|
|
Katalog Maria Szostek, 2010-04-29 Koziegłowy Uroczystości, Scenariusze SCENARIUSZ ZAKOŃCZENIA ROKU SZKOLNEGO DLA KLAS I: Bajka o dziewczynceSCENARIUSZ ZAKOŃCZENIA ROKU SZKOLNEGO DLA KLAS I BAJKA O DZIEWCZYNCE Mama krząta się po domu, wykonuje domowe prace. Córka podchodzi do niej z prośbą: DZIECKO: Mamo, mamo! Poczytaj mi bajkę. MAMA: No dobrze, przynieś książeczkę, usiądziemy wygodnie i sobie poczytamy… Mama siada w fotelu z boku sceny ,córka obok niej, otwierają książeczkę i zaczynają czytać. W tle rozlega się delikatna nastrojowa muzyka, typu kołysanka, pasująca do czytania bajek Dawno, a może nawet całkiem niedawno temu pewna mała, a może wcale taka niemała dziewczynka trafiła do nowej szkoły. Była bardzo przestraszona. Płakała, martwiła się, nogi się pod nią uginały. Jej mama stała razem z nią przed szkołą i próbowała ją pocieszyć. (na scenie stoi płacząca dziewczyna, typowa sierotka, bardzo przestraszona, obok niej pocieszająca ją matka, pokazująca, że wszystko będzie dobrze) Nadszedł czas rozpoczęcia lekcji i dziewczynka musiała wejść do nowej szkoły. Odetchnęła i ruszyła. Jednak już od progu spotkała ją miła niespodzianka. We drzwiach stała pani dyrektor i z wielkim uśmiechem na ustach przywitała mała dziewczynkę.(dziewczyna bierze się w garść, a na progu wylewnie wita ją dyrektora, z otwartymi ramionami zaprasza w progi nowej szkoły) Tej od razu zrobiło się raźniej. Pani dyrektor zaprowadziła ją do grupy koleżanek, które natychmiast się nią zajęły. Otoczyły ją kółeczkiem i nieprzychylnym okiem spojrzały na jej strój. Okazało się, że spódniczka jest za długa, obcasy za niskie, a brzucha to w ogóle nie było widać. Dziewczyny lubią sobie nawzajem pomagać, więc zabrały się za koleżankę i jak to w bajce bywa: szast prast i po chwili nasza dziewczynka miała zupełnie inny strój. Zadowolona ze swojego nowego wizerunku ruszyła na podbój szkoły. (dyrektora poodprowadza ja do grupy dziewcząt, przedstawiają się sobie, następnie te otaczają bohaterkę kółeczkiem, widać tylko rzeczy wyrzucane ponad dziewczętami i gdy się rozstępują, ukazuje się nowe wydanie dziewczynki: ładna spódniczka, modna bluzka, buty na obcasie – pewna siebie dziewczyna) Okazało się, że nie wszystkim nowa wersja małej dziewczynki się spodobała. Tuż za rogiem spotkała swoją nową wychowawczynię. Dziewczynka ze strachem w oczach patrzyła na kolory pojawiające się po kolei na twarzy nauczycielki. Ale nie wiedziała, że w tej szkole wszystkie panie są bardzo kochane i zawsze stają murem za swoimi uczniami. Nauczycielka się uśmiechnęła i z błyskiem w oczach podała nowej uczennicy gustowną koszulkę z wiele mówiącym napisem. (Dziewczyna pewnym krokiem rusza przed siebie, ale gdy widzi groźnie wyglądającą wychowawczynię, garbi się, obciąga spódniczkę, próbuje szybko zmyć szminkę, nie wie, gdzie się schować. Ale groźna mina nauczycielki w pewnej chwili zmienia się w ogromny uśmiech. Pani pokazuje widowni koszulkę z napisem: Jak gimnazjum – to tylko w Koziegłowach. Dziewczynka ubiera się i rusza dalej) Dziewczynka weszła do klasy i po chwili już się zapoznawała z przesympatycznymi nauczycielami. Był pan od chemii, któremu ciągle coś wybuchało, była pani od geografii, która cięła własne mapy na kawałki, była pani od historii, która świetnie jeździła na rowerze i pani od techniki z mnóstwem wspaniałych przepisów. Okazało się, że ta nowa szkoła wcale nie jest taka zła. (Dziewczyna siada w ławce i zaczyna się przegląd nowych nauczycieli. Każdy po kolei przechodzi przez scenę przed bohaterką i prezentuje jej swoje sposoby nauczania: chemik doprowadza do wybuchu i dymu, pani od geografii tnie mapę, historyczka przejeżdża na rowerze, a pani od techniki częstuje ciasteczkami. Dziewczyna po tym pokazie z ulgą przyjmuje w ławce wygodna pozę.) No a potem, na przerwie, pojawił się ON. Szedł bardzo szybko i prawie ją potrącił. Dopiero później dziewczynka dowiedziała się, że biegł do toalety, która była na samym końcu korytarza. Ich drugie spotkanie było bardzo romantyczne, stał niedbale oparty o kwiat doniczkowy, który ciągle usuwał mu się spod barczystych ramion. (Na korytarzu pojawia się wyjątkowy chłopak, obiekt westchnień, najpierw przebiega, potrącając dziewczynę, ale potem znacząco na nią zerka) Podszedł i zaprosił ja na dyskotekę. Tańczyli i tańczyli i nawet bardzo dyskretnie zachowujący się nauczyciele nie przeszkadzali im w nawiązywaniu kontaktów. Ale niestety wybiła ta godzina i dziewczynka musiała wracać do domu. Wybiegając ze szkoły, zostawiła jednak swój numer komórki i nick na fotce.pl . A ON patrzał za nią ze łzami w oczach i wiedział, ze dziś wieczór niegroźny mu będzie ani rozbiór logiczny zdania, ani pojęcie kwadratury koła. Bo miłość szkolna dodaje sił.( Na scenie grupa tańczącej młodzieży. Gdy się rozsuwają widać Jego i Ją – zapatrzeni w siebie tańczą. Czasem mija ich nauczyciel, który nawet linijką mierzy odległość pary od siebie. Nagle dziewczynka patrzy na zegarek, szybko coś zapisuje na kartce i wybiega. On patrzy na nią rozmarzonym wzrokiem) DZIECKO: Och, mamo, jaka piękna ta bajka. Ale czy takie wspaniałe szkoły jeszcze istnieją? MAMA: Oczywiście znam taką jedną. NA pewno w przyszłości ci się spodoba. Zresztą jako mama dbająca o przyszłość swojego dziecka byłam już na drzwiach otwartych DZIECKO: Och mamo, a gdzie jest ta szkoła. MAMA: Kochanie, oczywiście, że to Gimnazjum w Koziegłowach!!!!! (wszyscy aktorzy wychodzą na scenę i razem z mamą kończą chórem zdanie) Scenariusz oparty jest na grze mimicznej aktorów. Nie muszą się oni uczyć żadnego tekstu, ale za to wszystko muszą wygrać ciałem i mimiką. Osoba czytająca bajkę musi obserwować, co dzieje się na scenie, aby dać czas aktorom na zagranie roli. W chwilach, gdy narracja jest przerywana, podgłaszamy muzykę. Wszystkie sytuacje i nauczyciele są typowe dla mojej szkoły, ale można je oczywiście dostosować do realiów danej placówki. Wyświetleń: 1863
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |