Katalog

Beata Opel
Język polski, Scenariusze

"Wielkie lanie" - Scenariusz inscenizacji (na motywach "Bajek robotów" S. Lema)

- n +

Wielkie lanie - scenariusz inscenizacji

Wielkie lanie - scenariusz inscenizacji
/ na motywach "Bajek robotów" S. Lema /

OSOBY:

KRÓL POLEANDER
ANUN
GENET
TRURL
KLAPAUCJUSZ
SKARBNIK
NADWORNY BALET ROBOTÓW

Rzecz dzieje się w królestwie Cybery, gdzie żyją roboty.

A K T I
/ Sala tronowa. Na tronie zasiada król Poleander, władca Cybery. Rozgl.ada się i klaszcze w dłonie. Wbiegają tancerze - roboty. Słychać muzykę, roboty tańczą,potem kłaniają się i wybiegają z sali. Do tronu zbliżają się dworzanie: Anun i Genet.Składają głęboki ukłon./

SCENA I

ANUN
Wasza Wysokość!

GENET
Jaśnie Wielmożny Królu Poleandrze!
/król łaskawie skinął ręką/

KRÓL
Cóż to, moi dworzanie? Co się stało, że jesteście tacy wzburzeni? Mów, Anunie.

ANUN
Jaśnie panie!
Znasz zapewne Trurla, nadwornego konstruktora, który od dawna nic ciekawego nie wymyślił...

GENET
...konstruktora, z którego śmieje się cały dwór! Na ostatnim balu Wasza Wysokość nazwał go Konstruktorem Najgłupszych Maszyn Rozumnych na świecie!

ANUN
Wtedy na balu Trurl popsuł cyberofon i do tego przegrzał królewską cyberszafę!

GENET
Konstruktor Klapaucjusz musiał ją naprawiać... Ale też nie zdołał tego zrobić, dopiero Wielki Elektronik poradził sobie z tą awarią.... Od tej pory Klapaucjusz i Trurl nie mogą na siebie patrzeć!

KRÓL
Ach, już wiem, o kim mowa. Cóż więc z nimi?

ANUN
Trurl i Klapaucjusz ciągle są skłóceni i pewnie chcą pozyskać twą łaskę, królu Poleandrze. Obaj zamknęli się w swych pracowniach i konstruują nowe maszyny!

GENET
Ale nikt nie wie, co to jest!

KRÓL
Zaciekawiliście mnie. Kiedy skończą? Czy coś już słychać? Mów, Genecie.

GENET
Nikt w państwie Cybery nic nie słyszał. Ale wkrótce zjawią się tu, byś ty, o panie, nagrodził ich za wspaniałe pomysły i nowe urządzenia techniczne.
/poufnie, zniżonym głosem/
Wiem od naszego Wkrętana, że skończą pracę lada dzień. Trurl kupił bowiem nowe farby, a Klapaucjusz nowy młotek.

KRÓL
Dziękuję wam, Anunie i Genecie. Zatem poczekamy jeszcze trochę. Niechże skarbnik przygotuje order dla zwycięzcy.A teraz przejdźmy do nowej komputerowej komnaty, bo właśnie dziś Wielki Elektronik zamontował swe wynalazki.Możecie mi towarzyszyć.
/ wstaje, dworzanie z ukłonem czekają, aż ich minie i postępują za królem do wyjścia/

AKT II

SCENA I
/Pracownia Klapaucjusza, W kącie stoi maszyna, wokół różne narzędzia. Klapaucjusz poleruje maszynę. Słychać pukanie. Klapaucjusz podchodzi do drzwi i wpuszcza dziwną maszynę/

KLAPAUCJUSZ
Kim jesteś i czego chcesz?

TRURL W MASZYNIE
Jestem Maszyną do Spełniania Życzeń, a przysłał mnie do ciebie twój przyjaciel i w i e l k i
Kolega, Trurl, jako podarek.

KLAPAUCJUSZ
/z przekąsem/
Hm...wielki kolega... Hm...
/ z niedowierzaniem/
Jako podarek?
/po chwili/
No, dobrze...Możesz wejść. Stań sobie tam w kącie.
/wraca do polerowania/

TRURL W MASZYNIE
Przypominam o swej obecności.

KLAPAUCJUSZ
Nie zapomniałem o niej.

TRURL W MASZYNIE
Można wiedzieć, co robisz?

KLAPAUCJUSZ
Jesteś Maszyną do Spełniania Życzeń czy Do Stawiania Pytań?... Potrzebuję trochę farby.

TRURL W MASZYNIE
Nie wiem, czy będzie w odcieniu, jakiego potrzebujesz...
/brzęczy i przez klapkę podaje puszkę: Klapaucjusz maluje/

KLAPAUCJUSZ
Potrzebuję trochę szmergla i kilku śrubek

TRURL W MASZYNIE
/brzęczy, popiskuje i podaje przedmioty/
Proszę bardzo.

KLAPAUCJUSZ
/nakrywa swą maszynę kawałkiem płachty,siada na stołku przed maszyną, przygląda się/
Zobaczymy teraz, czy coś potrafisz. Powiadasz, że umiesz robić wszystko?

TRURL W MASZYNIE
Wszystko nie, ale wiele. Czy dotychczas zadowoliłam cię?

KLAPAUCJUSZ
A owszem, owszem! Ale żądam teraz od ciebie rzeczy daleko trudniejszej. Jeśli jej nie zrobisz, odeślę cię do twego pana - albo lepiej do króla - z odpowiednią opinią.

TRURL W MASZYNIE
A co to takiego?

KLAPAUCJUSZ
To Trurl. Masz mi zrobić Trurla takuteńkiego jak prawdziwy. Żeby jeden był nie do odróżnienia od drugiego.

TRURL W MASZYNIE
/szumi brzęczy/
Dobrze, zrobię ci Trurla, ale obchodź się z nim ostrożnie, bo to wielki konstruktor.

KLAPAUCJUSZ
Ach, rozumie się, możesz być spokojna... No i gdzież ten Trurl?

TRURL W MASZYNIE
Co? Tak zaraz? Przecież to nie byle co! To musi chwilę potrwać. Trurl to nie śrubki i lakiery!
/szumi, brzęczy, dzwoni - z wnętrza wychodzi Trurl; Klapaucjusz go ogląda, stuka/
Klapaucjusz
Jak się masz, Trurlu?
TRURL
Jak się masz, Klapaucjuszu!...A skąd się tutaj wziąłem?

KLAPAUCJUSZ
Ot..zaszedłeś...

TRURL
Co tam masz pod tą płachtą?

KLAPAUCJUSZ
Nic takiego. Może usiądziesz?

TRURL
E, kiedy jest już późno... Ciemno na dworze... Chyba pójdę do domu.

KLAPAUCJUSZ
Nie tak prędko, nie tak zaraz. Coś ci pokażę.

TRURL
A masz coś ciekawego?

KLAPAUCJUSZ
Jeszcze nie, ale zaraz będę miał...
/podkłada mu nogę, wiąże i zaczyna okładać/

TRURL
Oj, au, ojej,au! Dlaczego mnie tak bijesz?

KLAPAUCJUSZ
Bo mi to sprawia przyjemność!... A masz!...A masz!

TRURL
Au! Puść mnie natychmiast, bo pójdę do króla Poleandra i powiem, co ze mną zrobiłeś, a wtrąci cię do lochu!

KLAPAUCJUSZ
Nic mi nie zrobi. A wiesz, czemu? Bo ty nie jesteś prawdziwym Trurlem! On jest u siebie. Zbudował Maszynę do Spełniania Życzeń i przysłał mi ją w darze. A ja, by ją wypróbować, kazałem jej sporządzić ciebie!.. A teraz odkręcę ci głowę, postawię pod moim łóżkiem i będę jej używał jako pachołka do ściągania butów! Cha, cha...

TRURL
Jesteś potworem! Dlaczego chcesz to zrobić?

KLAPAUCJUSZ
Powiedziałem ci już - bo mi to sprawia przyjemność!
A poza tym - odwdzięczę ci się za ostatni bal u króla. Nie dość, że ośmieszyłeś siebie, to jeszcze i mnie! No, dość tego gadania!
/chwyta kij,zamierza się/

TRURL
Przestań! Przestań natychmiast! Powiem ci coś ważnego.

KLAPAUCJUSZ
Ciekawym, co możesz mi takiego powiedzieć, co by mnie powstrzymało od używania twej głowy jako pachołka do butów.

TRURL
Wcale nie jestem Trurlem zrobionym przez Maszynę. Jestem prawdziwym Trurlrem! Chciałem się tylko dowiedzieć, co robisz od tak dawna. Zbudowałem maszynę i schowałem się w jej brzuchu...

KLAPAUCJUSZ
Proszę, proszę! Ależ historyjkę wymyśliłeś i to na poczekaniu! Możesz się nie wysilać, widzę twoje kłamstwa na wylot. Jesteś Trurlrm zrobionym przez Maszynę. Spełniła ona wszystkie życzenia, dzięki niej dostałem farbę, śrubki... Jeśli potrafiła zrobić tamto, potrafiła zrobić i ciebie, mój kochany!

TRURL
Miałem to wszystko przygotowane. Nie było trudno przewidzieć, czego będzie potrzebował konstruktor podczas swej pracy! Przysięgam, że mówię prawdę!

KLAPAUCJUSZ
Gdyby to była prawda, oznaczałoby to, że mój p r z y j a c i e l, wielki konstruktor - jest zwyczajnym oszustem, a w to nigdy nie uwierzę.
/uderza go po każdym słowie/
Masz!...To za oszczerstwa, rzucone na mojego przyjaciela... Masz jeszcze raz...I jeszcze...I jeszcze..
/zmęczony ociera pot z czoła/
Pójdę trochę odpocząć, ale niebawem tu wrócę...
/odchodzi na stronę/
Przecież od razu wiedziałem, że to prawdziwy Trurl. Zachciało mu się udawać i podglądać?...
Ma za udawanie...
/odchodzi cicho się śmiejąc; Trurl patrzy za odchodzącym, uwalnia się, kulejąc wchodzi do maszyny i ucieka/

SCENA II
/Pracownia Trurla. Widać ślady lania; chodzi kulejąc/

TRURL
Kto tam?

KLAPAUCJUSZ
Coś taki posępny? Przyszedłem podziękować ci za piękny podarek. Szkoda tylko, że podczas mego snu uciekł, jakby się paliło!

TRURL
Wydaje mi się, że zrobiłeś niewłaściwy użytek z mojego podarunku, by nie powiedzieć więcej!
/ze złością/
Maszyna powiedziała mi wszystko, nie musisz się fatygować! Kazałeś jej zrobić mnie, mnie samego! A potem podstępem duplikat mojej osoby najstraszliwiej w świecie - zbiłeś! I po takiej zniewadze ośmielasz się jeszcze, jak gdyby nigdy nic, przychodzić tu do mnie?!

KLAPAUCJUSZ
Zupełnie nie pojmuję twojego gniewu. Istotnie, kazałem zrobić twoją kopię. Powiadam ci, była doskonała. Byłem wprost zdumiony! Co się tyczy bicia - maszyna mocno musiała przesadzić. Szturchnąłem parę razy tego z r o b i o n e g o, bo chciałem wypróbować, czy jest solidnie wykonany. Okazał się nadzwyczajnie bystry. Z miejsca opowiedział mi wymyśloną historyjkę, jakobyś to był ty we własnej osobie... Nie dałem mu wiary, a wtedy zaczął przysięgać, że dar nie był wspaniałym darem,lecz zwykłym oszustwem. Za tak bezczelne kłamstwa musiałem go złoić. Przekonałem się, że wykazuje wybitną inteligencję -zaiste, jesteś wielkim konstruktorem. To tylko chciałem ci powiedzieć i tylko w tym celu przyszedłem do ciebie.

TRURL
/udobruchany/
Och!.. No, tak...
Co prawda, użytek jaki zrobiłeś z maszyny w dalszym ciągu uważam za niewłaściwy, ale niech ci będzie.

KLAPAUCJUSZ
A, prawda, chciałem cię właśnie spytać, co zrobiłeś z tym sztucznym Trurlem? Czy mógłbym go zobaczyć?

TRURL
Był wprost szalony z wściekłości! Groził, że roztrzaska ci głowę, zaczaiwszy się koło wielkiej skały przy twoim domu...A kiedy usiłowałem mu to wyperswadować, skakał mi do oczu! W nocy zaczął pleść wnyki i sieci na ciebie, więc chociaż uważałem, że to mnie obraziłeś w jego osobie, powodowany pamięcią o naszej przyjaźni i aby usunąć ci z drogi grożące niebezpieczeństwo - rozebrałem go na części...
/trąca nogą leżące przedmioty/

KLAPAUCJUSZ
Ach, tak...Pewnie też bym tak postąpił...Czy zaprezentujesz Maszynę do Spełniania Życzeń na dworze królewskim?

