AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Janusz Tumula
Wychowanie do życia w rodzinie, Artykuły

Postawa młodzieży niesłyszącej uczącej się w OSWNiS w Raciborzu wobec małżeństwa i posiadania dzieci

- n +

Postawa młodzieży niesłyszącej uczącej się w OSWNiS w Raciborzu wobec małżeństwa i posiadania dzieci

Praca badawcza opracowana w ramach Wewnątrzkolnego Doskonalenia Nauczycieli.

Obszar do badań nasunął mi się podczas realizacji prorodzinnej ścieżki edukacyjnej. Całe nasze życie związane jest w większym lub w mniejszym stopniu ze środowiskiem, w którym się wychowaliśmy, żyjemy. Ma ono na każdego z nas ogromny wpływ, nie zawsze uświadomiony, modelujący nasze zachowania i upodobania. Uważa się, że największy wpływ na kształtowanie się postaw dzieci ma rodzina. Jako, że nasi wychowankowie uczą się w szkole dla niesłyszących i mieszkają w internacie, na nas nauczycielach-wychowawcach spoczywa obowiązek przygotowania młodzieży niesłyszącej do pełnego, samodzielnego życia tj. do zdobycia zawodu, pracy umożliwiającej utrzymanie siebie a w przyszłości założenia rodziny, posiadania dzieci, radzenia sobie z prozą życia codziennego.

Powszechnie uważa się, że chłopcy czy dziewczęta wychowani w rodzinie, w której wzajemne relacje oparte są na miłości, szacunku, jasnym, pozytywnym systemie wartości, wyniosą z niej doświadczenia, które pozwolą im w dorosłym życiu założyć własną "dobrą rodzinę".

Naszą młodzież trudniej jest przygotować do życia w rodzinie, ze względu na specyficzny rodzaj niepełnosprawności, jak też z uwagi na to, że między innymi ich rodziny, z różnych, czasem losowych przyczyn, nie wyposażyły ich w dostateczną pulę pozytywnych doświadczeń.

Powodem, dla którego przeprowadziłem badania, były liczne pytania moich wychowanków dotyczące wyboru partnera. W swojej pracy obserwuję długoletnie "szkolne przyjaźnie", pierwsze miłości, które mają szansę przekształcić się w trwałe związki prowadzące do małżeństwa i założenia rodziny.
Opracowałem ankietę, która umożliwiła mi zdobycie informacji na temat postawy naszych dorosłych, niesłyszących wychowanków wobec małżeństwa oraz wobec posiadania dzieci.

Charakterystyka przeprowadzonych badań.

Dane potrzebne do charakterystyki badanej grupy zebrałem z ankiety-wywiadu z badanym. Celem badań było uzyskanie odpowiedzi na pytania: jaka jest postawa młodzieży niesłyszącej wobec małżeństwa i posiadania dzieci.

Badaniami objąłem grupę 40 wychowanków w tym 17 dziewcząt i 23 chłopców.

Dane części A ankiety dostarczyły mi informacji na temat miejsca zamieszkania i typu szkoły badanych. W dużym mieście mieszka 9 badanych, w małym mieście 23 badanych a na wsi 8 badanych. Ankietowani to uczniowie technikum - 37 osób i szkoły zawodowej - 3 osoby. Przeciętna wieku ankietowanych wynosiła: u chłopców 20 lat - 9 badanych, 21 lat - 7 badanych, 19 lat - 5 ankietowanych, pozostali są w wieku 18 i 23 lata, natomiast dziewczęta: 19 lat - 10 badanych, 18 lat - 5 badanych, pozostałe dziewczyny są w wieku 20, 21 i 22 lata.

Dane części B ankiety, dostarczyły mi informacji na temat postawy naszej młodzieży wobec małżeństwa. O małżeństwie jako kontynuacji tradycji, wypowiedziało się 19 chłopców i 15 dziewcząt, nie zgadza się z tą opinią 4 chłopców i 2 dziewczyny. O małżeństwie jako przeżytku wypowiedziało się 5 chłopców i 3 dziewczyny, pozostali tj. 18 wychowanków i 14 wychowanek uważa, że małżeństwo przeżytkiem nie jest. Zgodnie wypowiedzieli się badani na temat małżeństwa jako przyjaźni osób.

W sposób widoczny różnią się opinie badanych na temat małżeństwa, jako drogi do realizacji siebie. Chłopcy raczej się z tą opinią nie zgadzają - 16 osób, dziewczęta natomiast uważają, że małżeństwo jest dla nich możliwością realizowania się - 13 osób. Występują także rozbieżności w opiniach badanych obu płci, jeżeli chodzi o uznanie małżeństwa jako powołania. I tu znowu chłopcy uważają, że małżeństwo to nie jest tylko powołanie - 16 badanych, dziewczęta - 14, uważa je za powołanie życiowe. Dla jednych i drugich badanych małżeństwo jest drogą do szczęścia: chłopcy - 19, dziewczęta 15 głosów. O małżeństwie jako środku do osiągnięcia pozycji społecznej wypowiedziała się większość ankietowanych dziewcząt - 11. Rozbieżności wystąpiły w opiniach chłopców, którzy się z takim stwierdzeniem nie zgadzają - 21 badanych. Różnicę w wypowiedziach upatruję w tym co mówiły ankietowane dziewczęta. Uważają one, że zamążpójście jest dla nich możliwością lepszego, godniejszego życia. Zgodne opinie badani wyrazili o tym, że małżeństwo jest możliwością zaspokajania potrzeb seksualnych. Tu głosy rozłożyły się: chłopcy -19, dziewczęta -14. Ta opinia w przypadku dziewcząt jest trochę zaskakująca, gdyż wg. badań naukowych dziewczęta marzą o wielkiej, platonicznej miłości, a sfera seksualności jest gdzieś na dalszym miejscu i mocno rozmyta. Uważam, że te odważne wypowiedzi niesłyszących dziewcząt są wynikiem brania rzeczywistości dosłownie.

Na poparcie moich rozważań przedłożę opinię ankietowanych na temat utożsamiania małżeństwa z doskonałą miłością. Otóż aż 11 dziewcząt tak nie uważa, a chłopców 15. W przypadku chłopców jest to uzasadnione, ponieważ nie są z natury aż tak wielkimi romantykami.

Umową prawną, jest małżeństwo dla 7 wychowanków i 4 wychowanek, pozostali mają odmienne zdanie. Pokrywają się opinie ankietowanych do stwierdzenia, że małżeństwo jest zmuszaniem człowieka do robienia czegoś ponad jego siły i zestawem trudnych i przykrych obowiązków. Badani chłopcy uważają, że tak nie jest - 18, natomiast opinia dziewcząt jest zupełnie inna, zgadza się z tym stwierdzeniem 13 dziewcząt. Ta rozbieżność głosów może wynikać z tego, że dziewczęta obserwując własne matki, zdają sobie sprawę z ilości pracy w domu, z różnorodności obowiązków. O tym, że małżeństwo nie jest ograniczeniem wolności wypowiedziało się 18 chłopców i 11 dziewcząt. Ankietowani negatywnie wypowiedzieli się o małżeństwie jako dawaniu z siebie, przeważały opinie: raczej się nie zgadzam - 21 chłopców i 12 dziewcząt.

Badani zgadzają się ze stwierdzeniem, że małżeństwo to zaspokajanie potrzeb psychicznych. Tu zgodność wypowiedzi była bardzo duża bo aż 21 chłopców i 15 dziewcząt stwierdziło, że całkowicie się zgadza. Uważam, że ta zgodność wypowiedzi jednych jak i drugich wynika z tego, że niesłyszący żyją w świecie ludzi słyszących, z którymi kontakt codzienny jest bardzo utrudniony. Małżeństwa osób głuchych są niejako zmuszone rzeczywistością, dbać o wzajemne zrozumienie i pomoc.

Zgodne są także opinie badanych co do stwierdzenia, że małżeństwo jest podstawą rodziny- 20 chłopców i 16 dziewcząt. W podobny sposób wypowiedzieli się ankietowani o małżeństwie jako sakramencie wiążącym ludzi na zawsze. Całkowicie się z tym zgadza 7 chłopców i 14 dziewcząt, raczej się z tym zgadza 11 wychowanków i 3 wychowanki.

Reasumując wyniki badań postawy niesłyszących wobec małżeństwa, należy brać pod uwagę fakt, że o życiu, wyborze partnera, o rodzinie, o wzajemnych oczekiwaniach młodych ludzi należy z nimi rozmawiać. Im większy będą mieli "trening" w ocenie siebie i innych, im lepiej poznają oczekiwania swojego chłopca/dziewczyny, tym łatwiej unikną rozczarowań.

Zbudowanie trwałego, szczęśliwego związku, umiejętność wspólnego pokonywania nieuniknionych trudności zależy przede wszystkim od dojrzałości psychicznej, a my możemy im w tym teraz pomóc.

Dane części C ankiety-wywiadu z badanym dostarczyły mi informacji na temat postawy naszej młodzieży wobec posiadania dzieci.

Ankietowani odpowiadali na 15 pytań.

Tak dla chłopców jak i dla dziewcząt dzieci są bardzo ważną wartością w życiu.

Były też głosy o tym, że dziecko to jedna z wielu wartości w życiu człowieka, tak uważa 11 chłopców i 9 dziewczyn, pozostali się z tym nie zgadzają. Z badań wynika, że chłopcy chcieliby mieć 2 dzieci - tak twierdzi 14 badanych, 1 dziecko - 7 badanych, 3 dzieci - 2 badanych, natomiast dziewczęta najczęściej 2 dzieci - 11 badanych, po 1 dziecku - 3 wychowanki, o 3 dzieci marzy 2 dziewczyny, a o 6 dzieci - 1 ankietowana - sama pochodząca z wielodzietnej rodziny. Na pytanie o to, czy posiadanie dzieci jest modne, czy też nie 14 wychowanków odpowiedziało, że modne, pozostali, że jest niemodne. Inaczej wypowiedziały się dziewczęta. Stwierdziły, że posiadanie dzieci jest w dalszym ciągu modne a one same chciałyby być matkami - 13 osób, ale były też 4 głosy o tym, że posiadanie dzieci jest niemodne.

Rozbieżne głosy oddali badani na pytania dotyczące wielodzietności jako oznaki zacofania. Głosy dziewcząt rozłożyły się niemal po połowie tj. 9 uważa, że wielodzietność nie jest oznaką zacofania, a 8 dziewcząt uważa, że jest. Chłopcy byli bardziej konkretni, ponieważ aż 16 z nich uważa, że wielodzietność jest oznaką zacofania. Podobnie rozłożyły się opinie na temat, czy wielodzietność zasługuje na podziw. Dziewczęta - 15, uważa, że tak, chłopcy - 16 uważa, że nie.

Ankietowani udzielili zgodnych wypowiedzi jak chodzi o to, czy dziecko daje radość w małżeństwie i czy wiąże małżonków. Nie wystąpiły odpowiedzi negujące.

Podobnie jak w części B ankiety dotyczącej trudnych i przykrych obowiązków w małżeństwie, tak i teraz w stwierdzeniu, że posiadanie dzieci wymaga zbyt wiele trudu, opinia stwierdzająca, że tak jest przeważyła w wypowiedziach 12 dziewcząt, 5 ankietowanych z tą opinią się nie zgodziło. Chłopcy natomiast stwierdzili, że się z tą opinią całkowicie nie zgadza - 9 badanych, raczej się nie zgadza- 7 badanych a pozostali wypowiedzieli się, że opinia jest słuszna.

Analizując wyniki ankiety można stwierdzić, że młodzież niesłysząca w swoich oczekiwaniach i spojrzeniu na życie, nie różni się od młodzieży słyszącej. Jest świadoma trudności i pułapek jakie napotka w swoim życiu. W sposób jasny potrafi przekazać swoje zdanie na temat jak widzi własną rodzinę, jak wyobraża sobie swoją rolę w małżeństwie, jakie ma w związku ze swoim partnerem życiowym oczekiwania. Potrafi również odnaleźć się w trudnej ekonomicznie rzeczywistości i dążyć do stworzenia rodziny partnerskiej z jednym lub dwójką dzieci.

Badania przeprowadziłem w oparciu o literaturę:
1. M. Kwiek, I. Nowak, Dorastanie do miłości, Oficyna Współczesna, Poznań 1994.
2. R. Wroński(red.), Przewodnik Metodyczny - Wychowanie prorodzinne, WOM, Tarnów 1998.
3. J. Miazgowicz, Wychowanie prorodzinne i seksualne,Wydawnictwo "Powiernik Rodzin", Katowice 1998.

 

Opracowanie: inż. Janusz Tumula
nauczyciel-wychowawca
w Internacie OSWNiS
w Raciborzu.

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 1431


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.