AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Wioletta Kruś
Uroczystości, Scenariusze

Scenariusz programu z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja

- n +

Scenariusz programu z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja

SCENA I

(Gasną Światła.Muzyka.Odsłania się kurtyna.Komnata króla, który zapala świecznik trójramienny.Przed królem na stole rulon Konstytucji.Głos z offu:)

"W imię Boga, w Trójcy Świętej Jedynego. Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Infantski, Smolenski, Siewierski i Czerniechowski, wraz ze stanami skonfederowanymi w Liczbie podwojonej, naród Polski reprezentującymi.

Uznając, iż los Nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia Konstytucji Narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione Rządu Naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje, i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny Naszej i jej granic, z największą stałością ducha niniejszą Konstytucję uchwalamy."

SCENA II

(Uderz wesoła muzyka, trzy osoby wbiegają, wynoszą stół i krzesło. Stół na kółkach. Na muzyce wbiegają cztery dziewczyny ubrane na biało, jedna po środku trzyma drzewce, coś na kształt palm wielkanocnych, ozdobionych, do których przypięte są trzy biało-czerwone szarfy.Dziewczyny tańczą chwilę, biegnąc po okręgu z szarfami w ręku.Z tyłu wchodzi grupa osób-społeczeństwo.Muzyka wyciszana na teksty.)

Społeczeństwo:
(razem)
Weźmy weselne szaty, dzień to kraju święcony
Jakże ten król nasz bogaty, skarb jego-serc miliony.

Dz. I:
Miasta, wioski szczęśliwe, wstawajcie, słońce wschodzi.
Niebo wdało się tkliwe, i ludzi z ludźmi godzi.
Odzyskaliśmy straty, bliźni nasz znaleziony.

SP:
Jakże ten król nasz bogaty, skarb jego - serc miliony!

Dz.II:
Krzywda wam męże zamarli, zeszliście bez nadziei.
Byśmy się jak oparli, srogich losów kolei.

Sp.:
Weźmy weselne szaty, dzień to kraju święcony.
Jakże ten król nasz bogaty, skarb jego - serc miliony!

Dz.III:
Żołnierz kraju obroną, miastaśmy podźwignęli.
Już nad każdą koroną krwi nie będziemy leli.

Sp.:
(Coraz mocniej i weselej)
Weźmy weselne szaty, dzień to dla kraju święcony.
Jakże ten król nasz bogaty, skarb jego - serc miliony!

(Głośniejsza muzyka, polka, znikają dziewczęta z szarfami, społeczeństwo - zespół - rusza w wesoły taniec i stopniowo znika z placu)

SCENA III

(Na scenę wpadają gazeciarze, wykrzykują tytuły gazet z epoki: "Kurier Codzienny", "Wiadomości Warszawskie", "Merkuriusz Polski Ordynaryjny", "Gazeta Narodowa i Obca")

Gazeciarz I:
"Wiadomości Warszawskie"! "Wiadomości Warszawskie"! Pierwszy egzemplarz za dwa złote, drugi - zupełnie za darmo. Pokochaj sprawiedliwość, pokochaj rodaku ludzkość, nie dopuść, aby ci prawo do czynienia gwałtów, słabszemu wiązało ręce. Wyznaj się być tym większym poddanym ustaw krajowych, im cię na wyższym stopniu los urodzenia i szczęścia postawił. "Wiadomości Warszawskie"! "Wiadomości Warszawskie"!

Gazeciarz II:
  "Merkuriusz Polski Ordynaryjny"! "Merkuriusz Polski Ordynaryjny"! Powiem ci, kto ojczyźnie mojej szkodzi! Z samych panów możnowładztwa zguba Polaków. Oni zniszczyli wszystkie uszanowanie dla prawa. Oni, rządowego posłuszeństwa cierpieć nie chcąc, bez wykonania zostawili prawo. Oni zupełnie zagubili wyobrażenie sprawiedliwości w umysłach Polaków.

(W tlen może przechadzać się otyły możnowładca z walizkami pieniędzy, tekst może być skierowany do niego.)

Gazeciarz III:
"Kurier Codzienny"! "Kurier Codzienny"!
Kupujcie "Kurier Codzienny"!
Kto "Kuriera" nie kupuje, resztę dnia sobie zepsuje!
Wychowanie młodych obywatelów jest jedynym i najpierwszym widokiem rządu oświeconego. Nigdy rząd zapominać nie powinien o tak szlachetnym i użytek przynoszącym narodowi obowiązku. Młodzież wolnego narodu, to jest ta jedyna podpora I nadzieja uszczęśliwienia ojczyzny. "Kurier Codzienny"! "Kurier Codzienny"! Kto "Kuriera" nie kupuje, cały dzień sobie Zepsuje!

(Wchodzą dźwięki perkusji z automatu - podkład do rappu - na tym tle przez chwilę przekrzykują się gazeciarze, po chwili - już jako grupa rapperów - śpiewają)

Rapperzy:
A kiedy z wieży Zygmunt uderzy
Na wielkie święto, na 3 Maj
Odródź się w sobie i miej w tej dobie
Twarz uśmiechniętą w nadziei trwaj.

Jako po burzy z chmur się wynurzy
Jasny skraj nieba i słońce lśni
Przez życie swoje przejdziem przebojem
I lepsza dola zabłyśnie ci.

(Zostaje podkład perkusyjny, który stopniowo się wycisza, na jego miejsce równolegle wchodzi groźny motyw muzyczny, przygotowujący wejście osób reprezentujących siłę zaborców, którzy dążą do rozbioru. Rapperzy schodzą ze sceny, ich miejsce zajmują trzy osoby ubrane na czarno, posępne, groźne. Z pogardą mówią o Polakach i przygotowaniach do rozbioru Może być atmosfera salonowa. W trakcie rozmowy wchodzi dziewczyna z szarfami biało-czerwonymi na drzewcu, podchodzą do niej trzej zaborcy. Na muzyce dokonują symbolicznego rozbioru Polski, urywając szarfy i ciągnąc je po scenie- schodzą. Przez chwilę trwa muzyka - ta sama, co na początku. Stopniowo gasną światła.)

SCENA III

(Scenografia: z tyłu biały ekran, po bokach dwa podesty, klocki 1,5m wysokie, okryte białym płótnem. Na klocki wchodzą dwie Pallas Ateny, ubrane w biały strój stylizowany na rzymski, w rękach włócznie. Inscenizacja fragm. "Nocy listopadowej" St. Wyspiańskiego. Sens sceny - po rozbiorach nie zanika wola walki o niepodległość. W scenie biorą udział: dwie Pallas Ateny, Piotr Wysocki, chór podchorążych /6-7 osób/)

Wysocki:
Zapamiętajcie rok trzydziesty, dzień 29 listopada. Dzień wzeszedł, dla was ta noc.

Pallas I:
Wam dana potęga i moc.

Wysocki:
Na moim stawajcie słowie. Do broni.

Podchorąży I:
Każesz iść o ty oczekiwany, mówiono, że przyjdziesz.

Pallas II:
Na słowo pękają kurhany. Wam duch, latami wołany pojony serca łańcuchem. Kto się oprze tej woli serdecznej, tego tarczy uderzę obuchem i męce przekażę wiecznej. Oto głos, co wam woła Sława.Hej, stado orłów szeleści, powietrze skrzydłami porą, łuna tęczą ogniową je pieści. Niechaj duchy płomieniem zagorą! Miecz świętość, miecz twoja Sprawa. Los w nasze ręce dany.

Podchorążowie: (razem) Rozkazuj!

Wysocki:
Bierzcie za giwery - oto stoją rzędami u ścian. Chwyć w lot: czas ucieka, trza nam chyżo do wrot, nim was ubiegną. Jest tu cała hurma Moskali, co wrot strzegą. Trza, by was nie poznali, trza nam wpaść na koszary na Solcu. To tam się pali szopa opodal przedmiejskich kopców. I to jest umówiony znak. Iluż tu was jest chłopców? Stu sześćdziesięciu?

Podchorążowie:
Tak!

Wysocki:
Są wszyscy?

Podchorążowie:
Wszyscy są! Patrz, pełne korytarze!

Wysocki:
Dostajecie do działania część lwią: trza rozbroić trzy pułki ułanów, most zająć, omylić straże. Dam naboje. Sam sprawię waćpanów. Potem zejdziem na miejski szlak.

Podchorążowie:
(razem) Za broń! Za broń!

Wysocki:
Czas mija, nie trza dzieła odwlekać. Przelećmy koło Belwederu ku miastu, by przedostać się do Arsenału. Zaliwski Arsenał zdobędzie.

Pallas I:
W ogrodzie, koło mosty - posągu, jest młodych umówionych szesnastu. Wszystko z uniwersytetu studenci. Tym trza dać broń i drogę do placu pokazać. Oni mają pochwycić księcia Konstantego, gdyby zechciał ogrodem uciekać.

Podchorąży I:
Więc to dziś - to nie do pojęcia. Dziś dzień wyzwolin braci.

Podchorążowie: (razem)
Już biegną, już biegną, już nic ich nie wstrzyma, już bronie mają w ręku. Do niego, do wodza przykuci oczyma, śród gwaru, rumotu, śród szczęku.

Pallas II:
Do broni, godzina wybiła. Za wstyd, za lata niewoli, za lata łez przywłaszczycielom kres.

(Werbel, maszerują po scenie. Pojawiają się slajdy na ekranie, ukazują ważne wydarzenia z dziejów walki o niepodległość. Na to nakłada się "Warszawianka" - nagranie. Żołnierze maszerują nadal. Z końcem pieśni żołnierze schodzą.)

SCENA IV

(Przejście na muzykę ilustracyjną. Obrazy - nadal. Na tym tle trzy dziewczyny w bieli - wnoszą styropianowe bloczki, budują z nich mur. Na niektórych bloczkach widnieją daty: 1791, 1830, 1863, 1918, 1945, 1970, 1980, 1989. Na to nakłada się wiersz z offu./ "" /.Dziewczyny wychodzą.)

SCENA V

(J. Kaczmarski: "Mury", po pierwszych dźwiękach wchodzi na scenę Wysocki, w białej koszuli, ranny, za nim żołnierze/ tworzący chór/ i śpiewają refren. Werbel nakłada się na końcówkę piosenki, gong - rozwalają mury, zza którego wybiegają dziewczyny z zespołu tanecznego/wcześniej musza wejść za mur/. Taniec - mocny, nowoczesny. Po tańcu do dziewczyn podchodzi król z Konstytucją w ręku)

Dziewczyny razem:
Weźmy weselne szaty, dzień to kraju święcony.
Jakże ten król nasz bogaty, skarb jego - serc miliony!

(Polonez. Dziewczyna w bieli wnosi w koszyku biało-czerwone bukieciki. Król wręcza je dziewczynom z zespołu tanecznego. Wchodzą wszyscy, polonez narasta. Tańczą wszyscy - podchodząc do sceny, kłaniają się. Finał.)
 

Opracowanie: Wioleta Kruś

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 3001


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5



Ilość głosów: 1

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.