Nasze podwórko - inscenizacja teatralna o dziecięcych radościach i smutkach
Nasze podwórko
inscenizacja teatralna o dziecięcych radościach i smutkach
(na podstawie wierszy D. Wawiłow, J. Papuzińskiej, J. Kulmowej)
Akt I - Na podwórku
(na scenie rozstawiony parawan tworzący 3 mury [domów?, kamienic?, budynków?], na nich typowe napisy, np.: "Ola + Jaś = miłość", przed murem kubeł na śmieci?, trzepak? ławeczka?, na całym "podwórku" [scenie] bawią się w różnych miejscach grupkami dzieci [dzieci może być dowolna ilość 6 - 10, dodatkowe wskazówki, poza numerowaniem dzieci, to Dziecko Małe - Duże oraz Dziewczynka - Chłopiec tam, gdzie wydaje mi się to właściwsze], nad murem środkowym pojawia się okno [trzymane przez dziecko grające mamę] a w nim "mama")
Mama I - Krzysiu, Asiu, do domu!
Dzieci - Zaaaraaz!
Dziecko Duże (opowiada " informująco") - Już od rana na podwórzu...
Dziecko - ...wśród patyków i wśród liści...
Dziecko Duże (z pogardą) - ...przykucnęli nad kałużą...
Dziecko Małe (grzebie w "kałuży", mówi z dumą) - ...pracowici kałużyści.
Dziecko Duże (wyśmiewa się) - Wygrzebują brud z kałuży!
Dziecko Małe (tłumacząc się) - Niech kałuża będzie cysta!
Dziecko Małe (otrzepuje ręce z błota) - Pełne ręce ma roboty...
Dziecko Małe (z dumą)- Każdy dobry kałużysta!
Dziecko - Rękawiczką i chusteczką...
Dziecko Duże (wyśmiewa się) - Dwóch błocistów chodnik czyści!
Dziecko Małe (skarży Dziecku Dużemu) - Obrzucają się szyszkami!
Dziecko Duże (ironicznie) - Bardzo dzielni szyszkowiści!
Dziecko Duże (daje szturchańca w bok Dziecku Dużemu) - Dwie kocistki pod ławeczką...
Dziecko Duże (znów wyśmiewa) - Cukierkami karmią kota!
(mama pojawia się w oknie [czyli z oknem], mówi tonem "ach te dzieci")
Mama I - Świątek, piątek czy niedziela, na podwórku wre robota! Krzysiu, Asiu, do domu!
Dzieci - Zaaraaz!
(chłopcy porywają lalkę dziewczynkom, one biją chłopców i odbierają lalę. Jeden z "porywaczy" do pokrzywdzonej - żałośnie)
Chłopiec I Mały - Jak się będziesz gniewać na mnie, to ołówki ci połamię!
Chłopiec II (ostrzegawczo) - Słonia ci nie narysuję!
Chłopiec III (buntowniczo) - I pałacu nie zbuduję!
Chłopiec I Mały (ostrzegawczo) - Z kuchni wezmę ci zapałki...
Chłopiec II ("wyliczająco") - potnę obrus na kawałki...
Chłopiec III (ostrzegawczo) - Będę płakać coraz gorzej!
Chłopiec I Mały (żałośnie) - Aż napłaczę wielkie morze!
Chłopiec II (współczująco) - I ci wszystkie książki zmokną...
Chłopiec I Mały (z narastaniem napięcia i ostateczną determinacją) - I, i ...i wyrzucę cię za okno!
Chłopiec III (pojednawczo) - Albo zaraz mnie pożałuj...
Chłopiec II (zalotnie) - Albo zaraz mnie pocałuj!
(nadstawia policzek inni porywacze także, dziewczyny piszczą i gonią chłopców, którzy uciekają)
(pojawia się wraz z oknem [czyli w oknie] inna mama)
Mama II - Mateuszu, Kasiu, do domu!
Dzieci - Zaaraaz!
(dwie grupy dziewczynek zaczynają bawić się w dwu różnych miejscach. Wypowiadają 2 różne wiersze naprzemiennie: jeden wers z I wiersza, potem jeden wers z drugiego wiersz, następnie drugi wers z pierwszego wiersza, potem drugi z drugiego itd.)
Dziewczynka I (zwierza się koleżankom z grupy I, mówi smutno) - Stłukłam talerz, mama się na mnie gniewa. A ja usiadłam sobie w kąciku i buduję domek z marzeń...
Dziewczynka II (opowiada radośnie koleżankom w grupie II) - Ulepiłam mamie domek z niewidzialnej plasteliny, 2 okienka, 2 kominy z niewidzialnej plasteliny
Dziewczynka III (z grupy I - tajemniczo) - mieszka w nim wróżka, co ma dobre dłonie.
Dziewczynka II (z grupy II - radośnie) - A w okienkach kwiatki bratki z niewidzialnej plasteliny...
Dziewczynka IV (z grupy I) - A dla taty?
Dziewczynka II - Krawat w kratki z niewidzialnej plasteliny.
Dziewczynka V (z grupy I, mówi, czule) - Gdy jestem smutna, ręce kładzie mi na czole i zaraz śmieję się...
Dziewczynka IV - Ulepiłam sobie pieska mięciutkiego z czarnym pyszczkiem, lalki Kasię i Tereskę i pistolet, i siostrzyczkę...
Dziewczynka I (tajemniczo) - Gdy jestem wściekła skinie palcem - i już dużo lepiej.
Dziewczynka II (skarży się, potem woła) - Namęczyłam się ogromnie stłukłam łokieć, zbiłam szklankę... Mama, tata, chodźcie do mnie! Mam tu dla was niespodziankę!
Dziewczynka III (smutno, marzycielsko) - A gdy jestem samotna, kredki podrzuci by namalować rakietę do krainy marzeń.
Dziewczynka VI (z grupy II, jest zdumiona) - Czemu na mnie tak patrzycie? I zdziwione macie miny? Czyście nigdy nie widzieli niewidzialnej plasteliny?
Dziewczynka I (chwali się) - Ta wróżka to moje mama!
(w oknie pojawia się Mama II)
Mama II - Mateuszu, Kasiu, do domu!
Dzieci - Zaaraaz!
(dziewczyny zaczynają skakać po kolei na długim sznurze trzymanym przez 2 dziewczynki)
Dziewczyna I (rytmicznie zgodnie z rytmem skoków) - Hop, hop, skaczą drzewa! Hop, hop, skacze słońce...
(wbiegają chłopcy i przeszkadzają dziewczynom, te ich odganiają i zaczynają skakać jeszcze raz)
Dziewczyna II - Aniołek, fijołek, bez, sasanka, fruwa wysoko moja skakanka!
Dziewczyna III (wskakuje jako następna) - Hop, hop, 100 razy jeszcze podskoczę, hop, hop, w pośpiechu
zgubię warkocze...
Dziewczyna IV - 50, 60, 101, 102! Powiedzcie, kto skacze?
Dziewczyny (razem) - Skakanka, czy ja?
(dziewczyny skaczą dalej, chłopcy ustawiają się w koło do gry w piłkę)
Chłopiec I (rzuca piłkę do innego) - Toczy się piłka...
Chłopiec II (odrzuca piłkę) - ...tędy, owędy...
Chłopiec III (jw.) - ... pędzi i skacze...
Chłopiec IV (jw.) - ...gna jak szalona...
Chłopiec V (jw.) - ...tędy, owędy...
Chłopiec I (jw.) - ...tamtędy, turlędy...
Chłopiec II (jw.) - ...tędy, owędy...
Chłopiec III (jw.) - ...tamtędy, turlędy...
(następny nie złapał i piłka poleciała na jedną z dziewczyn)
Chłopcy (razem) - ...Bęc!
Chłopiec IV (ze śmiechem) - Rozsiadłą się na trawniku.
Chłopiec V - Wracaj natychmiast!
Dziewczyna I (oburzona) - Co za wybryki?!
Chłopiec I ( łapie piłkę, ogląda ją zdziwiony ) - Nie masz ani jednej nogi i depczesz trawniki?! (śmieją się)
(pojawia się Mama III w oknie)
Mama III - Zosiu, Jacku do domu!
Dzieci - Zaaraaz!
(dziewczyny chwilę się naradzają, potem podchodzą do chłopaków)
Dziewczyna I (głośno, wyraźnie, tajemniczo) - Nocką czarną, ciemną, głuchą na mój ogród spadło UFO...
(chłopcy chichoczą, rechoczą i pokładają się ze śmiechu wskazując na dziewczynę I)
Dziewczyna II (usprawiedliwiająco) - Pewnie zepsuł im się talerz...
Dziewczyna III (przerywa) - ...lub nie chcieli lecieć dalej...
Dziewczyna I (straszy chłopaków) - I wylazły dwie pokraki...
Dziewczyna II (przerywa i wtrąca uzupełniająco) - ...każdy inny!
Dziewczyna I ("pokracznie") - ...taki, siaki.
Dziewczyna III (z przejęciem) - Miały oczy jak szpareczki...
Dziewczyna IV ( z obrzydzeniem) - ...ręce cienkie jak niteczki.
Dziewczyna II (obrazowo pokazując) - Nosy grube jak cebula.
Dziewczyna I (pokazuje zamaszystym ruchem) - Każdy futrem się otulał.
Dziewczyna III (pokazuje jak przed lustrem) - Włosy mieli krótko ścięte.
Dziewczyna IV (jakby przytrzymywała ów ogon) - I ogony jak diablęta.
Dziewczyna II (tajemniczo) - Dziwili się w gęstym mroku, że na ziemi taki spokój.
Dziewczyna I (uderza się w kladkę piersiową "przysięgająco") - Ja przez okno ich widziałam!
Dziewczyna III (chwali się) - I zupełnie się nie bałam
(pojawia się Mama I w oknie)
Mama I - Krzysiu, Asiu, do domu!
Dzieci (razem) - Zaaraaz!
(robią kółko i śpiewają na melodię "Hej, ho, hej, ho, do pracy by się szło")
Hej, ho! Hej, ho!
Podwórko to jest to!
Ferajna zgrana już od rana
Wesoło bawi się!
Hej, ho! Hej, ho!
Podwórko to jest to!
Więc tuż po szkole
Podwórko wolę
Samemu być jest źle!
Hej, ha! Hej, ha!
Zabawa na 102!
Ta paczka zgrana
Już od rana
Wesoło bawi się!
Akt II - Wieczorem
(Dzieci w piżamkach biją się poduszkami, wchodzi mama)
Mama - Ząbki umyte?
Dzieci - Taak!
Mama - To do łóżek! Czas spać!
Dzieci - Zaaraaz!
Mama (podchodzi do "okna" [gra, że jest okno] i patrzy smutno w dal) - Strach na wróble wieczorem stoi pełen smutku...
Dziecko I (ze śmiechem) - ...bo stracha strach ogarnął w działkowym ogródku.
Mama (nadal smutna) - Tak przykro stać samemu, gdy deszcz moczy, żeby choć jeden wróbel pojawił się w nocy...
(dzieci spostrzegają mamy smutek, powoli wszystkie podchodzą)
Dziecko II (smutno) - Mama ma zmartwienie...
Dziecko III (jw.) - Mama usiadła przy oknie...
Dziecko I (zagląda mamie w twarz) - Mama ma oczy mokre (robi "podkówkę")
Dziecko IV (bezradnie rozkłada ręce) - Mama milczy...
Dziecko V (przerywa i uzupełnia) - ...i patrzy w ziemię...
Dziecko I (odkrywczo) - pewnie ma jakieś zmartwienie!
Dziecko VI (tłumaczy innym) - Zrobiłam mamie teatrzyk - a ona wcale nie patrzy!
Dziecko II (żałośnie) - Przyniosłam w złotku orzecha - a ona się nie uśmiecha...
Dziecko III (pokazuje małym jak trzeba mamę rozweselać) - Usiądę sobie przy mamie...
Dziecko V (przerywa poprzedniczce obejmując mamę) - Obejmę mamę rękami...
Dziecko I (rozpycha się) - ...i tak jej powiem na uszko...
Dziecko II (podpowiada) - Mamusiu, moje jabłuszko!
Dziecko I (powtarza niedokładnie) - Mamusiu, moje słoneczko!
Dziecko V - Mama uśmiechnie się do mnie i powie...
Mama (czule) - Maja córeczko!
Dziecko I (czule, a po przecinku - teatralnym szeptem) - Usiądź przy mnie mamusiu, coś ci powiem do uszka...
Dziecko II (rozpycha się do mamy i mówi sensacyjnie) - Wiesz, kto do mnie przychodzi, jak się kładę do łóżka?!
Dziecko IV (tkliwie) - Takie śliczne, puchate, kolorowe jak ptaki?
Dziecko III (odkrywczo) - Za nic w świecie nie zgadniesz!
Mama (pytająco) - To przychodzą?
Dzieci (tańczą i rapują) - Rupaki!
Te rupaki, mamusiu,
To są takie zwierzaki -
Trochę jakby kociaki,
Trochę jakby dzieciaki,
Trochę jakby motyle,
Krokodyle czy ptaki...
Dziecko II - Nie rozumiesz, mamusiu?
Dziecko III (podpowiada) - No, po prostu...
Dzieci - Rupaki!
(zaczynają rapować po kolei)
Dziecko IV - Są rupaki dorosłe...
Dziecko V - I...i rupaki dzieciaki...
Dziecko I - ...są rupaki dziewczyny!
Dziecko II - I rupaki chłopaki!
Dziecko III - Są rupaki mądrale.
Dziecko IV - I rupaki głuptaki...
Dziecko V - Są brzydale!
Dziecko VI - I wcale, wcale ładne rupaki!
Dziecko I (straszy) - Te rupaki mieszkają w różnych dziurach i kątach.
Dziecko II ( tajemniczo) - I na przykład za szafą...
Mama (przerywa i grozi palcem) - gdy się kurzu nie sprząta...
Dziecko II - ...i w szufladzie tatusia
Dziecko III - ...i na półce z książkami...
Dziecko IV (bardzo poważnie) - I w wózeczku dla lali też nocują czasami!
Chłopcy (strasząc) - Strasznie boją się... (wykrzykują)... Myszy! (mała piszczy)
Dziecko V (z obrzydzeniem) - i nie lubią jeść sera.
Dziewczyny (tańczą w kółko) - Zawsze tańczą walczyka...
Dziecko I - ...gdy na burzę się zbiera.
Dziecko II (konkretnie) - Śpią w kaloszach.
Dziecko V ( naśladuje eleganckie chodzenie) - A kąpiel zawsze biorą we frakach.
Dziecko VI - Nie chcesz wierzyć?
Mama - Naprawdę ?
Dziecko Małe - Ja się znam na rupakach!
Dziecko II (ostrzegawczo) - Jeśli spotkasz któregoś w kuchni...
Dziecko III (dopowiada) - ...albo w łazience...
Dziecko II (łaskawie) - To go możesz pogłaskać.
Dziecko III - Albo wziąć go na ręce!
Dziecko V (ostrzegawczo) - Tylko nie mów przypadkiem: "Jejku, co za Pokraka!"
Dziecko IV (grozi palcem) - Bo ty nie wiesz, jak łatwo jest obrazić rupaka!
Dzieci (przerażone) - Popatrz, popatrz, już przyszły!
Dziecko II (przestraszone) - Jeden siedzi na oknie!
Dziecko III (ziewa) - Oj, przepraszam mamusiu, że tak ziewam okropnie...
Mama - Jak ci bajkę opowie, to powtórzysz mi rano.
Dziecko V - Teraz mnie już pocałuj...
Dziecko I - Zaraz zasnę... (wszyscy głośno ziewają)
Mama - Dobranoc!
(mama wychodzi, a chłopcy wstają i zaczynają straszyć maluchy mówiąc coraz głośniej i straszniej)
Chłopiec Duży I - Nie wie tata ani mama...
Chłopiec Duży II - ...że jest w domu czarna jama...
Chłopcy Duzi (razem) - Czarna, czarna, czarna dziura!
(maluchy piszczą i zbijają się w grupkę, Dziewczyny Duże otaczają je ramionami)
Chłopiec Duży III - Bardzo straszna i ponura!
Chłopiec Duży I (teatralny szept) - Gdy w pokoju jestem sam...
Chłopiec Duży II (jw.) - ...lub gdy w nocy się obudzę...
Chłopiec Duży I ( jw.) - ...to się boję spojrzeć tam!
Dziecko Małe I (ze strachem) - Tam jest chyba mokro...
Dziecko Małe II (poprawia i mówi z obrzydzeniem) - ...ślisko, jakby przeszło ślimaczysko.
Dziecko Małe III (z pewnością) - Musi żyć tam wstrętne zwierze...
Chłopiec Duży I (straszy włosami) - ...co ma skołtunione pierze...
Dziecko Małe I (wtrąca z przerażeniem) - ...i do łóżka mi się wepchnie?
Chłopiec Duży I (kończy) - ...to jest gęba rozdziawiona...
Chłopiec Duży II (dopowiada) - ...wilczym zębem obrębiona.
Dziecko Małe II (z przerażeniem) - Coś w niej skrzeknie?
Dziecko Małe III (jw. szybko) - Chrypnie?
Dziecko Małe I (jw. szybko) - Wrzaśnie?
Dziecko Małe II (ze strachem) - I ta gęba się zatrzaśnie!
Wszyscy (głośno i przeraźliwie) - Łaaaaaaa!
(Mama wbiega, przytula maluchy, grozi Chłopakom Dużym)
Dziecko Małe II - Ojej, tato!
Dziecko Małe I - Ojej, mamo!
Maluchy (razem) - Uratujcie nas przed jamą!
Dziecko małe III (płaczliwie) - Nie zamykaj, mamo, drzwi...
Dziecko Małe II (przerywa jw.) - ...bo jest bardzo straszno mi.
Dziecko Małe I - A w dodatku w tamtej jamie...
(wskazuje w "miejsce jamy" - wszyscy tam patrzą [ważne jest, aby "jama")
Dziecko Małe II - ...coś tak jakby mruga na mnie. (patrzy "tam" i zakrywa twarz rączkami)
Dziecko Małe III (pokazując "jamę" mówi z wielką pewnością) - Że mam przyjść!
Chłopiec Duży I (wesoło, nabijając się z maluchów) - Może tkwi tam mała bieda?
Chłopiec Duży II ( jw.) - Która sobie rady nie da?
Chłopiec Duży III (jw.) - Którą trzeba poratować?
Chłopiec Duży I (jw., ale zmienić modulację i akcent zdaniowy) - Może leżą skarby skrzacie?
(ponieważ mama daje znaki, żeby już przestali, więc zaczynają "oswajać" strachy)
Chłopiec Duży II (zmierzając w stronę "jamy" - początkowo tajemniczo, na końcu z dumą) - Więc podczołgam się jak kot. Ja odważny...
Chłopiec Duży III (przepycha się przed niego przewracając go i głośno i kłótliwie [akcent zdaniowy na "ja"]) - Ja zuchwalec!
Chłopiec Duży II (podnosi się i mówi bojowniczo) - Wetknę w jamę jeden palec...
(wkłada wyraźnie dla widzów palec w powietrze)
Chłopiec Duży III (znów go przewraca i przechwala się wykonując taki sam gest) - Też wetknąłem! Aż po gardło!
Chłopcy Duzi (razem, rozkładając ręce) - No, i nic nas nie pożarło!
Chłopiec Duży I - Więc za palcem włażę cały!
(przekracza niewidoczną ścianę wysoko podnosząc jedną a potem drugą nogę)
Maluchy (z podziwem) - Włażę cały?
Chłopiec Duży II - Włażę cały! (również porusza się w taki sam sposób)
Mama (zniecierpliwiona) - No i już?
Chłopcy (obmacują nie istniejące ściany, potem mówią z podziwem głośno razem) - Jaki tu mięciutki kurz!
Chłopiec Duży I (skanduje - jakby planował) - Chy-ba bę-dę miał tu dom...
Chłopiec Duży II (z uznaniem - akcent zdaniowy na "jest") - Chyba to jest pyszna nora!
Mama - Nie za duża?
Chłopiec Duży I - Hmm, dość spora...
Chłopiec Duży II - Latareczkę małą mamy.
(wyjmuje latarkę i świeci prosto na maluchy, które piszczą)
Chłopcy Duzi (wyskakują razem) - Nie ma w domu żadnej jamy!
Maluchy (z niedowierzaniem) - Nie ma w domu żadnej jamy?
Wszyscy (stanowczo i głośno) - Nie ma!
(mama naradza się z maluchami, potem zaczynają straszyć Chłopców Dużych, którzy udają, że się boją)
Dziecko Małe I (straszy, chłopcy się "boją") - Za szafą szur - szur...
Dziecko Małe II (jw.) - W łazience bul - bul...
Mama (podpowiada) - Za oknem stuk - stuk...
Chłopcy Duzi (trzęsą się "ze strachu") - Kto by to być mógł?
Chłopiec Duży I - Za szafą szur - szur?
Chłopiec Duży II - Za oknem stuk - stuk?
Dziecko Małe I (uzupełnia) - W łazience bul - bul?
Chłopak Duży I (odkrywczo) - Już wiem!
Chłopiec Duży II (jw.) - To jest król!
Mama - Narysujmy tego króla!
(mama przynosi arkusz papieru i mazaki - każdy wypowiadający kwestię domalowuje jeden element)
Chłopiec Duży I - Będzie głowę miał jak kula...
Dziecko Małe I - Będzie włosy miał do pasa...
Chłopiec Duży II (ze śmiechem) - Nochal długi jak kiełbasa!
Dziecko Małe II (rozpycha się) - Nogi trzy!
Dziecko Małe I (jw., wyrywa mazak) - ...i cztery ucha!
Mama - Brzucho grube jak poducha.
Dziecko (entuzjastycznie z szerokim gestem) - I wielki dziób!
Dziecko Małe III (strasząc) - I straszne kły!
Dzieci (razem) - Bo to jest król okropnie zły!
(Chłopiec Duży I podsadza Dziecko Małe I na przyniesione przez siebie krzesło przodem do widowni)
Chłopiec Duży I (mówi za dziecko) - A teraz sama na krześle stanę...
Dziecko Małe I (zachwycone - akcent zdaniowy na "sama") - ...sama powieszę go na ścianie!
Mama - I się będziemy z niego śmiać! (śmieją się ile wlezie)
Maluchy (wojowniczo) - Aż przestaniemy się go bać!
Mama - Dość już tego straszenia! Do łóżek!
Dzieci - Zaaraaz!
Mama (bardzo zła)- Jesteście dzisiaj nieznośne! Chciałabym chwilę odpocząć! Grzeczne dzieci dawno śpią. Do Łóżek!
Dziecko Małe II (rozżalone) - Pewnego dnia wyjdę z domu o świcie tak cicho, że nawet się nie zbudzicie! I pójdę!
Dziecko Małe I (grozi) - I będę wędrować po świecie!
Dziecko Małe III (buntowniczo) - I nigdy mnie nie znajdziecie!
Chłopiec Duży I (ostrzega) - ...I nie wezmę ze sobą nikogo!
Dziecko Małe II (prosi) - Ale weźmy tego małego chłopaka, co wczoraj na schodach płakał...
Dziecko Małe III (wyjaśniająco) - I bał się wrócić do domu...
Dziewczynka (przerywa zaciekawiona) - A dlaczego?
Dziecko Małe III (wyjaśnia z przejęciem) - Tego nie chciał powiedzieć nikomu.
Dziecko małe II - I jeszcze weźmiemy ze sobą tego czarnego kotka, co miauczy zmarznięty na progu...
Mama (współczująco) - ...i każdy odpycha go nogą i nie chce go wpuścić do środka...
Dziewczynka (oburzona) - I to nie obchodzi nikogo, że on tak płacze na progu?!
Dziecko - I jeszcze weźmiemy ze sobą te dwa uschnięte drzewa, co stoją przed naszym domem.
Chłopiec (upewnia się) - Te 2 uschnięte drzewa, co nigdy nie były zielone?
Dziecko (kontynuuje) - ...i chciałyby uciec do lasu od kurzu...
Chłopiec (wtrąca) - i od hałasu...
Dziewczynka I - i żeby ptak na nich usiadł,...
Dziewczynka II - ...i żeby im zaśpiewał...
Dzieci (razem - marząco) - I będziemy tak szły i szły drogami, lasami, polami i każdy dzieciak...
Dzieciak Mały II (głośno i szybko wtrąca - akcent zdaniowy na "każdy") - ...i każdy pies!
Dzieci (razem) - będzie mógł iść z nami.
(zbliżają się do przodu sceny rytmicznie)
Dzieci (razem) - I będziemy tak szli i szli przez wsie, przez miasta, przez góry...
Chłopiec Duży III (wtrąca) - ...przez morza... (gest za jego gestem patrzą inni)
Dziewczyna (głośniej i wyraźniej patrząc do góry, inni patrzą też w tę samą stronę) - ...przez gwiazdy...
Mama (z lekką kpiną) - Przez chmury?
Dzieci (po krótkiej chwili konsternacji - nieco zaczepnie - z akcentem zdaniowym na "staniemy" - mocno i stanowczo) - Aż kiedyś po latach wielu staniemy wreszcie u celu.
Dziecko Małe I (z nadzieją) - I będzie tam ciepła ziemia?
Dziewczyna (z radością) - I dużo, dużo nieba!
Chłopiec Duży I (z wielkim przekonaniem) - I każdy będzie miał to, czego najbardziej mu trzeba.
Dziecko Małe I (z radością) - I na zielonej trawie różne zwierzęta będą się z nami bawić..
Dziewczyna (przerywa wesoło) - W berka!
Mama (wesoło) - I w chowanego!
Dziecko Małe II (z nadzieją) - I nikt nikogo nie będzie się bać.
Dziewczyna (grozi palcem chłopcom - akcent zdaniowy na "śmiać"!) - I nikt z nikogo nie będzie się śmiać!
Chłopiec Duży II (z powagą) - I każdy będzie rozumiał każdego.
Wszyscy (entuzjastycznie) - I będzie wspaniale!
(mama śmieje się [ale nie wyśmiewa], więc dzieci kierują się do niej)
Dzieci - Tak! I niczego nie będzie nam brak! (buntowniczo, głośno - głowy do góry) Tęsknić nie będziemy wcale! (robi im się przykro - główki w dół, długa cisza)
Dziecko Małe I (cicho, ale wyraźnie) - I tylko czasami...
Mama - ...czasami?...
Dziecko Małe I - ...pomyślę...
Chłopiec Duży II (wyrywa się nagle) - ...że byłoby dobrze... (urywa i spuszcza głowę)
Dziewczyna - Gdybyście wy...
Dzieci (dołączają się do wypowiedzi mówiąc cicho, wyraźnie czule z przekonaniem) - ...byli z nami!
Mama (przytula dzieci, które ją obejmują) - No, dobrze już, dobrze. Nie będę już krzyczała, ale teraz: do łóżka!
(przytulają się do siebie i poduszek)
Dzieci - A zaśpiewasz?
Mama - Zaśpiewam, zaśpiewam. (śpiewa siedząc z główką najmniejszego na kolanach)
Idzie niebo ciemną nocą,
Ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdy błyszczą i migocą
Aż wyjrzały ptaszki z gniazd.
Jak wyjrzały, zobaczyły,
To nie chciały dalej spać.
Kaprysiły, grymasiły,
Żeby im po jednej dać.
Gwiazdki nie są do zabawy,
Toż by nocka była zła...
Opracowanie: Bogumiła Czajka