nad częścią plastyczną i muzyczną przedstawienia Schillera czuwali Andrzej Pronaszko i Roman Palestra. „...tu godzi się zaznaczyć, że obie stały na niezwykłym poziomie
i przysłużyły się wydatnie ogólnej koncepcji realizatora”.6
Centralnym punktem scenografii wg projektu Andrzeja Pronaszki był podest-wzgórze z trzema krzyżami, nawiązujący do Góry Trzykszyskiej. Krzyże na tle nieba o różnych porach dnia i roku stanowiły niezmienne tło inscenizacji. Znikają one tylko w scenie Widzenia księdza Piotra i nowej, dziejącej się przed obliczem Boga, na płaszczyźnie ponadziemskiej. „Piękno tej dekoracji najwyżej harmonizuje z ogólnym tonem, jaki przedstawieniu nadał p. Schiller.”8.
Adam Grzymała-Siedlecki skrytykował jednak fragmentaryczną dekorację, która miała pobudzić wyobraźnię widza i sprawić, by przez kilka charakterystycznych elementów wyobrażał sobie poszczególne miejsca akcji np. kaplicę, pokój Nowosilcowa, więzienie. Takie fragmentaryczne przedstawienie dekoracji zmuszało widza do intelektualnego wysiłku, przez co nie mógł skupić się na akcji dramatu.
W inscenizacji Dejmka scenografią zajmował się Andrzej Stopka. Środkowa ściana jest kolejno zamarkowanym murem więzienia, przepięknym tryptykiem ołtarza i tłem dla drapieżnego orła carskiego. Podobnie, jak całość przedstawienia dzielącego się na trzy części, sam obrzęd Dziadów w prologu rozgrywa się na deskach sceny jak ludowe przedstawienie, chór śpiewa pieśni z melodią cerkiewną, potęgując w ten sposób nastrój zaduszkowy.
Wierzyński zastanawia się jaki był cel okrojenia scen martyrologicznych w inscenizacji Dziadów w reżyserii Schillera. Przyznaje, że czasy obecne nie wymagają idei niepodległościowej i być może zamysł reżysera podążał w tym kierunku. Zamiast martyrologii narodu polskiego i idei niepodległościowych zaproponował Schiller „bohaterstwo po cywilnemu”4. Krytyk uważa jednak, że Dziady nigdy nie przestaną „być hasłem i odzewem spiskowców”5.
Dejmek nie zapomniał, że „Dziady są arcypoematem arcypolskim”. Są protestem przeciwko martyrologii narodu, krzykiem o wolność, wiarą w siłę narodu i taką to Mickiewiczowską wizję wyreżyserował w Dziadach przedstawionych na deskach Teatru Narodowego w roku 1967.
Inscenizacja Dziadów w reżyserii Schillera odniosła duży sukces, stała się ważnym wydarzeniem kulturalnym. Przyczyniła się do krzewienia kultury teatralnej. „Dejmek wystawił Dziady z największym pietyzmem dla myśli i poezji tego arcydzieła.”

BIBLIOGRAFIA
Dejmek Kazimierz, Casus Dziady, Tygodnik Mazowsze, 1981.
Grodzicki August, Dziady w Narodowym, Życie warszawy, 1967.
Grzymała – Siedlecki Adam, Mickiewicza Dziady w inscenizacji p. Leona Schillera – dekoracje p. Andrzeja Pronaszki, Kurier Warszawski, 1934.
Jarecki Andrzej, Wielka Improwizacja, Sztandar Młodych, 1934.
Terlecki Tymon, Przed warszawską inscenizacją Dziadów – rozmowa z Leonem Schillerem, Tygodnik Ilustrowany, 1934.
Wierzyński Kazimierz, Dziady. Poemat w 4 częściach Adama Mickiewicza w inscenizacji i reżyserii Leona Schillera, Gazeta Polska, 1934.
Opracowała: Laura Mościńska
Nauczyciel ZSP 2 w Końskich.



Zgłoś błąd    Wyświetleń: 909


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.