|
|
Katalog Małgorzata Pompka Religia, Artykuły Wiara i ideologia Świadków JehowyWiara i ideologia Świadków JehowyKażdą wspólnotę religijną ocenia się i klasyfikuje przede wszystkim według podstawowego kryterium, jakim jest nauka o Bogu. Według Świadków Jehowy Bóg istnieje, jest osobowy, wszechmocny, sprawiedliwy, jest jeden i nadał sobie imię Jehowa.[1] To określenie traktują za jedną ze swych podstawowych zasad doktrynalnych. Uznają Boga za stwórcę aniołów, świata i ludzi.[2] Posługują się przy tym dokładnymi obliczeniami dat związanych z dziełami stwórczymi. Wierzą, że Bóg stworzył świat, aby ludzkość mogła pełniąc przykazania Boże, wieść rajskie życie.Bóg ma "ciało duchowe" (I Kor 15,44), dlatego przebywa w określonym miejscu w niebie. Cielesna obecność Boga nie jest konieczna, aby mógł On coś zrobić, nawet bardzo daleko. Bóg jest zdolny oddziaływać na cały wszechświat z jednego miejsca, w którym stale przebywa.[3] Sami Świadkowie Jehowy piszą, iż "Biblia odsłania nam osobowość Jehowy. Wyjaśnia, że odznacza się On wspaniałymi przymiotami, takimi jak: miłość, mądrość, moc. Chętnie przebacza winy, jest miłosierny, życzliwy, szczodry i cierpliwy. Życzy sobie byśmy oddawali cześć tylko Jemu" .[4] Nie można Boga zobaczyć i dalej żyć, ale można Go poznać po Jego widzialnych dziełach. Warunkiem życia jest poznanie prawdziwego Boga.[5] Osią wiary Świadków Jehowy jest tzw. "kwestia sporna" powstała między Bogiem a szatanem w momencie, kiedy pierwsi ludzie Adam i Ewa dopuścili się grzechu opisanego w księdze Rodzaju. Zostaje on zinterpretowany jako, dokonany za podszeptem szatana, atak na suwerenną władzę Boga nad ludźmi.[6] Bunt szatana czyni rozdarcie bytu. Przyłącza się do niego pewna grupa istot duchowych, które Biblia określa mianem demonów. Adam z Ewą wy stępuj ą przeciwko Bogu i tym samym stają po stronie szatana, przez co tracą przywilej bycia dziećmi bożymi.[7] W koncepcji Świadków Jehowy siły ciemności również dokonują swoistego aktu kreacji, przy czym nie stwarzają świata materialnego, ten bowiem uczyniony został uprzednio przez Jehowę. Świat który tworzą jest światem ludzkim, czyli światem kultury.[8] Świadkowie Jehowy podkreślają znaczenie Biblii i w propagowaniu swej wiary posługują się tekstami zaczerpniętymi z Pisma Świętego. Uzasadniają to tym, że Biblia zasługuje na staranne zbadanie, ponieważ skupia uwagę na celu życia.[9] Powołując się na Biblię, nauczają oni, że żyjemy w czasach ostatecznych. Gdy chodzi zaś o nazwę Biblii to Świadkowie nie używają określeń: Stary i Nowy Testament lecz "Pisma Hebrajskie" zawierające 39 ksiąg i "Pisma Greckie" składające się z 27 ksiąg.[10] Przebieg powstania Biblii natomiast wyjaśniają następująco: Bóg przebywa w niebie, pojętym jako materialne mieszkanie. Z tego miejsca nawiązał On kontakt z autorami Biblii. W pisaniu jej brało udział 40 mężczyzn.[11] Bóg przekazał im konkretne informacje, które oni spisali. Najważniejszym dowodem boskiego pochodzenia Biblii jest wypełnienie się proroctw. Niektóre z nich, zawarte w Pismach Hebrajskich, wypełniły się w Pismach Greckich (np. Iz 7,14). Biblia posiada boski autorytet potwierdzony każdym jej zdaniem, wszystko co mówi Biblia jest prawdą, nawet gdy porusza sprawy naukowe stąd też jest prawdziwa w każdym omawianym w niej szczególe.[12] Egzegeza Pisma Świętego dokonywana przez Świadków Jehowy nie jest wbrew pozorom, skomplikowana strukturalnie. Opiera się w zasadzie na dychotonicznym schemacie "dosłowne - niedosłowne (przenośne)" . Jeżeli Biblia potraktowana jest jako rodzaj zasobnika, z którego czerpać można exempla, to jej czytanie sprowadza się do poszukiwania "proroczych obrazów na nasze dni" . Nie wszystkie obrazy biblijne są "typami" , ale "to nie oznacza, że nie są ważne. Biblia jest kompendium nie rozpoznawalnej w całości prawdy. Stąd staje się źródłem, w którym poszukuje się wzorców, zarówno moralnych jak i organizacyjnych.[13] Świadkowie Jehowy uważają Jezusa Chrystusa za przepowiedzianego w pismach hebrajskich Mesjasza i największego proroka Jehowy.[14] Odrzucają jednak ideę ontologicznej tożsamości Syna Bożego z Bogiem Ojcem i tym samym uznają Jezusa za podporządkowanego we wszystkim Bogu Ojcu czyli Jehowie. Uznają oni, że Jezus jest pierworodnym wśród wszystkich stworzeń. Za Jego pośrednictwem zostało stworzone niebo i ziemia. Jest drugą z największych osobistości we wszechświecie. Jego Jehowa posłał na ziemię, aby oddał życie na okup za ludzkość i w ten sposób otworzył drogę do życia wiecznego dla wszystkich potomków Adama, którzy by okazali wiarę.[15] Ten sam Syn, przywrócony do chwały niebiańskiej, panuje teraz jako Król i jest upoważniony do wytracenia wszystkich złych oraz realizowania pierwotnego zamierzenia swego Ojca.[16] Przed przyjściem na ziemię Jezus był archaniołem Michałem, który narodził się z Maryi i tym samym przestał być istotą duchową, a stał się w pełni człowiekiem.[17] Świadkowie Jehowy głoszą, że Chrystus nie jest Bogiem. Nauczają, że Biblia nazywa Go" pierworodnym "Synem Bożym, co ma oznaczać, że Chrystus został stworzony przed innymi synami z rodziny Bożej i innymi stworzeniami. Według nich rodzenie i stwarzanie to czynności identyczne. Mówią, że" dziecko Jezus nie było Bogiem, lecz tylko synem Bożym "[18]. Stanowczo oni twierdzą o Jezusie Chrystusie, iż" nigdy nie rościł pretensji do tego, jakoby był Bogiem Wszechmocnym ".[19] Oryginalnym elementem wiary Świadków Jehowy jest twierdzenie, iż Jezus nigdy nie powróci na ziemię jako człowiek. Jego człowieczeństwo spowodowane było tylko i wyłącznie koniecznością dostarczenia ofiary z doskonałego życia, a jako człowiek umarł raz na zawsze, tak jak Adam.[20] Przyjście w postaci człowieka równałoby się odebraniu okupu. Zmartwychwstanie Jezusa opisane w Ewangeliach tłumaczone jest jako" powstanie do życia w duchu "[21], Jehowa wskrzesił Jezusa w takiej postaci, w jakiej egzystował przed przyjściem na świat w roli Mesjasza. Jego zwłoki zostały natomiast w sposób Bogu tylko wiadomy usunięte z grobu aby nie stały się obiektem ewentualnego bałwochwalczego kultu. Chcąc być widziany przez uczniów Jezus" tylko materializował się, przybierał ciało, jak to dawniej czynili aniołowie ".[22] Dlatego też powtórne przyjście Chrystusa interpretowane jest jako duchowa paruzja" .[23] W książce "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" Świadkowie Jehowy podają: "Jeśli chodzi o Ducha Świętego, tak zwaną trzecia osobę Trójcy... nie jest to osoba, tylko czynna siła, moc Boga. Jan Chrzciciel, powiedział, że Jezus będzie chrzcił duchem świętym (Duch Święty Świadkowie piszą z małej litery), tak jak Jan chrzcił wodą. Jak woda nie jest osobą, tak też duch święty nie jest osobą" .[24] Świadkowie nie wierzą, że Duch Święty jest Bogiem, dla nich jest On jedynie "siłą Boską" [25], Duch dla Świadków to nic innego jak tchnienie, lub coś podobnego do wiatru. Na tej podstawie odrzucają osobowość ducha, który nie jest świadomą istotą, tylko energią. Traktują Go jedynie jako Boże tchnienie, wpływ Jehowy ".[26] Tym samym Świadkowie przeczą istnieniu Trójcy Świętej, ponieważ - jak utrzymują nie ma potwierdzenia w Biblii. Dowodzą, iż jest ona wymysłem Kościoła, który określenie to przejął z misteryjnych religii Wschodu. Nauka o Trójcy świętej jest nie do przyjęcia i nikt nie może dać jej wiary, ponieważ biorąc pod uwagę właściwe znaczenie tych słów, trzeba by wierzyć w coś, co same w sobie jest sprzeczne" .[27] Świadkowie odrzucając dogmat o Trójcy Świętej, nawiązują do "herezji" kapłana aleksandryjskiego Ariusza, który w IV wieku po raz pierwszy zaprzeczył boskości Chrystusa. Świadkowie powracają tym samym do wczesnochrześcijańskich sporów doktrynalnych. Świadkowie Jehowy wierzą, że do narodzenia Jezusa Maria rzeczywiście była dziewicą, jednakże później miała jeszcze innych synów oraz córki. Anioł który powiadomił Marię o przyszłych cudownych narodzinach, nie powiedział, że jej syn będzie Bogiem, ale Synem Bożymi z tego powodu nie można jej uznać za Matkę Bożą, lecz tylko za matkę Jezusa. Maryja nie była całkowicie bezgrzeszna, gdyż wszyscy zgrzeszyli. Podobnie nie biblijna jest nauka o Wniebowzięciu Maryi, ponieważ ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego. Niesłuszne jest też zanoszenie modlitw do Marii jako orędowniczki i oddawanie czci wizerunkom Marii.[28] Maryja jak zwykła kobieta, wydała na świat zwykłego człowieka. Chrystus został Mesjaszem z chwilą chrztu. Dla członka sekty obdarzenie Maryi tytułem Matki Boga jest bluźnierstwem. Dlatego też przeczą macierzyństwu Bożemu, dziewiczości Maryi, a w konsekwencji Niepokalanemu Poczęciu i Wniebowzięciu.[29] W kręgu podstawowych zagadnień wiary Świadków Jehowy znajduje się także (antropologia, czyli nauka o człowieku.[30] "Bóg stworzył człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, co oznacza, że płuca napełniły się powietrzem i ciało ożyło. Od tego momentu oddychanie podtrzymuje siłę życiową człowieka. Bóg nie stworzył w człowieku duszy, to sam człowiek z chwilą rozpoczęcia się procesu oddychania, stał się duszą żyjącą. Ale nie tylko człowiek jest duszą, duszami są też zwierzęta i gdy one umierają, umierają ich dusze. Gdy Biblia mówi o duchu w człowieku, to ma na myśli siłę życiową. Duch ożywiający zwierzęta jest taki sam, jak duch ożywiający ludzi. Wraz ze śmiercią zarówno człowiek jak i zwierzęta powraca do stanu niebytu, a duch z nich uchodzi. Śmierć kończy całkowicie życie człowieka, a jego ciało powraca do prochu, z którego powstało." [31] Świadkowie nie mają i nie uznają sakramentów w rozumieniu Kościoła.[32] Nie widzą dla nich racji bytu, ponieważ bardziej ufają własnym wysiłkom, dzięki którym mogą znaleźć się w liczbie wybranych. Zachowują nazwę chrztu i Eucharystii, ale pojęcia te mają u nich odmienny sens niż u reszty chrześcijan. Ceremonii chrztu dokonują dla celów propagandowych, nadając jej uroczysty charakter wejścia do wspólnoty. Ich chrzest pozbawiony jest jakiegokolwiek znaczenia sakramentalnego. Nie odpuszcza grzechów, nie udziela łaski, nie przemienia ochrzczonego, nie mówi o skutkach życia w łasce. Określają go oni jako symbol.[33] Nie ukrywają także swej niechęci do ofiary Mszy świętej. Nie uznają realnej obecności Jezusa w Eucharystii. Jest ona dla nich niejasnym symbolem pamiątki, która raz w roku udzielane jest członkom wspólnoty. Instytucja małżeństwa nie ma charakteru sakramentalnego i jest zwykłym kontraktem między mężczyzną i kobietą. Zawieraniu małżeństwa nie towarzyszy specjalna ceremonia. Publiczne zamanifestowanie życzenia stałego pożycia równoznaczne jest z węzłem małżeńskim. Niemniej - aby uniknąć kłopotów - przestrzegają zazwyczaj praw kraju w którym żyją.[34] Nie ma u nich modlitwy liturgicznej w pełnym tego słowa znaczeniu. Istnieje modlitwa wspólna, ale główny nacisk kładą na modlitwę osobistą opierając się na tekstach biblijnych, w których Jezus odrzuca próżną i ostentacyjną modlitwę faryzeuszy. W ich pojęciu modlitwa jest prośbą zanoszoną do Boga, czasem za pośrednictwem Jezusa Chrystusa.[35] Jednak stanowczo krytykują modlitwę zanoszoną poprzez wstawiennictwo świętych. Uważają natomiast, że modlitwa winna być jedynie wzorowana na Modlitwie Pańskiej, tzn. trzeba "uświęcać imię Boże" , prosić o nadejście Królestwa Bożego i mówić Bogu o wszystkim, co nas dręczy. Winna to być modlitwa spontaniczna, bo sam Chrystus modlił się spontanicznie, nie recytował z pamięci.[36] Świadkowie Jehowy uczą, że świat współczesny jest pod panowaniem szatana, ale wkrótce nastąpi koniec złego systemu. Chrystus wystąpi w Armagedonie, tj. wielkiej bitwie Boga wszechmogącego i w jednej chwili zniesie z ziemi wszystkie dzisiejsze państwa oraz uśmierci ludzi nie wierzących "Strażnicy" i członków wszystkich religii z Kościołem katolickim - wrogiem Boga, Babilonem Wielkim, na pierwszym miejscu. Świadkowie Jehowy głoszą, ignorując fakty historyczne, że Kościół katolicki nie został założony przez Chrystusa i nie pochodzi od Jego uczniów, a papież i duchowieństwo są uzurpatorami władzy. [37] Głoszą, że nauka Kościoła katolickiego o Trójcy Świętej, o nieśmiertelnej duszy ludzkiej i o cierpieniach piekielnych została przejęta z religii starożytnego Babilonu, a także wszelkie inne nauki, między nimi o Eucharystii, Mszy Św., sakramentach św. Praktyki katolików są zdaniem Świadków sprzeczne z natchnionym słowem Bożym.[38] Dowodzą, że w Armagedonie ocaleją tylko Świadkowie Jehowy, prawdziwi chrześcijanie, członkowie jedynego chrześcijańskiego zboru. W raju na ziemi będą żyły jedynie "drugie owce" , do których mają być zaliczeni Świadkowie Jehowy którzy nie zdołali zakwalifikować się do nieba, tj. do liczby 144 tysięcy "książąt" . Liczba ta bowiem została już przez ich brooklyńskich przywódców dokładnie ustalona w 1919 roku.[39] Ci na ziemi będą poddanymi i służbą dla kasty niebiańskiej. Katolicy zaś nie będą mogli należeć nawet do tej drugiej kategorii, bowiem zginą w Armagedonie, uśmierceni przez Chrystusa i zostaną unicestwieni. W królestwie Jehowy będzie współdziałać z Chrystusem w niebie 144000 królów i kapłanów, których Bóg powołał spośród ludzi i uczynił doskonałymi. Tymi doskonałymi królami i kapłanami będą Żydzi i oczywiście super- Świadkowie z ich grona. Świadkowie - kapłani posiądą moc, której do tej pory nie miał żaden rząd ludzki. Będzie to moc oczyszczania ludzi z grzechu i niedoskonałości. Po uwolnieniu szatana i jego demonów ludzie zostaną poddani próbie lojalności wobec Boga. Zbuntowani zostaną zniszczeni, a lojalni otrzymają nagrodę, wieczne życie na wiecznej rajskiej planecie - ziemi[40]. Centralny punkt ideologii Świadków Jehowy mówi, że tylko 144000 wybranych zostanie usprawiedliwionych. Usprawiedliwienie nie opiera się na wewnętrznej odnowie człowieka ani na odrodzeniu do życia w łasce dzięki odpuszczeniu grzechów, lecz na zdolności przepowiadania Królestwa i doskonałemu życiu na ziemi. Odrzucają prawdy transcendentalne i najbardziej konieczne dla chrześcijańskiego posłannictwa, jednocześnie przywiązują przesadną uwagę do tematów eschatologicznych. Świadkowie próbowali jasno i precyzyjnie określić to, czego sam Chrystus nie ujawnił, a mianowicie czasu swego powtórnego przyjścia. Przypisy: 1. W. Nowak, Sekty w Polsce, Olsztyn 1995, s.47 2. Z. Pawłowicz, Człowiek a Świadkowie Jehowy, Gdańsk 1991, s.43 3. E. Bagiński, Świadkowie Jehowy, Kraków 1997, ss.85-86 4. Czego wymaga od nas Bóg?, Brooklyn 1996, s.5 5. Chrześcijańskie pisma greckie w przekładzie nowego świata, Brooklyn 1994, s. 437 6. Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, Brooklyn 1984, s. 101 10 tamże, s.102 7. Tamże, s.102 8. J. Piegza, Świadkowie Jehowy, dz. cyt., s.22 9. Strażnica (1996) nr 18, s. 5 10. E. Bagiński, Świadkowie Jehowy, dz. cyt. ,s,22 11. Czego wymaga od nas Bóg? , dz. cyt., s.3 12. W. Majka, Czy tak uczy Pismo Święte?, Warszawa 1975, s.42-44 13. J. Piegza, Świadkowie Jehowy, dz. cyt., s.95 14. Jak powstało życie? Przez ewolucje czy przez stworzenie? , Brooklyn 1989 s.222 15. A. Różanek, Świadkowie Jehowy. Strażnicy prawdy czy fałszu? , Marki 1996, ss.19-34 16. Największy ze wszystkich ludzi, Brooklyn 1991, s. 132 E. Bagiński, 17. E. Bagiński, Siewcy kąkolu, Kraków 1998, s.50 18. T. Kunda, R. Kromplewski, Strzeżcie się fałszywych proroków, Ząbki 1996, s. 13 19. Strażnica (1988) nr 17, s. 11 10. Czego wymaga od nas Bóg?, dz. cyt., s.6 21. Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, dz. cyt., s. 144 22. tamże, s. 145 23. J. Piegza, Świadkowie Jehowy, dz. cyt., s.28 24. T. Kunda, R. Kromplewski, Strzeżcie się, dz. cyt., s.29 25. R. Reynolds, Kim są Świadkowie Jehowy?, Katowice1994, s.22 26. H. A. Szczepańscy, T. Kunda, Pismo święte przeczy nauce Świadków Jehowy, Warszawa 1991, s. 26 27. O. Beuno, Wspólnoty religijne, dz. cyt. , s. 91 28. E. Bagiński, Świadkowie Jehowy, dz. cyt., s. 131 29. O. Beuno, Wspólnoty religijne, dz. cyt., s.93 20. Z. Pawłowicz, Człowiek a Świadkowie Jehowy, dz. cyt., s.51 31. E. Bagiński, Św;$dkowie Jehowy, dz. cyt., s. 179 32. Z. Marzec, Służba Boża Świadków Jehowy, Kraków 1998, s. 13 33. tamże, s. 15 34. K. Russell rozwiódł się ze swoja żoną. Według najnowszych dowodów, założył on harem złożony z sekretarek, kaznodziejek i prorokiń - T. Kunda, R. Kromplewski, Strzeżcie się, dz. cyt., s. 35. O. Beuno, Wspólnoty religijne, dz.cyt., s.96 36. Z. Marzec, Służba Boża, dz. cyt., s.69 37. T. Kunda, R. Kromplewski, Strzeżcie się, dz.cyt., s.89 38. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, Gdańsk 1992, s. 119 39. G. Pape, Byłem Świadkiem Jehowy, Warszawa 1991, s.83 40. T. Kunda, R. Kromplewski, Strzeżcie się, dz. cyt., s.90 Opracowanie: Małgorzata Pompka Wyświetleń: 1125
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |