|
|
Katalog Beata Pietrek Uroczystości, Scenariusze Święto Odzyskania Niepodległości - scenariusz uroczystościAkademia z okazji święta odzyskania niepodleglości 11 listopadaScenariusz na podstawie własnego pomysłu w oparciu o teksty źródłowe opracowała mgr Beata Pietrek nauczyciel historii Publicznego Gimnazjum w Łagiewnikach WielkichScenariusz tej akademii został wykorzystany zarówno w szkole średniej jak i w gimnazjum. Celem akademii jest: - kształtowanie postaw patriotycznych wśród uczniów - pogłębienie wiedzy historycznej - przedstawienie okoliczności upadku i odzyskania niepodległości przez Polskę - włączenie widzów do aktywnego udziału w akademii Na scenie w centralnym miejscu motto: "Zwyciężyć i osiąść na laurach to klęska. Być zwyciężonym i nie ulec, to zwycięstwo" Józef Piłsudski Narrator: Spotykamy się dziś aby uczcić święto odzyskania przez Polskę niepodległości. To jedno z najbardziej doniosłych wydarzeń w naszej historii. A co ty o nim wiesz? Narrator schodzi do widowni z mikrofonem. Z jakimi wydarzeniami kojarzy ci się data 11 listopada? Co wydarzyło się 11 listopada? Pyta uczniów na widowni? W zależności od odpowiedzi: Wersja a) widzę że doskonale znacie historię Polski myślę że z przyjemnością obejrzycie nasze przedstawienie, o tym jak utraciliśmy i odzyskaliśmy niepodległość. Wersja b) no cóż niewiele wiecie o naszym święcie narodowym pora więc na nieco inną lekcję historii. zabieramy was w podróż 'do przeszłości. Narrator wchodzi na scenę i mówi. Jest połowa XVIII wieku w Polsce rządzi August III Wettin pochodzący z Saksonii . Szlachta zbiera się na sejm. Zajrzyjmy do karczmy przydrożnej może się czegoś dowiemy. Scena I - Ku klęsce Na scenie stoją dwa stoły, przy jednym siedzi troje uczniów, przy drugim dwoje. Na pierwszym stole stoją kufle, przy drugim kałamarz i pióro. W tle ekran rzutnika na którym wyświetlony jest obraz "Sejmik w kościele" Jana Piotra Norblina. Aktor I: Czyli we środku świata ziemia? Aktor II Niektórzy uczą że słońce we srzodku świata stoi, a ziemia około niego biega, ale to zdanie jako przeciwne pismu Bożemu, od kościoła jest potępione roku 1616, a ku temu gdyby ziemia miasto słońca biegała rzucałoby budynkami i ludźmi jako kamień młyński, gdy co na nim położą, czulibyśmy też szum wielki wiatru zawsze i owszem musielibyśmy się palić, gdyż rzeczy w wielkim biegu grzeją się i nawet zapalają. Aktor I A kto gwiazdy i planety obraca? Aktor II Aniołowie dobrzy, aby tak człowiekowi służyli, co i sami pogańscy filozofowie uznali, gwiazdy zaś i planety są martwe rzeczy i dusze nie mający, i tak same chodzić nie mogą. Aktor III Widzę że panowie szlachta naukowe dysputy prowadzą, a słyszeliście o ptaku rajskim? Aktor I i II Nie słyszeliśmy panie bracie opowiadaj Aktor III Ptak rajski żyje powietrzem jest to ptak bardzo szczupłego ciałka wielu pierzem przybrany, z długim ogonem i małym pyseczkiem, nigdy na drzewie, na ziemi, na górze, na skale nie widziany, bo też nóg nie ma lecz na czystym zawsze bujający powietrzu. Życie swoje skończywszy dopiero spada na ziemię. Aktor I No Panowie Bracia przed nami sejm a pamiętacie ostatni sejmik? Aktor II Od rana dano wódki raz drugi i trzeci, postawiono na stole kilka bochnów chleba, kilka brył masła i kilka pieczeniów w zrazy pokrajanych, kto czół po tym posiłku pragnienie dano mu piwa. Z resztą obżarstwa wstrzymywano nas abyśmy mogli utrzymać się przy zmysłach i władzy do roboty sejmikowej, nauczono nas co mamy utrzymować lub czemu mamy przeszkadzać. Pojono nas winem z gorzałką zmieszanym, dla prędszego zawrotu głowy i piwem dla ochłody pragnienia. Popiwszy się spalim przy stole. Aktor I Czeka nas kolejny zerwany sejm. Aktor II Daleko bezpieczniej zerwać sejm niżeli sejmik, bo sejm jako z wyboru osób złożony, zachowuje cóżkolwiek skromności. Sejmiki zaś pospolicie odprawiane tumultem, przemocą i po pijanemu, nieraz zrywającego, a nawet i przeczącego większemu zdaniu na szablach rozniosły. Do zerwania sejmu, nie zażywa się osób rozumem i miłością dobra publicznego obdarzonych, lada poseł ciemny jak noc, odezwał się w poselskiej izbie "Nie ma zgody na sejm" i to było dosyć do odebrania wszystkich mocy sejmowania.. Aktor III Panowie szlachta pora na sejm Koniec sceny - chwila ciszy i przy sąsiednim stoliku dwie osoby Aktor IV Dyktuje pisarzowi, który siedzi przy stole i pisze. Do jego królewskiej mości Króla Francji Ludwika XV - Ambasador Francji w Polsce Antoni Monti Tekst źródłowy "Ambasador francuski Antoni Monti o sytuacji w Polsce". "Zgodnie z rozkazem Waszej Królewskiej Mości, jest rzeczą konieczną pilnować teraz sprawy zerwania przyszłego sejmu ekstraordynaryjnego. Ludzie mało poinformowani w polityce wierzą, że sejm zrywa się łatwo i z małym nakładem pieniędzy. Prawdą jest, że nie trzeba dawać wielkich sum posłowi, który zrywa sejm, wychodzac z izby i wnosząc swą protestację do ksiąg, ale to nie wystarcza. Trzeba mieć za sobą znaczną grupę wpływowych magnatów, którzy poprą owego posła. Jest to zwykle prosty szlachcic, którego łatwo wprawdzie jest pozyskać, ale równie łatwo może on zmienić swoje zdanie otrzymawszy podarunek od dworu. Ci z magnatów, którzy są posłami, udają zawsze, ze nie zrywaja sejmu, byliby bowiem odsunięci od łask dworu. Dlatego też trzeba się udawać do kilku ubogich szlachciców, którym trzeba dawać pieniądze. Należy jednak mieć stronnictwo, które ich poprze, gdyż opuszczając izbę narażają się na rozsiekanie....". Cisza Aktorzy wstają i wychodzą Narrator - patrzy w ich stronę Poszli na sejm. Schodzi do publiczności. - Co powiesz o mentalności szlachty w XVIII wieku? - Jak myślisz jakie znaczenie dla państwa miało zrywanie sejmików? Po odpowiedziach udzielonych przez uczniów na widowni, przedstawia krótki komentarz. Do zrywania sejmu używano najbardziej prymitywnych posłów, którzy nawet nie potrafili uzasadnić racji swojego protestu. Zrywanie sejmów za obce pieniądze nie było bynajmniej rzadkością. W państwie nie było możliwe przeprowadzenie jakichkolwiek reform ustrojowych. Na rwaniu sejmów, mijały ostatnie lata, kiedy można było je wprowadzać bez ingerencji sąsiadów, niechętnych wszelkiemu wzmocnieniu państwa polsko - litewskiego. W II połowie XVIII wieku nie było już takiej możliwości. Scena II - Upadek Narrator Jest II połowa XVIII wieku zbliżają się wielkie reformy, które maja ocalić niepodległość Rzeczpospolitej. Zobaczmy co dzieje się w naszej karczmie. Scenografia: przy stole siedzi trzech szlachciców, w tle na ekranie rzutnika widać obraz "Uchwalenie konstytucji 3 Maja" Piotra Norblina, przy drugim stoliku siedzi troje uczniów. W karczmie słychać krzyki, a gdzie nasza wolność, nasze święte prawa, co to za nowe pomysły żeby jakąś konstytucję uchwalać. Na scenę wchodzi aktor, stoi z boku przysłuchuje się, po chwili staje przed szlachtą i mówi: Aktor V Narodzie nieszczęśliwy! dopókiż jeszcze będziesz igrzyskiem namiętności przewodzącego nad tobą możnowładztwa.? Mocarstw otaczających cię naokoło niewolniczym ludem i Twej własnej ciemnoty? Dopókiż taki letarg niebezpieczny przerywać będą gwałtowne konwulsyje, po których tenże sam letarg wraca Cię do stanu nieczułości, odejmuje władzę sił politycznych. Chcecież być wolnymi? Trzeba żebyście sobie wolności istotne przepisali prawidła. Chcecież być narodem? Trzeba żebyście jego upewnili całość. Całość waszego narodu zrobi Was dopiero ludem jednym i od innych osobnym a wolność powszechna sprawi, że będziecie narodem całym. Na scenę wbiega szlachcic podbiega do siedzących i woła! Aktor VI Panowie bracia w Warszawie uchwalono Konstytucję, nas szaraków pozbawiono praw, znieśli Liberum Veto, wolną elekcję. Słuchajcie oto fragment nowej konstytucji: Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady.... chcąc na błogosławieństwo i na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą, dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia ojczyzny naszej i jej granic niniejszą konstytucyję uchwalamy..... Słychać szmery, Aktor V To dobra nowina Aktor VII Niedługo się tym wszystkim będziemy cieszyli: Bóg wie, co porobiły sejmujące stany, Dlaczego ten rząd? Po co te wszystkie odmiany Alboż źle było dotąd? A nasi przodkowie Nie mieliż rozumu i oleju w głowie? Byliśmy potężnymi pod ich ustawami Tak to Polak szczęśliwie żył pod Augustami Co to za dwory, jakie trybunały huczne Co za paradne sejmy jakie wojsko juczne Człek jadł, pił nic nie robił i suto w kieszeni Dziś się wszystko zmieniło i bardziej się zmieni Zepsuli wszystko, tknąć się śmieli okrutnicy Liberum veto, tej to wolności źrzenicy (płacz) Aktor VIII Przedtem bez żadnych intryg, bez najmniejszej zdrady Jeden poseł mógł wstrzymać sejmowe obrady Jeden ojczyzny całej trzymał w ręku wagę Powiedział "nie pozwalam" i uciekł na Pragę Cóż mu kto zrobił: jeszcze że taki przedni wniosek Miał promocję i dostał czasem kilka wiosek Dzisiaj co kto dostanie? Nowomodne głowy Chcą robić jakieś straże, jakiś sejm gotowy Czyste do despotyzmu otwierają pole. Cisza - przy sąsiednim stoliku siedzi trzech aktorów, jeden stoi z kartką papieru Jeden z siedzących mówi: wicekanclerzu odczytaj zebranym tu monarchom nasze postanowienie. Aktor IX Nabrawszy z doświadczenia przeszłości przekonania, o zupełnej niezdolności Rzeczpospolitej Polskiej do wytworzenia takiego dla siebie rządu i do spokojnego życia pod własnymi prawami, przy zatrzymaniu jakiejkolwiek niepodległości, uznali w swojej mądrości i w swojej miłości pokoju i dla dobra swych poddanych, że jest rzeczą konieczną uciec się i przystąpić do zupełnego podziału owej Rzeczpospolitej między trzy sąsiednie mocarstwa. Chwila ciszy Narrator Jednak nie udało się ocalić kraju, padliśmy łupem naszych sąsiadów. Pytania do widowni. - Dlaczego Twoim zdaniem Rzeczpospolita upadła? - Jak myślisz co stanie się z narodem Polskim? Czy przetrwa? Od czego to zależy? Wiek przeszło Polski nie było na mapie Europy ale naród pozostał i podejmował próby walki o niepodległość często niestety bezskuteczne. Scena III - Noc listopadowa Scenografia: konwencja debaty narrator podchodzi z mikrofonem do swoich rozmówców, w tle na ekranie obraz "Olszynka Grochowska" Wojciecha Kossaka Narrator: Tym razem zapraszamy was na krótką debatę, naszymi gośćmi są: Pan Piotr Wysocki - stał na czele spisku podchorążych, który doprowadził do wybuchu powstania w listopadzie 1830 roku oraz Maurycy Mochnacki - publicysta historyk, jeden z uczestników powstania Narrator: Panie Piotrze jakie były wasze plany powstańcze? Wysocki: Hasłem wybuchu powstania miał być pożar browaru na Solcu, przygodnym losem jednak nie spłonął cały budynek. Cywilni spiskowcy mieli zająć Belweder i zabić Wielkiego księcia a podchorążowie mieli zaatakować koszary gwardii rosyjskiej i zdobyć arsenał i wezwać do broni naród. Prześladował nas pech, nie udało się zabić wielkiego księcia Konstantego, który zdołał się ukryć. Kiedy przechodziliśmy przez bogatsze dzielnice z okrzykiem "do broni", nie znaleźliśmy żadnego poparcia. Narrator: Panie Mochnacki a jak Pan ocenia szansę powstańców? Mochnacki Podchorążowie porywając się za oręż ani o sobie ani o tym co po wybuchnieniu rewolucji nastąpić miało nie myśleli. Targnąć się na istniejącą władzę a nie mieć nowej już gotowej? Spiskowcy wierzyli tylko w pałasz nie sięgając dalej .Zaczniemy rewolucją- mówili- naród do niej przystąpi i władzę sobie ustanowi. Ale rewolucję bez rządu nieprzyjaciel pierwej pokonać może nim naród do niej przystąpi. Narrator: Wiemy że powstanie zakończyło się klęską. Dlaczego? Wysocki: No cóż nie znaleźliśmy takiego poparcia w armii na jakie liczyliśmy, nie otrzymaliśmy żadnej pomocy z zewnątrz no i niechętni powstaniu generałowie to przez nich przegraliśmy. Mochnacki: Pan pozwoli że się z nim nie zgodzę to wasza wina nie pomyśleliście o przygotowaniu własnej ekipy rządzącej, a władzę chcieliście powierzyć ludziom takim jak gen.Chłopicki, którzy tego powstania nie chcieli, i nie widzieli żadnych realnych szans dla wojny z imperium rosyjskim. Konsekwencją klęski powstania była utrata resztek autonomii i ogromne represje jakie spadły na ludność cywilną. Narrator: Dziękuję Panom za spotkanie. Scena IV - Niepodległość Narrator: A więc nie udało się? Mijają dziesiątki lat. Jest upalne lato 1914 roku. Na ekranie pojawia się obraz "Wymarsz pierwszej kadrowej z Oleandrów" Jerzego Kossaka. Na scenę wbiega kurier, trzyma w ręku gazety i krzyczy. Sensacja, sensacja w Sarajewie zamordowano austriackiego następcę tronu Franciszka Ferdynanda! Wojna wisi w powietrzu! Narrator W sierpniu 1914 roku wybuchła I wojna światowa, Nasi zaborcy znaleźli się w po przeciwnej stronie wojennej barykady. Pytania do widowni: - Jaką widzisz szansę dla Polski w związku z wybuchem wojny? Po odpowiedziach uczniów narrator mówi. Narrator: Klęski militarne trzech zaborców Rosji, Niemiec i Austro - Węgier pomogły Polakom w procesie odbudowy państwowości. Wybuch rewolucji w tych krajach otwierał perspektywę wypędzenia okupantów i oswobodzenia ziem polskich. Jednak główną siła napędową w toku walk o odbudowę własnego kraju był sam naród polski. Czyn zbrojny narodu polskiego a także starania czołowych polskich polityków doprowadziły do jednego celu - niepodległości. W ostatnim akcie naszego przedstawienia wystąpią: wskazuje na postacie, które wychodzą na scenę: Józef Piłsudski oraz Roman Dmowski Aktor XI - Roman Dmowski Jeżeli wojna 1914-1918 roku, była dla całego świata nieoczekiwaną, oszałamiającą katastrofą, to z naszego polskiego punktu widzenia stała się ona czemś przechodzącem granice najśmielszych najmniej realnych przypuszczeń. Gdy chodzi o Polskę to komu u nas mogło przyjść do głowy, że znajdujemy się w przededniu takiej wojny w której jedno z mocarstw rozbiorczych będzie niezdolne do walki, dwa zaś z pozostałych będą miały przeciw sobie wszystkie inne mocarstwa. Nie mieliśmy wątpliwości, że Polska prędzej czy później odzyska niepodległość, ale, że państwo polskie powstanie od razu, na obszarze bardzo bliskim tego, któryśmy sobie jako cel postawili - o tem tylko marzyć było można. Aktor X - Józef Piłsudski Wybiła godzina rozstrzygająca. Polska przestała być niewolnicą i sama chce stanowić o swoim losie, sama chce budować swą przyszłość rzucając na szalę wypadków własną siłę orężną. Półtora wieku walk krwawych, nieraz i ofiarnych znalazło swój triumf w dniu dzisiejszym. Półtora wieku marzeń o wolnej Polsce czekało swego ziszczenia w obecnej chwili. Dzisiaj mamy wielkie święto narodu, święto radości po długiej ciężkiej nocy cierpień. Na scena wbiegają aktorzy ubrani w kolorowe stroje, przy akompaniamencie gitary wykonują radośnie pieśń. "Pierwsza kadrowa" Tadeusza Oster - Ostrowskiego.
Opracowanie: Beata Pietrek Wyświetleń: 4732
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |