|
|
Katalog Beata Opel Język polski, Scenariusze "Kora zagubiona córka bogini Demeter" - Scenariusz inscenizacji (na motywach mitologicznych)Scenariusz inscenizacji Kora zagubiona córka bogini Demeter(na motywach mitologicznych)OSOBY: HELENKA DEMETER KORA - PERSEFONA NIMFA I, II NIMFA KYANE ZEUS HERA HADES ATENA HERMES AFRODYTA HELIOS HEKATE POSEJDON ARTEMIDA APOLLO HEBE NEMEZIS TALIA TERPSYCHORA / Przy stole siedzi dziewczynka; otwiera z westchnieniem książkę (Mitologia lub mity); czyta chwilę; mówi do siebie; ubrana jest współcześnie / SCENA I HELENKA Ja chyba nigdy nie napiszę tego wypracowania!... Mamy opisać mit, który nam się najbardziej podobał. I jakby tego było jeszcze mało - kto wie, czy jutro nasza pani od polskiego nie zrobi sprawdzianu!... Akurat dziś musiał ten Jacek takie bzdury opowiadać! Wszystko mu się pomieszało. Pani się zdenerwowała i teraz - kto wie - może wyskoczyć sprawdzian... /wzdycha, chwilę czyta/ No proszę, znowu nic nie rozumiem! Jak to tu wszystko spamiętać?...Taka Jola to ma dobrze. Ona to ma wyobraźnię... A ja co?...Ach, gdyby tak na własne oczy ujrzeć Olimp, najwyższą górę Grecji... Wtedy na pewno umiałabym napisać świetne opowiadanie. A może nawet dostałabym szóstkę? Kto wie? / powraca do książki, przewraca kartkę jedną, drugą; podpiera głowę i zasypia/ SCENA II / zmiana świateł - wchodzi Hermes i delikatnie budzi Helenkę/ HERMES Witaj! Na pewno mnie nie oczekiwałaś, ale mam dla ciebie radosną wieść. Oto sam Zeus zaprasza cię na Olimp - o czym tak marzyłaś. HELENKA Niemożliwe!...Ojej! Jak fajnie! A jak się tam dostaniemy? HERMES Och, nie martw się o takie drobiazgi. Wszak jesteśmy olimpijskimi bogami, prawda? HELENKA Jasne, masz rację! HERMES Podaj mi ręce i zamknij oczy...Powiem ci, kiedy masz je otworzyć. HELENKA Jestem gotowa. / efekty świetlne; rozsuwa się zaslona/ SCENA III / Olimp; tron Zeusa i Hery; bogowie stoją wokół królewskiej pary/ HERMES Możesz już otworzyć oczy. Jesteśmy na Olimpie. HELENKA Ojej! / rozgląda się, dyga/ Dzień dobry! ZEUS Witaj, drogie dziecko. Wiem, że bardzo chciałaś poznać mieszkańców słynnej góry. HELENKA O tak, bardzo! ZEUS Jestem władcą bogów. Moją bronią jest piorun. Należy się mnie lękać tylko wtedy, gdy wpadnę w gniew. HERA Ja jestem Hera, prawowita małżonka pana Olimpu, a także opiekunka rodzin ziemskich. Uważam, że jestem najpiękniejsza na świecie i nie znoszę żadnych porównań! Uważaj, jestem bardzo zazdrosna! /zza tronu wysuwa się Atena/ ATENA Jestem panią Aten. To ja udzielam dobrych rad. To ja jestem patronką wojny, lecz nie krwawej i mściwej - wolę rozstrzygać spory drogą pokojową. /podchodzi do Helenki i odprowadza na stronę/ Pewnie chcesz wiedzieć, w jaki sposób pojawiłam się na Olimpie? HELENKA O, tak, proszę, powiedz mi, pani... ATENA Kiedyś mego ojca, Zeusa, strasznie bolała głowa. Wezwał więc Hefajstosa i ten rozłupał mu czaszkę - i to ja wyskoczyłam z jego głowy. Dlatego nazywają mnie też boginią mądrości. /podchodzi Afrodyta/ AFRODYTA Posłuchaj teraz tej, która wynurzyła się z morskich fal... To mnie uznają za najpiękniejszą spośród bogiń. To mnie zakochani składają ofiary. HELENKA Naprawdę - jesteś śliczna! AFRODYTA Cii...Nie mów tego zbyt głośno, bo Hera jest bardzo zazdrosna. HELENKA Ojej!...A to kto? AFRODYTA