AWANS Dla nauczyciela Dla ucznia
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Reklama
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Zagrożenie środowiska metalami ciężkimi

Cywilizacja to utrwalony w psychice danej społeczności styl życia zbiorowego. To właśnie nasz model cywilizacyjny spowodował katastrofalny stan środowiska i lekceważenie problemów ekologii.

Spośród chemicznych substancji toksycznych, wprowadzonych do środowiska przez człowieka, największe niebezpieczeństwo stanowią metale ciężkie. Są one niezniszczalne i nieusuwalne. Raz wprowadzone do środowiska będą krążyć stale, zmieniając, co najwyżej swoją formę - rodzaj połączenia chemicznego. Stężenie metali ciężkich w glebie wpływa na rodzaj intensywności procesów biologicznych, na wielkość plonów, przesądza czy produkt nadaje się do spożycia czy nie.

Wszystkie istniejące technologie biologiczne są uzależnione od poziomu metali ciężkich - oczyszczanie ścieków, wszelkie procesy kompostowania odpadów, czy nawet związana z tym hodowla dżdżownic, produkcja biomasy do celów energetycznych. Ołów z samochodów, spłukiwany z ulic i dostający się do oczyszczalni ścieków, skutecznie uniemożliwia rolnicze (i inne) wykorzystanie osadów z niej pochodzących. Popiół ze skażonej metalami biomasy nie może być wprowadzony do normalnej gleby. Wysoki poziom metali w ściółce leśnej uniemożliwia jej naturalne kompostowanie i powoduje zaleganie łatwopalnego materiału.

Metale ciężkie są wszechobecne - można je wykryć w każdej żywności, w każdym materiale organicznym, w każdym żywym organizmie. Ich stężenie przekracza naturalną zawartość i z roku na rok wzrasta. Szczególnie alarmujący jest poziom kadmu, ołowiu i rtęci. Jest oczywiste, że toksyny te degenerują nas wszystkich. Na degenerację młodego pokolenia wskazuje rosnąca zastraszająco ilość wad fizycznych, - kto nie wierzy, niech przejdzie się do specjalistycznych przychodniach. Na każdym kroku dzień i noc atakują nas powoli i podstępnie przekleństwa naszej cywilizacji, ołów z samochodów, kit miniowy, plomby i śrut ołowiany, ołowiane rury świetlówek, świetlówko-żarówek i żarówek rtęciowych, no i oczywiście termometry. Po zużyciu trafiają do gleby i wód, a stamtąd już na talerze nasze i naszych dzieci. Pod postacią powietrza i żywności - środowisko najgłębiej, najpełniej i bezustannie wnika w głąb naszego organizmu. Tymi drogami wnikają metale ciężkie i inne toksyny, które ograniczają istotne procesy życiowe. Degradacja jakości życia objawia się powszechnym uczuciem zmęczenia, duszności, senności przy nadmiernej drażliwości, osłabieniem koncentracji uwagi, apatią. Dochodzi również do zmian (mutacji w cząsteczkach DNA) w następstwie chemizacji pojawiają się wrodzone defekty genetyczne, zagrażające zdrowiu i biologicznemu trwaniu przyszłych pokoleń. Metale ciężkie są obecnie bardzo powszechnymi zanieczyszczeniami ze względu na wielorakie zastosowanie w technice. W postaci czystej lub w postaci rozmaitych stopów bezpośrednio nie wywierają na ogół trującego działania na organizm ze względu na swoją nierozpuszczalność. Wnikanie ich doń umożliwia jednak rozpraszanie i utlenianie tych metali. Poszczególne metale wykazują szczególne powinowactwo do pewnych narządów, tkanek lub gruczołów jak nerki, mózg, wątroba, serce. Najsilniejsze działania toksyczne mają organiczne i nieorganiczne związki metali, ponieważ są rozpuszczalne, łatwo przenikają przez błony komórkowe i łożysko, dostają się wieloma drogami do poszczególnych narządów wewnętrznych. Kationy metali ciężkich blokują funkcje enzymów i aminokwasów powodując zmiany w metabolizmie organizmu. Do najbardziej toksycznych pierwiastków należą: rtęć Hg, ołów Pb i kadm Cd.

Rtęć jest stosowana szeroko w przemyśle chemicznym oraz w termometrach i aparaturze fizykochemicznej, jest składnikiem zapraw nasiennych i wypełnień amalgamatowych w zębach. Zawierają ja wszystkie źródła światła typu lamp wyładowczych (świetlówki i świetlówki"kompakt" o kształcie żarówki). U człowieka dawki rtęci, zupełnie nieszkodliwe dla matki, mogą uszkodzić mózgowie płodu. Embrion ludzki stanowi swoistą pułapkę rtęciową.

