AWANS INFORMACJE Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Paweł Kowalski
Historia, Artykuły

Geneza i rozwój polskiej tolerancji

- n +

Geneza i rozwój polskiej tolerancji

Tolerancja w naszej ojczyźnie ma bardzo długą tradycję a wynika ona m. in. z naszego położenia geopolitycznego. Bardzo ciekawy wywód na ten temat daje profesor Janusz Tazbir, który zwraca uwagę na podobieństwo występujące w okresie średniowiecza między naszym krajem i Hiszpanią.

Obydwa państwa leżały na peryferiach. Pierwsze graniczyło ze światem pogańskim reprezentowanym głównie, (ale nie tylko) przez Litwę, a drugie z wyznającymi islam Maurami, którzy opanowali znaczną część Półwyspu Iberyjskiego. I właśnie na półwyspie narodziło się pojęcie "wojny świętej" zmierzającej do ujarzmienia wyznawców Mahometa. Dało to początek idei wypraw krzyżowych przeciwko innowiercom. Podobna sytuacja, czyli bezpośrednie sąsiedztwo ze światem pogan i wyznawcami islamu(Tatarami) doprowadziła do powstania w naszym kraju doktryny będącej całkowitą antytezą idei walki z niewiernymi. Zyskała ona miano " polskiej szkoły narodów" Jej twórcami byli nasi dyplomaci i profesorowie Akademii Krakowskiej.

Należy przedstawić okoliczności, w jakich narodziła się polska myśl o równych prawach między narodami. Największy teolog doby średniowiecza święty Tomasz z Akwinu stworzył teorię wojen sprawiedliwych, która nie wykluczała prowadzenia walk z innowiercami. W pewnym sensie owocem tej popularnej w ówczesnym Kościele doktryny było powstanie Zakonu Krzyżackiego. Krzyżacy wybiwszy zupełnie pogańskich Prusów, dzięki oszustwu i poparciu papieża usadowili się w wieku XIII nad Bałtykiem, co doprowadziło do powstania pozornie absurdalnego układu w naszym regionie, bowiem Zakon Krzyżacki stanowił największe zagrożenie dla istnienia i rozwoju chrześcijańskiej Polski, natomiast sojusz z ludami pogańskimi(np. Litwini, Tatarzy) dawał ziemiom piastowskim gwarancje względnego bezpieczeństwa.

Zakon głosił w Europie, że państwa pogańskie nie mają prawa do suwerenności, a o ich losie mogą decydować papież i cesarz. Dyplomaci krzyżaccy uważali wszelkie starcia z niewiernymi za słuszne i sprawiedliwe natomiast fakt korzystania z pomocy niewiernych w walce z innymi państwami chrześcijańskimi stanowił według nich wystarczający powód do wypowiedzenia wojny. Propaganda ta skierowana przeciwko sojuszowi polsko-litewskiemu nasiliła się zwłaszcza w okresie wojny z Krzyżakami (1409-1411) Polemikę z nią podjął przed bitwą pod Grunwaldem (1410) biskup płocki, Jakub z Korzkwi, który w wygłoszonym wówczas kazaniu starał się znaleźć argumenty świadczące o tym, że wojna z Zakonem jest jak najbardziej sprawiedliwa.

Jednak prawdziwy spór rozpoczął dziekan kapituły krakowskiej Andrzej Łaskarz, który skrytykował obowiązujący od XI wieku w Rzymie pogląd, że wojna z niewiernymi jest sposobem karania za grzechy. Stwierdził on, że najeżdżanie pogan niczym nie zagrażających światu chrześcijańskiemu jest nieuzasadnione. Nie należy nikogo nawracać przymusem, a cesarz nie ma prawa nadawania Krzyżakom terytoriów pogańskich, bo jest to zwykłe dysponowanie cudzą własnością i sankcjonowanie morderstw popełnianych na najeżdżanej ludności. Dziekan kapituły krakowskiej podkreślał przy tym, że poganie także należą do naszych bliźnich i do nich także stosują się zasady Ewangelii. Łaskarza poparli wybitni polscy prawnicy: Stanisław ze Skarbimierza i Paweł Włodkowic z Brudzenia

Szczególnym echem w Europie odbiła się polemika tego ostatniego z niemieckim dominikaninem Janem Falkenbergiem która miała miejsce w latach 1414-1415 na soborze w Konstancji. W słynnym Traktacie o władzy papieża i cesarza w stosunku do pogan Włodkowic podkreślał niesprawiedliwy charakter wojen krzyżackich z niewiernym, ponieważ wszelkie prawo przemawia przeciw napadającym na ludzi żyjących w pokoju. Poza tym są one prowadzone wbrew miłości bliźniego, a do grona bliźnich zaliczyć należy zarówno "wiernych" jak i niewiernych. Nasz słynny uczony dopuszczał także korzystanie z pomocy pogan w wojnie sprawiedliwej zwłaszcza obronnej. Natomiast za niesprawiedliwe uznał wszelkie aneksje, ponieważ są niezgodne z wszystkimi czterema rodzajami prawa: naturalnym, boskim, kanonicznym i cywilnym.

Doskonałe uzupełnienie myśli Pawła Włodkowica stanowił traktat Stanisława ze Skarbimierza "o wojnach sprawiedliwych", w którym autor odmawiał Krzyżakom prawa do najeżdżania i aneksji ziem pogan gdyż ci posiadają je zgonie z prawem, Bóg, bowiem stworzył państwa nie tylko dla wiernych, ale dla każdej rozumnej istoty.

Skoro polscy duchowni w XV w. odważyli się zakwestionować obowiązującą w ówczesnym Kościele doktrynę w celu obrony koncepcji pokojowego współżycia z państwami pogańskimi to tym bardziej byli gotowi respektować i rozwijać te zasady wobec innych chrześcijan. Politykę tolerancji rozpoczął król Kazimierz Wielki, który przyłączywszy do Polski Ruś Czerwoną nie chciał zrazić do siebie nowych poddanych, wobec czego nadał prawosławnym szerokie przywileje. Podobną politykę wyznaniową prowadzili jego następcy, którzy tolerancję okazywali nie tylko prawosławnym, ale i między innymi Ormianom Karaimom czy wyznawcom judaizmu

W 1517 roku na drzwiach kościoła, w Wittenberdze ksiądz Marcin Luter przybił kartę papieru, na której zapisał 95 tez stanowiących jego protest wobec nadużyć, jakie widział w łonie Kościoła katolickiego. Od tego momentu rozpoczął się rozwój reformacji, któremu towarzyszył silny opór ze strony Kościoła katolickiego.

Pochód reformacji przez Europę Zachodnią do dziś nierozerwalnie kojarzony jest z płonącymi stosami i krwawymi wojnami religijnymi. Zupełnie inaczej wyglądał ten proces na terenie Rzeczypospolitej gdzie władcy zwłaszcza po zawarciu unii z Litwą wiedzieli, że nie mogą sobie pozwolić na konflikty wyznaniowe, ponieważ doprowadziłyby one do rozpadu ich wieloetnicznego i wielowyznaniowego państwa. Dlatego, gdy fala reformacji dotarła do naszego kraju, nie doszło tutaj do żadnych ostrzejszych prześladowań. Król Zygmunt Stary, pomimo, że w czasie jego panowania obowiązywały bardzo surowe dekrety dotyczące protestantów na sugestie podjęcia walki z "heretykami" odpowiadał słowami, iż woli pozostać pasterzem "owiec i kozłów". Jego syn i następca Zygmunt August w swojej polityce poszedł jeszcze dalej, zezwolił innowiercom na całkowitą swobodę. Od tej pory będą oni brać udział w życiu publicznym na równi z katolikami, a wielu z nich będzie sprawowało wysokie funkcje w państwie.

Dlatego wybitny dyplomata i publicysta kalwiński Hubert Languet domagając się od króla francuskiego Karola IX tolerancji podawał przykład Rzeczypospolitej pisząc Od kilku lat większość szlachty polskiej przyjęła wyznanie protestanckie i wcale nie widać, żeby państwo przez to uległo zamieszaniu, rządzone jest przez ludzi należących do różnych religii, a główne urzędy są im rozdawane bez różnicy

Languet użył polskiego argumentu w momencie, gdy polska szlachta rzeczywiście dawała dowód na to, że jest dojrzałą klasą społeczną poczuwającą się do odpowiedzialności za losy kraju, a nawet całego kontynentu. Podróżni przybywający lub powracający do naszego kraju przywozili ze sobą informacje o sytuacji panującej w ówczesnej Europie. Snuli oni opowieści o spalonych wsiach i miasteczkach, o głodujących ludziach, o licznych okrucieństwach popełnianych przez walczących w imię "prawdziwego boga". W związku z tym, że w naszym kraju osiedlało się coraz więcej obcokrajowców, protestantów należących do różnych Kościołów szukających schronienia przed prześladowaniami rosły obawy, aby i w Polsce różnice religijne nie stały się przyczyną wojen domowych.

W takim to czasie, (1570r) przedstawiciele kalwinistów, luteran i braci czeskich podpisali akt tzw. Zgody Sandomierskiej, w której zobowiązywali się: unikać wszelkich powodów do konfliktów i nie starać się o pozyskanie zwolenników spośród członków pozostałych Kościołów. Poza tym ustalono, że na wspólnie odbywanych synodach będą regulowane kwestie sporne, omawiane sprawy szkolnictwa i opieki nad ubogimi oraz będzie w razie konieczności opracowywane wspólne stanowisko w obronie swobód wyznaniowych.

Podczas gdy w Europie, a zwłaszcza w Niemczech zwolennicy Kalwina i Lutra toczyli ze sobą bezpardonową walkę o ludzkie dusze w Polsce uczęszczali do siebie na nabożeństwa, a jeśli wiedli naganne i bezbożne życie bywali karceni przez ministrów różnych wyznań (tak nakazywała Zgoda). Zawarte w Sandomierzu porozumienie stanowiło dobry przykład do naśladowania w innych krajach. Na Zgodzie wzorowali się między innymi twórcy uchwalonego w 1575r w Pradze porozumienia zwolenników reformacji.

Trzy lata później jej polscy przywódcy z Mikołajem Radziwiłłem, Janem Tarłą i Stanisławem Górką na czele wystosowali pisma do książąt i Kościołów niemieckich z wezwaniem, aby do tego, aby pójść przykładem Zgody z Sandomierza i zwołać powszechny synod ewangelików europejskich, który zjednoczyłby różne odłamy reformacji i nadał jej wspólny jednolity kierunek rozwoju.

Rozkwit tolerancji nie byłby możliwy bez akceptacji ze strony katolików zwłaszcza, że wśród szlachty protestanci w najświetniejszym okresie swego rozwoju stanowili ok. 16-20%.

28 stycznia 1573r po śmierci ostatniego Jagiellona katolicy i przedstawiciele innych wyznań uchwalili konfederację warszawską, która przyznawała szlachcie wolność religijną gwarantując tym samym, że nikt z powodu wyznania nie będzie dyskryminowany.

Wiele osób w Europie uważało, że warunkiem spokoju i stabilizacji w państwie jest jedność wiary. Tymczasem przykład polski świadczył o tym, że tolerancja jest wartością bardzo mocno integrującą ludzi o różnych poglądach. Świadczą o tym liczne relacje pochodzące z tamtego okresu

W 1572 r we Francji miało miejsce wydarzenie głośne na całą Europę, a znane jako "noc św Bartłomieja". Panująca dynastia Walezjuszy doprowadziła do tzw rzezi hugenotów co było podstępnym mordem popełnionym przede wszystkim na przywódcach francuskich zwolenników nauki Kalwina. Niedługo po tym wydarzeniu w swoim ulubionym zamku w umiera ostatni władca Rzeczypospolitej pochodzący z dynastii Jagiellonów. Obywatele tego kraju, w którym wielu hugenotów znalazło schronienie przed prześladowaniami ze strony władzy wybrali Henryka Walezego na swojego króla. Zanim jednak zasiadł na polskim tronie musiał przyjąć słynne "postulata polonica", które zawierały między innymi obietnicę powszechnej amnestii dla hugenotów, przyznania im swobód religijnych, a potomkom nocy św. Bartłomieja nadania godności, dóbr i urzędów ich ojców. Poza tym Karol IX miał zwinąć oblężenie kalwińskich twierdz. Walezy, który w tym czasie kierował oblężeniem La Rochelle pod wpływem polskich warunków odstąpił od murów twierdzy.

Kiedy okazało się, że jego nowi poddani żądają, aby zaprzysiągł dodatkowo postanowienia konfederacji warszawskiej stanowczo odmówił? Wówczas przedstawiciele polskiej szlachty ostrzegli go, że jeśli tego nie zrobi to nie zostanie w Polsce monarchą. Bardzo wymowna była zwłaszcza postawa kasztelana krakowskiego Sebastiana Mieleckiego, gorliwego katolika, który trzymając w ręku koronę oświadczył, iż nie odda jej prymasowi póki Henryk nie spełni stawianych mu żądań.

Incydent ten odbił się głośnym echem w całej Europie, która przekonała się, że prawdę powiedział polski kalwinista Hieronim Bużeński francuskiemu posłowi Janowi Monlukowi, że choćby Walezy był najokrutniejszym tyranem, to i tak w Polsce raczej on będzie się musiał obawiać poddanych niż poddani jego.

Historia zamieszania, jakie powstało podczas uroczystości koronacyjnej Henryka Walezego świadczy o tym, że szlachta pomimo różnic wyznaniowych stworzyła w tym czasie zwarte społeczeństwo świadome swoich praw i powinności wobec Ojczyzny.

Tolerancja miała swoje pozytywne skutki dla rozwoju całokształtu stosunków wewnętrznych w Rzeczypospolitej. Swoboda, w jakiej toczyły się spory wyznaniowe i krzyżowanie się w nich piór zamiast szabel wpływały dodatnio na poziom intelektualny społeczeństwa szlacheckiego. Dowodem na to może być sytuacja w Kościele katolickim. Według zgodnej opinii badaczy katolickie szkolnictwo i kaznodziejstwo rozkwitały tak długo jak długo polscy duchowni musieli konkurować m. in. z ofertą edukacyjną kościołów reformacyjnych. Natomiast w II poł. XVII wieku, gdy przeciwnikom zakneblowano usta poziom polskiego katolicyzmu wyraźnie się obniżył. Zamknięcie uczelni różnowierczych pociąga za sobą stagnację w kolegiach jezuickich.

Polityka tolerancji doprowadziła Polskę do rozkwitu. Do naszego kraju w obawie przed prześladowaniem przybyło wielu literatów, naukowców, profesorów, którzy często prowadzili wykłady w prężnie działających szkołach przyciągając studentów i uczniów z całej Europy. Dzięki swobodzie wyznania i poglądów na ziemiach polskich rodziły się często bardzo postępowe idee, które miały ogromny wpływ na kształtowanie się i rozwój myśli europejskiej.

Należą do nich między innymi ariańskie postulaty tolerancji i rozdziału kościoła od państwa, które były przedmiotem zainteresowania czołowych przedstawicieli oświecenia. Trzeba dodać, że oparte na tolerancji stosunki wyznaniowe były tylko częścią ogólnej atmosfery życia umysłowego ówczesnej Rzeczypospolitej. Świadczą o tym między innymi przepisy Statutu Litewskiego z 1529 r w sprawie osób chorych umysłowo, składające się na pierwszą polską ustawę psychiatryczną, którą cechuje nietypowy dla owej epoki humanitaryzm. (Obłąkani zostali w ustawie potraktowani jako chorzy, a nie jako ludzie opętani przez diabła zasługujący na chłostę i kajdany tak jak w wielu innych krajach).Podobny humanitaryzm występował w polskich regulaminach wojskowych nakazujących obronę spokojnych mieszkańców, a zwłaszcza kobiet, dzieci i starców. Widoczny jest on także w kwestii poszanowania świątyń należących do różnych wyznań,

Tolerancja miała podstawowe znaczenie dla rozwoju wielu dziedzin życia publicznego, bo przecież z walki o możność odprawiania nabożeństw i zwoływania synodów narodziły się postulaty o wolność zebrań i stowarzyszania się, ze starań o publikację dzieł teologicznych- żądania wolności druku natomiast z hasła swobodnego głoszenia własnych doktryn religijnych - idea wolności słowa.

BIBLIOGRAFIA
1. Davies N, Boże igrzysko. Kraków 1989, Znak, s 229
2. Gierowski Józef, Historia Polski 1505-1764. Warszawa 1986
3. Konopczyński W, Dzieje Polski Nowożytnej. Warszawa 1983
4. Kosman M, Protestanci i kontrreformacja. Z dziejów tolerancji w Rzeczypospolitej XVI-XVII w. Wrocław 1978
5. Sobieski W, Polska a hugenoci po nocy św. Bartłomieja. Kraków 1910,
6. Tazbir J, Myśl polska w nowożytnej kulturze europejskiej. Warszawa 1986
4. Tazbir J, Państwo bez stosów, Warszawa 1999
 

Opracowanie: Paweł Kowalski

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 1871


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5



Ilość głosów: 3

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.