AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Tomasz Fic, 2010-06-16
Ruda Śląska

Uroczystości, Scenariusze

Mędrzec z Bajek. Scenariusz przedstawienia.

- n +

Turbodymomen:
Tylko u nas kilogram mleka dla Pani i Pani przyjaciół. Niespotykana, jednorazowa promocja. Najlepiej spożyć przed wakacjami roku 1832. Termin dość dziwny, ale jak kazali tak mówię. /coś spożywa i się krztusi/

Narrator……
Całkiem niedawno temu za 7 jeziorami i 7 hołdami żył sobie mędrzec. Był mądry, a swoja wiedzę wykorzystywał we wszelaki sposób. Prowadził biuro dla postaci z bajek i pomagał im w każdym problemie. Ale niestety nastał kryzys. Dotknął też świat bajek.
Mędrzec 3 razy już źle doradził.
Czuł się z tym parszywie.
Łapał doła.
Ale kochał swoich przyjaciół. (fajnie gdyby ktoś mógł słowa narratora pokazać pantomimą)

SCENA2


Mędrzec siedzi nad księgami.
Wchodzi Harry Portier.


Harry: Witaj mędrcu, mędrcze, mędrcze, eeee… hhmmmm Mądry człowieku!

Mędrzec Witaj Harry Portierze. Oto Twoja naprawiona różdżka. Mam nadzieje, że będzie OK.

Harry: Dziękuję, chciałbym Ci coś dać w zamian, za ofiarowaną mi pomoc. /Harry daje napój Tymbark/

Mędrzec: A cóż to takiego?

Harry: Napój Bogów, znany w naszym kręgu jako Czerwona Komuna, warzyłem go dziś rano, wedle przepisu zawartego w Wielkiej Księdze Telefonicznej.

Mędrzec: Dziękuję Ci bardzo. A teraz proszę – odejdź - chciałbym odpocząć, bo łapię znów doła.
Mędrzec: No dalej, otwórz się.

Ooo… Wróżba. /czyta i czyta i czyta…/ No tak. Ogólnie syf i załamka. Nie wygram w Totolotka, a to przecież niemożliwe, bo przewidziałem numery na tą kumulację. Znów wtopa, A to wstyd, hańba. To już koniec, nie ma już nic, nie jestem w formie, mogę stąd iść (zaśpiewane np. w klimacie Elektrycznych Gitar – sugestia ;-) )... Nim odejdę muszę jednak napisać słowo wyjaśnienia dla mych przyjaciół.



SCENA 3

/Krecik puka do drzwi, Nikt nie otwiera. Krecik ma karteczkę na plecach z napisem – Krecik/

Krecik: Otwierać, Policja… - cisza…. – Hm to zawsze działało. Nic no, - został tylko podkop.
/Krecik kopie. Wchodzi do pokoju Mędrca i zauważa list/

Krecik: AHOoooJ !! Co to takiego? – zdziwienie – Chyba list, tylko, że nie potrafię czytać. Muszę znaleźć kogoś do pomocy.
/wchodzi Turbodymomen/

Krecik: Ej, Ty koleś, potrafisz czytać?
/turbodymomen kręci głową/

Krecik: A w ogóle coś Ty za jeden? /TURBO odpina koszule, a pod nią napis „TURBODYMOMEN”/

Krecik: Aaaa… No to nie zła z nas ekipa. Nie czytaty i nie kumaty. Nie ma Mędrca, a jest list. Czuję coś niedobrego. Idziemy!!!




SCENA 4

/Sruzo chodzi z patelnią w ręce, Królewna leży i śpi, Wchodzą Kret i Turbo/

Krecik: Ona chyba nie żyje?!!

Robinson Sruzo:
Żyje, żyje. Właśnie miała jakiś napad narkolepsji. Jestem Robinson Sruzo, a to…. Eeee Nieprzytomna Królewna, a Wam jak na imię?

Krecik:
Jestem Krecik, a to jest …. Turbodymomen /fragment audio audio reklamy/. Ona się obudzi?

Sruzo: Pewnie. Trzeba ją tylko walnąć patelnią. Zawsze to samo

Krecik: Hm… ok. a umiesz czytać?

Sruzo:
Tak, a czemu pytasz?

Krecik: Mędrzec nam zaginął. Zostawił tylko list, którego na dodatek ani ja ani ten Plusowiec nie potrafi przeczytać.

Sruzo:
Zaginął? Jak to zaginął?

Krecik: No normalnie. Pfff.. i nie ma gościa. Ale list zostawił.

/Sruzo uderza Królewnę patelnia, a ta wstaje/

Sruzo: Wstawaj Królewno, ważne sprawy a Ty sobie kimasz. /zwracając się do Krecika/ Masz ten list przy sobie?

Krecik: Ale barany z nas TURBO. Zostawiliśmy go w drzwiach domu Mędrca.


SCENA 5


/wokół drzwi do domu Mędrca zebrało się wiele postaci z bajek, nie wiedzą co się stało/

Nieprzytomna Królewna: CISZAAA!!!! Kto widział list od Mędrca?

Kot w Butach : Harry, Harry Portier go miał.

Sruzo: Daj Go proszę Harry.

Sruzo: /czyta list/Moi Drodzy Przyjaciele! Bardzo Was przepraszam za to zajście, ale stało się rzecz okrutna. Okazało się, że nie wygram kumulacji w Totka, a do wygrania było 140 tys. Żołędzi. Po co mi one? Nie mam pojęcia, ale fajnie było by je wygrać. Nie potrafię już doradzać, a na dodatek mam deprechę. Więc wolałem odejść, Wybaczcie.

/Sruzo upuszcza list, coś z niego wypadło/

Królewna: Ooo. Patrzcie. Zostawił coś jeszcze. Blankiet Totolotka i przebycie numery: 1,2,3,4,5,6. No niezły gostek z Mędrca.

Mysz: Ale to są ostatnie poprawne numery!! Ja sobie wezmę tą wygrana. Żołędzie zamienię na serek feta.

Kot: NIE!!! Ty bys ino jadła ten serek. We łbie Ci się już miesza. To blankiet Mędrca. I nasz Przyjaciel. Musimy go odnaleźć.

Harry: Kocik ma rację. Tylko kto go będzie szukał?

Królewna: Ja pójdę, a ze mną…. Sruzo. Ten palancik z patelnią.

Sruzo: Co, ja???? Dla Ciebie śpiochu jeden prawie wszystko.. ...(a prawie robi wielką różnicę ;-))

/TURBO macha rękami, chyba też chce iść/

Krecik: A temu co znowu?

Królewna: chcesz iść z nami?

/TURBO potakuje/

Królewna: No to chodźmy...


SCENA 6

Sruzo: Ja dalej nie idę!

Królewna: No idź… Oni w Nas wierzą. /Królewna znów zasypia/

Sruzo:
No tak… Ja już dalej nie mogę, bo wędrujemy już od 7 minut, a ta Śpiącolubka kładzie się spać.
/uderza patelnia/. A ty co o tym myślisz – TURBO?

/TURBO wymachuje dziwnie rekami/

Sruzo: Ja Cię chłopie chyba w życiu nie zrozumie?

/z zarośli wychodzą krasnale, jeden z nich puszcza CO2/ - /dźwięk z komputera/

Marian: Te Gienek, znów uwolniłeś orkę? Śmierdzi niemiłosiernie.

Gienek: Marian, to nie moja wina, że na obiad dałeś Whiskas’a.

Rudolf: Ciekawe co Ty byś ugotował? Ktoś mądry zamiast Tyrolskiej konserwy kupił kocie łakocie!!!

Sruzo: Coście za jedni? I skończcie tak jazgotać!

Marian: Chciałem spytać o to samo.

Królewna: Ja jestem królewną zasiemio – hołdogrodu: von Miray, papę ur i ur papę, ale nazywaj mnie po prostu Nieprzytomna Królewna, w skrócie Królewna :)

Sruzo: Mnie zwą Robinson Sruzo, a to Turbodymomen /znów fragment reklamy z głośników/

Gienek:
A czemu on nic nie mówi? /skinął głową w stronę TURBO/

Turbodymomen:
bla bla blo blu….

Gienek: Acha, i tak pajacu nic nie rozumiem. A my jesteśmy krasnoludkami.

Królowa: Taki to już jego urok.

/Gienek znowu puszcza CO2/

Gienek: Coś mnie zmogło, cos wodnitegooo…. Ratunku, papieru potrzebujeeee…!!! velvet miękki jak aksamit ( reklama)…!!!



/bohaterowie śmieją się z Gienka/

Marian: No to na nas czas. Spieszymy się na pociąg do Liverpoolu. – Goodbye

Razem:
Ciao.

Sruzo: No i tyle z nich pożytku.



SCENA 7


/Bohaterowie śpią, nagle do ich obozowiska skrada się jakiś rycerz, Królewna się budzi/

Nieprzytomna Królewna: Kto tam jest? Znam walki uliczne…
/wymachuje rekami i zapada w sen – jak to ona/

/Kaspian wyjada co się da z ich pakunków/

Sruzo: Ktoś tu jest!! Patrz Turbo Królewna jest ranna, a nie ta znowu śpi.

Kaspian: Oddawajcie komóreczki, no już dawać.

Sruzo:
Że co Ci mamy dać?

Kaspian: No komóreczki, tak dziś gadają. Nie wiem co to jest ale dawaj.

Turbo: bl a bla bla….

Sruzo: Znasz gościa? Jakiś nie dożywiony… Bo wyżera nasze zapasy.

/Turbo kiwa głową, że tak/

Kaspian: Na Cię znam dynamo. I wyzywam Cie na pojedynek.
/uderza rycerskim zwyczajem w twarz Turbo, rękawicą/

Sruzo: Hola, Hola…. Zaraz. Nikt mmi tu walczyć nie będzie. Bo ze strachy zaraz przepocę kartonik.

Królewna:
Ktoś Ty!

Kaspian: Książe Kaspian. Głodny byłem to się zakradłem. Ale się zbudziłaś i jazgotu narobiłaś…

Królewna:
A to już rycerzyk ładnie poprosić o coś nie potrafi?

Kaspian: Sorrki… /Klęka i całuje dłoń Królewny/

Sruzo: Kaspian! Ty mi się tak nie dowalaj do Królewny. Nie wolno. Ti Ti Ti /grozi palcem/

Królewna: Szukamy naszego przyjaciela – Mędrca, nie widziałeś Go?

Kaspian: Nie, a czemu. Nie ma go w swojej chacie na Jankowskiego?

Królewna:
Nie, niestety odszedł i zostawił tylko list.

Kaspian: To dale tego nic mi nie wychodzi. Straciłem wszystko. Moi giermkowie sprzedali mi wszystko na Allegro. Zostało mi to co mam na sobie.

Sruzo: Przykro mi.

Kaspian: To przez Mędrca – źle doradził w akcjach Orlenu.

Królewna: Cóż jest już stary. Ale mimo wszystko jest naszym przyjacielem. ( na dobre i na złe – w melodii z serialu). Więc Go szukamy.

Kaspian: Skoro tak to i Wam pomogę. Znam ten las jak zakamarki Tibi.



SCENA 8


Narrator: Nasi bohaterowie wciąż szukają Starego Mędrca. Szukają już od…. /piosenka – Czterdzieści lat minęło/ Ile to macie już na zegarku? Od około 15 min, i znaleźć nie mogą. Pojawiają się w ich bajkowych mózgach straszne pomysły…

Sruzo: Kudziowie go zabiją.

Kaspian: Jacy Kudziowie?

Sruzo: No Kudziowie, normalni no… Kaspian, wiesz jak dojść do ludziów?

Kaspian: Aaaa, do ludzi?

Sruzo: No przecież mówię.

/Chudy wchodzi szerokim krokiem kowbojskim/

Chudy: Ja wiem, kurczątko.

Królewna: Kim jesteś? /na stronie zwraca się do swoich towarzyszy/ Ten to ma nóżki….

Chudy: Jestem Chudy, chudy Chudy, kurczątko.

Sruzo: To niemożliwością jest. Nie możesz nim być, on zaginął wiele lat temu i dlatego też Mędrzec nasz się załamał.

Chudy. To ja. I się odnalazłem. A mam też interesa do Starca… /zaciera ręce/

Królewna:
To pomożesz nam go szukać?

Chudy: Tak. Ruszajmy, bo mnie już nogi od tego prostego stania bolą.

SCENA 9 /ostatnia/

/Bohaterowie dalej kontynuują swoje poszukiwania. Na swej drodze znów spotykają krasnale/

Krasnale: Hejka Sruzo.

Gienek: Widzę, że odnalazłeś zgubę.

Sruzo: Nie, to tylko nasz przewodnik z nogami na beczce prostowanymi. Ale widzę, że też Wam dobrze poszło, bo się jakoś szybko rozmnażacie. Było Was ostatnio 3 a teraz 6-ciu.

Gienek: Hi hi hi, To nie tak. Jest nas 7-iu aje jeden nie powrócił.

Rudolf: Nasz 7-my brat został w Anglii bo dostał ofertę pracy na zmywaku – za euro

Królewna:
Nie widzieliście tam może naszego Mędrca?

Rudolf: Nie, ale widzieliśmy na przystanku jakiegoś gostka w szlafroku. O tam siedzi.

/Rudolf kiwa głową w kierunku Mędrca, Mędrzec wstaje i chce odchodzić. Królewna woła i biegnie za nim/

Królewna: To on. Nareszcie. Mędrcu, mędrzce… Kurcze już mówię tak głupio jak Portier Harry. Zaczekaj. Twoje numery okazały się szczęśliwe. Wygrałeś 140 tys. żołędzi.

/Mędrzec patrzy z niedowierzaniem na numery, wtedy podchodzi Chudy wyciągając pistolet na wodę/

Chudy: To nie jego numery, lecz moje. Pamiętasz mnie Starcze?

/Mędrzec potakuje głową/

Chudy: Przepowiedziałeś mi, że nigdy nie wygram w totka, a tymczasem sam posłałeś moje numery!!!

Mędrzec: Wiem. Szukałem Cię, jednakże gdzieś zaginąłeś w akcji. Proszę o to Twój kupon. I tak nie wiem po co mi te żołędzie.

Chudy: No mam nadzieję. Widzisz gościu… /klepie dymomena w plecy/ to jest przyjaciel

/Turbo się krztusi i wypluwa coś z buzi/

Turbodymomen:
No, nareszcie Nie do przełknięcia są te oferty telefoniczne.

Królewna: Szukaliśmy Ciebie Starcze. Nikt na Ciebie się nie gniewa. A świat bajek bez Ciebie straci sens. Jak 2c bez Jendrusia (Uczeń naszej klasy gra Mędrca). Każdemu zdarzają się pomyłki. Lecz prawdziwi przyjaciele potrafią wybaczać.

Sruzo: No to ta…. No robimy Kartonówkę!!!

Kot w butach: Że co chcesz robić?

Sruzo: Kocik… no im prę chce robić. – ale z sokami z kartonu. /krzyczy/ JAAZZDDAAA… ups ups ups..



EPILOG


Turbodymomen:


I tak oto potwierdza się przysłowie: Że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie…

Bądźcie dla siebie – przyjaciółmi. Na dobre i na złe /tańcząc i podśpiewując/

Tak jak MY… /wszyscy wychodzą z soczkami kartonowymi/

Turbo: a dla mnie macie karton?


/Kłaniają się wszyscy/
Zgłoś błąd    Wyświetleń: 2528


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.