AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Joanna Michałowska
Wychowanie do życia w rodzinie, Artykuły

Komunikatywna natura człowieka

- n +

Komunikatywna natura człowieka - komunikacja między małżonkami

Człowiek przez sam fakt tego, że został stworzony na obraz Boga i na Jego podobieństwo, nosi wpisaną w swą naturę potrzebę trwania w nieustannej komunikacji. Wypływa to bezpośrednio z istoty życia Trójcy Świętej, która jest wspólnotą i trwa w nieustannej Komunii, w nieustannym dialogu. Stąd komunikacja międzyludzka ma swój pierwowzór w życiu Trójcy Świętej. Istota osoby ludzkiej nie może być różna od istoty Osoby Bożej na obraz, której została stworzona (T. Wilski, 1982, s.32). Z tego samego źródła czerpie również wzór każda relacja małżeńska, która przez sakrament jest zanurzona we wspólnocie życia Trójjedynego Boga. Życie Osobowego Boga stanowi jednocześnie źródło miłości, bo "Bóg jest miłością" (1 J 4, 8). A jest nią właśnie dlatego, że jest Komunią Osób, Jednym w trzech Osobach (A. J. Nowak, 1998, s.189).

Małżeństwo ujęte od strony psychologicznej określa się jako związek mężczyzny i kobiety, w założeniu trwały przez całe życie, który przez tworzenie wieloaspektowej wspólnoty dąży do realizacji wspólnego dobra (M. Braun-Gałkowska, 1985). Natomiast teologia, zawarta w niej nauka Kościoła mówi o małżeństwie w sposób następujący: "Głęboka wspólnota życia i miłości małżeńskiej ustanowiona przez Stwórcę i unormowana Jego prawami, zawiązuje się przez przymierze małżeńskie, czyli przez nieodwołalną osobistą zgodę. W ten sposób aktem osobowym, przez który małżonkowie wzajemnie się sobie oddają i przyjmują, powstaje z woli Bożej instytucja trwała także wobec społeczeństwa. Ten ścisły związek, ze względu na dobro tak małżonków i potomstwa, jak i społeczeństwa, nie jest uzależniony od ludzkiego sądu. Sam bowiem Bóg jest Twórcą małżeństwa obdarzonego różnymi dobrami i celami" (KDK 48). A Katechizm Kościoła Katolickiego dodaje: "Powołanie do małżeństwa jest wpisane w samą naturę mężczyzny i kobiety, którzy wyszli z ręki Stwórcy (KKK 1603). Bóg, który stworzył człowieka z miłości, powołał go także do miłości, która jest podstawowym i wrodzonym powołaniem każdej istoty ludzkiej". Człowiek został bowiem stworzony na obraz i podobieństwo Boga, który sam jest Miłością. Ponieważ Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, ich wzajemna miłość staje się obrazem absolutnej i niezniszczalnej miłości, jaką Bóg miłuje człowieka (KKK 1604). W formule obrzędu małżeństwa nowożeńcy zobowiązują się i przyrzekają, że będą zawsze sobie wierni, właśnie dlatego, że ich wierność jako małżonków wypływa z tej komunii osób, która ma swoje źródło w planie Stwórcy, w Miłości Trynitarnej (Papieska Rada ds. Rodziny, 1996, s.20). Cała nauka Kościoła wskazuje na to, że małżeństwo nie jest wynikiem jakiegoś przypadku albo owocem ewolucji ślepych sił przyrody. Bóg Stwórca ustanowił je mądrze i opatrznościowo w tym celu, aby urzeczywistniać w ludziach swój plan miłości. Dlatego małżonkowie poprzez wzajemne oddanie się sobie, im tylko właśnie i wyłącznie, dążą do takiej wspólnoty osób, aby doskonaląc się w niej wzajemnie, współpracować równocześnie z Bogiem (Papieska Rada ds. Rodziny, 1996, s.19). List do Rodzin Ojca Świętego przypomina, że małżeństwo i rodzina jest wspólnotą osób, dla których właściwym sposobem bytowania wspólnego jest komunia, wspólnota osób, a odwołując się do nauczania Soboru Watykańskiego II Ojciec Święty przypomina, że ta komunia zakłada "pewne podobieństwo pomiędzy jednością Osób Boskich a jednością synów Bożych zespolonych w prawdzie i miłości" (LR, 7).

Przytoczona tu nauka Kościoła ukazuje, że w naturę człowieka zostało wpisane życie w miłości i wspólnocie małżeńskiej na wzór Trójcy Świętej. Łączy się to bezpośrednio z faktem, o którym już wiadomo, że w naturę ludzką została też wpisana komunikatywność. Można więc stwierdzić, że komunikacja wypływa z miłości, ale równocześnie ja podtrzymuje i prowadzi do jej wzrostu. Miłość - jak stwierdza M. Ryś - jest zjawiskiem dynamicznym, procesem zmian zachodzących w czasie. Jest aktywnym, pozytywnym ustosunkowaniem się do drugiego człowieka (1997, s. 5), a to z kolei wymaga porozumienia się. W relacji do umiłowanej osoby istotne stają się wtedy życzliwość, autentyczne pragnienie dobra, troska o drugiego człowieka i o jego rozwój. Miłość pozwala na współodczuwanie stanów emocjonalnych drugiej osoby, a więc uczuciowe uczestniczenie w jej radościach i smutkach. U podstaw kształtowania się takiej postawy miłości leży dialog, będący procesem, w którym odbywa się dwukierunkowy przepływ informacji i przemyśleń między partnerami (M. Ryś, 1997, s. 5). Szczery dialog jest wymianą prawdziwych myśli, sądów i opinii. Prowadzenie dialogu - dodaje M. Ryś - wymaga przede wszystkim uznania partnera za równego sobie, osobę wolną, mającą własną indywidualność, własne potrzeby. Konieczny jest też szacunek dla cudzych poglądów, otwarta postawa, zgodność przekazu werbalnego z niewerbalnym (1997, s. 5). Taka komunikacja nie jest łatwa, ale jest warunkiem koniecznym dla rozwoju miłości małżonków. Komunikacja międzyludzka jest sercem i krwią życia każdego związku. Wydaje się również jasne, że dar z samego siebie ofiarowany przez wzajemne otwarcie się wobec siebie jest podstawowym darem miłości - stwierdza John Powell (1994, s. 5). Gdy małżonkowie porozumiewają się, dzielą się czymś. W rezultacie to cos staje się ich wspólną własnością. W akcie dzielenia się i komunikacji każdy z małżonków poznaje i jest poznawany. Dzielą się sobą, ofiarują sobie prawdziwy dar miłości jakim jest dar z samego siebie (J. powell, L. Brady, 1994, s. 5). To sprawia, że komunikacja jest prawdziwym sensem miłości. Życie każdego związku jest podtrzymywane przez komunikację, tak jak fizyczna egzystencja podtrzymywana jest przez pożywienie (J. Powell, L. Brady, 1994, s. 185). Komunikacja oznacza łączenie się i porozumiewanie poprzez sygnały, znaki i mowę. Komunikowanie się jest kontaktem społecznym w sensie nadawania i przyjmowania informacji. Nie jest to rzecz drugorzędna, tylko pośrednio dotycząca związku dwojga ludzi. Samo komunikowanie jest już związkiem. Partnerzy nie tylko już siebie "mają", ale "są" dla siebie nawzajem, prowadzą wymianę, pozostają ze sobą w żywym kontakcie. Ich porozumiewanie musi być otwarte, jednoznaczne i uczciwe. Partner nie może oczekiwać od drugiego, by ten domyślił się co się w nim dzieje (F. Fischaleck, 2000, s. 116). Stąd komunikacja jest absolutnie podstawowym warunkiem tworzenia wszystkich związków, a zwłaszcza związku małżeńskiego.

Dla rozwoju bliskich związków konieczna jest wymiana informacji o ważnych i intymnych aspektach swej osoby. Im bardziej szczery i "autentyczny" jest związek, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo znudzenia się sobą - stwierdza E. Aronson (1995, s. 472). Należałoby jeszcze dodać, że jasna komunikacja pozwala unikać cierpień i gwarantuje bliskość i długotrwałość związków (J. Powell, L. Brady, 1994, s.8). Aby komunikowanie się w bliskim związku było efektywne, uczucia muszą być wyrażone otwarcie i bezpośrednio. Z kolei, by otwarte komunikowanie nie było destrukcyjne, musi ono polegać na bezpośrednim wyrażaniu uczuć, a nie ocen (E. Aronson, 1995, s. 484). Komunikacja wyraża charakter stosunków między dwojgiem ludzi. Dlatego warto zauważyć, że samo bycie obecnym i dostępnym dla drugiego to znak miłości (J. Powell, L. Brady, 1994, s.81).

By komunikacja była udana nie wystarczy sama otwartość, musi ona być jeszcze jednoznaczna i uczciwa. Jednoznaczny komunikat sprawia, że odbiorca słyszy i rozumie to, co chciał powiedzieć nadawca. Pozwala to unikać wielu niepotrzebnych nieporozumień (F. Fischaleck, 2000, s.129). F. Fischaleck zwraca też uwagę na uczciwość uczciwość komunikacji, która jest szczególnie ważna w kontekście konfliktu i sporu. Ma ona polegać na komunikowaniu bez krytyki i oskarżeń, bez podejrzeń i krzywdzenia partnera. Polega na pewnej obiektywności i dystansie emocjonalnym (F. Fischaleck, 2000, s. 133).

W porozumiewaniu się spotkać można często problem niewłaściwego komunikowania się. Ma on miejsce wtedy, gdy komunikat ulega jakiemuś wypaczeniu. Rodzi to wówczas sytuacje konfliktowe (E. Aronson, 1995, s.482). Podobnie jeśli nie mówi się o uczuciach szczerze i otwarcie to przeradza się to we wrogość (E. Aronson, 1995, s.475). M. Ryś stwierdza, iż konflikty same w sobie nie są jednak czymś złym, czego trzeba unikać za wszelką cenę. Tworzenie wspólnoty rodzinnej, pogłębianie miłości jest procesem długotrwałym, każdy ma inny temperament, inne potrzeby, może mieć inne oczekiwania czy wartości. Sytuacja konfliktową może stać się każdy wybór, każda rezygnacja. Najważniejsze jednak jest przyjęcie jej jako zadania do rozwiązania. W każdym konflikcie istnieją możliwości rozwiązań, w których nie ma "pokonanych" i "zwycięzców" (1998, s. 62). Badania wykazały, że małżonkowie, którzy rozwiązują swe konflikty w sposób serdeczny, nieagresywny, a jednak oparty na konfrontacji stanowisk, informują o wyższym poziomie zadowolenia w małżeństwie - podaje E. Aronson (1995, s. 472). Wiąże się to zapewne z wymaganiami postawy miłości. Postawa ta wzywa do korzystania z umiejętności właściwego poszukiwania rozwiązań w przypadku różnic zdań, oczekiwań czy postaw, ze zdolnością do rozwiązywania konfliktów, konfliktów także z umiejętnością całkowitego wybaczania drugiemu człowiekowi, bez pielęgnowania w sobie uraz i zranień (M. Ryś, 1997, s. 5).

Umiejętność porozumiewania się z partnerem nie jest rzeczą ani prostą, ani łatwą. Jest to proces, o który trzeba dbać i którego należy się uczyć. Właściwą komunikację między małżonkami zapewnia nieustanny dialog. Dialog też wpływa na jakość więzi małżeńskiej, natomiast zanikanie dialogu jest wskaźnikiem narastającej obcości pomiędzy partnerami. Prowadzenie prawdziwego dialogu wymaga przede wszystkim uznania małżonka za równego sobie, patrzenia na niego jako na osobę z własną indywidualnością. Wymaga także szacunku dla współmałżonka, dla jego poglądów. Autentyczny dialog jest zjawiskiem wielopłaszczyznowym, angażującym uczucia, słowa i działania (M. Ryś, 1998, s. 64). Dopiero, gdy małżonkowie gotowi są dzielić się całością siebie naprawdę się komunikują. Ich komunikacja staje się wolną wymianą darów. Mówiący przez otwarcie się ofiarowuje dar z samego siebie. Słuchający ujmuje ten dar w delikatne, wyrozumiałe dłonie. Odpowiedź słuchającego jest sama w sobie darem. Dodaje ona tak wiele zachęty i pewności, że zasługuje na wdzięczność (J. Powell, L. Brady, 1994, s.69).

Podsumowując - należy stwierdzić, że komunikacja między małżonkami jest wielkim darem dla rozwoju ich miłości, ale jest też ważnym i trudnym zadaniem. Istotnym warunkiem dobrej komunikacji jest jednakowe rozumienie słów i bodźców niewerbalnych przez nadawcę komunikatu i odbiorcę. Dlatego umiejętność zwracania się ku partnerowi, empatia, troska o zachowanie dobrej komunikacji powinny być przedmiotem starań obydwojga partnerów (M. Ryś, 1998, s.33). Ważnym jest też, aby komunikacja w małżeństwie nie tylko prowadziła do rozwoju miłości, ale też dokonywała się w niej. Miłość, bowiem pozwala dostrzegać i komunikować rzeczy, których nie widzi nikt inny. Prowadzi też do podjęcia trudu jakim jest dobre porozumiewanie się. Wynika to z faktu, iż zarówno miłość jak i komunikacja żądają, aby szczodrze dzielić się z bliźnim dobrocią i wyjątkowymi darami. Żądają także, aby z wdzięcznością przyjąć dobro, którym dzieli się bliźni (J. Powell, L. Brady, 1994, s.193).

Bibliografia

Aronson E.,|1995: Człowiek istota społeczna. Tłum. J.Radzicki. Warszawa
Braun-Gałkowska M.,|1985; Miłość aktywna. Psychiczne uwarunkowania powodzenia w małżeństwie. Warszawa
Fischaleck F.,|2000: Uczciwa kłótnia małżeńska. Warszawa
Jan Paweł II,|1999: List do rodzin. W: red. M. Chaberska: Posoborowe dokumenty Kościoła Katolickiego o małżeństwie i rodzinie, t. II. S. 33-103. Kraków.
Katechizm Kościoła Katolickiego,|1994. Poznań
Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym,|1986: w: Sobór Watykański II. Konstytucje, dekrety, deklaracje. S. 537-620. Poznań.
Nowak A. J.,|1988: Człowiek wiary, nadziei i miłości. Katowice.
Powell J., Brady L.,|1994: Chcę powiedzieć kim jestem, tłum. P. Poniatowska. Wrocław.
Ryś M.,|1997: Ku dojrzałości osobowej w małżeństwie. Warszawa.
Ryś M.,|1998: Konflikty w rodzinie niszczą czy budują? Warszawa.
Wilski T.,|1982: Tajemnica osoby - klucz do rozumienia siebie i Boga. Communio, Międzynarodowy Przegląd Teologiczny, t. 2, nr 1, s. 24-43.

 

Opracowanie: mgr Joanna Michałowska

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 1708


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.