Potrzeba wewnętrznej niezależności ucznia a okres dorastania
Potrzeba wewnętrznej niezależności ucznia
a okres dorastania
- Adolescencja - jeszcze dzieciństwo czy już dorosłość?
- Konieczność udowodnienia własnej wartości.
- Czym jest i jak przebiega rozwój wewnętrzny niezależności człowieka?
- Wewnętrzna niezależność ucznia.
- Jak rozwijać psychologiczną niezależność ucznia?
Ad. 1.
Adolescencja od zawsze wiązała się z emocjonalnymi
i impulsywnymi zachowaniami, czego dowodem jest opis wieku dorastania przytoczony
przez greckiego filozofa Arystotelesa żyjącego ponad 2300 lat temu. Według niego
"Z żądz cielesnych pożądanie seksualne jest tą, której młodzi najchętniej
folgują i której nie próbują pohamować... Są namiętni, drażliwi, dość łatwo
dają się ponieść impulsom... Młodość to czas, kiedy ludzie bardziej oddają się
swoim przyjaciołom, znajomym czy towarzyszom. Jeżeli młody człowiek popełni
jakiś grzech, jest to zawsze skutkiem nadmiaru i przesady... Ponieważ czy to
w miłości, czy to w nienawiści, czy w czymkolwiek innym, zawsze posuwają się
za daleko."
Słowa te równie dobrze mogłyby pochodzić z ust współczesnego rodzica. Czyżby
wobec tego na przestrzeni tylu lat nie zaszły żadne zmiany? Otóż nie. Okazuje
się, że dawniej pokwitanie i dojrzewanie fizyczne następowały dużo później,
niż dzieje się to obecnie. Jednak chociaż teraz dzieci znacznie wcześniej dojrzewają
biologicznie, to osiągnięcie dojrzałości społecznej, emocjonalnej i intelektualnej
trwa znacznie dłużej. Dzisiaj poszukiwanie przez nastolatka dojrzałości i niezależności
zazwyczaj przeciąga się nawet do dwudziestu kilku lat.
Etap dojrzewania można uznać za zakończony wtedy, gdy człowiek czuje się dobrze
przygotowany do szczęśliwego życia w świecie dorosłych. Nastolatki cały czas
narażone są na różne zagrożenia związane z przechodzeniem od dzieciństwa do
dorosłości, ale poza tym istnieją bardzo konkretne, charakterystyczne dla wieku
młodzieńczego wyzwania. Przez ten trudny okres bezpiecznie pozwala przejść umiejętność
angażowania się w działania ukierunkowane na zrealizowanie celu, odraczanie
gratyfikacji, zdolności tolerowania frustracji i panowania nad impulsami. Ważnym
zadaniem jest też budowanie pozytywnej samooceny. Adolescencję należy więc postrzegać
raczej jako etap dzieciństwa, a nie dorosłości. Precyzyjnie rzecz ujmując jest
to etap przejściowy pomiędzy dzieciństwem i dorosłością. Etap ten kończy się
w momencie, gdy osoba osiągnie gotowość do robienia tego co jest słuszne nawet
wtedy, gdy to różni się od tego, czego się chce. Stopień dorosłości określany
jest przez częstotliwość z jaką osoba wybiera to, co jej zdaniem jest najbardziej
słuszne. Ta definicja oddaje istotę procesu adolescencji, który tak naprawdę
polega na wykształceniu umiejętności oddzielania dziecięcych chęci od bieżących
potrzeb.
Ad. 2.
Podstawowym celem i zadaniem adolescencji jest
budowanie tożsamości. Budując tę tożsamość, młodzi ludzie dążą do określenia
samych siebie oraz odróżnienia się od innych. Najskuteczniejszym sposobem zwrócenia
na siebie uwagi jest bycie innym. I tak zamiast słynnego powiedzenia Kartezjusza
"Myślę, więc jestem" - ich dewizą stają się słowa "Zauważają
mnie, więc jestem".
We współczesnym społeczeństwie młodzi ludzie "są zmuszani" do nadawania
takich sygnałów poprzez wybór stroju, muzyki, języka, przyjmowanie postaw odbiegających
od ogólnie przyjętych w sprawach stylu życia.
Należy pamiętać, że to poszukiwanie nowych sposobów
demonstrowania swojego "ja" może łatwo stać się destrukcyjne, jeżeli
nie zostaną temu postawione granice. Podstawową przyczyną tych zachowań nastolatków,
które niepokoją dorosłych jest niskie poczucie własnej wartości, które w pewnym
sensie mają wszyscy adolescenci. Większość nastolatków zdaje sobie sprawę z
niejasności swojego statusu - ni dziecka, ni dorosłego. Dlatego rzadko kiedy
żywią do siebie samych zaufanie, lub mają poczucie panowania nad sytuacją. Większa
część okresu dojrzewania poświęcona jest właśnie zdobywaniu kontroli nad zdarzeniami
i określeniu swojej pozycji. Zbudowanie pozytywnego obrazu własnej osoby wymaga
wprowadzenia zmian w systemie wartości. Zamiast na wartościach zewnętrznych
powinno się ono opierać na wartościach wewnętrznych.
Większość adolescentów potrafi zdobyć zaufanie
do siebie i poczucie własnej wartości dzięki osiągnięciom w nauce, sporcie lub
muzyce. Inni wykorzystują w tym celu pracę. Jeszcze inni poprawiają obraz własnej
osoby, pomagając innym. Niestety, wszystkie te sposoby na zdobycie pozytywnej
samooceny zabierają dużo czasu, wymagają sporego poświęcenia, cierpliwości i
ciężkiej pracy. A ponieważ młodość zazwyczaj charakteryzuje się impulsywnością,
większość nastolatków wcale do nich nie tęskni. Wolą rozejrzeć się za rozwiązaniami
prostszymi, zajmującymi mniej czasu, a mimo to jakoś pomagającymi w wyciszeniu
dojmującego uczucia braku pewności siebie. Nastolatek, aby poczuć się dobrą
i wartościową osobą, woli szukać szybkich rozwiązań, a nie długo i żmudnie wypracowywać
sobie poczucie własnej wartości. Jednym z najbardziej popularnych i szybkich
sposobów radzenia sobie w tej sprawie jest oparcie się na wartościach materialnych.
Nastolatki gromadzą różne "dobra", które mają świadczyć o ich pozycji
i ważności. Dobre samopoczucie jest pochodną tego, co się ma, a nie tego, kim
się jest. Ich podstawowe motto to: "Liczy się to, co widać". Różne
"dobra" stają się dla nastolatków szalenie ważne, ponadto cały ten
materialny dobytek musi mieć odpowiednią markę lub reprezentować określony model.
Nastolatki czują się często tak zrozpaczone, gdy nie mogą zaspokoić pragnienia
posiadania czegoś, że uzależniają od tego swoje szanse przeżycia w kulturze
młodzieżowej. Rzeczy materialne zastępują pozycję i akceptację, oferują chwilowe
zapomnienie o doskwierającym uczuciu niepewności i braku bezpieczeństwa.
Innym sposobem, z którego korzystają adolescenci
radząc sobie z niskim poczuciem własnej wartości, jest naśladowanie niektórych
zachowań dorosłych. Niestety, ani sensowne działanie, ani odpowiedzialność,
ani ciężka praca nie są tymi cechami dorosłości, które adolescenci przyjmują
najchętniej. Zamiast tego często wybierają pozornie pociągające, acz nie zawsze
zdrowe aspekty dorosłego sposobu funkcjonowania, co do których sądzą, że są
wskaźnikiem dojrzałości.
Podstawowym sposobem radzenia sobie z niskim poczuciem
własnej wartości jest u nastolatków identyfikowanie się z kulturą młodzieżową
i grupami rówieśniczymi. Przynależność do jakiejś grupy daje nie tylko ochronę
fizyczną, lecz również psychiczną i emocjonalną. Akceptacja rówieśników uśmierza
ból dorastania.
Nastolatki próbują podnosić swoją wartość i ważność
także poprzez angażowanie się w związki z płcią przeciwną. Te relacje pozwalają
im poczuć się bardziej dojrzale i dorośle. W ich podświadomości formułuje się
stwierdzenie: "Jeżeli podobam się komuś przeciwnej płci i ten ktoś mnie
lubi, to znaczy, że jestem w porządku".
Wczesnomłodzieńcze związki z osobami płci przeciwnej
są na ogół powierzchowne i opierają się na atrakcyjności zewnętrznej. Związki
te są bardzo nietrwałe. Jednak mimo swej powierzchowności i nietrwałości mogą
być bardzo intensywne i wywoływać ogromne emocje. Tym sposobem cała osobowość
nastolatka zostaje zaangażowana w związek, który w istotny sposób zaczyna wpływać
na całe życie młodej dziewczyny lub chłopca. Taki rodzaj relacji może stać się
niszczący dla nastolatka. Często jest też przyczyną problemów emocjonalnych
i kłopotów z zachowaniem, czego konsekwencją mogą być nawet próby samobójcze.
Ad. 3.
Wewnętrzną niezależność człowieka należy odnosić
przede wszystkim do sposobu jego funkcjonowania. Znamienna jest dla niego swoboda
wyboru osobistych wartości i celów, oraz sposobów ich realizacji. Oznacza to
nieuleganie wpływom czy presjom czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Zatem
przez niezależność psychologiczną jednostki można rozumieć złożoną strukturę
wewnętrzną, umożliwiającą swobodne funkcjonowanie. Takie, które jest zgodne
z osobistymi preferencjami, dyspozycjami i możliwościami, które sprzyja samorealizacji
i doznawaniu przez człowieka podmiotowego charakteru własnego istnienia w złożonej
rzeczywistości zewnętrznej. Konsekwencją tak pojmowanego funkcjonowania jest
stawanie się autorem własnego życia, to jest samodzielne formułowanie "programu"
swojego życia i przyjmowanie za nie osobistej odpowiedzialności.
A. Maslow, jeden z czołowych przedstawicieli psychologii
humanistycznej zwrócił uwagę na istnienie pewnego egzystencjalnego konfliktu,
głęboko tkwiącego w naturze ludzkiej. Jest to konflikt dwu przeciwstawnych zespołów
"sił napędowych" tkwiących w człowieku: dążenia do rozwoju i przekraczania
zakresu swoich dotychczasowych doświadczeń. Jest to konflikt pomiędzy tendencjami
obronnymi a rozwojowymi w człowieku. Tendencje obronne wiążą się z lękiem przed
niezależnością, wolnością i odrębnością, zaś tendencje rozwojowe przeciwnie
- z dążeniem do pełni rozwoju własnych możliwości, zaufania do świata i siebie
samego, a więc do akceptacji własnej niezależności i odrębności.
Wyrazem wzmożonej dynamiki rozwoju niezależności
dzieci i młodzieży w danym okresie jest negatywizm dziecięcy i młodzieńczy.
Negatywizm dziecięcy, czyli tzw. wiek przekory dziecięcej występuje na przełomie
okresu niemowlęcego i przedszkolnego. Towarzyszy on osiągnięciu przez małe dziecko
takiego poziomu rozwoju, który pozwala mu doświadczać poczucia radości z własnej
sprawności.
Drugi rodzaj negatywizmu - negatywizm młodzieńczy obejmuje okres dorastania,
a zwłaszcza jego fazę przedpokwitaniową. W okresie tym rozwój własnego "ja"
(poczucia tożsamości), a także intensywne doświadczenia zmian w zakresie swoich
możliwości intelektualnych pobudzają reakcje oporu przeciwko woli dorosłych.
Tak więc czynnikiem pojawienia się negatywizmu
są procesy związane z wyodrębnianiem się i formowaniem poczucia "ja",
a wiec dostrzeganie odrębności własnej mocy i wartości. Jest to całkowicie uzasadnione,
gdyż bycie autonomicznym i niezależnym wymaga "posiadania czegoś",
co można przeciwstawić cudzej woli - jest to przede wszystkim własne "ja".
Ad. 4.
Jak to jest z wewnętrzną niezależnością w szkole
i co na ten temat myślą uczniowie? Na podstawie sondażu przeprowadzonego przez
Grażynę Klimowicz i Jadwigę Kościanek-Kukocką wśród uczniów klas I-III Liceum
Ogólnokształcącego im. M. Reja w Warszawie można stwierdzić, że szkoła jest
spostrzegana jako źródło złych doświadczeń. Jest to miejsce, w którym zachowanie
niezależności wewnętrznej pociąga za sobą wysokie koszty osobiste, a najczęściej
jest w ogóle mało prawdopodobne. Przyczyną tego jest głównie stres szkolny,
a więc negatywne emocje, które tworzą szczególnego rodzaju stan zaangażowania
emocjonalnego ucznia, a każde takie zaangażowanie owocuje zależnością.
Najczęściej przytaczanymi przez młodzież czynnikami
stresu szkolnego ograniczającymi rozwój psychicznej niezależności jest lęk,
strach, ciągłe napięcie, zdenerwowanie, brak poczucia bezpieczeństwa i komfortu
psychicznego, pręgierz ocen, krytyka zarówno ze strony nauczycieli, jak i kolegów,
"humory" nauczycieli i jakość lekcji, brak czasu na własne zainteresowania,
zbędne przedmioty, poczucie marnowania czasu, nietolerowanie przez szkołę oryginalności
i indywidualności, poczucie poniżenia, ciągłej presji i przymusu, "urabiania"
poglądów i osobowości, brak możliwości rozwoju w pożądanym kierunku.
Taki obraz szkoły jest charakterystyczny szczególnie
dla młodszych uczniów, chociaż nie tylko. Są jednak i inne opinie. Reasumując,
można wyróżnić trzy rodzaje poglądów na temat niezależności psychicznej w szkole:
- W szkole nie ma miejsca na prawdziwą niezależność. Tam, gdzie mamy do czynienia
z ocenianiem i kontrolą człowieka, nie ma mowy o niezależności. Również zaangażowanie
rodzi zależność, obojętność uwalnia od niej. Szkoła wymusza zaangażowanie
ucznia, głównie poprzez negatywne emocje, których on w niej często doświadcza,
a więc uczeń nie ma w szkole szans na niezależność.
- Prawdziwa wewnętrzna niezależność nie może być stłamszona przez szkołę,
bo wiąże się z głębokimi indywidualnymi odczuciami i przekonaniami człowieka,
przy których może on zawsze pozostać. Mogą one stanowić o indywidualności
i niezależności w każdych okolicznościach. Często zatem obciąża się szkołę
winą za "grzechy" nie popełnione, podczas gdy uczeń sam może być
sprawcą swojego "zniewolenia" przez brak dbałości o rozwój własnego
"ja".
- Stres szkolny niszczy niezależność i wiele osób mu ulega, ale silna motywacja
poznawcza i upodobanie do aktywności umysłowej bądź nieczynienie z problemów
szkolnych centralnego problemu życiowego, a nawet całkowite ignorowanie szkoły
osłabiają podatność na stres szkolny i pozwalają zachować niezależność psychiczną
w szkole.
Tak więc przez większość uczniów szkoła jest spostrzegana jako źródło barier
dla rozwoju psychologicznej niezależności młodego człowieka.
Ad. 5.
Dorastająca młodzież z natury rzeczy dąży do autonomii.
Jest to cecha charakterystyczna dla tego okresu życia. Jednak, aby te dążenia
nie przybierały niekorzystnej postaci, należy je odpowiednio wspierać.
Człowiek pragnący poszerzać zakres swojej wewnętrznej
wolności powinien:
- nie bać się, nie wyolbrzymiać różnych zagrożeń,
- umieć panować nad własnymi emocjami, zwłaszcza w trudnych sytuacjach,
- mieć świadomość własnego "ja" (kim się jest i do czego się zmierza)
- mieć zaufanie do siebie, polegać na sobie.
W jaki sposób nauczyciel może uczniowi w tym pomóc? Należy przede wszystkim
minimalizować przeżycia lękowe uczniów w szkole. Wiele lęków uczniowskich wiąże
się z sytuacjami odpytywania, klasówek, egzaminów, a więc oceniania ucznia.
Efekty terapeutyczne może przynieść zmiana sposobu egzaminowania. Sytuacja egzaminacyjna
nie powinna być zaskoczeniem. Zasady oceniania powinny być klarowne i zrozumiałe
dla ucznia, oparte przede wszystkim na kryterium rzeczowym, ale też uwzględniające
indywidualność ucznia. Wszelkie poczynania nauczyciela ukierunkowane na osłabienie
lęków szkolnych, służą zarazem wzmacnianiu samooceny i budowaniu pozytywnego
obrazu własnej osoby przez ucznia. A są to także właściwości pożądane ze względu
na rozwój psychologicznej niezależności.
Aby zdobyć pewność siebie opartą na stabilnej,
wysokiej samoocenie, uczeń musi być świadom swoich kompetencji w różnych typach
sytuacji i otrzymywać ich potwierdzenie odnosząc mniejsze lub większe osobiste
sukcesy. Szkoła to ważny obszar weryfikowania własnych kompetencji. Praca z
uczniami zorganizowana tak, aby od czasu do czasu mieli możliwość doświadczania
wyraźnych sukcesów, przyczynia się do wzrostu ich samooceny i nabierania zaufania
do siebie.
W okresie dorastania, kiedy potrzeba kontaktów
społecznych z rówieśnikami wysuwa się na plan pierwszy, kompetencje społeczne
są umiejętnościami szczególnie pożądanymi. Ujawniają się one zwłaszcza w spontanicznych
sytuacjach społecznych, takich jak kontakty towarzyskie, przyjęcia, przypadkowe
spotkania, nie planowane wystąpienia na szerszym forum itp.
Aby "sprawdzać" się w takich sytuacjach,
a więc potwierdzać swoje znaczenie i wartość, istotne jest opanowanie różnych
reguł współżycia towarzyskiego, poczynając od podstawowych formułek grzecznościowych,
a także, może nawet przede wszystkim - koncentrowanie się bardziej na otoczeniu
społecznym lub na zadaniach, niż na sobie. Przy egocentrycznym nastawieniu młodzież
popełnia wiele gaf towarzyskich, co nie sprzyja budowaniu pozytywnego obrazu
własnej osoby, zwłaszcza w tym okresie życia.
Nauczyciel może tutaj oddziaływać dwojako: wyposażając
młodzież w wiedzę na temat ogólnych reguł współżycia między ludźmi i wpływając
na pozytywny klimat emocjonalny w klasie, oraz stwarzając warunki do przekształcania
nastawień egocentrycznych w zadaniowe. Sprzyja temu stawianie przed uczniami
jasno określonych, doraźnych celów działania zespołowego, gdy każdy wie, co
do niego należy, kryteria oceny właściwego zachowania w sytuacjach są wszystkim
znane i jednoznaczne. Są to zatem sytuacje dobrze zorganizowanego działania
zadaniowego, na dodatek z limitowanym czasem wykonania, aby uniemożliwić rozpraszanie
się na egocentryczne myślenie o sobie.
Reasumując, praca nauczyciela chcącego wspomagać
rozwój swoich uczniów w kierunku wewnętrznej niezależności powinna skupić się
na eliminowaniu różnorodnych lęków szkolnych, oraz wzmacnianiu uczniowskich
prób poszukiwania własnej tożsamości i budowania trwałego, pozytywnego obrazu
własnej osoby.
Bibliografia:
- G. Klimowicz, J. Kościanek-Kukacka, W. Kozłowski: Dylematy ucznia, Warszawa
1994,WSiP
- John S. Leite, J. Kip Parrish: Wychowanie skuteczne, Warszawa 1994, WSiP