Ołów należy do najdawniej poznanych trucizn. Był stosowany jako materiał, z którego wykonywano naczynia (w postaci domieszki w stopach cyny, skąd dostawał się do żywności), rury wodociągowe (powszechnie stosowane jeszcze w okresie międzywojennym), a jego związki wchodziły w skład kosmetyków. Zrujnował fizycznie i intelektualnie społeczeństwo starożytnego Rzymu, co udowodniono na podstawie analizy kości.

Obecnie znaczne ilości ołowiu zużywa się do wyrobu akumulatorów, lutów cynowo - ołowiowych, amunicji (śrutu), plomb do plombowania (zamiast stosować wyłącznie aluminiowe), stopów hutniczych, czcionek, pigmentów, farb. Inne źródła Pb to hutnictwo żelaza i metali kolorowych, żużle, emisja pyłów, materiały wybuchowe, spalanie węgla. Najpoważniejszym i wszechogarniającym źródłem ołowiu są spalane benzyny. Do 1972 roku przez etylizowanie benzyny rozproszono w środowisku do atmosfery ok. 3 miliony ton Pb.

W Polsce w latach 80, z powodu spalania benzyny emitowano rocznie ok. 2100 ton ołowiu. Eksplozja motoryzacji w późnych latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych pozwala na stwierdzenie, że emisja Pb pozostała na zbliżonym poziomie, mimo zredukowania zawartości Pb i pewnego udziału benzyny bezołowiowej. Ołów emitowany przez samochody dostaje się do organizmu wraz z wdychanym powietrzem, skażoną żywnością, a także przez skórę. Rośliny stanowią czuły wskaźnik stężenia Pb w biosferze. Szczególnie niepokojący jest wzrost zawartości Pb w jadalnych częściach roślin. Dalsza akumulacja następuje w organizmach zwierząt i ludzi. Dla niemowląt główne źródło ołowiu stanowi mleko krowie, z którego jest szczególnie łatwo przyswajalny. Ołów pobierany przez jarzyny liściowe pochodzi w 95% z atmosfery, w 5% z gleby. W osadach z oczyszczani ścieków występuje często przekroczenie stężenia ołowiu i dlatego rozważa się oddzielenie kanalizacji deszczowej od sanitarnej. Zawartość ołowiu w osadach z oczyszczalni ścieków nie pozwala na ich zastosowanie jako nawozów w rolnictwie i leśnictwie.

Ołów wprowadzony do organizmu przedostaje się w całości do krwi, z której podlega częściowemu wydalaniu przez nerki oraz przemieszczaniu do kości i tkanek miękkich. W kościach jest akumulowany, ale może z powrotem przechodzić do krwi, zwłaszcza pod wpływem zaburzeń metabolizmu i stresów psychicznych. Podobnie jak inne metale ciężkie, zostaje wbudowany w różne enzymy komórkowe, co oznacza, że enzymy te nie mogą już spełniać w organizmie właściwych funkcji. Zatrucie ołowiem charakteryzują: nadpobudliwość i bezsenność, potem znużenie, stany depresyjne, obstrukcje. Później pojawiają się zakłócenia w działaniu układu nerwowego i uszkodzenia szpiku kostnego, wzrost agresywności i przestępczości. Działanie Pb (podobnie jak Cd i Hg) upośledza reakcje pręcików w oku. Osłabia widzenie o zmroku. Ołów wyraźnie skraca życie i jest najprawdopodobniej także przyczyną śmiertelności na choroby serca. Badania na szczurach wykazały, że ołów skraca ich życie, o 1/3, czyli o ok. 33%.

Ołów nagromadzony w komórkach organizmów nie daje początkowo objawów zatrucia. Przejście do stanów patologicznych jest stopniowe i występuje możliwość uruchomienia ołowiu odłożonego w złogach i tkankach kostnych. Objawy i skutki są różnorodne. Najczęściej występują: niedokrwistość pierwotna i wtórna, zmniejszenie ilości hemoglobiny, białkomocz, nowotwory, schorzenia nerek i wątroby. Do narządów najbardziej narażonych na zatrucie ołowiem należą: wątroba, nerki, nadnercze, szpik kostny, mózg.

Ołów występujący we krwi kobiet ciężarnych bardzo łatwo przenika do zarodka, który działa jak swoisty pochłaniacz metali ciężkich.

Wzrost agresji i okrucieństwa u dzieci i dorosłych to efekt uszkodzenia mózgu, podobnie jak obniżenie poziomu inteligencji. Prawie każdy samochód benzynowy to rozpylacz śmiercionośnego ołowiu. Konieczna jest energiczna promocja benzyny bezołowiowej w Polsce, dlatego trzeba przede wszystkim usunąć rozpowszechnione, choć niesłuszne mniemanie, że benzyna bezołowiowa to jakiś zupełnie odrębny rodzaj benzyny. Tymczasem różnica polega w istocie głównie na obecności lub nieobecności ok. 1 cm związków ołowiu w jednym litrze benzyny.

Kadm jest jedną z najniebezpieczniejszych trucizn środowiskowych, o znacznie większej toksyczności niż ołów. Zaczęto o nim mówić szerzej dopiero w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, gdy zaczął siać spustoszenie. Jego istotne zastosowanie w technice zaczęło się w latach pięćdziesiątych. Kadm znajduje się w mazucie i oleju napędowym, stanowi dodatek do stopów, składników lutów twardych, do kadmowania, jako pigment, do produkcji lakieru, glazur i ceramiki, jako dodatek do tworzyw sztucznych, do produkcji akumulatorów, zapraw nasiennych. Poważnym źródłem jest hutnictwo oraz spalanie paliw stałych. Tona węgla zawiera, przeciętnie 2g Cd. Wiele nawozów sztucznych, a zwłaszcza superfosfaty, zawiera znaczne ilości Cd. Rudy cynku zawierają do 3% Cd. Podobnie stosowany w technice cynk zawiera domieszkę kadmu i to właśnie czyni go toksycznym. Kadm zagraża w każdej formie, doustnie przyjęcie 30 - 40 mg może już spowodować śmierć. Dlatego nawet picie lemoniady z kubków zawierających kadm niesie ryzyko. Pierwszymi objawami są uszkodzenia nerek oraz układu nerwowego, białko w moczu, uszkodzenia narządów płciowych, ostre bóle kręgosłupa i nóg. Typowymi są też zakłócenia w czynności płuc. Kadm ma także działanie rakotwórcze.

Palacze są bardziej narażeni gdyż 1 papieros zawiera około 2 mg Cd. Przy wypaleniu 28 papierosów dziennie, zawartość Cd w nerkach i wątrobie ulega niemal podwojeniu, w porównaniu z jego zawartością u niepalących. W ciągu 20 lat nieumiarkowanego palenia wprowadza się tą drogą do organizmu 15 mg Cd.

Nagromadzenie się kadmu w organizmie następuje przede wszystkim w nerkach, a powyżej wartości progowej 0,2 mg / 1g masy nerek dochodzi do tak ciężkiego zatrucia, że choroba staje się prawie nieuleczalna. Z początku odkładanie się kadmu w nerkach nie powoduje widocznych objawów.

Wprowadzony do środowiska kadm jest nie do odzyskania i dlatego coraz bardziej kumuluje się w przyrodzie, przedostając się najrozmaitszymi sposobami do organizmów zwierząt i ludzi. Najczęściej pobieramy Cd z pożywieniem. Ze względu na dobrą rozpuszczalność wiele związków (soli) kadmu przenika łatwo z ziemi do roślin, które pobierają go w 70% z gleby, w 30% z powietrza. Szczególnie niebezpieczne są grzyby, które nie-jednokrotnie bywają rezerwuarami kadmu (np. pieczarki polne). Również sałata, tradycyjny rezerwuar wszelkich toksyn, bardzo intensywnie pobiera kadm. Duża podaż żelaza i witaminy D w pożywieniu częściowo przeciwdziała w przyswajaniu kadmu.

Kadm jest wyjątkowo trudno wydalany z organizmu. Okres połowicznego wydalania wynosi 20 lat! (tzn. po 20 latach jego zawartość spadłaby do połowy, gdyby jego dalszy pobór był zerowy, co w praktyce jest wykluczone).

Kopalnia cynku w Japonii zanieczyściła rzekę Jintsu kadmem, który skaził wodę pitną, a woda z tej rzeki służyła także do nawadniania plantacji ryżu (ryż i pszenica szczególnie intensywnie akumulują Cd) i upraw soli. W ciągu 15 - 30 lat zmarło ponad 150 osób na skutek chronicznego zatrucia Cd. Schorzenie to objawia się ogólnie atrofią tkanki kostnej (rozmiękczenie i kruchość), którą nazwano chorobą Itai, - Itai. W USA doszło również do zachorowań na Itai, - Itai na skutek spożycia perełek cukrowych zawierających kadm.

Opracowanie: Zofia Kowalczyk
Naucz chemii w I LO w Brzozowie


 
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów:

Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Najczęściej zadawane pytania
Zasady publikacji 
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam