|
|
Katalog Ewa Grabowska, 2010-04-29 Korwinów Język angielski, Artykuły Pierwsza lekcja, pierwsze wrażenie. Jak uatrakcyjnić pierwszą lekcję języka angielskiego w klasie I?Pierwsza lekcja, pierwsze wrażenie. Jak uatrakcyjnić pierwszą lekcję języka angielskiego w klasie I? Jako nauczyciel z ponad 10-letnim doświadczeniem zawodowym, jestem przekonana, że pierwszy kontakt nauczyciela z uczniami odbywa się według pewnych charakterystycznych reguł. Potwierdzeniem moich odczuć są wyniki badań przeprowadzonych w krajach Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych na przełomie lat osiemdziesiątych dziewięćdziesiątych. Wykazują one, iż specyfika pierwszego spotkania jest wyraźna, ważna i brzemienna w skutki dla dalszej pracy nauczyciela. A. Janowski w swojej książce pt. „Uczeń w teatrze życia szkolnego” podaje, że „ w czasie tego pierwszego kontaktu zaczynają rysować się wzorce strategii postępowania tak nauczyciela, jak i uczniów, które potem, w trakcie długotrwałych interakcji, występują, ale pojawiają się także pewne swoiste cechy pierwszego spotkania, których potem już nie można zauważyć.” Pierwsze spotkanie Podczas pierwszego kontaktu każda ze stron stara się uzyskać jak najwięcej informacji o sobie. Podobne relacje obserwujemy w klasie szkolnej. Nauczyciel i uczniowie muszą przekazać sobie liczne informacje, niezbędne by zadania edukacyjne mogły być realizowane. Według Janowskiego przekazywanie to odbywa się bardziej przez działanie niż przez werbalne komunikaty. Nauczyciele i uczniowie muszą przekazać sobie, co i w jakim stopniu będzie akceptowane przez obie strony. Od momentu przekroczenia progu klasy szkolnej nauczyciel „wysyła” o sobie pewne informacje. Odbywa się to przez mówienie i gestykulowanie, akcent i ton głosu, mimikę twarzy czy sposób, w jaki porusza się w klasie, podchodzi do uczniów czy zwraca się do nich. Te wszystkie drobne fragmenty zachowania podlegają obserwacji i interpretacji przez uczniów. Nauczyciel nie jest do końca świadomy swojego zachowania w klasie. Z własnego doświadczenia wiem, że ze śmieszności naszych niektórych gestów, ruchów, nadużywania pewnych zwrotów czy monotonii naszego głosu zdajemy sobie sprawę dopiero, gdy oglądamy nagrany materiał z prowadzonej przez nas lekcji. Tradycją mojej uczelni było nagrywanie praktykantów na taśmę wideo. Choć wtedy budziło to mój ogromny sprzeciw i było przyczyną potwornego stresu, to jednak dziś, z perspektywy czasu, mogę przyznać, że ta możliwość zobaczenia siebie i kolegów stanowiła niezwykle cenne doświadczenie. Oglądając siebie, każdy z nas staje się w pewien sposób „własnym uczniem” i zdaje sobie sprawę, jak jest odbierany przez innych. Obserwując zachowanie nauczyciela, uczniowie muszą rozpoznać, jak trzeba się do niego zwracać, jakie ma wymagania dotyczące odpowiadania, prowadzenia zeszytów czy poziomu szumu w klasie. Odbywa się to podczas pierwszej i kilku następnych lekcji. Z punktu widzenia nauczyciela pierwsze spotkanie często bywa określane jako „pokazanie, kto tu rządzi”. Natomiast dla uczniów jest to po prostu „badanie nauczyciela”, sprawdzanie go, na co i ile pozwoli. Oczekiwania uczniów wobec nauczyciela są bardzo wysokie i niezmiernie trudno im sprostać. Nauczyciel powinien zachować równowagę między utrzymaniem dyscypliny, a indywidualnym podejściem. Może wymagać spokoju, ale jednocześnie na pewien szum powinien pozwolić w pewnych momentach zajęć. Wyniki badań jasno ukazują opinię uczniów, którzy uważają, że nauczyciel jest od tego, by dawać sobie z nimi radę. Na początku sprawdzają nauczyciela, by przekonać się, czy nauczyciel potrafi nad nimi zapanować i dopiero wtedy wykazują chęć słuchania go. Pierwsze spotkanie z uczniami klasy I Szczególną grupę uczniów stanowią dzieci, pierwszoklasiści. Pójście do szkoły jest dla nich prawdziwą rewolucją, rzeczą nową i nieznaną, dlatego często w tych pierwszych dniach czują się niepewnie i są zagubieni. Pierwsze kroki stawiane w szkole mają ogromny wpływ na postawę dziecka podczas wszystkich lat edukacji. Musimy pamiętać, że dzieci wstępujące do szkoły różnią się między sobą poziomem ogólnego rozwoju i stopniem ich dojrzałości do podjęcia nauki. O powodzeniu szkolnym dzieci decyduje wiele czynników. Należą do nich z pewnością formy i metody pracy dydaktycznej oraz wzajemne stosunki z nauczycielem i rówieśnikami. Nauczyciel powinien zdawać sobie sprawę, jak wiele zależy tu od jego osoby, od tego, jakie relacje zbuduje ze swoimi wychowankami i jak atrakcyjnie ukaże maluchom proces uczenia się i zdobywania wiedzy. Uwzględnianie potrzeb dziecka zapewniają właściwe podmiotowe relacje między nauczycielem a uczniem. Obecność, zatem przyjaznego nauczyciela i rówieśników jest bardzo ważna dla prawidłowego rozwoju emocjonalnego i społecznego dziecka. Nauczyciel, zwłaszcza ten, który przychodzi do klasy na jedną bądź dwie godziny w tygodniu, powinien pamiętać, że pierwszoklasiści to bardzo małe dzieci, którym trudność sprawia przyzwyczajenie się do systemu klasowo-lekcyjnego. Często wykazują one nadmierną pobudliwość i zakłócają właściwy tok zajęć. Zadaniem nauczyciela jest więc dopasowanie form i metod do potrzeb dzieci i wykorzystanie ich energii do nauki. Powszechnie wiadomo, że młodsze dzieci zapamiętują najwięcej, gdy nauce towarzyszą emocje i angażowanych jest jak najwięcej zmysłów. Ponadto, należy wziąć pod uwagę fakt, iż naturalnym zachowaniem 6 – 7 latków jest nadal zabawa. Idealną formą pracy są więc gry i zabawy połączone z ruchem. Jak podaje A. Jaroszewska, zadaniem gier i zabaw na lekcjach języka obcego jest rozwijanie zasobu słownictwa, struktur, sprawności fonetycznej i komunikacyjnej. Motywują one uczniów do pracy, rozwijają pamięć, spostrzegawczość, umiejętność koncentracji i potrzebę autoekspresji. Bawiąc się, dzieci uczą się współzawodnictwa, jak i pracy w zespole, a nauczyciel może obserwować i poznawać swoich uczniów z innej strony, wspierać i koordynować ich działania. Mając na względzie specyfikę pierwszego kontaktu, jak i grupę uczniów – pierwszoklasistów, przygotowanie atrakcyjnych zajęć i utrzymanie dyscypliny w klasie jest ogromnym wyzwaniem dla nauczyciela. Podejście do nauczania dzieci trafnie określił amerykański pedagog Nathaniel Gage definiując sztukę nauczania jako „sztukę instrumentalną lub praktyczną”, która zrywa z receptami – a wymaga improwizacji, spontaniczności, wyczucia formy, stylu i rytmu. Nie ma bowiem dwóch takich samych zespołów klasowych, zawsze coś nas zaskoczy i zmusi do improwizacji, podjęcia spontanicznych decyzji, pamiętając jednak o zachowaniu dobrej formy, stylu i rytmu zajęć. Pierwsza lekcja w klasie I Przychodząc, zatem, na pierwszą lekcję języka angielskiego musimy być doskonale przygotowani, aby zaskarbić sobie przychylność dzieci i nawiązać z nimi jak najlepsze relacje. Wtedy nasi mali uczniowie chętnie będą się uczyć, a my z przyjemnością przychodzić na lekcje. Pierwszą lekcję warto, więc zacząć od gry „Zgadnij jak mam na imię?”. Zasady są bardzo proste, a sama gra okazuje się świetną zabawą. Po przywitaniu się z dziećmi wyjaśniamy, że dzisiaj musimy się poznać. Prosimy dzieci, żeby nie zdradzały imion swoich kolegów/koleżanek, bo to nauczyciel będzie musiał zgadnąć i zapamiętać imiona wszystkich uczniów. Na koniec zajęć uczniowie przeprowadzą „test”. Upewnijmy się, że wszystkie dzieci znają wyrażenie yes/no. Możemy przećwiczyć z całą klasą, zachęcając dzieci by reagowały swoim ciałem. Sugeruję, aby uczniów wybierać losowo. Dzieci, nie wiedząc, kto będzie następny, pozostają zainteresowane zabawą i zdyscyplinowane. Zgadujemy używając zwrotów: Are you…………?; Is your name………?; Maybe……..? Proponuję czasami użyć dość dziwnego lub śmiesznego imienia, bądź serii imion, które się rymują np. Are you Kasia?, Asia?, Basia?, Michasia? Gwarantuję, że każdy usłyszy gromki śmiech dzieci co zdecydowanie poprawi atmosferę zajęć. Bardzo ważne jest, by w zabawę nie wdała się nuda. Bacznie obserwujemy uczniów i przyspieszamy grę, gdy jest to niezbędne. Należy poprosić ucznia, by podał pierwszą literę imienia. Oczywiście ujawniamy nasz talent aktorski. Na naszej twarzy dzieci muszą zobaczyć jak trudno jest nam zgadnąć i zapamiętać ich imiona. Gdy zgadniemy, przesadnie ukazujemy radość i podkreślamy, że bardzo jest nam miło: Nice to meet you…….. . Zapamiętanie imion całej klasy jest dla nauczyciela wyzwaniem. Korzyści płynące z poznania uczniów już na pierwszej lekcji są warte wysiłku. Pozwala nam to przede wszystkim łatwiej zapanować nad dyscypliną w klasie. Znając imię dziecka jesteśmy stanie szybko zareagować zwracając się imiennie do danego ucznia. Ponadto, tak jak każdy z nas, tak i nasi uczniowie lubią, gdy pamiętamy ich imiona. praktycznych ten prosty sposób zaczynamy budować nasz autorytet. Oto kilka praktycznych rad, które z pewnością ułatwią zapamiętanie imion: • często powtarzaj imiona dzieci w czasie trwania zabawy • zgaduj i zapamiętuj imiona parami, najlepiej tak, jak dzieci siedzą w klasie, w ławce lub obok siebie • przy powtarzaniu imion w czasie zabawy, pozwól dzieciom na podpowiadanie, uczniowie mają dużą satysfakcję, że mogą ci pomóc. • przygotuj się do zajęć i przeczytaj kilkakrotnie listę z dziennika przed lekcją, ale tak by dzieci tego nie widziały Drugi etap zabawy to odwrócenie ról. Teraz to nasi uczniowie zgadują, jak my mamy na imię. Niektóre dzieci będą używać zwrotu Are you……….? Inne mogą podawać tylko imiona. Gdy „szczęśliwiec” zgadnie już nasze imię, przedstawiamy się i podkreślamy, że będzie nam bardzo miło uczyć tak mądre i grzeczne dzieci. W zabawie należy pamiętać, by tempo było dość szybkie, dostosowane do potrzeb danego zespołu. W przeciwnym razie „odgadnięte” dzieci zaczną się nudzić i przeszkadzać. Następnie ćwiczymy pytanie What’s your name? Oto kilka ciekawych sposobów na dryl językowy, niezbędny w pracy z małymi dziećmi: • zabawa w echo - pierwszy rząd powtarza najgłośniej, a następne coraz ciszej • nie słyszę – dzieci powtarzają, a nauczyciel udaje, ze nie słyszy • emocje – sugerujemy dzieciom, że są teraz szczęśliwe/śpiące/smutne/płaczą i muszą powtórzyć ćwiczony zwrot. Mogą powtarzać cicho, głośno lub szeptem. • łańcuszek – dziecko zadaje pytanie, a następna osoba odpowiada i zadaje pytanie koledze siedzącemu z drugiej strony • piłeczka – rzucamy piłeczkę, a dziecko, które ją złapie powtarza Po wielokrotnym powtórzeniu pytania przechodzimy do mini-dialogów. Wprowadzamy powitanie Hello i pożegnanie Bye/goodbye. Wybieramy dwójkę dzieci i prosimy, aby stanęły po przeciwnych stronach klasy. Odwołujemy się do wyobraźni uczniów, wyjaśniamy, że są teraz np. w parku i spotykają bardzo miłą koleżankę/kolegę. Prosimy, by przywitały się zapytały siebie nawzajem, jak mają na imię i pożegnały się. Zachęcajmy dzieci, aby podawały sobie rękę na powitanie, a machały żegnając się. Dzieci zaczynają iść w swoim kierunku po komendzie nauczyciela „Ready, steady, go!” i klaśnięciu w dłonie. Angażujemy w ten sposób resztę klasy – przy następnych parach, cała klasa pomaga nauczycielowi. Aby było nieco śmieszniej, można poprosić uczniów o przedstawianie się używając innego imienia, np. takiego, jakie chciałyby mieć czy śmiesznego. Dialogi można rozbudowywać o kolejne zwroty na następnych zajęciach. Później mogą stanowić doskonałą rozgrzewkę językową na początku lekcji. Stanowią doskonałe powtórzenie, dzieci używają języka, a my mamy bezstresową sytuację i szansę do usłyszenia ich, bądź oceniania. Innym pomysłem może być wykorzystanie dowolnej, skocznej muzyki (bez słów). Dzieci stają w kole i podają sobie np. piłeczkę. Gdy muzyka cichnie, dziecko, które trzyma piłkę musi zapytać się kolegi, który stoi naprzeciwko lub obok jak ma na imię. W innej wersji tego ćwiczenia uczniowie chodzą po klasie. Gdy nauczyciel wyłączy muzykę, dzieci łączą się w pary i pytają o imię. Zadaniem nauczyciela jest przygotowanie zajęć, z których pierwszoklasiści wyniosą pozytywne emocje i wrażenia, wtedy z niecierpliwością będą czekać na następną lekcję. Przede wszystkim należy pamiętać, iż pozytywne wrażenie na uczniach wywiera bezpośredni kontakt z nauczycielem, który włącza się do zabawy. Wrażenie pierwszej lekcji zależy od nauczyciela i jego nastawienia do dzieci. Nawet najciekawsze i najlepiej przygotowane lekcje okażą się porażką, jeśli prowadzący nie sprawdzi się w swej roli. Opracowała: Ewa Grabowska Bibliografia 1. M. Pamuła, Metodyka nauczania języków obcych w kształceniu zintegrowanym, Wydawnictwo Fraszka Edukacyjna, Warszawa 2. A. Jaroszewska, Gry i zabawy w nauczaniu języków obcych dzieci w młodszym wieku szkolnym w kontekście wielokulturowości 3. J. Krzyżewska, Aktywizujące metody i techniki w edukacji wczesnoszkolnej, AU OMEGA, Suwałki 1998 4. A. Janowski, Uczeń w teatrze życia szkolnego, WSiP, Warszawa 1995 5. M. Przetacznik – Gierkowska, G. Makiełłó – Jarża, Psychologia rozwojowa i wychowawcza wieku dziecięcego, WSiP, Warszawa 1985 Wyświetleń: 13938
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |