Katalog

Marzena Gąsiorek
Różne, Artykuły

Potrzeba wewnętrznej niezależności ucznia a okres dorastania.

- n +

Potrzeba wewnętrznej niezależności ucznia a okres dorastania

Potrzeba wewnętrznej niezależności ucznia
a okres dorastania

  1. Adolescencja - jeszcze dzieciństwo czy już dorosłość?
  2. Konieczność udowodnienia własnej wartości.
  3. Czym jest i jak przebiega rozwój wewnętrzny niezależności człowieka?
  4. Wewnętrzna niezależność ucznia.
  5. Jak rozwijać psychologiczną niezależność ucznia?

Ad. 1.

     Adolescencja od zawsze wiązała się z emocjonalnymi i impulsywnymi zachowaniami, czego dowodem jest opis wieku dorastania przytoczony przez greckiego filozofa Arystotelesa żyjącego ponad 2300 lat temu. Według niego "Z żądz cielesnych pożądanie seksualne jest tą, której młodzi najchętniej folgują i której nie próbują pohamować... Są namiętni, drażliwi, dość łatwo dają się ponieść impulsom... Młodość to czas, kiedy ludzie bardziej oddają się swoim przyjaciołom, znajomym czy towarzyszom. Jeżeli młody człowiek popełni jakiś grzech, jest to zawsze skutkiem nadmiaru i przesady... Ponieważ czy to w miłości, czy to w nienawiści, czy w czymkolwiek innym, zawsze posuwają się za daleko."
Słowa te równie dobrze mogłyby pochodzić z ust współczesnego rodzica. Czyżby wobec tego na przestrzeni tylu lat nie zaszły żadne zmiany? Otóż nie. Okazuje się, że dawniej pokwitanie i dojrzewanie fizyczne następowały dużo później, niż dzieje się to obecnie. Jednak chociaż teraz dzieci znacznie wcześniej dojrzewają biologicznie, to osiągnięcie dojrzałości społecznej, emocjonalnej i intelektualnej trwa znacznie dłużej. Dzisiaj poszukiwanie przez nastolatka dojrzałości i niezależności zazwyczaj przeciąga się nawet do dwudziestu kilku lat.
Etap dojrzewania można uznać za zakończony wtedy, gdy człowiek czuje się dobrze przygotowany do szczęśliwego życia w świecie dorosłych. Nastolatki cały czas narażone są na różne zagrożenia związane z przechodzeniem od dzieciństwa do dorosłości, ale poza tym istnieją bardzo konkretne, charakterystyczne dla wieku młodzieńczego wyzwania. Przez ten trudny okres bezpiecznie pozwala przejść umiejętność angażowania się w działania ukierunkowane na zrealizowanie celu, odraczanie gratyfikacji, zdolności tolerowania frustracji i panowania nad impulsami. Ważnym zadaniem jest też budowanie pozytywnej samooceny. Adolescencję należy więc postrzegać raczej jako etap dzieciństwa, a nie dorosłości. Precyzyjnie rzecz ujmując jest to etap przejściowy pomiędzy dzieciństwem i dorosłością. Etap ten kończy się w momencie, gdy osoba osiągnie gotowość do robienia tego co jest słuszne nawet wtedy, gdy to różni się od tego, czego się chce. Stopień dorosłości określany jest przez częstotliwość z jaką osoba wybiera to, co jej zdaniem jest najbardziej słuszne. Ta definicja oddaje istotę procesu adolescencji, który tak naprawdę polega na wykształceniu umiejętności oddzielania dziecięcych chęci od bieżących potrzeb.

Ad. 2.

     Podstawowym celem i zadaniem adolescencji jest budowanie tożsamości. Budując tę tożsamość, młodzi ludzie dążą do określenia samych siebie oraz odróżnienia się od innych. Najskuteczniejszym sposobem zwrócenia na siebie uwagi jest bycie innym. I tak zamiast słynnego powiedzenia Kartezjusza "Myślę, więc jestem" - ich dewizą stają się słowa "Zauważają mnie, więc jestem".
We współczesnym społeczeństwie młodzi ludzie "są zmuszani" do nadawania takich sygnałów poprzez wybór stroju, muzyki, języka, przyjmowanie postaw odbiegających od ogólnie przyjętych w sprawach stylu życia.
     Należy pamiętać, że to poszukiwanie nowych sposobów demonstrowania swojego "ja" może łatwo stać się destrukcyjne, jeżeli nie zostaną temu postawione granice. Podstawową przyczyną tych zachowań nastolatków, które niepokoją dorosłych jest niskie poczucie własnej wartości, które w pewnym sensie mają wszyscy adolescenci. Większość nastolatków zdaje sobie sprawę z niejasności swojego statusu - ni dziecka, ni dorosłego. Dlatego rzadko kiedy żywią do siebie samych zaufanie, lub mają poczucie panowania nad sytuacją. Większa część okresu dojrzewania poświęcona jest właśnie zdobywaniu kontroli nad zdarzeniami i określeniu swojej pozycji. Zbudowanie pozytywnego obrazu własnej osoby wymaga wprowadzenia zmian w systemie wartości. Zamiast na wartościach zewnętrznych powinno się ono opierać na wartościach wewnętrznych.
     Większość adolescentów potrafi zdobyć zaufanie do siebie i poczucie własnej wartości dzięki osiągnięciom w nauce, sporcie lub muzyce. Inni wykorzystują w tym celu pracę. Jeszcze inni poprawiają obraz własnej osoby, pomagając innym. Niestety, wszystkie te sposoby na zdobycie pozytywnej samooceny zabierają dużo czasu, wymagają sporego poświęcenia, cierpliwości i ciężkiej pracy. A ponieważ młodość zazwyczaj charakteryzuje się impulsywnością, większość nastolatków wcale do nich nie tęskni. Wolą rozejrzeć się za rozwiązaniami prostszymi, zajmującymi mniej czasu, a mimo to jakoś pomagającymi w wyciszeniu dojmującego uczucia braku pewności siebie. Nastolatek, aby poczuć się dobrą i wartościową osobą, woli szukać szybkich rozwiązań, a nie długo i żmudnie wypracowywać sobie poczucie własnej wartości. Jednym z najbardziej popularnych i szybkich sposobów radzenia sobie w tej sprawie jest oparcie się na wartościach materialnych. Nastolatki gromadzą różne "dobra", które mają świadczyć o ich pozycji i ważności. Dobre samopoczucie jest pochodną tego, co się ma, a nie tego, kim się jest. Ich podstawowe motto to: "Liczy się to, co widać". Różne "dobra" stają się dla nastolatków szalenie ważne, ponadto cały ten materialny dobytek musi mieć odpowiednią markę lub reprezentować określony model. Nastolatki czują się często tak zrozpaczone, gdy nie mogą zaspokoić pragnienia posiadania czegoś, że uzależniają od tego swoje szanse przeżycia w kulturze młodzieżowej. Rzeczy materialne zastępują pozycję i akceptację, oferują chwilowe zapomnienie o doskwierającym uczuciu niepewności i braku bezpieczeństwa.
     Innym sposobem, z którego korzystają adolescenci radząc sobie z niskim poczuciem własnej wartości, jest naśladowanie niektórych zachowań dorosłych. Niestety, ani sensowne działanie, ani odpowiedzialność, ani ciężka praca nie są tymi cechami dorosłości, które adolescenci przyjmują najchętniej. Zamiast tego często wybierają pozornie pociągające, acz nie zawsze zdrowe aspekty dorosłego sposobu funkcjonowania, co do których sądzą, że są wskaźnikiem dojrzałości.
     Podstawowym sposobem radzenia sobie z niskim poczuciem własnej wartości jest u nastolatków identyfikowanie się z kulturą młodzieżową i grupami rówieśniczymi. Przynależność do jakiejś grupy daje nie tylko ochronę fizyczną, lecz również psychiczną i emocjonalną. Akceptacja rówieśników uśmierza ból dorastania.
     Nastolatki próbują podnosić swoją wartość i ważność także poprzez angażowanie się w związki z płcią przeciwną. Te relacje pozwalają im poczuć się bardziej dojrzale i dorośle. W ich podświadomości formułuje się stwierdzenie: "Jeżeli podobam się komuś przeciwnej płci i ten ktoś mnie lubi, to znaczy, że jestem w porządku".
     Wczesnomłodzieńcze związki z osobami płci przeciwnej są na ogół powierzchowne i opierają się na atrakcyjności zewnętrznej. Związki te są bardzo nietrwałe. Jednak mimo swej powierzchowności i nietrwałości mogą być bardzo intensywne i wywoływać ogromne emocje. Tym sposobem cała osobowość nastolatka zostaje zaangażowana w związek, który w istotny sposób zaczyna wpływać na całe życie młodej dziewczyny lub chłopca. Taki rodzaj relacji może stać się niszczący dla nastolatka. Często jest też przyczyną problemów emocjonalnych i kłopotów z zachowaniem, czego konsekwencją mogą być nawet próby samobójcze.

Ad. 3.

     Wewnętrzną niezależność człowieka należy odnosić przede wszystkim do sposobu jego funkcjonowania. Znamienna jest dla niego swoboda wyboru osobistych wartości i celów, oraz sposobów ich realizacji. Oznacza to nieuleganie wpływom czy presjom czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Zatem przez niezależność psychologiczną jednostki można rozumieć złożoną strukturę wewnętrzną, umożliwiającą swobodne funkcjonowanie. Takie, które jest zgodne z osobistymi preferencjami, dyspozycjami i możliwościami, które sprzyja samorealizacji i doznawaniu przez człowieka podmiotowego charakteru własnego istnienia w złożonej rzeczywistości zewnętrznej. Konsekwencją tak pojmowanego funkcjonowania jest stawanie się autorem własnego życia, to jest samodzielne formułowanie "programu" swojego życia i przyjmowanie za nie osobistej odpowiedzialności.
     A. Maslow, jeden z czołowych przedstawicieli psychologii humanistycznej zwrócił uwagę na istnienie pewnego egzystencjalnego konfliktu, głęboko tkwiącego w naturze ludzkiej. Jest to konflikt dwu przeciwstawnych zespołów "sił napędowych" tkwiących w człowieku: dążenia do rozwoju i przekraczania zakresu swoich dotychczasowych doświadczeń. Jest to konflikt pomiędzy tendencjami obronnymi a rozwojowymi w człowieku. Tendencje obronne wiążą się z lękiem przed niezależnością, wolnością i odrębnością, zaś tendencje rozwojowe przeciwnie - z dążeniem do pełni rozwoju własnych możliwości, zaufania do świata i siebie samego, a więc do akceptacji własnej niezależności i odrębności.
     Wyrazem wzmożonej dynamiki rozwoju niezależności dzieci i młodzieży w danym okresie jest negatywizm dziecięcy i młodzieńczy.
Negatywizm dziecięcy, czyli tzw. wiek przekory dziecięcej występuje na przełomie okresu niemowlęcego i przedszkolnego. Towarzyszy on osiągnięciu przez małe dziecko takiego poziomu rozwoju, który pozwala mu doświadczać poczucia radości z własnej sprawności.
Drugi rodzaj negatywizmu - negatywizm młodzieńczy obejmuje okres dorastania, a zwłaszcza jego fazę przedpokwitaniową. W okresie tym rozwój własnego "ja" (poczucia tożsamości), a także intensywne doświadczenia zmian w zakresie swoich możliwości intelektualnych pobudzają reakcje oporu przeciwko woli dorosłych.
     Tak więc czynnikiem pojawienia się negatywizmu są procesy związane z wyodrębnianiem się i formowaniem poczucia "ja", a wiec dostrzeganie odrębności własnej mocy i wartości. Jest to całkowicie uzasadnione, gdyż bycie autonomicznym i niezależnym wymaga "posiadania czegoś", co można przeciwstawić cudzej woli - jest to przede wszystkim własne "ja".

Ad. 4.

     Jak to jest z wewnętrzną niezależnością w szkole i co na ten temat myślą uczniowie? Na podstawie sondażu przeprowadzonego przez Grażynę Klimowicz i Jadwigę Kościanek-Kukocką wśród uczniów klas I-III Liceum Ogólnokształcącego im. M. Reja w Warszawie można stwierdzić, że szkoła jest spostrzegana jako źródło złych doświadczeń. Jest to miejsce, w którym zachowanie niezależności wewnętrznej pociąga za sobą wysokie koszty osobiste, a najczęściej jest w ogóle mało prawdopodobne. Przyczyną tego jest głównie stres szkolny, a więc negatywne emocje, które tworzą szczególnego rodzaju stan zaangażowania emocjonalnego ucznia, a każde takie zaangażowanie owocuje zależnością.
     Najczęściej przytaczanymi przez młodzież czynnikami stresu szkolnego ograniczającymi rozwój psychicznej niezależności jest lęk, strach, ciągłe napięcie, zdenerwowanie, brak poczucia bezpieczeństwa i komfortu psychicznego, pręgierz ocen, krytyka zarówno ze strony nauczycieli, jak i kolegów, "humory" nauczycieli i jakość lekcji, brak czasu na własne zainteresowania, zbędne przedmioty, poczucie marnowania czasu, nietolerowanie przez szkołę oryginalności i indywidualności, poczucie poniżenia, ciągłej presji i przymusu, "urabiania" poglądów i osobowości, brak możliwości rozwoju w pożądanym kierunku.
     Taki obraz szkoły jest charakterystyczny szczególnie dla młodszych uczniów, chociaż nie tylko. Są jednak i inne opinie. Reasumując, można wyróżnić trzy rodzaje poglądów na temat niezależności psychicznej w szkole:

  • W szkole nie ma miejsca na prawdziwą niezależność. Tam, gdzie mamy do czynienia z ocenianiem i kontrolą człowieka, nie ma mowy o niezależności. Również zaangażowanie rodzi zależność, obojętność uwalnia od niej. Szkoła wymusza zaangażowanie ucznia, głównie poprzez negatywne emocje, których on w niej często doświadcza, a więc uczeń nie ma w szkole szans na niezależność.
  • Prawdziwa wewnętrzna niezależność nie może być stłamszona przez szkołę, bo wiąże się z głębokimi indywidualnymi odczuciami i przekonaniami człowieka, przy których może on zawsze pozostać. Mogą one stanowić o indywidualności i niezależności w każdych okolicznościach. Często zatem obciąża się szkołę winą za "grzechy" nie popełnione, podczas gdy uczeń sam może być sprawcą swojego "zniewolenia" przez brak dbałości o rozwój własnego "ja".
  • Stres szkolny niszczy niezależność i wiele osób mu ulega, ale silna motywacja poznawcza i upodobanie do aktywności umysłowej bądź nieczynienie z problemów szkolnych centralnego problemu życiowego, a nawet całkowite ignorowanie szkoły osłabiają podatność na stres szkolny i pozwalają zachować niezależność psychiczną w szkole.

Tak więc przez większość uczniów szkoła jest spostrzegana jako źródło barier dla rozwoju psychologicznej niezależności młodego człowieka.

Ad. 5.

     Dorastająca młodzież z natury rzeczy dąży do autonomii. Jest to cecha charakterystyczna dla tego okresu życia. Jednak, aby te dążenia nie przybierały niekorzystnej postaci, należy je odpowiednio wspierać.


      Człowiek pragnący poszerzać zakres swojej wewnętrznej wolności powinien:

- nie bać się, nie wyolbrzymiać różnych zagrożeń,

- umieć panować nad własnymi emocjami, zwłaszcza w trudnych sytuacjach,

- mieć świadomość własnego "ja" (kim się jest i do czego się zmierza)

- mieć zaufanie do siebie, polegać na sobie.

W jaki sposób nauczyciel może uczniowi w tym pomóc? Należy przede wszystkim minimalizować przeżycia lękowe uczniów w szkole. Wiele lęków uczniowskich wiąże się z sytuacjami odpytywania, klasówek, egzaminów, a więc oceniania ucznia. Efekty terapeutyczne może przynieść zmiana sposobu egzaminowania. Sytuacja egzaminacyjna nie powinna być zaskoczeniem. Zasady oceniania powinny być klarowne i zrozumiałe dla ucznia, oparte przede wszystkim na kryterium rzeczowym, ale też uwzględniające indywidualność ucznia. Wszelkie poczynania nauczyciela ukierunkowane na osłabienie lęków szkolnych, służą zarazem wzmacnianiu samooceny i budowaniu pozytywnego obrazu własnej osoby przez ucznia. A są to także właściwości pożądane ze względu na rozwój psychologicznej niezależności.
     Aby zdobyć pewność siebie opartą na stabilnej, wysokiej samoocenie, uczeń musi być świadom swoich kompetencji w różnych typach sytuacji i otrzymywać ich potwierdzenie odnosząc mniejsze lub większe osobiste sukcesy. Szkoła to ważny obszar weryfikowania własnych kompetencji. Praca z uczniami zorganizowana tak, aby od czasu do czasu mieli możliwość doświadczania wyraźnych sukcesów, przyczynia się do wzrostu ich samooceny i nabierania zaufania do siebie.
     W okresie dorastania, kiedy potrzeba kontaktów społecznych z rówieśnikami wysuwa się na plan pierwszy, kompetencje społeczne są umiejętnościami szczególnie pożądanymi. Ujawniają się one zwłaszcza w spontanicznych sytuacjach społecznych, takich jak kontakty towarzyskie, przyjęcia, przypadkowe spotkania, nie planowane wystąpienia na szerszym forum itp.
     Aby "sprawdzać" się w takich sytuacjach, a więc potwierdzać swoje znaczenie i wartość, istotne jest opanowanie różnych reguł współżycia towarzyskiego, poczynając od podstawowych formułek grzecznościowych, a także, może nawet przede wszystkim - koncentrowanie się bardziej na otoczeniu społecznym lub na zadaniach, niż na sobie. Przy egocentrycznym nastawieniu młodzież popełnia wiele gaf towarzyskich, co nie sprzyja budowaniu pozytywnego obrazu własnej osoby, zwłaszcza w tym okresie życia.
     Nauczyciel może tutaj oddziaływać dwojako: wyposażając młodzież w wiedzę na temat ogólnych reguł współżycia między ludźmi i wpływając na pozytywny klimat emocjonalny w klasie, oraz stwarzając warunki do przekształcania nastawień egocentrycznych w zadaniowe. Sprzyja temu stawianie przed uczniami jasno określonych, doraźnych celów działania zespołowego, gdy każdy wie, co do niego należy, kryteria oceny właściwego zachowania w sytuacjach są wszystkim znane i jednoznaczne. Są to zatem sytuacje dobrze zorganizowanego działania zadaniowego, na dodatek z limitowanym czasem wykonania, aby uniemożliwić rozpraszanie się na egocentryczne myślenie o sobie.

     Reasumując, praca nauczyciela chcącego wspomagać rozwój swoich uczniów w kierunku wewnętrznej niezależności powinna skupić się na eliminowaniu różnorodnych lęków szkolnych, oraz wzmacnianiu uczniowskich prób poszukiwania własnej tożsamości i budowania trwałego, pozytywnego obrazu własnej osoby.


Bibliografia:

  1. G. Klimowicz, J. Kościanek-Kukacka, W. Kozłowski: Dylematy ucznia, Warszawa 1994,WSiP
  2. John S. Leite, J. Kip Parrish: Wychowanie skuteczne, Warszawa 1994, WSiP


Wyświetleń: 2340


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.