To Posejdon. POSEJDON Jestem bratem Zeusa. Rzadko bywam na Olimpie, wolę morskie głębiny...Cieszą mnie puchary wina wylewane przez żeglarzy na moją cześć. ARTEMIDA Heleno, musisz wiedzieć, że drugiego brata Zeusa nie ujrzysz na Olimpie. On lubi mrok podziemi. No cóż, wśród ludzi budzi lęk. Hades pilnuje dusz zmarłych HELENKA O, dobrze, że go tu nie ma. Ale kim ty jesteś, pani? ARTEMIDA Jestem Artemida, bogini łowów i łucznictwa. A to mój bliźniaczy brat - Apollo. /wskazuje go/ APOLLO Mnie nazywają bogiem muzyki, poezji, medycyny. Musisz wiedzieć, że na szczycie góry Parnas opiekuję się dziewięcioma Muzami. HELENKA Ach, wiem. Jest tam skrzydlaty rumak. To Pegaz. TALIA Tak, właśnie tak. Na Parnasie zostały nasze siostry: Kalliope, Klio, Euterpe, Erato... TERPSYCHORA ...Melpomene, Polihymnia i Urania... TALIA Powierzono nam sztuki, którymi mamy się opiekować. Moim atrybutem jest maska komiczna. Mam na imię Talia. Jestem muzą komedii. TERPSYCHORA A moim atrybutem jest lira. Jestem Terpsychora, muza kochająca taniec. TALIA Niech cię nie niepokoją Cierpienia twe i błędy. Wszędy są drogi proste, Lecz i manowce wszędy. TERPSYCHORA O to chodzi jedynie, By naprzód wciąż iść śmiało, Bo zawsze się dochodzi Gdzie indziej, niż się chciało. TALIA Zostanie kamień z napisem: Tu leży taki i taki. TERPSYCHORA Każdy z nas jest Odysem, Co wraca do swej Itaki. /chwila ciszy; wysuwa się Hebe/ HEBE Ja jestem Hebe - bogini młodości, a to Nemezis. Ona prowadzi listę ludzi zadufanych w sobie, a więc zasługujących na karę... NEMEZIS Witaj. A ty jak masz na imię? HELENKA Och, nie tak pięknie jak wy... Moi rodzice wybrali dla mnie takie głupie imię. No bo kto teraz nosi imię Helena?! NEMEZIS Czyżbyś nie wiedziała o tym, że nosisz imię najpiękniejszej kobiety na świecie? To imię nosiła kobieta, przez którą doszło do w o j n y t r o j a ń s k i e j. Imię Helena łaczy się natychmiast z innym słowem... AFRODYTA Tak - piękna Helena. HELENKA Ojej! Ja wcale nie znam tej historii. Czy mogłabym... NEMEZIS Tak. Opowiemy ci. Posłuchaj... /zaczyna cicho opowiadać, ale słychać wołanie - najpierw stłumione, potem wyraźne/ SCENA IV GŁOS HADESA Zeusie!... Bracie Zeusie!...Zeusie!... HELENKA Ojej! Co to takiego? ZEUS O, to Hades, posępny bóg śmierci.. HEBE Helenko, Hades ma zabroniony wstęp na Olimp. On mieszka w ciemnym pałacu głęboko pod ziemią. Zeus musi zejść na ziemię, aby z bratem porozmawiać. / Zeus podąża na proscenium, pojawia się Hades/ SCENA V HADES Witaj, bracie Zeusie! ZEUS Witaj, Hadesie! HADES Muszę się ciebie poradzić... w pewnej delikatnej sprawie. Zakochałem się w twojej siostrzenicy, córce Demeter. Czy mogę się z nią ożenić? ZEUS Drogi bracie, nie mogę ci odmówić, by cię nie obrazić. Nie mogę ci obiecać Kory, bo obrazi się Demeter. Sam wiesz, jak bardzo kocha swą córkę. HADES Ha, muszę zatem użyć podstępu...Żegnaj,bracie! /odchodzi/ ZEUS Żegnaj. /wraca na Olimp/ SCENA VI HERA /wstaje z tronu i ukazuje gestem ziemię/ A teraz nasz mały gościu, spójrz na ziemię... /zmiana świateł, muzyka, na łąkę wbiegają dziewczęta w bieli/ SCENA VII / taniec nimf i Kory; nagle Kora spostrzega kwiat - narcyz/ KORA Jaki piękny kwiat!...Lecz czy to nie ten kwiatek, o którym opowiadała mi matka? NIMFA I Tak, Koro, to właśnie ten kwiat. KORA Trudno mi uwierzyć, że ten piękny, biały kwiat to zaczarowany myśliwy... Wiem, że nie mogę go zerwać, lecz bardzo pragnę to zrobić. /nachyla się/ NIMFA II Nie, Koro! Nie zrywaj tego kwiatka! Czyżbyś zapomniała o przestrogach matki?! KORA Mama kazała mi się trzymać od niego z daleka... / odchodzi, odwraca się i wraca/ Wydaje mi się, że z dna kielicha, spośród złotych pręcików patrzą na mnie oczy Narcyza, najpiękniejszego z myśliwców, w którym kochały się wszystkie nimfy drzew i strumieni... KYANE Najnieszczęśliwszą była nimfa Echo. Jej żałosne skargi odbijały się po górach i lasach Hellady. NIMFA I Narcyz znał tylko łowy... NIMFA II Kiedyś spragniony Narcyz pochylił się nad źródełkiem leśnym i ujrzał w wodzie swoje odbicie. NIMFA I Wypełniła się wyrocznia. NIMFA II I bogini miłości, Afrodyta, na prośbę obrażonych boginek sprawiła, że Narcyz zakochał się w samym sobie. Całymi dniami wpatrywał się w drżącą taflę źródełka. W końcu umarł z miłości i tęsknoty do swego odbicia. NIMFA I Na grobie jego wyrósł kwiat o śnieżnobiałych płatkach i cudnej woni. Od imienia młodzieńca nazwano ten kwiat narcyzem. KYANE Ach, kochana Koro, zamyśliłaś się i jesteś taka smutna. Chodźmy się bawić - zatańczmy na łące! NIMFA I O, tak. Musimy rozweselić naszą przyjaciółkę. /nimfy przygotowują się do tańca, a Kora dotyka kwiatka - hałas, błysk; wpada Hades i porywa Korę; Kyane zostaje odtrącona, siada i płacze, pozostałe nimfy uciekają/ SCENA VIII /wchodzi Demeter/ DEMETER Koro! Koro,czas wracać do domu!...Koro!... /spostrzega Kyane/ A dlaczego ty płaczesz, mała nimfo? /gładzi ją po głowie/ Czy coś się stało? KYANE O bogini Demeter!... Nie uratowałam Kory!...Już nie ma mej przyjaciółki... DEMETER Co ty pleciesz, Kyane? Nic nie rozumiem! Gdzie jest Kora? KYANE To bóg podziemia porwał Korę do swego królestwa...Nie uratowałam Kory... DEMETER Nie może to być prawdą. Nie wierzę ci, Kyane. Koro! Koro! Gdzie jesteś?! /Kyane płacze, wchodzi Hekate/ SCENA IX DEMETER Och, Hekate! Może ty wiesz, gdzie jest moja córka? HEKATE Nie wiem,droga Demeter, ale idź do boga słońca, Heliosa. On ci na pewno pomoże. DEMETER Dziękuję za radę, dobra Hekate. /wchodzi Artemida/ SCENA X ARTEMIDA O. bogini Demeter, przynoszę ci złą nowinę. Jeden z myśliwców ścigając zwierzynę ujrzał nagle pędzący rydwan, a w nim króla w czarej zbroi oraz przerażoną dziewczynę, która bardzo przypominała Korę. Na oczach myśliwego Eubelosa ziemia się rozstąpiła, a rydwan zjechał w jej głąb... HEKATE Musisz, Demeter, upewnić się. Idż do Heliosa. DEMETER /zmartwiona/ To z pewnością był Hades. Ale dlaczego porwał moją Korę? Heliosie! Heliosie! / wchodzi Helios - złoty strój/ SCENA XI HELIOS O, nieszczęsna Demeter! Wiem, o co chcesz pytać, lecz cierpieniom twym ulżyć nie mogę. Nadaremne twe szukanie. To Hades porwał Korę za zgodą Zeusa. Córka twa włada w podziemiach Olimpu. DEMETER O nie! Nie! Nie stanie już moja noga w progach zdradzieckiego Olimpu! / wypowiada klątwę / Ziemio! Nie będziesz złocić się nigdy łanami zbóż, nie będziesz zielona... ani dobra... Bądź pusta i sucha! Tak jak puste i suche jest serce samotnej matki! / wychodzi / SCENA XII / Hekate i Helios przechodzą na Olimp; Zeus na tronie/ ZEUS /klaszcze/ Hermesie! HERMES Tak, panie! ZEUS Hermesie, idź do Demeter