AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Dariusz Janicki, Elżbieta Janicka
Uroczystości, Scenariusze

Dzień nauczyciela w naszej szkole

- n +

Dzień nauczyciela w naszej szkole

PROWADZĄCY:
Spotykamy się dziś, aby chociaż raz w roku podziękować naszym nauczycielom za ich trud, serce oraz wkład w nasze wychowanie i nauczanie.
Na początku jednak chciałabym oddać głos pani dyrektor
/Przemówienie dyrekcji/

PROWADZĄCY:
Myślę, teraz każdy się zgodzi się z nami, że w tym dniu specjalnie trzeba podziękować naszym nauczycielom. Prosimy teraz wszystkich nauczycieli o przyjęcie życzeń:

MAŁGORZATA:
Szanowni nauczyciele!
W dniu Waszego święta składamy życzeń wiele:
- aby Wam zdrowie stałym gościem było,
- i aby nigdy Wam lat młodzieńczych nie ubyło,
- byście chodzili uśmiechnięci zawsze,
- a przez to lekcje będą ciekawsze,
- byśmy Wam przysparzali jak najwięcej radości,
- a jak najmniej trosk, zmartwień i przykrości,
- i by przysłowie "Obyś cudze dzieci uczył" błogosławieństwem dla Was było,
- a nam oleju w głowie od tego przybyło.

Ze swej strony całym sercem w tym pomóc pragniemy,
I w swych wysiłkach nigdy nie ustaniemy.
Wdzięczni uczniowie w pas się kłaniają,
Wyrazy hołdu dla Was składają!

III. Piosenka
ARTUR:
A życie w szkole płata różne figle, zobaczmy to na przykładzie szkolnej scenki.

V. Scenka
SCENARIUSZ SCENKI SZKOLNEJ

KUBA: Z nasza panią trudno wytrzymać!

ZOSIA: Nasza pani jest okropnie uparta!

KRYSIA: Moja mamusia mówi, że pani jest konsekwentna.

MACIEK: /ciągnie ją za włosy/ : Cicho, Krycha!

KASIA: Pani zawsze musi wszystko zauważyć.

JANUSZ: Jednym słowem, z naszą panią po prostu trudno wytrzymać
/wchodzi wróżka Buzbajera/

WRÓŻKA: Witajcie, moi drodzy. Słyszałam, że macie jakieś problemy.

MICHAŁ: My? Ależ skąd.

RENIA: Czasami tylko z naszą panią...

KUBA:...trudno wytrzymać.

ZOSIA: Bo nasza pani jest okropnie uparta.

KRYSIA: Moja mamusia mówi.../nie kończy, bo Maciek ciągnie ją za włosy/

KASIA: Pani zawsze musi wszystko zauważyć.

JANUSZ: I niech tylko ktoś spróbuje nie odrobić lekcji.

WRÓŻKA: No, to na szczęście ja tu jestem i zaraz temu zaradzę.

OLA: Pani?
/dzieci między sobą: "Kto to jest?", "Co to za jedna?"


TOMEK: Przepraszamy, a kim pani właściwie jest?

WRÓŻKA: Ja jestem wróżka Buzbajera./Zdumione dzieci wstają, niektóre
Wychodzą z ławek, żeby obejrzeć wróżkę z bliska/
I właśnie pomagam takim osiołkom...O..hm...takim milutkim dzieciaczkom, jak wy.
Zaraz zobaczycie: sprawię, że wasza pani zmieni się nie do poznania.
/Buzbajera kieruje się ku wyjściu. W drzwiach mija panią, która właśnie wchodzi do klasy i, niewidoczna dla nauczycielki, dotyka ja pałeczką

DZIECI: /które na widok pani wróciły na miejsca, wstając, razem/:
Dzieeń...doo...bry.

PANI: Czy jest ktoś, kto dziś odrobił lekcje?
/Wszyscy, oprócz Januszka, podnoszą rękę/

Coś podobnego! Nie, to po prostu nie do wiary./Podchodzi do stolika, Otwiera zeszyt./ Żeby tyle stron zapisać! To skandal!/Otwiera kolejny Zeszyt/ No proszę, to samo. Tyle stron zmarnować! A jaka strata czasu! /Otwiera zeszyt Oli/ I ty Olu odrobiłaś? No i dlaczego? Co masz mi na ten temat do powiedzenia? /Podchodzi do III ławki, otwiera zeszyt Janusza, promienieje./ No, brawo, Januszku /głaszcze go po głowie/. Spójrzcie /pokazuje wszystkim otwarty zeszyt/ śliczna, czysta stroniczka.
Wszyscy powinniście brać przykład z Januszka. Dostajesz szóstkę Do dziennika. Reszta jedynki.
/Pani podchodzi do swojego stolika. Przestawia krzesło tak, żeby usiąść tyłem do dzieci, twarzą do widowni. Dzieci za jej plecami- oznaki bezradnego zdumienia/

PANI: Zosia Mazurówna.

ZOSIA: /wstając/ Jestem.

PANI: Wstań jak do mnie mówisz.

ZOSIA: Ja stoję, proszę pani.

PANI: No to natychmiast siadaj! /Zosia siada/ Albo wstań! /Zosia wstaje/ Albo lepiej siadaj! /Zosia siada/ A właściwie, to wstań i powiedz mi...
Już ty mi lepiej nic nie mów. Jedynka.

ZOSIA: /prędko/ Proszę pani, ale pani mi nie dała nic powiedzieć.
A ja naprawdę umiem.

PANI: Tym gorzej. Siadaj, jedynka.

ZOSIA: To niesprawiedliwe.

KRYSIA: I niekonsekwentne.

PANI: /uradowana/ Słusznie, masz rację, niekonsekwentne. Bardzo ładnie powiedziane. No to zróbmy sobie przerwę.

MONIKA: Proszę pani, przecież nie było wcale dzwonka. Jest lekcja!

PANI: Właśnie. Właśnie mówię, że w związku z tym zrobimy sobie przerwę.
/Ogólna dezorientacja. Dzieci siedzą w ławkach. Tylko Kuba wstaje. Maciek podstawia mu nogę. Chłopiec przewraca się, wywiązuje się bójka/

KRYSIA: Przestańcie!

ZOSIA: /podbiegając do walczących/ Uspokójcie się!

TOMEK: /wstając/ Maciek, co ty robisz! Zbijesz mu okulary!
/Kilku chłopców rozdziela walczących/

DZIEWCZYNKI: Proszę pani, proszę pani, oni się biją!
/Pani nadal siedzi tyłem do dzieci/

RENIA: Dlaczego pani nie reaguje?

WOJTEK: Dlaczego pani nie zwraca na nich uwagi?

KASIA: Co się dzieje? Przecież nasza pani zawsze wszystko zauważa!
/Zosia i Kasia podbiegają do pani/

KASIA: Proszę pani, Maciek z Kubą się pobili!

RENIA: /podbiegając do pani/ Kubie leci krew z nosa!
/Do stolika podchodzą chłopcy. Kuba trzyma przyłożoną do nosa chusteczkę. Michał i Tomek trzymają pod ręce Maćka, który trochę się szarpie/

PANI: /wstając/ No, no! Nieźle mu, Maciusiu, przyłożyłeś! Bardzo Ładnie. Bardzo ładnie ./Znów siada tyłem do dzieci/
Kuba, proszę o dzienniczek. Za to, że się dałeś pobić, przyjdziesz Jutro do szkoły z mamą.
/Pani wyjmuje z kieszeni scyzoryki i nie zwracając uwagi na dzieci, zaczyna nim rzeźbić po stole/

MONIKA: Ludzie! Co się dzieje?

WOJTEK: Co się stało z naszą panią?

KUBA: Trzeba coś zrobić.

KRYSIA: To wszystko sprawka tej wróżki. Tej całej Buzbajery.
Trzeba ją koniecznie odszukać.

OLA: Nieźle nas urządziła. Faktycznie, bajera z niej, że szkoda mówić. /przedrzeźniając wróżkę/ "Sprawię, że wasza pani zmieni się nie do poznania"

MICHAŁ: No i sprawiła...

ZOSIA: /ocierając łzy/ To niech teraz zrobi tak, żeby nasza pani znów była taka, jak przedtem.
/Wróżka Buzbajera, która nie zauważona przez dzieci już od dłuższej chwili stała w drzwiach, zbliża się do pani i dotyka ją swoją pałeczką. Potem prędko wychodzi. Pani, jakby budząc się ze snu, patrzy zdumiona na scyzoryk w swojej ręce i na stół/

PANI: Co się stało? Czyżbym zasnęła? Na lekcji?! A cóż to znowu
Z tym stołem? Dlaczego siedzę tyłem do klasy?
/Gdy to mówi, dzieci cichutko wracają na miejsca. Otwierają zeszyty. Tylko Janusz chowa swój zeszyt pod ławkę. Pani wstaje, spogląda na zegarek./

PANI: No proszę. Przecież już od piętnastu minut powinnamprowadzić lekcję. /przestawia krzesło na właściwe miejsce/
Przepraszam, moi drodzy, ale coś się...Ale chyba się trochę zamyśliłam. Więc już nie traćmy czasu.
Czy jest ktoś kto dziś nie odrobił lekcji?

VI. Piosenka -Mateusz Pilat

VII. A że trudna jest rzeczywiście praca nauczyciela posłuchajcie niektórych
zdań z uczniowskich zeszytów:

Po zebraniu makulatury, sprzedaliśmy ją razem z panią

Lipiec i sierpień mają po 31 dni i jest to wywalczone dawno przez uczniów i nauczycieli.

Tatuś kupił stary samochód do spółki ze stryjem, którym dojeżdża do pracy.

Kasia to moja siostra cioteczna, Jurek też.

Dziewczyna nad jeziorem doiła krowę. W wodzie odbijało się na odwrót.

Tytułowymi bohaterami "W pustyni i w puszczy" są: pustynia i puszcza.

Na obiad jadłem kluski z makaronem.

Dopiero na ostatniej wycieczce nauczyłem się odróżniać wronę i gawrona od siebie.

Góral ma na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.

Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.

Gramatycznie rzec biorąc dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec.

Kapłani egipscy wywoływali podstępem zaćmienie słońca

Korsarze wyjeżdżali na bezludne wyspy i łapali niewolników

Pięta Achillesa to miejsce, które jest wrażliwe na śmierć

Niewolnicy rzymscy byli używani do najcięższych prac, niektórzy jako nauczyciele

W czasie totalnej mobilizacji wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku

Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko jeden raz.

W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków.
Moja mama jest blondynką i ma długie czarne włosy
Wystarcza mi 7 godzin snu, ponieważ idę spać o 20.00, a wstaję o 27.00.

VIII. Występ zespołu.

PROWADZĄCY:
Chciałabym na koniec podziękować wszystkim za wysłuchanie naszego
programu, którym chcieliśmy uczcić Wasz trud naszego wychowania

Opracowanie: mgr Dariusz Janicki wraz klasą VI "A" /
/współpraca: mgr Elżbieta Janicka/

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 13174


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5.29



Ilość głosów: 7

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.