|
|
Katalog Renata Kulpińska Ogólne, Artykuły Aktywizacja uczniów w szkole szpitalnejAktywizacja uczniów w szkole szpitalnejMotto:"CZŁOWIEK PRZYCHODZI NA ŚWIAT JAKO ISTOTA AKTYWNA" W obecnej dobie jesteśmy świadkami i uczestnikami ustawicznych reform dokonujących się w polskiej szkole. Nie ma w niej już miejsca na pełnienie przez nauczyciela tradycyjnej roli, która gwarantowała mu centralną i dominującą pozycję w procesie nauczania, polegającą na przekazywaniu wiedzy i kontrolowaniu uczniów. Współczesny wizerunek szkoły zmusza nauczyciela do zmiany myślenia na temat roli jaką pełni lub jaką powinien pełnić. Jego nadrzędnym zadaniem jest wyposażenie uczniów w podstawowe umiejętności radzenia sobie ze zmieniającą się rzeczywistością. Nasuwa się więc pytanie: Jak to czynić? W jaki sposób to osiągnąć? Częstym tematem rozmów nauczycieli jest aktywność uczniów, a konkretnie mówiąc jej brak. Rzadziej natomiast dyskutuje się nad tym jak aktywizować uczniów. Wynika z tego, że aktywność i aktywizacja są w centrum zainteresowania nauczycieli, którzy chcą na zajęciach stworzyć takie warunki, by ich uczniowie odgrywali czynną rolę w realizacji zadań. Zdają sobie sprawę, że głównym podmiotem działań aktywizujących są oni sami. Mają świadomość, że o efektach ich pracy decyduje fakt, iż aktywność ucznia wiąże się zawsze z jego potrzebami i dążeniami, a te wynikają z motywów jakie uczeń posiada. Warto zatem zająć się aktywnością i aktywizacją uczniów w procesie nauczania- uczenia się. Potrzeba źródłem aktywności Aktywność człowieka ma określony kierunek wyznaczony przez cel, któremu podporządkowany zostaje jej przebieg. Im bardziej cel jest atrakcyjny i ciekawy, tym większą wywołuje motywację i zainteresowanie uczniów. Zatem podstawowym zabiegiem jaki powinien nauczyciel wykonać, jest uświadomienie uczniom celu ich działań wraz z umotywowaniem potrzeby jego osiągnięcia.. Poprzez aktywność własną uczeń zaspokaja potrzeby: (bezpieczeństwa, działania, uczucia, komunikowania się) i realizuje wynikające z nich cele. Z punktu widzenia nauczyciela ważne jest zdanie sobie sprawy z faktu, że aktywność własną ucznia, jak sądzi J. Kujawiński, nie tylko mogą wzbudzać i ukierunkowywać racje wewnętrzne. Bardzo istotną rolę odgrywają także racje zewnętrzne - zadania, a zwłaszcza te, które pozwolą zaspokoić jakieś jego potrzeby. Podtrzymywanie różnych przejawów aktywności jest szczególnie trudne w warunkach szkoły szpitalnej, o której mówi się często, iż jest ona pomostem łączącym dziecko przewlekle chore ze światem rzeczywistym. Długotrwała choroba, często bolesna, pozostawiająca niejednokrotnie ślady w postaci trwałego kalectwa jest wielką indywidualną tragedią. Każde dziecko przeżywa ją subiektywnie, w zależności od wieku rozwojowego, od stopnia uświadomienia o zagrożeniu zdrowia lub życia oraz od postaw rodziców(opiekunów), rówieśników, otoczenia społecznego wobec choroby dziecka. Niezależnie od wymienionych czynników, nie ulega wątpliwości, że długotrwała hospitalizacja nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi. Nie zaspokojone lub zaspokojone w stopniu niewystarczającym są podstawowe potrzeby dziecka. Szczególnie zachwiane jest poczucie bezpieczeństwa, a u dzieci długotrwale unieruchomionych, których potrzeby są wciąż zaspokajane przez innych pojawia się nie tylko poczucie zależności, ale niejednokrotnie instrumentalny charakter percepcji drugiego człowieka. Na przeszkody w realizacji swych potrzeb dziecko reaguje frustracją. Pojawia się ona szczególnie silnie w sytuacjach długotrwałego oddziaływania czynników destrukcyjnych, stałego poczucia zagrożenia w obliczu np. kalectwa. Dziecko przewlekle chore posiada małą odporność układu nerwowego. Jego reakcje uczuciowe są na ogół gwałtowne i silne. Nie zawsze też potrafi komunikować swoje potrzeby, wypowiadać się "wprost". Pamiętajmy, że jego odbiór świata jest często zniekształcony poprzez chorobę i towarzyszące jej cierpienie, a relacjom z ludźmi towarzyszą lęk i nieufność. W obliczu tak trudnych i specyficznych uwarunkowań procesu nauczania- uczenia się osiągnięcie zamierzonego przez nas celu, czyli podnoszenia aktywności ucznia- pacjenta jest rzeczą szczególnie trudną, ale niezmiernie pożądaną. Aby to zrealizować nauczyciel szkoły szpitalnej powinien występować w roli: - Osoby organizującej proces uczenia się, rozpoznającej i badającej potrzeby, oczekiwania, zainteresowania i możliwości swoich uczniów; - Osoby kreującej warunki do uczenia się, poszukiwania, odkrywania, myślenia, komunikowania, a także działania i współpracy w grupie; - Osoby uczestniczącej w wymianie emocjonalnej jaka zachodzi między nim a uczniem, między nim a grupą; - Opiekuna przy pomocy którego uczniowie mogą uczyć się aktywnie i samodzielnie. Jednak zbyt daleko idąca pomoc nauczyciela skierowana jest w rzeczywistości przeciw uczącemu się, ogranicza jego inwencję twórczą i ucznia-pacjenta. Pełnienie wyżej wymienionych ról znacznie ułatwi nauczycielowi aktywizowanie uczniów, w szczególności gdy źródłem inspiracji staną się metody aktywizujące. Stosowanie tych metod jest niezbędne w procesie edukacji, gdyż posiadają wiele walorów. Przede wszystkim sprzyjają równoległemu realizowaniu celów edukacyjnych i zaspokajaniu potrzeb uczniów. Ponadto dają możliwość stawiania ucznia w takiej sytuacji, aby odczuwał potrzebę podejmowania działań, jakich my od niego oczekujemy. Jaka formę organizacyjną pracy wybrać? - odpowiedź nie jest prosta i jednoznaczna, gdyż wziąwszy pod uwagę wszystkie powyższe aspekty, nauczyciel stosując metodę musi dobrać do niej odpowiedni układ organizacyjny. Jak wiadomo praca z dzieckiem w szkole szpitalnej ma zazwyczaj charakter indywidualny. Uczeń realizuje wówczas swoje zadania niezależnie od swoich kolegów i może jedynie liczyć na pomoc nauczyciela. O tym czy będzie to praca indywidualna jednolita, czy zróżnicowana zdecyduje rodzaj posiadanych przez dzieci podręczników. Walorem takiej pracy jest wyrabianie w uczniu samodzielności i odpowiedzialności za wykonanie zadania, a także rozwijanie własnych umiejętności. Wymaga to jednak od nauczyciela dużego nakładu pracy przygotowawczej, jak i kontrolnej. Jej atutem jest fakt, iż pozwala kształtować indywidualną aktywność ucznia i wyrabia w nim wiarę we własne możliwości - a do tego właśnie dążymy! Czy wszystkie metody aktywizujące można zastosować? - zastanawiając się nad tym zagadnieniem należy zdać sobie sprawę, że większość z tych metod wymaga pracy w grupach. Mając na uwadze zróżnicowaną wydolność uczniów do uczestnictwa w zajęciach, trudne na ogół warunki lokalowe, ograniczenia czasowe, należy podejść do nich w sposób selektywny, wybiórczy. Niektóre z metod, jak np. metoda projektu, podlega już wstępnej eliminacji, ze względu na ograniczone możliwości korzystania przez ucznia z różnych źródeł informacji i podejmowanie szerszych działań. Uniwersalna i zarazem najprostsza z metod - burza mózgów, nadaje się do zastosowania również jako pierwszy etap innych metod aktywizujących, jak np. mapy pojęciowej, diamentu czy metaplanu. Metodami o szerokich walorach dydaktycznych i wychowawczych, sprawdzających się szczególnie w klasach młodszych są: drama, symulacje i gry planszowe. Dają one szczególne możliwości dziecku choremu, które w ten sposób uruchamia swoją wyobraźnię, twórcze myślenie, spontaniczność, samodzielność, a więc te cechy na których powinna być oparta aktywna i aktywizująca praca z uczniem. Reasumując- podejmując rozważania dotyczące aktywności i aktywizacji dziecka przewlekle chorego zarówno w placówce szpitalnej jak i szkole macierzystej dochodzimy do wniosku, że w organizowanym przez nauczyciela procesie nauczania- uczenia się chodzi o to, aby aktywność własna ucznia jak najczęściej miała charakter twórczy. Jak możemy to osiągnąć, to już wiemy. Powstaje teraz pytanie - w jakim stopniu? Musimy wziąć pod uwagę specyficzne warunki pracy oraz te w jakich przebywa uczeń- pacjent, niejednokrotnie nie sprzyjające realizacji naszych celów. Nie możemy jednak z nich rezygnować, tylko rozważnie traktować propozycję wyboru metod, dostosowując je do rodzaju schorzenia, jego nasilenia oraz do zewnętrznych warunków leczenia. Pamiętajmy też, że w szkole szpitalnej nauczyciel musi stosować zasadę indywidualności w procesie nauczania, która pomoże bardziej przyjrzeć się dziecku, zrozumieć je, a tym samym ułatwi wspieranie ucznia- pacjenta, aby stał się współtwórcą szeroko pojętej rewalidacji.
Opracowanie: Renata Kulpińska Wyświetleń: 1405
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |