Zagrożenie środowiska metalami ciężkimi
Cywilizacja to utrwalony w psychice danej społeczności styl życia zbiorowego. To
właśnie nasz model cywilizacyjny spowodował katastrofalny stan środowiska i
lekceważenie problemów ekologii.
Spośród chemicznych substancji toksycznych, wprowadzonych do środowiska przez
człowieka, największe niebezpieczeństwo stanowią metale ciężkie. Są one
niezniszczalne i nieusuwalne. Raz wprowadzone do środowiska będą krążyć stale,
zmieniając, co najwyżej swoją formę - rodzaj połączenia chemicznego. Stężenie
metali ciężkich w glebie wpływa na rodzaj intensywności procesów biologicznych,
na wielkość plonów, przesądza czy produkt nadaje się do spożycia czy nie.
Wszystkie istniejące technologie biologiczne są uzależnione od poziomu metali
ciężkich - oczyszczanie ścieków, wszelkie procesy kompostowania odpadów, czy
nawet związana z tym hodowla dżdżownic, produkcja biomasy do celów
energetycznych. Ołów z samochodów, spłukiwany z ulic i dostający się do
oczyszczalni ścieków, skutecznie uniemożliwia rolnicze (i inne) wykorzystanie
osadów z niej pochodzących. Popiół ze skażonej metalami biomasy nie może być
wprowadzony do normalnej gleby. Wysoki poziom metali w ściółce leśnej
uniemożliwia jej naturalne kompostowanie i powoduje zaleganie łatwopalnego
materiału.
Metale ciężkie są wszechobecne - można je wykryć w każdej żywności, w każdym
materiale organicznym, w każdym żywym organizmie. Ich stężenie przekracza
naturalną zawartość i z roku na rok wzrasta. Szczególnie alarmujący jest poziom
kadmu, ołowiu i rtęci. Jest oczywiste, że toksyny te degenerują nas wszystkich.
Na degenerację młodego pokolenia wskazuje rosnąca zastraszająco ilość wad
fizycznych, - kto nie wierzy, niech przejdzie się do specjalistycznych
przychodniach. Na każdym kroku dzień i noc atakują nas powoli i podstępnie
przekleństwa naszej cywilizacji, ołów z samochodów, kit miniowy, plomby i śrut
ołowiany, ołowiane rury świetlówek, świetlówko-żarówek i żarówek rtęciowych, no
i oczywiście termometry. Po zużyciu trafiają do gleby i wód, a stamtąd już na
talerze nasze i naszych dzieci. Pod postacią powietrza i żywności - środowisko
najgłębiej, najpełniej i bezustannie wnika w głąb naszego organizmu. Tymi
drogami wnikają metale ciężkie i inne toksyny, które ograniczają istotne procesy
życiowe. Degradacja jakości życia objawia się powszechnym uczuciem zmęczenia,
duszności, senności przy nadmiernej drażliwości, osłabieniem koncentracji uwagi,
apatią. Dochodzi również do zmian (mutacji w cząsteczkach DNA) w następstwie
chemizacji pojawiają się wrodzone defekty genetyczne, zagrażające zdrowiu i
biologicznemu trwaniu przyszłych pokoleń. Metale ciężkie są obecnie bardzo
powszechnymi zanieczyszczeniami ze względu na wielorakie zastosowanie w
technice. W postaci czystej lub w postaci rozmaitych stopów bezpośrednio nie
wywierają na ogół trującego działania na organizm ze względu na swoją
nierozpuszczalność. Wnikanie ich doń umożliwia jednak rozpraszanie i utlenianie
tych metali. Poszczególne metale wykazują szczególne powinowactwo do pewnych
narządów, tkanek lub gruczołów jak nerki, mózg, wątroba, serce. Najsilniejsze
działania toksyczne mają organiczne i nieorganiczne związki metali, ponieważ są
rozpuszczalne, łatwo przenikają przez błony komórkowe i łożysko, dostają się
wieloma drogami do poszczególnych narządów wewnętrznych. Kationy metali ciężkich
blokują funkcje enzymów i aminokwasów powodując zmiany w metabolizmie organizmu.
Do najbardziej toksycznych pierwiastków należą: rtęć Hg, ołów Pb i
kadm Cd.
Rtęć jest stosowana szeroko w przemyśle chemicznym oraz w termometrach i
aparaturze fizykochemicznej, jest składnikiem zapraw nasiennych i wypełnień
amalgamatowych w zębach. Zawierają ja wszystkie źródła światła typu lamp
wyładowczych (świetlówki i świetlówki"kompakt" o kształcie żarówki). U
człowieka dawki rtęci, zupełnie nieszkodliwe dla matki, mogą uszkodzić mózgowie
płodu. Embrion ludzki stanowi swoistą pułapkę rtęciową.
Ołów należy do najdawniej poznanych trucizn. Był stosowany jako materiał,
z którego wykonywano naczynia (w postaci domieszki w stopach cyny, skąd dostawał
się do żywności), rury wodociągowe (powszechnie stosowane jeszcze w okresie
międzywojennym), a jego związki wchodziły w skład kosmetyków. Zrujnował
fizycznie i intelektualnie społeczeństwo starożytnego Rzymu, co udowodniono na
podstawie analizy kości.
Obecnie znaczne ilości ołowiu zużywa się do wyrobu akumulatorów, lutów cynowo -
ołowiowych, amunicji (śrutu), plomb do plombowania (zamiast stosować wyłącznie
aluminiowe), stopów hutniczych, czcionek, pigmentów, farb. Inne źródła Pb to
hutnictwo żelaza i metali kolorowych, żużle, emisja pyłów, materiały wybuchowe,
spalanie węgla. Najpoważniejszym i wszechogarniającym źródłem ołowiu są spalane
benzyny. Do 1972 roku przez etylizowanie benzyny rozproszono w środowisku do
atmosfery ok. 3 miliony ton Pb.
W Polsce w latach 80, z powodu spalania benzyny emitowano rocznie ok. 2100 ton
ołowiu. Eksplozja motoryzacji w późnych latach osiemdziesiątych i
dziewięćdziesiątych pozwala na stwierdzenie, że emisja Pb pozostała na zbliżonym
poziomie, mimo zredukowania zawartości Pb i pewnego udziału benzyny
bezołowiowej. Ołów emitowany przez samochody dostaje się do organizmu wraz z
wdychanym powietrzem, skażoną żywnością, a także przez skórę. Rośliny stanowią
czuły wskaźnik stężenia Pb w biosferze. Szczególnie niepokojący jest wzrost
zawartości Pb w jadalnych częściach roślin. Dalsza akumulacja następuje w
organizmach zwierząt i ludzi. Dla niemowląt główne źródło ołowiu stanowi mleko
krowie, z którego jest szczególnie łatwo przyswajalny. Ołów pobierany przez
jarzyny liściowe pochodzi w 95% z atmosfery, w 5% z gleby. W osadach z
oczyszczani ścieków występuje często przekroczenie stężenia ołowiu i dlatego
rozważa się oddzielenie kanalizacji deszczowej od sanitarnej. Zawartość ołowiu w
osadach z oczyszczalni ścieków nie pozwala na ich zastosowanie jako nawozów w
rolnictwie i leśnictwie.
Ołów wprowadzony do organizmu przedostaje się w całości do krwi, z której
podlega częściowemu wydalaniu przez nerki oraz przemieszczaniu do kości i tkanek
miękkich. W kościach jest akumulowany, ale może z powrotem przechodzić do krwi,
zwłaszcza pod wpływem zaburzeń metabolizmu i stresów psychicznych. Podobnie jak
inne metale ciężkie, zostaje wbudowany w różne enzymy komórkowe, co oznacza, że
enzymy te nie mogą już spełniać w organizmie właściwych funkcji. Zatrucie
ołowiem charakteryzują: nadpobudliwość i bezsenność, potem znużenie, stany
depresyjne, obstrukcje. Później pojawiają się zakłócenia w działaniu układu
nerwowego i uszkodzenia szpiku kostnego, wzrost agresywności i przestępczości.
Działanie Pb (podobnie jak Cd i Hg) upośledza reakcje pręcików w oku.
Osłabia widzenie o zmroku. Ołów wyraźnie skraca życie i jest najprawdopodobniej
także przyczyną śmiertelności na choroby serca. Badania na szczurach wykazały,
że ołów skraca ich życie, o 1/3, czyli o ok. 33%.
Ołów nagromadzony w komórkach organizmów nie daje początkowo objawów zatrucia.
Przejście do stanów patologicznych jest stopniowe i występuje możliwość
uruchomienia ołowiu odłożonego w złogach i tkankach kostnych. Objawy i skutki są
różnorodne. Najczęściej występują: niedokrwistość pierwotna i wtórna,
zmniejszenie ilości hemoglobiny, białkomocz, nowotwory, schorzenia nerek i
wątroby. Do narządów najbardziej narażonych na zatrucie ołowiem należą:
wątroba, nerki, nadnercze, szpik kostny, mózg.
Ołów występujący we krwi kobiet ciężarnych bardzo łatwo przenika do zarodka,
który działa jak swoisty pochłaniacz metali ciężkich.
Wzrost agresji i okrucieństwa u dzieci i dorosłych to efekt uszkodzenia mózgu,
podobnie jak obniżenie poziomu inteligencji. Prawie każdy samochód benzynowy to
rozpylacz śmiercionośnego ołowiu. Konieczna jest energiczna promocja benzyny
bezołowiowej w Polsce, dlatego trzeba przede wszystkim usunąć rozpowszechnione,
choć niesłuszne mniemanie, że benzyna bezołowiowa to jakiś zupełnie odrębny
rodzaj benzyny. Tymczasem różnica polega w istocie głównie na obecności lub
nieobecności ok. 1 cm związków ołowiu w jednym litrze benzyny.
Kadm jest jedną z najniebezpieczniejszych trucizn środowiskowych, o
znacznie większej toksyczności niż ołów. Zaczęto o nim mówić szerzej dopiero w
latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, gdy zaczął siać spustoszenie. Jego
istotne zastosowanie w technice zaczęło się w latach pięćdziesiątych. Kadm
znajduje się w mazucie i oleju napędowym, stanowi dodatek do stopów, składników
lutów twardych, do kadmowania, jako pigment, do produkcji lakieru, glazur i
ceramiki, jako dodatek do tworzyw sztucznych, do produkcji akumulatorów, zapraw
nasiennych. Poważnym źródłem jest hutnictwo oraz spalanie paliw stałych. Tona
węgla zawiera, przeciętnie 2g Cd. Wiele nawozów sztucznych, a zwłaszcza
superfosfaty, zawiera znaczne ilości Cd. Rudy cynku zawierają do 3% Cd. Podobnie
stosowany w technice cynk zawiera domieszkę kadmu i to właśnie czyni go
toksycznym. Kadm zagraża w każdej formie, doustnie przyjęcie 30 - 40 mg może już
spowodować śmierć. Dlatego nawet picie lemoniady z kubków zawierających kadm
niesie ryzyko. Pierwszymi objawami są uszkodzenia nerek oraz układu nerwowego,
białko w moczu, uszkodzenia narządów płciowych, ostre bóle kręgosłupa i nóg.
Typowymi są też zakłócenia w czynności płuc. Kadm ma także działanie
rakotwórcze.
Palacze są bardziej narażeni gdyż 1 papieros zawiera około 2 mg Cd. Przy
wypaleniu 28 papierosów dziennie, zawartość Cd w nerkach i wątrobie ulega niemal
podwojeniu, w porównaniu z jego zawartością u niepalących. W ciągu 20 lat
nieumiarkowanego palenia wprowadza się tą drogą do organizmu 15 mg Cd.
Nagromadzenie się kadmu w organizmie następuje przede wszystkim w nerkach, a
powyżej wartości progowej 0,2 mg / 1g masy nerek dochodzi do tak ciężkiego
zatrucia, że choroba staje się prawie nieuleczalna. Z początku odkładanie się
kadmu w nerkach nie powoduje widocznych objawów.
Wprowadzony do środowiska kadm jest nie do odzyskania i dlatego coraz bardziej
kumuluje się w przyrodzie, przedostając się najrozmaitszymi sposobami do
organizmów zwierząt i ludzi. Najczęściej pobieramy Cd z pożywieniem. Ze względu
na dobrą rozpuszczalność wiele związków (soli) kadmu przenika łatwo z ziemi do
roślin, które pobierają go w 70% z gleby, w 30% z powietrza. Szczególnie
niebezpieczne są grzyby, które nie-jednokrotnie bywają rezerwuarami kadmu (np.
pieczarki polne). Również sałata, tradycyjny rezerwuar wszelkich toksyn, bardzo
intensywnie pobiera kadm. Duża podaż żelaza i witaminy D w pożywieniu częściowo
przeciwdziała w przyswajaniu kadmu.
Kadm jest wyjątkowo trudno wydalany z organizmu. Okres połowicznego wydalania
wynosi 20 lat! (tzn. po 20 latach jego zawartość spadłaby do połowy, gdyby jego
dalszy pobór był zerowy, co w praktyce jest wykluczone).
Kopalnia cynku w Japonii zanieczyściła rzekę Jintsu kadmem, który skaził wodę
pitną, a woda z tej rzeki służyła także do nawadniania plantacji ryżu (ryż i
pszenica szczególnie intensywnie akumulują Cd) i upraw soli. W ciągu 15 - 30 lat
zmarło ponad 150 osób na skutek chronicznego zatrucia Cd. Schorzenie to objawia
się ogólnie atrofią tkanki kostnej (rozmiękczenie i kruchość), którą nazwano
chorobą Itai, - Itai. W USA doszło również do zachorowań na Itai, - Itai na
skutek spożycia perełek cukrowych zawierających kadm.
Opracowanie: Zofia Kowalczyk
Naucz chemii w I LO w Brzozowie
|