TRURL
Widzisz sam, że nie mogę narażać króla, bo moje urządzenia są tak dalece doskonałe, że mogą być nawet niebezpieczne...jeśli je ktoś obrazi, oczywiście...

KLAPAUCJUSZ
Tak, tak, rozumiem. Czas się pożegnać, Do widzenia, przyjacielu.

TRURL
Do widzenia, mój drogi.
/żegnają się,klepią po plecach, Klapaucjusz wychodzi,Trurl zaciera ręce/
Wszystko w porządku, nic się nie wydało...

A K T III
/pałac/

SCENA I
/ sala tronowa. Anun i Genet wchodzą z jednej, Trurl z drugiej strony/

ANUN
Witaj,konstruktorze Trurlu.

TRURL
Witajcie, dworzanie. Możecie nazywać mnie Wielkim Konstruktorem!

ANUN
A to dlaczego?

TRURL
Czyżbyście nie słyszeli o ostatnim wydarzeniu?

GENET
Nie...

TRURL
Wszyscy konstruktorzy już się śmieją z Klapaucjusza.

ANUN
Opowiedz o tym.

TRURL
Skonstruowałem cudowną maszynę, Maszynę do Spełniania Życzeń! I obdarowałem nią mojego kochanego przyjaciela, konstruktora Klapaucjusza.... Ale ten postąpił tak niepięknie...

GENET
Co on zrobił?

TRURL
Kazał maszynie zrobić mnie - Trurla, po to tylko,żeby spuścić mu lanie!

ANUN
Ojej!

TRURL
Ale wspaniale sporządzona przez taką maszynę moja kopia zręcznymi kłamstwami usiłowała wydobyć się z opresji i umknęła, ledwo zmęczony Klapaucjusz ułożył się do snu!

GENET
Naprawdę? Maszyna sama na to wpadła? Nie była tak zaprogramowana?

TRURL
Oczywiście, że sama. Przecież nie wiedziałem, czego zażąda Klapaucjusz!

GENET
No, no...

ANUN
I co się dalej stało?

TRURL
Byłem zmuszony rozebrać na kawałki tego zrobionego Trurla. Niestety! Kopia była tak doskonała, że stała się niebezpieczna dla Klapaucjusza. Rozumie się, że nie mogłem dopuścić do zemsty pobitego Trurla!

GENET
A to historia!

TRURL
Jeśli nie wierzycie, spytajcie samego Klapaucjusza.

ANUN
Ależ wierzymy ci,zaiste - Wielki Konstruktorze.

SCENA II
/ Trurl bardzo zadowolony, wchodzi Poleander, za nim roboty - tancerze; siada na tronie, klaszcze, wchodzi skarbnik z orderem i woreczkiem pieniędzy; na końcu wchodzi Klapaucjusz/

GENET
/kłania się/
Wasza Królewska Mość! Oto jest dziś z nami Trurl, wielki konstruktor, który..
/król daje znak, by przestał mówić/

KRÓL
Wiem już wszystko. Królewski Skarbnik i Wkrętan opowiedzieli mi historię Maszyny do Spełniania Życzeń. Niech wystąpi konstruktor Trurl.
/Trurl staje przed królem/
Skarbniku!
/podchodzi do króla/
Konstruktorze Trurlu,ja, król Poleander, władca Cybery, odznaczam cię Orderem Wielkiej Sprężyny oraz Gwiazdą Helikonoidalną.
/zawiesza order, skarbnik wręcza trzos/

TRURL
Dziękuję Waszej Królewskiej Mości.
/kłania się/

BALET ROBOTÓW

SCENA III
/wysuwa się na przód sceny/

KLAPAUCJUSZ
Jak to? Za to, że udało mi się go przechytrzyć, kiedy spuściłem mu setne baty, że musiał się potem klepać i łatać, jak niepyszny uciekłszy na pokrzywionych nogach... za to wszystko opływa teraz w dostatki, a jakby tego jeszcze było mało - król odznacza go orderem? O świecie, świecie!...
Ja też budowałem taką samą maszynę do spełniania życzeń, ale tamten wcześniej ją skończył!
O, świecie, świecie!...
/łapie się za głowę i wybiega z sali/

K U R T Y N A

 

Opracowanie: Beata Opel

Wyświetleń: 5621


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.