i w moim imieniu proś ją, by wróciła na Olimp. Niechże bogini urodzaju nie dręczy ludzi spiekotą i głodem. HERMES Zrobię, jak każesz. /odchodzi/ ZEUS /do siebie/ Muszę polecić Hadesowi, by wypuścił Korę z podziemi. Przecież gniew i cierpienie Demeter sprawią, że ludzie i zwierzęta zginą... SCENA XIII /wchodzi Hermes z Demeter/ HERMES Zeusie! Demeter dała się uprosić i przybyła do nas na Olimp. ZEUS Witaj, droga Demeter. DEMETER O, bracie Zeusie! Czy ty wiesz, co znaczy stracić dziecko?! Kora jest dla mnie wszystkim. Oprócz niej nikogo nie mam na tym świecie. ZEUS /do Hermesa/ Hermesie, jako posłaniec bogów udaj się do Tartaru. HERMES Uczynię, jak każesz. ZEUS /do siebie/ Hades powinien oddać Korę. /do Demeter/ Demeter, twa córka wróci do ciebie, o ile jeszcze nie skosztowała Pokarmu Śmierci. / wchodzi Hermes; Hades pozostaje na proscenium, Zeus wychodzi na przód sceny/ SCENA XIV ZEUS Hadesie! Bracie Hadesie! Córka Demeter żle czuje się w podziemiach Tartaru. Powiedz, czy jadła cokolwiek w świecie zmarłych? HADES Mój ogrodnik dziś rano widział, jak zerwała z drzewa owoc granatu w podziemnym sadzie... Ona zjadła siedem ziaren... /przysiada/ ZEUS O, Demeter! Skoro tak się stało, twa córka będzie musiała wrócić do Hadesu. DEMETER Zeusie, jeśli ona tam wróci, nigdy nie zdejmę klątwy z ziemi i wymrą wszyscy ludzie i wszystkie zwierzęta! ZEUS Droga siostro! Ponieważ nie mogę zmienić swoich wyroków, musisz pogodzić się z tym, aby Kora przyjęła nowe imię - Persefona. Jako żona Hadesa będzie mieszkała przez siedem miesięcy w roku w Tartarze - po miesiącu za każde zjedzone ziarenko granatu. A resztę czasu spędzi z tobą na ziemi. DEMETER Skoro tak być musi... SCENA XV /wbiega Kora/ KORA - PERSEFONA Mamo! Kochana mamo! Jakże się cieszę, że ciebie widzę! Byłam pewna, że mnie odnajdziesz. Wiem, że mnie kochasz i bardzo cierpiałaś z mego powodu. /obejmują się/ DEMETER Och, córeczko! Życie moje znowu nabrało sensu. Nareszcie jesteś. Znów mogę cię uściskać! Radość przepełnia moje serce. Niechże i ziemia raduje się wraz z nami! / na przód sceny wysuwa się Hebe i Helenka/ HEBE Od tej pory co roku na wiosnę ziemia stroi się w szaty radosne na powitanie Kory - Persefony, a późną jesienią wraz z Demeter płacze deszczem i szarugą...To śliczna małżonka Hadesa wraca do Tartaru. HELENKA To teraz rozumiem, skąd się wzięły pory roku. HEBE Właśnie tak.Ale spójrzmy na olimpijskich bogów. Wszystkich ogarnęła radość. Dołączmy i my. /podchodzą do bogów/ HERA Hermesie! Niech podadzą nektar i ambrozję! Muzyka! T A N I E C do melodii "Grek Zorba" HERMES /chwyta ręce Helenki/ Musisz wracać do swego życia. Zamknij oczy. HELENKA Dziękuję, bogowie Olimpu. Nigdy nie zapomnę tego, co tu zobaczyłam i przeżyłam. /zmiana świateł, kurtyna zasłania Olimp wraz z Helenką/ SCENA XVI / pokój Helenki: wbiega z tornistrem/ HELENKA Mamo! Babciu!... Gdzie oni się wszyscy podziali? Jak człowiek dostanie jedynkę albo uwagę - jak na złość - zawsze cała rodzina przebywa w domu w komplecie! A jak dostanie się szóstkę - to proszę, nikogo nie ma! Nawet nie mogę się pochwalić... /wyjmuje zeszyt z plecaka/ Mamo!.. Babciu!... /wybiega w podskokach/ K U R T Y N A
Opracowanie: Beata Opel Wyświetleń: 4859
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |