AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Tomasz Dyrdek, 2010-11-22
Katowice

Historia, Referaty

Polityka wewnętrzna Filipa II Macedońskiego i jej wpływ na umocnienie państwa macedońskiego

- n +

Wstęp



Tematem mojej pracy jest polityka wewnętrzna Filipa II Macedońskiego oraz jej wpływ na umocnienie państwa macedońskiego. Pod pojęciem polityki wewnętrznej rozumie się wszelkie działania wewnątrz państwa podejmowane przez władcę obejmujące wszystkie sfery życia politycznego. Opisywał więc będę rozwój gospodarczy, handel oraz system monetarny. W dziedzinie wojskowości naświetlę proces formowania się ogromnej armii obywatelskiej, jej uzbrojenie a także rodzaje formacji zbrojnych. Zajmę się także analizą społeczeństwa; jego zajęć i obowiązków. Analizując formę rządów, przybliżę zakres kompetencji króla i jego organów doradczych. Także zajmę się sprawą administracji w państwie macedońskim. Przedstawienie tego zagadnienia ukazuje Macedonię jako państwo silne i dobrze rozwinięte. Niniejsza praca ukazuje przedsięwzięcia Filipa, które pomogły mu w stworzeniu potężnego organizmu politycznego, militarnego i społecznego. Opisując zagadnienia z dziedziny gospodarki, wojskowości czy struktury państwa, staram się wskazać na dwa aspekty polityki Filipa. Pierwszy, czyli działania zmierzające do uczynienia z Macedonii bogatego i świetnie prosperującego państwa. Z drugiej zaś strony na przygotowanie sobie zaplecza militarnego i gospodarczego, dzięki któremu możliwa była ekspansja terytorialna, co w konsekwencji wyniosło Macedonię do roli hegemona w Grecji. Przedstawienie tego zagadnienia ukazuje Macedonię jako państwo silne i dobrze rozwinięte. Rozpatrywany przeze mnie problem przypada na IV wiek p.n.e. a dokładnie na lata 359 p.n.e. do 336 p.n.e. czyli czas od objęcia tronu przez Filipa do chwili jego śmierci.
Pisząc swą pracę, korzystałem z niewielkiej liczby źródeł odnoszących się do Filipa, ponieważ zachowała się ich bardzo znikoma ilość. Oparłem się na mowach Demostenesa, dziele Justyna Zarys dziejów powszechnych na podstawie Pompejusza Trogusa oraz Podstępach wojennych autorstwa Poliajnosa. Mankamentem tych źródeł jest to, iż w dużej mierze koncentrują się na polityce zagranicznej i podbojach Filipa. Dlatego głównie można się z nich dowiedzieć o rodzajach wojsk i sposobach prowadzenia działań wojennych. W przypadkuu Demostenesa jego mowy są bardzo subiektywne, gdyż był on zagorzałym przeciwnikiem politycznym Filipa, co obniża ich wartość merytoryczną. Bardzo dużą przeszkodą w użyciu tekstów antycznych jest trudność w ich pozyskaniu. Mam tu na myśli pisma Diodowa, Efora, Teompopa, Kallisthenesa, Marsjasza z Macedonii czy Strabona. Część z wymienionych zachowała się do czasów współczesnych jedynie we fragmentach, pozostałe zaś nie zostały jeszcze przetłumaczone na język polski. Jeżeli chodzi o literaturę naukową to istnieje wiele pozycji poświęconych Filipowi i Macedonii. Do najważniejszych zaliczyć trzeba prace Hammonda, wybitnego znawcę Macedonii, który wiele lat spędził na badaniach archeologicznych w tym kraju. Książki takie jak Filip Macedoński czy Starożytna Macedonia są obszerną bazą danych. Pozostałe opracowania to przede wszystkim syntezy dziejów Grecji zarówno autorów zagranicznych jak i polskich. Korzystałem także z książki Macieja Milczanowskiego, który co prawda opisuje dokonania Aleksandra Wielkiego, ale dość dużo uwagi poświęca Filipowi. Pomocna okazała się także biografia Filipa i Aleksandra autorstwa Aleksandra Krawczuka – Ród Argeadów. Wspomniana przeze mnie wcześniej sprawa znikomej ilości źródeł została w niewielkim stopniu rozwiązana. Mianowicie w literaturze naukowej można natrafić na cytaty z dzieł autorów starożytnych. Nie jest ich mnóstwo, ale dzięki nim możliwe staje się lepsze poznanie osiągnięć Filipa.
Obecnie oceniając stan badań nad dziejami Macedonii, a głównie nad dokonaniami Filipa, można dojść do wniosku, że pomimo dużej ilości literatury, pewne kwestie nie zostały do końca wyjaśnione. Pomiędzy historykami dochodzi do wielu żarliwych dyskusji na tematy związane z organizacją państwa Filipa. Każdy z nich reprezentuje odmienne stanowisko, np. w kwestiach ilości wojska, zasad funkcjonowania zgromadzenia Makedones. Jednakże dalsze odkrycia archeologiczne oraz wytrwała praca badaczy z pewnością przyniosą odpowiedź na te czy inne kwestie.


Macedonia przed panowaniem Filipa



Macedonia to górzysty kraj o charakterze kontynentalnym. Rozciągał się tuż za północną granicą Grecji i zajmował bardzo ważną pozycję strategiczną na Półwyspie Bałkańskim. Życie w Starożytnej Macedonii było trudniejsze niż w Grecji. Wpływ na to miał surowy klimat, a także sąsiedztwo wojowniczych ludów otaczających państwo od zachodu i północy. Nierzadko plemiona te najeżdżały na Macedonię. Mieszkańcom ciężko było się bronić przed ich atakami, ponieważ żyli oni przeważnie w osadach lub niewielkich miastach pozbawionych murów obronnych. Z drugiej jednak strony nie można powiedzieć że warunki egzystencji były całkowicie niekorzystne. Znajdowały się tam dość pokaźne ilości surowców naturalnych. W rzece Lydias wydobywano złoto, w północnej i wschodniej części terytorium zalegały złoża srebra. W dalszej kolejności wymienić można surowce takie jak żelazo, molibden, ołów i miedź, które wydobywano głównie w miejscowości Amfaksistis Obfitość lasów zapewniała prowadzenie handlu drewnem oraz smołą. Na całkiem urodzajnych glebach ludność zajmowała się rolnictwem, jednakże o niezbyt wysoki poziomie, a także uprawiała winorośl. Rolnictwo było głównym źródłem dochodów. W górach żyło mnóstwo zwierzyny a na niskich stokach rosły drzewa owocowe. Na równinach pasterze przepędzali stada zwierząt hodowlanych. Rozwinięta sieć rzeczna zapewniała dostatek wody przez cały rok, oraz umożliwiała handel – płynąc po jeziorach i rzekach można było dopłynąć z portów położonych w Pydnie, Methone i Therme do Pelli, stolicy Macedonii. Należy nadmienić że handel rozwijałbym się doskonale, gdyby nie pozycja Aten, które przodując w wymianie towarów w świecie greckim w znacznym stopniu go ograniczała.
Macedonia nie tworzyła jednolitego tworu państwowego. Istniał podział na Dolną Macedonię, czyli Królestwo Macedończyków i Górną Macedonię. Wybrzeża zajęte były przez kolonie greckie z Olintem na czele. Macedonia była monarchią, w której król był najwyższym wodzem, sędzią i kapłanem. W dużej mierze jego władza uzależniona była od zgromadzenia wojennego mężczyzn „zdolnych do noszenia broni” składającego się z przedstawicieli arystokracji, posiadającej wielkie majątki. Królestwo Górnej Macedonii miało własnych królów, choć formalnie podlegali zwierzchnictwu Dolnej Macedonii. Musieli dostarczać żołnierzy i walczyć w razie zagrożenia w armii królewskiej.
Poprzednicy Filipa, prowadzili swą politykę z różnym skutkiem dla państwa. Do roku 399 p.n.e. prosperowało ono całkiem dobrze. Lecz gdy w tym samym roku umarł Archealos, nastąpił kryzys. W kraju rozpoczęły się walki dynastyczne. W latach 399 – 394 p.n.e. tron obejmowało kolejno czterech przedstawicieli różnych gałęzi rodu Argeadów. W końcu królem obrano Amyntasa IV. Jednakże nie zdziałał on zbyt wiele, podobnie jak jego następca Aleksander III. Nieudane reformy, pogłębiły i tak ciężką już sytuację. Macedonia skłócona była ze wszystkimi swoimi sąsiadami, skarbiec świecił pustkami; próbowano udoskonalić armię, co przyniosło odwrotny skutek: wojsko prezentowało niską sprawność bojową. Znów rozpętały się walki o tron, które w efekcie doprowadziły do decentralizacji władzy, osłabienia siły państwa oraz zmniejszenia roli Macedonii na arenie międzynarodowej. Takie oto państwo, borykające się z problemami zewnętrznymi i wewnętrznymi objął w posiadanie Filip II w 359 roku p.n.e. Od tego momentu rozpoczął się nowy rozdział w dziejach Macedonii.




Polityka Filipa w początkach jego panowania i jej charakter



Filip, któremu powierzono kierowanie państwem, stanął przed ogromnym i trudnym zadaniem odbudowy państwa. Justyniusz napisał, iż obawę młodego i niedoświadczonego władcy wzbudzały (…) wielka liczba nieprzyjaciół, już to lęk przed zasadzkami domowymi oraz niedostatkiem wywołanym ciągłymi wojnami i wyczerpaniem państwa… Dlatego w pierwszej kolejności postanowił umocnić swą pozycję w kraju. W tym celu pozbył się konkurentów do tronu poprzez morderstwo lub przekupstwo. Następnie ograniczył rolę Zgromadzenia, skupiając pełnię władzy w swych rękach. Obywatele macedońscy w ogóle nie mieli wpływu na politykę. Dzięki temu stała się panem całej ziemi. Do niego należały surowce, sam decydował o sprawach istotnych dla kraju, rozporządzał wedle swej woli pieniędzmi. Król wybierał swoją straż przyboczną oraz Zgromadzenie, którego członkowie należeli do elitarnych oddziałów hetajrów. Nie mieli oni już dużego wpływu na władcę. Filip konsultował z nimi swoje posunięcia, dyskutował o polityce a także zasięgał ich rady. Posługiwał się nimi także w celu legitymizacji swej władzy, tak jak w 359 roku p.n.e. kiedy to po płomiennym przemówieniu, okrzyknęli go królem oraz aby forsować swoje plany polityczne. Zgromadzenie było sposobem komunikacji króla z obywatelami. Trafnie formę rządów Filipa określił Demostenes: Sam kieruje całą polityką, jawną i tajną, w jednej osobie jest naczelnym wodzem, władcą i zawiadowcą skarbu. Podobny punkt widzenia reprezentuje Fokion, który podkreśla wyższość państwa autokratycznego nad demokratycznym: Państwo typu Macedonii (…) musi górować nad każdym społeczeństwem. Dla jednowładcy (…) problemy i kłopoty w ogóle nie istnieją, o wszystkim decyduje jego wola. Współczesny historyk, Anna Ryś, odnosząc się do wypowiedzi Demostenesa, uważa że taka polityka pozwalała Filipowi na podejmowanie ważnych decyzji i ich szybkie wcielanie w życie bez podawania do opinii publicznej swych planów, przez co nie mogły one spotkać się z głosem sprzeciwu.
Ugruntowawszy swą pozycję, Filip przystąpił do działań zmierzających do zjednoczenia ziem Górnej i Dolnej Macedonii oraz zabezpieczenia granic, przed napaścią Traków i Illiró. Zlikwidował dzielnicowe księstwa plemienne w Górnej Macedonii, a członkom tamtejszych domów panujących nakazał służbę na swoim dworze i w swojej jeździe. Nie ograniczył całkowicie ich swobody. Filip zdawał sobie sprawę, że narzucenie swej władzy i całkowite podporządkowanie tychże plemion, doprowadziłoby prędzej czy później do niezadowolenia i ruchów wyzwoleńczych. Dlatego zapewnił im pewną autonomię a mianowicie kierowanie lokalną administracją, np. król Pagonów mógł bić nawet własne monety.




Gospodarka



Rozwój gospodarczy był możliwy dzięki obfitości bogactw naturalnych. Prócz rodzimych złóż, Filip wykorzystywał surowce z terenów podbitych, wchodzących w skład imperium. Głównym źródłem dochodów stały się kopalnie w górach Pangajon, które przynosiły 1000 talentów w złocie i srebrze. Posiadając ten cenny kruszec, Filip zaczął bić monety. Początkowo były one srebrne, wybijane według stopy attyckiej. Później zaczął bić monety złote przyjmując stopę tracką, o nazwie filippi, zdobionych głową Heraklesa i trójnogiem. Równolegle wypuścił srebrne tetradrachmy oraz złote startery. ‘Złote filipiki’ opatrzone były godłem Chalkidyki – wizerunkiem głowy Apollona i dwukonnym rydwanem. Występowały one we wszystkich krajach śródziemnomorskich, a nawet w Europie Środkowej i Brytanii. Tetradrachmy miały z kolei na awersie brodatą twarz Zeusa, a rewers zdobiony był postacią dorosłego mężczyzny na koniu. Uważana jest ona za postać samego króla. W 356 roku p.n.e. rewers tetradrachmy zmieniono; w miejsce postaci mężczyzny umieszczono młodego efeba trzymającego gałązkę laurową. Upamiętniało to narodziny Aleksandra Wielkiego oraz zwycięstwo konia Filipa w zawodach olimpijskich.
Ogromne przemiany miały miejsce w rolnictwie. Stało się ono podstawą egzystencji. Pasterstwo przegonowe ustąpiło miejsca uprawie zbóż. Zaczęto hodować lepsze gatunki zwierząt niż kozy. Filip poszerzył areał ziem uprawnych poprzez karczowanie lasów, osuszanie terenów bagiennych oraz zamianę pastwisk w pola uprawne. Innowacją było wprowadzenie systemu irygacji oraz budowa grobli, chroniących pola przed zalaniem. Nowe połacie terenu nadającego się pod uprawę uzyskał wskutek podbojów sąsiednich polis, tym samym zwiększając obszar całego państwa.
Filip ustanowił sprawny system świadczeń pieniężnych, obowiązujący w całym państwie. Podatki płacono aby utrzymać lokalną administrację oraz żeby zebrać fundusze na rozwój infrastruktury. Większe miasta, dodatkowo składały daniny wielkim ośrodkom kulturowym, np. Delfom. Dodatkowym zobowiązaniem finansowym wobec Filipa był podatek gruntowy. Musieli go płacić wszyscy właściciele ziemscy, dzierżawcy gruntów oraz ci, którym władca przydzielił posiadłości dziedziczne. Także nieruchomości i dobra ruchome obłożone były podatkiem. Ściągano go wyłącznie w nagłych potrzebach, lecz jest to jedynie przypuszczalna teza podawana przez historyków. Filip nakładał też specjalne dziesięcioprocentowe podatki na rzecz Macedończyków. Płacili je Trakowie i miasto Aspendos. Pobierane one były nie tylko od dóbr wytworzonych ale także od dóbr przewożonych. Filip II dbał o rozwój handlu. Będąc panem wszystkich pól i surowców bez przeszkód mógł eksportować towary. Rozbudował port w Pelli, a także wykorzystywał inne zdobyczne porty, m. in. na zachodzie i północnych brzegach Zatoki Thermajskiej, które zajął w 354 roku p.n.e. Mógł więc bez przeszkód sprzedawać drewno, które było najbardziej dochodowym towarem , kopaliny i inne produkty. Poprzez zajęcie tychże portów uwolnił je od obcych wpływów i w efekcie znikły cła narzucane przez pośrednika . Jednakże Filip nie mógł całkowicie znieść opłat celnych, gdyż pozbawiłby się jakże cennych profitów. Ustanowił nowe, nakładane na towary wwożone i wywożone w portach oraz cła od wywozu i wwozu dóbr na tereny posiadłości królewskich . Reforma celna została opracowana przez urzędnika filipowego – Kallistratosa .
Król macedoński będąc jedynym właścicielem ziemi i wszystkich zasobów naturalnych w zależności od potrzeb wykorzystywał je w celu zdobycia funduszy, poprzez ich sprzedaż oraz dla uzyskania materiałów na potrzeby rodzimej produkcji. Drewno potrzebne było do budowy okrętów, domów; żelazo i miedź przeznaczone były głównie jako surowiec na broń i oręż. Aby zwiększyć ilość wydobycia kopalin, Filip zadbał o poprawę jakości pracy i bezpieczeństwa górników, a także, jak opisuje Diodor, zastosował nowe urządzenia techniczne, co podwyższyło ilość wydobywanego złota; tym samym dochód wzrósł do ponad 1000 talentów rocznie.
Zarobione pieniądze Filip przeznaczał na wiele inwestycji państwowych. Budował miasta, domy, ulice i mury obronne, a także sanktuaria i świątynie. Wydawał ogromne sumy na utrzymanie armii, wspieranie przesiedleń i budowę floty. Jednym słowem wszystkie zmiany i reformy państwowe niosły ze sobą olbrzymie nakłady finansowe. Filipowi wypominano jego rozrzutność, lecz trzeba mieć na względzie, iż zarządzanie tak dużym imperium wymaga ogromnych kosztów. Na jego korzyść przemawia fakt, iż skarbiec w okresie, w którym panował nigdy nie był pusty. Mógł więc pozwolić sobie na swobodne operowanie funduszami.




Społeczeństwo i infrastruktura



Opisując społeczeństwo Macedonii w IV wieku p.n.e. należy zwrócić uwagę na ogromny wzrost liczby ludności. Filip w wyniku podbojów wcielał do swego królestwa nowe obszary, a tym samym ludzi je zamieszkujących. Samo przyłączenie Górnej Macedonii spowodowało dwukrotny wzrost liczby ludności i powierzchni kraju. Ziemie imperium były zasiedlone nierównomiernie, co utrudniało prowadzenie sprawnej administracji i wykorzystanie walorów naturalnych poszczególnych krain. W tym celu Filip przesiedlał ludność w różne części państwa. Miało to dodatkowe znaczenie, a mianowicie wymieszanie przedstawicieli różnych nacji co miało zapobiegać ruchom separatystycznym. Justyniusz tak scharakteryzował akcję przesiedleńczą: Jedne plemiona umieścił Filip na granicach państwa, bezpośrednio naprzeciw wrogów, inne na najdalszych jego krańcach, pewną część jeńców wojennych przydzielił miastom dla uzupełnienia ich populacji. W ten sposób z wielu ludów i plemion stworzył jedno królestwo i jeden naród. Porównuje on także Filipa do pasterzy, przepędzają swe trzody. Ludność z podbitych krain, uzyskiwała obywatelstwo. O przyjęciu cudzoziemca do grona Makedones decydował król. W większości przypadków król przyznawał obywatelstwo, a tym samym prawa obywatelskie.
Mieszkańcy Macedonii zajmowali się rolnictwem. Związana z tym była ochrona pól przed zalewami, pozyskiwanie gruntów uprawnych na bagiennych terenach, zmienianie pastwisk w pola oraz kopanie kanałów nawadniających. Obywatele zobowiązani byli do wykonywania prac publicznych, tzw. „powinności osobistych”. Należało do nich wznoszenie murów obronnych, budowa dróg i budynków. Szczególnym obowiązkiem mężczyzn była służba wojskowa.
Filip zadbał też o rozwój miast. Istniejące rozbudowywał, zaś tam gdzie ich nie było budował nowe, tzw. astea , np. Heraklesa czy Lynkestis. Filip przerzucał ludność do różnych miast lub osadzał w nowoutworzonych. Jednakże z czasem, w drodze wyjątku nadawał miastom pewne swobody a miejscowych pozostawiał. Wszystko to zależało od stopnia podporządkowania się zwierzchnictwu króla. Za przykład niech posłuży miasto Krenides. Filip nie przesiedlił ludności, a nawet nadał im pewną autonomię. Miasto przemianował na Filippi. Mogło ono bić własną monetę, co było jedynym takim przypadkiem. Odmienny przypadek reprezentuje Olint, który Filip zrównał z ziemią. Kwestię powiązania przesiedleń, zajęć ludności i podatków nakreśla inskrypcja znaleziona w Filippi. Mianowicie w 356 roku p.n.e. Filip powiększył liczbę mieszkańców. Miasto mogło rozporządzać częścią ziem, które były jego własnością (echejn), pozostały areał podzielony był pomiędzy mieszkańców, którzy go uprawiali (nemesthoj) i Traków, którzy mieli go uprawiać, lecz płody rolne musieli oddawać Filipowi (harpidzesthoj).
Miasta były ważnymi ośrodkami handlowymi, dlatego budowano je przeważnie przy szlakach komunikacyjnych, zaś miasta – porty pozwalały na handel zagraniczny. Macedoński władca zwiększył sieć dróg w państwie. Przeznaczone one były głównie dla celów wojskowych, tzn. umożliwiały szybki przemarsz jednostek. Drogi były zdatne do użytku przez cały rok we wszelkich warunkach. Prowadziły do granic królestwa, a nawet poza jego obszar.
Rozwój infrastruktury polegał na wspomnianej budowie dróg, a także stawianiu budynków, murów a nawet warowni. W IV wieku p.n.e. większość miast była silnie zurbanizowana i posiadała mury, chroniące przed najeźdźcami. Filip wznosił także świątynie i sanktuaria. Aby podkreślić swój prestiż, budował specjalne budynki. Jednym z nich jest Filippejon w Olimpii – rodzaj kaplicy, uświetniającej pamięć swej najbliższej rodziny. Zbudowana na planie koła, stanowiła coś pośredniego pomiędzy przybytkiem ku czci herosów a skarbcem. Warownie Filip umieszczał na granicach, w strategicznych miejscach, położonych na szlakach. Archeolodzy odkryli dwie takie cytadele. Jedną, położoną w Kalyra, broniącą granic wschodnich. Jej mury wykonano z bloków skalnych, a wieże wzniesiono na planie nieregularnych prostokątów. Posiadała kamienny zbiornik o średnicy 8 metrów i głębokości 12 metrów, w którym gromadzono deszczówkę dla załogi. Podobną twierdzę odkrył W. Unverzagt na zachodnich krańcach Macedonii nad brzegiem jeziora Lychtis. Usytuowana na Wzgórzu Św. Erazma miała 88 metrów wysokości. W skale wycięto kwadratowy zbiornik o boku 6,5 metra. Mury miały grubość 2 metrów.
Całość dokonań Filipa w tworzeniu wysoko rozwiniętego społeczeństwa i zakładaniu miast podsumował jego, syn Aleksander. W swej mowie skierowanej do żołnierzy, tak określił zmiany wprowadzone przez ojca: Filip przyjął was jako nędznych tułaczy, kiedy okryci skórą pasaliście przeważnie małe stada owiec w górach (…). On uczynił was mieszkańcami miast i obdarzył prawami i dobrymi obyczajami”




Władza państwowa i administracja



O władzy królewskiej i Zgromadzeniu Hetajrów pisałem troszkę na początku mej pracy. Teraz chciałbym to zagadnienie rozszerzyć. Jak wiadomo Filip posiadał bardzo wiele uprawnień, i tym samym skupił praktycznie całą władzę w swych rękach. Zgromadzenie zaś, miało mniejsze przywileje niż król, lecz w całym państwie było najważniejszym po Filipie organem władzy. Spotkać się można z opinią, iż hetajrowie byli w pewnym stopniu równi swym władcom. Jest to jednak błędne stwierdzenie, gdyż nie może być mowy o równości z uwagi na dzielące ich różnice majątkowe, status społeczny czy choćby urodzenie. Jedynie przynależność do hetajrów oznaczała równość jej członków. Filip musiał ich wybierać z oddziałów ciężkiej jazdy. Uwarunkowane to było tym, iż hetajrowie byli arystokratami i tradycyjnie walczyli konno w „drużynie” króla. W przypadku cudzoziemców, król decydował o nadaniu im statusu hetajrów. Wspomniane wcześniej ograniczanie roli zgromadzenia, sprowadzało się także do nadawania przywilejów innym jednostkom wojskowym, np. falangistom przyznawał prawa polityczne, zastrzeżone zwyczajowo dla możnych dominujących w formacjach ciężkiej jazdy. Dobór hetajrów do swego otoczenia przez Filipa, opisał Polibiusz w VIII księdze: W ogóle bowiem Filip odrzucał tych, którzy byli obyczajni i właściwie troszczyli się o własne życie, najwyżej zaś cenił tych, którzy oddawali się różnym ekstrawagancjom i spędzali życie na piciu i grze w kości, tych też promował. Jak widać władca lubił się otaczać hulakami podobnymi do niego. Nie można jednak powiedzieć, że takie towarzystwo źle wpłynęło na rozwój potęgi Macedonii.
Pomiędzy monarchią macedońską a demokratycznymi Atenami istniał wyraźny kontrast w sposobie sprawowania władzy. W Atenach rządy podzielone były pomiędzy odpowiednie urzędy i urzędników. Filip wszystkie te obowiązki sprawował sam. Do niego należało dowodzenie wojskiem w czasie wypraw, nagradzanie podwładnych, sądzenie i karanie za zbrodnie. Będąc właścicielem wszystkich lasów, pól uprawnych i surowców, był jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, ministrem gospodarki. To on decydował o wojnie i pokoju, osobiście przyjmował posłów z obcych krain. W jego rękach spoczywało całe władztwo. Zgromadzenie zaś służyło jako organ doradczy. O jego kompetencjach wiadomo tyle, że mogło zawierać pewne umowy między Macedonią a greckimi polis, oraz wraz z królem decydować o przyznaniu obywatelstwa.
Filip w swym państwie utworzył dobrze rozbudowaną administrację. O działalności zarządców wiemy jednak niewiele. Zachowało się bardzo mało świadectw dotyczących ich pracy. Można przypuszczać, iż Filip ustanawiał urzędników na obszarach strategicznych lub ważnych pod względem gospodarczym, np. tam gdzie znajdowały się złoża złota. Świadectwem na to, są napisy na monetach z miasta Filippi i ludu Damastynów. Na niektórych z nich występują pierwsze litery imion urzędników menniczych. Na jednej znajduje się niewątpliwie imię macedońskie – Heraklejdos. O innych urzędnikach, jak poborcy podatkowi, namiestnicy królewscy czy reprezentanci władzy króla, nie można powiedzieć zbyt dużo. Historycy nie wątpią w ich istnienie, lecz nie mogą precyzyjnie określić sprawowanych przez nich funkcji. Pomocne w ustaleniu zakresu obowiązków tychże osób, są porównania Macedonii z innymi monarchiami z IV wieku p.n.e. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, iż Filip wzorował się na monarchii perskiej. Filip niejednokrotnie pozostawiał lokalną administrację w rękach lokalnych władców z terenów „podbitych włócznią”. Składając Filipowi przysięgę wierności, stawali się urzędnikami. Król Pagonów uznając zwierzchnictwo Macedonii, utrzymał swoją władzę, mógł nawet bić własne monety, lecz musiał wykonywać wszystkie zadania powierzone mu przez hegemona.
Filip tworzył związki polis. Łączył ziemie w jeden twór polityczno – geograficzny; stał na jego czele, zaś sprawy administracyjne powierzał wyznaczonemu przez siebie przedstawicielowi. Na takich zasadach opierał się m.in. Związek Tessalski. Podzielił on także swój kraj na sześć okręgów (takseis) o jednakowej, a przynajmniej zbliżonej liczbie mieszkańców. Czasem okręgi o małej liczbie ludności łączono w jeden, np. Orestyda, Lynkestyda. Pozwalało to na lepszą unifikację państwa oraz likwidację różnic etnicznych pomiędzy ludami. Taki system charakterystyczny był dla państw związkowych, np. Związek Beocji czy Federacja Etolska.
W Macedonii rządzonej przez Filipa niezbędne stało się spisywanie dekretów i dyrektyw władcy. W ten sposób narodziła się kancelaria i urząd sekretarza. Pierwszym, poświadczonym przez źródła sekretarzem był Eumenes z Kardii, przebywający na dworze królewskim w latach 343 – 336 p.n.e. Nosił on tytuł grammateus a urząd ten zwał się grammateion, zaś akta przechowywane – ta basilika grammatia czyli dokumenty królewskie. Zadaniem kancelarii było przechowywanie dokumentacji. Do akt zaliczały się zdania z wypraw, opis flory i geografii Macedonii, sprawozdania z audiencji udzielanych poselstwom, korespondencja z dowódcami i zarządcami, rachuby finansów, spis surowców naturalnych. Ponadto sekretarz prowadził ephemenides czyli dziennik królewski, w którym notowano decyzje, działania i rozkazy Filipa. Grammateion sporządzał także pisma: wszystkie listy oraz traktaty.






Wojsko i militaria



Największym dokonaniem Filipa było utworzenie silnej i sprawnej armii, dzięki której mógł rozpocząć podbój świata. Było ono możliwe dzięki ogromnemu doświadczeniu, jakiego nabrał podczas niewoli tebańskiej. Tam, przebywając w domu Epaminondasa, obserwował armię grecką oraz poznawał tajniki sztuki wojskowej. Po powrocie do Macedonii, został mianowany dowódcą oddziałów pieszych w latach 364 – 359 p.n.e., co znacznie podniosło jego umiejętności bojowe.
Istotne zmiany Filip uczynił wśród jednostek piechoty, czyli falangistów. Dotychczas, najlepszym żołnierzem w całym świecie greckim był grecki hoplita. Walczył on w szyku zwanym falangą i nosił miano „męża spiżowego”. Uzbrojony był w okrągłą tarczę o średnicy 1 metra, którą trzymał na lewym przedramieniu oraz włócznię o żelaznym grocie o długości 2,1 metra. Głowę jego chronił hełm, zaś resztę ciała pokrywał pancerz i nagolenniki. Tak wyposażony żołnierz walczył w zwartym szyku, o kształcie czworoboku. Każdy wojownik zajmował przestrzeń około 1 metra kwadratowego, a cały szyk liczył siedem szeregów. W momencie objęcia tronu przez Filipa, hoplita grecki stracił na znaczeniu. Macedończyk przebywając w Tebach analizował taktykę grecką doszukując się jej wad i zalet. Pozwoliło mu to na zreformowanie tej jednostki i jej ulepszenie, tym samym tworząc falangistów macedońskich. Diodor pełen podziwu, tak opisał zmiany dokonane przez króla: W istocie to on wymyślił zwarty szyk falangi oraz uzbrojenia falangitów, naśladując zwarty szyk, w jaki walczyli herosi pod Troją.
Nowa jednostka uzbrojona była w hełm, nagolenniki, lekką tarczę o średnicy 0,6 metra wykonaną z brązu oraz w sarissę – długą włócznię. Miała ona 4,5 metra długości, z czego sam grot był długi na 0,5 metra. Waga tejże broni wynosiła nawet 8 kilogramów, dlatego żołnierz musiał ją trzymać oburącz. Sporządzano ją z drewna dereniowego; na jednym końcu mocowano grot, zaś na drugim stopkę, dzięki której można ją było wbić w ziemię. Sarissa składała się z dwóch części łączonych metalową tuleją, co pozwalało na jej łatwiejszy transport. Falangitów nazywano także sarrisophoroi co oznacza „noszący tarczę” lub „walczący za pomocą sarissy”. Szyk w jakim walczyli był bardziej otwarty i głębszy niż u Greków. Rząd składał się z 10 żołnierzy - dekas Takie ustawienie powodowało, iż przeciwnik widział przed sobą najeżony włóczniami walec. Jako że sarissy były dwukrotnie dłuższe od włóczni Greków, nie mogli oni zbliżyć się do Macedończyków aby zadać cios. Długa sarissa skutecznie trzymała przeciwnika na dystans. Wracając do pozostałej części uzbrojenia, a mianowicie zbroi, należy nadmienić że wyróżniano jej kilka rodzajów. W powszechnym użyciu był elastyczny, tekstylny pancerz. Zbroję forsową zakładali tylko oficerowie. Dla elity wytwarzano pancerze z żelaznych płyt pokrytych skórą i złotymi dekoracjami. Falangita wyposażony był także w miecz, na wypadek uszkodzenia lub zgubienia sarissy. Walczono dwoma rodzajami mieczy: krótkim xiposem i dłuższym, zarazem większym kopisem. Wszyscy falangici nosili miano pedzetajrów czyli „pieszych towarzyszy”. Spośród wszystkich falangitów wybierano żołnierzy, z których tworzono doborowy oddział zwany hypaspistai co oznacza „noszący tarczę”. Byli oni wyznaczani osobiście przez króla jako gwardia królewska. Stanowili oni część falangi, ale tylko w czasie walnych bitew. Do ich zadań należała ochrona skrzydła falangi oraz dbałość o zachowanie ciągłości szyku. W falandze służyli jedynie chłopi rekrutowani z różnych krain Macedonii. Przynależność do pedzetairos zrywała zależność chłopów wobec arystokracji, tym samym w pewien sposób chłop zostawał formalnie zrównany z arystokratami. W królewskiej gwardii pedzetajrów, złożonej z 500 ludzi, służyli wyłącznie Macedończycy z pierwotnego królestwa. W królewskiej gwardii hypaspistów służyło 1000 żołnierzy werbowanych także z Górnej Macedonii. Prócz tego oddziału istniały jeszcze dwa inne po 1000 ludzi. Pierwszym, prestiżowym oddziałem dowodził sam władca i nosił miano agema czyli „gwardia”. Na czele pozostałych dwóch pułków stało dwóch oficerów – Chilarchów. Pozostali falangici służyli w czternastu brygadach liczących po 1500 osób. Połowę z nich rekrutowano w Starym Królestwie. Drugą część tzw. asthetajroj w Górnej Macedonii. Brygady pedzetajrów określano imieniem dowódcy a asthetajrów określano na podstawie rejonu królestwa, z którego pochodzili. Pomiędzy królem a hypspistami istniały silne więzi osobiste. Byli jego towarzyszami w każdej wyprawie wojennej. Zawsze stacjonowali pod bronią w odróżnieniu od pedzetajrów, a także dostawali większe wynagrodzenie oraz posiadłości na podbitych terytoriach.
Drugim trzonem armii macedońskiej była jazda (konnica). Filip stworzył oddziały zarówno lekkiej jak i ciężkiej kawalerii. Jeźdźcy lekkozbrojni nosili lekkie zbroje ochronne, tarcze oraz dwie włócznie lub dwa oszczepy używane przy pierwszym starciu z wrogiem. Ciężka jazda, czyli hetajrowie, była najbardziej uprzywilejowana. Rekrutowała się spośród arystokracji, która wg tradycji służyła konno w „drużynie” króla. Hetajrów osłaniał hełm i ciężki pancerz z naramiennikami. Ich uzbrojenie stanowiła sarissa lub kopia zwana ksyston. Miała ona 3 metry długości, była lżejsza i bardziej podatna na złamanie niż sarissa. W środku miała metalową tuleję, a oba jej końce stanowiły groty. Drzewce było połączone z nadgarstkiem jeźdźca rzemieniem, tak że w przypadku złamania lancy, żołnierz mógł użyć tylnej części do atakowania. Ówczesna konnica wojsk greckich uzbrojona była w dwumetrowe lance. Hetajrowie mieli większe pole rażenia i tym samy górowali nad nimi w boju. Dodatkowym orężem był miecz, którego wyróżniamy dwie odmiany: lekki i prosty oraz ciężki służący do zadawania silnych cięć. Hetajrowie byli bardzo sprawnymi jeźdźcami, z uwagi na fakt, iż w IV wieku p.n.e. nie znano jeszcze siodła, a wierzchowcem kierowano wyłącznie nogami. Żołnierzy lekkiej jazdy rekrutowano głównie z ludów Traków i Pajonów. Uzyskiwali oni miano asthippoj gdyż pochodzili z miast – asthea. Hetajrowie w większości pochodzili z południowej części Królestwa. Ich liczba sięgała do roku 341 p.n.e. ośmiuset wojowników. Jednakże później zwiększyła się do dwóch tysięcy, wskutek przyjmowania do grona hetajrów członków rodzin królewskich Górnej Macedonii. Żołnierze ci, służyli w szwadronach dwunastoosobowych, których nazwa pochodziła od rejonu werbunku. Sam Filip w czasie bitwy, gdy walczył konno, dowodził trzystuosobowym królewskim szwadronem hetajrów. Ponadto w czasie walki króla strzegło siedmiu konnych strażników osobistych. Somatofykales byli wybierani przez władcę i towarzyszyli mu także podczas polowań. Prócz wymienionych, Filipowi towarzyszyli także „dworscy przyjaciele”, hegemonem czyli wyżsi dowódcy, „towarzysze polowań” oraz tzw. „osoby wokół króla”.
Głównym zadaniem kawalerii była ochrona skrzydeł falangi oraz szybkie dobijanie rozproszonych oddziałów wroga. Była używana także jako grupa uderzeniowa. W ten sposób Filip stworzył tzw. zasadę „kombinowanych broni” czyli współdziałanie odrębnych dwóch jednostek wojskowych. Prócz standardowych szyków, Filip wprowadził nowy – klinowy. Pozwalał on na łatwiejsze i szybsze zmienianie kierunku.
Uzupełnieniem armii była piechota lekkozbrojna. Najważniejszym oddziałem byli peltaści, uzbrojeni w długą włócznię i lekką tarczę. Nie nosili pancerzy, więc była to jednostka szybka i doskonale sprawdzająca się w terenach górzystych bądź nierównych. Walczyła przeważnie w luźnym szyku. Innym rodzajem piechoty, byli hamippoi, walczący wewnątrz luźnego szyku konnicy. Znaczącą rolę odgrywali łucznicy i procarze. Zazwyczaj powierzano im zadania garnizonowe i strzeżenie linii komunikacyjnych, lecz w czasie bitwy razili przeciwnika z dużej odległości, powodując niemałe straty w szeregach wroga. Gymnoi pozbawienie byli jakiegokolwiek uzbrojenia ochronnego. W czasie zdobywania murów gymnoi osłaniali wdzierających się do miasta żołnierzy.
Filip korzystał czasem z usług najemników. Uzupełniał nimi braki w jednostkach konnicy, lecz przeważnie pełnili służbę patrolową i brali udział w małych operacjach wojskowych.
Jedynym słabym punktem armii, był flota morska. Filipowi nigdy nie udało się stworzyć takiej potęgi jak Ateny. W czasie swego panowania zbudował około 6 trier, oraz pewną ilość pięćdziesięciowiosłowców. Z tak skromną liczbą okrętów mógł tylko marzyć o walce na morzu. Dlatego wykorzystał je do uprawiania korsarstwa.
Służba wojskowa była obowiązkowa dla wszystkich obywateli płci męskiej. Z każdego zakątka kraju ściągano pokaźne rzesze rekrutów, których przydzielano do różnych jednostek. Mamy tu do czynienia z armią obywatelską, co było odmiennością w stosunku do greckich polis, które w dużym stopniu korzystały z wojsk najemnych. Służba była szansą na zdobycie bogactwa oraz wyższej pozycji w hierarchii społecznej. Każdy „barbarzyńca” po wstąpieniu do armii otrzymywał obywatelstwo, i tym samym prawa polityczne. Filip bardzo dbał o kondycję swych żołnierzy. W celu utrzymania ich wysokiej sprawności bojowej organizował długie i wyczerpujące ćwiczenia. Według relacji Frontyna Filip zwykł ćwiczyć Macedończyków przed walką, każąc im maszerować często po 300 stadiów w pełnym uzbrojeniu, z hełmami, tarczami, nagolennikami, sarysami, a do tego dźwigać jeszcze zapasy żywności oraz wszelkie wyposażenie niezbędne dla zaspokojenia codziennych potrzeb. Dziesięcioosobowy oddział piechurów mógł mieć tylko jednego tragarza, zaś konny hetajros jednego giermka.
Filip jednakże nie był tylko surowym i wymagającym dowódcą. W stosunku do podwładnych był wyrozumiałym i miłym kompanem. Zawsze stawał w pierwszym szeregu walczących, a przed rozpoczęciem bitwy zagrzewał płomiennymi przemowami. Po zwycięskich bojach wspólnie ucztował z żołnierzami. W ten sposób zyskiwał uznanie i podziw, co w efekcie utrzymywało wysokie morale w oddziałach. Za wybitne osiągnięcia oraz zasługi na polu walki nagradzał swych żołnierzy. Wbrew słowom Demostenesa, który głośno twierdził, że jego poddani nie mają udziału w sławie jego dokonań oraz że jeśli tylko ktoś zabłyśnie w sprawach wojskowych tego zaraz usuwa w cień z powodu swej zawistnej ambicji , obdarowywał złotem, nadawał tytuły i odznaczenia a także rozdawał podbite ziemie. Zarówno wysokim rangom dowódcom jak i prostym żołnierzom. Tak silnej armii nie posiadało żadne grecki państwo – miasto. W ciągu 23 lat panowania, Filip zwiększył liczbę żołnierzy z dziesięciu tysięcy pieszych i sześciuset jeźdźców do trzydziestu tysięcy piechoty i dwóch tysięcy jezdnych. Byli to tylko mężczyźni dorośli, którzy osiągnęli wiek poborowego. Należy jednak pamiętać o tzw. „szkole paziów”, w której synowie książąt dowódców uczyli się sztuki wojennej.
Filip zapoczątkował rozwój sztuki oblężniczej. Na większą skalę rozpoczął obleganie miast. Najprostszym sposobem zdobycia murów było przystawienie do nich drabin, po których wspinała się piechota. W powszechnym użyciu były tarany; znano nawet techniki saperskie polegające na podkopywaniu murów. Do urządzeń bardziej zaawansowanych możemy zaliczyć całą masę skomplikowanych machin oblężniczych. Wszystkie różniły się między sobą pewnym parametrami, lecz każda służyła do wyrzucania strzał lub kamieni na znaczną odległość. Ich zasada działania przypominała kuszę. Pierwszym takim urządzeniem był, powstały w Syrakuzach w 400 roku p.n.e. gastraphet – łuk brzuszcowy. 25 lat później skonstruowano udoskonaloną i cięższą wersję poprzedniczki. Oxylebes miał znacznie większy zasięg. Ten model także przeszedł modyfikacje. Zwiększono siłę wyrzutu poprzez zastosowanie skręconych konopi lub skręconego włosia. Zwał się katapelius lub też, jak twierdzi Polyidos w swym dziele O machinach – katapeltaj makedonikoj. Użyty po raz pierwszy w bitwie pod Bizancjum, miotał pociski z taką mocą, że te wystrzelone z odległości 40 metrów bez problemu przebijały tarczę i zbroję żołnierza. Największym urządzeniem był lithobosos wyrzucający ogromne kamienne kule. Filip wykorzystał machiny w celu zburzenia Olintu. Używał on także wież oblężniczych; po raz pierwszy w bitwie pod Perinthos. Miały one 40 metrów wysokości, u ich podstaw nie było kół, toteż stały nieruchomo w miejscu. Strzelcy na wieży ostrzeliwali przeciwnika.
Filip swe sukcesy wojskowe zawdzięczał też prowadzeniu kampanii przez cały rok. Toczył bitwy także w zimie co było dotąd niespotykane.
Stworzona przez Filipa armia nie miała sobie równej w całym basenie Morza Śródziemnego. W otwartej walce nikt nie mógł pokonać walczących z uporem i zaciętością Macedończyków. Można także stwierdzić, że wszystkie reformy przeprowadzone przez Filipa były podstawą sukcesów jego syna, Aleksandra.



Kultura



Filip był mecenasem greckiej sztuki i kultury, które rozpowszechniał w granicach swego państwa. Wznosił wiele budowli sakralnych, a na swój dwór zapraszał wybitnych myślicieli i filozofów. Jego gośćmi byli m.in. Platon, Eufranos oraz Arystoteles, który był nauczycielem Aleksandra Wielkiego. Także znani poeci: Pindar, Bakchylides; historycy: Herodot i Tukidydes oraz Hippokrates, twórca medycyny. Król kultywował tradycje religijne. Jako głowa państwa, przewodniczył w uroczystościach. Z czasem jednak przyjęło się przekonanie o boskim pochodzeniu króla. Filip zaczął umieszczać swe posągi wśród posągów bóstw, wprowadził kult władcy. Uważał, że łączą go boskie więzi z Zeusem, Apollonem i Ateną. Z tego powodu na swych monetach wybijał wizerunki bóstw i swoje.
Filipowi zawdzięcza się także stworzenie macedońskiego systemu oświaty. Szkoły miały podnieść poziom i morale żołnierzy. W zasadzie program nauczania niczym się nie różnił od tego w szkole paziów. Nauczano sztuk wyzwolonych szkolono w rzemiośle wojennym. Trwało to cztery lata. Absolwenci szkoły paziów trafiali do konnicy, zaś pozostali służyli w piechocie.
Dzięki bogato rozwiniętej kulturze, Macedonia mogła bez przeszkód wejść do kręgu kulturowego polis greckich. Dotąd uważana za „kraj barbarzyńców” stała się jednym z ważniejszych ośrodków kulturowych.



Zakończenie



Filip Macedoński był wybitnym człowiekiem. Jego talent w sprawach wojskowych i politycznych pozwolił mu na efektywne rządzenie państwem. Gdy obejmował tron, Macedonia pogrążona była w chaosie; walki wewnętrzne, słaba sytuacja ekonomiczna oraz zagrożenie ze strony sąsiadujących plemion z północy, z pewnością nie napawały młodego Filipa entuzjazmem. Jednakże wyprowadził swój kraj z ruiny, a nawet uczynił z niego hegemona. Skutecznie prowadził swą politykę z pomocą Zgromadzenia. Dzięki jednowładztwu, jego ustawy i rozporządzenia były natychmiastowo wprowadzane w życie. Rozwój gospodarczy możliwy był dzięki wykorzystaniu bogactw naturalnych, zarówno w produkcji rolniczej i rzemieślniczej na potrzeby lokalnego rynku, a także w celach handlowych. Macedonia handlowała praktycznie ze wszystkimi polis greckimi, importując wyroby i żywność. W ten sposób skarbiec nie świecił pustkami, a Filip mógł pozwolić sobie na ogromne wydatki. Sporą część pieniędzy przeznaczył on na usprawnienie armii. Dotychczas słabo wyszkolone wojsko, zostało wyposażone w doskonały sprzęt bojowy, a długie i wyczerpujące ćwiczenia, pozwoliły na osiągnięcie wysokiej sprawności fizycznej wśród żołnierzy. Mając ogromne zaplecze militarne i gospodarcze Filip mógł rozpocząć intensywny podbój Grecji. W efekcie, jego kraj przeobraził się w rozległe, wielokulturowe imperium. Wydawać by się mogło, iż kierowanie takim państwem jest niezwykle trudne. Filip jednak miał całą rzeszę urzędników sprawujących na najodleglejszych krańcach imperium władzę w jego imieniu. Państwo to było silnie scentralizowane. Jednakże nie było ono podobne do monarchii absolutystycznych z XVII wieku. Filip był bardzo tolerancyjny w stosunku do poddanych. Nie narzucił obowiązującego języka ani religii. Nie stworzył kodeksu praw, zaś zmiany jakie przeprowadził nie były opatrzone karą za ich odrzucenie. Obywatele mając takiego władcę darzyli go niebywałym szacunkiem i uznaniem. Mogli oni spokojnie pracować na swej ziemi oraz wykonywać prace na rzecz kraju, za co dostawali przyzwoite wynagrodzenie. Nieraz lokalne księstwa uzyskiwały autonomię, w zamian za sojusz i podporządkowanie się Filipowi. Czynnikiem zjednoczeniowym była także służba wojskowa. Ze wszystkich terenów Macedonii rekrutowano żołnierzy. Mówili oni różnymi językami, wyznawali różną wiarę, lecz wszystkich łączyło poczucie wspólnoty i umiłowanie dla króla. Filip zaś, utwierdzał lojalność wśród żołnierzy poprzez stawanie w pierwszym szeregu, dbanie o rannych, nad rodzinami poległych roztaczał opiekę oraz wynagradzał żołnierzy za zasługi. Każdy Macedończyk dostawał żołd za swą służbę wojskową, a nawet istniała przed nim możliwość awansu zarówno wojskowego jak i społecznego, poprzez przyjęcie do elitarnych oddziałów. Trafnie określił postać Filipa, Diodor pisząc, iż sam uczynił siebie największym pomiędzy królami Europy swoich czasów i zasiadł na tronie pośród dwunastu bogów. Innej oceny dokonał Teompop mówiąc, iż zabrał się do swego dzieła z tego powodu, że Europa nigdy nie wydała wcześniej człowieka równie wielkiego jak Filip, syn Amyntasa.
Uważam, że Filip był doskonałym władcą. Jego dokonania są niebywałe i miały ogromny wpływ na dzieje Starożytnej Grecji. Przez 23 lata swego panowania uczynił z Macedonii potęgę militarną i gospodarczą. Osiągnąłby zapewne jeszcze więcej, gdyby nie tragiczna śmierć. Od tamtej pory władzę sprawował Aleksander, jego syn, przez większość historyków uważany za wybitniejszego wodza niż ojciec. Jednakże należy pamiętać, ze sukcesy Aleksandra Wielkiego, nie byłyby możliwe gdyby nie reformy i zwycięstwa Filipa II Macedońskiego.




Bibliografia

Teksty źródłowe:
1. Demostenes, Druga mowa olintyjska, przeł. i oprac. R. Turasiewicz, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2005, s. 92 – 103.
2. Demostenes, Pierwsza mowa olintyjska, przeł. i oprac. R. Turasiewicz, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2005, s. 81 – 92.
3. Demostenes, Trzecia mowa przeciw Filipowi, przeł. i oprac. R. Turasiewicz, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2005, s. 172 – 198.
4. Marek Junianus Justynus, Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa, edycja komputerowa: www.zrodla.historyczne.prv.pl
5. Polinajos, Podstępy wojenne. Księga IV, przeł. i oprac. M. Borowska, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2003, s. 154 – 159.

Opracowania:
1. N.G.L. Hammond, Dzieje Grecji, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1994, s. 623 – 669.
2. N.G.L. Hammond, Filip Macedoński, wyd. Axis, Poznań 2002.
3. N.G.L. Hammond, Macedonia, [w:] Cywilizacje starożytne, red. A. Cotterell, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1990.
4. N.G.L. Hammond, Starożytna Macedonia. Początki, instytucje, dzieje, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1989, s. 105 – 192.
5. A. Krawczuk, Groby Cheronei, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1972.
6. A. Krawczuk, Ród Argeadów. Filip i Aleksander, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1982.
7. A. Krzyżanowska, Numizmatyka, [w:] Vademecum historyka Starożytnej Grecji i Rzymu. Tom 1, red. E. Wipszycka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985.
8. P. Leveque, Świat grecki, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1973, s. 310 – 316.
9. M. Mackiewicz, Arsenał minionych wieków, „Bitwy świata” 2007, nr 2, s. 6 – 9.
10. A. Mączakowska, Grecja, hellenizm, [w:] Historia starożytna, red. M. Jaczynowska, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1974, s. 251 – 253.
11. M. Milczanowski, Podboje Aleksandra Wielkiego 336 – 323 p.n.e., Wyd. Inorteditions, Zabrze 2005, s. 39 – 44.
12. A. Ryś, Filip Macedoński w ocenie mówców attyckich IV wieku p.n.e., Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2002.
13. M. Rzepka, Monarchia macedońska. Zgromadzenie i obywatelstwo u schyłku epoki klasycznej i w okresie hellenistycznym, wyd. Askon i Attyka, Warszawa 2006.
14. S. Sprawski, Grecja Starożytna, [w:] Historia Grecji, red. J. Korkuć, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2005, s. 154 – 171.
15. J. Wolski, Historia powszechna. Starożytność, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2002, s. 219 – 224.
Zgłoś błąd    Wyświetleń: 3302


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5



Ilość głosów: 1

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.