AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Nauczyciel, profesor, reforma : 
Dla nauczycieli, wykładowców, o reformie... 
Idź do wątku: <---->
Akcja: ForaWątkiNowy wątekSzukajZaloguj
Idˇ do strony: <--12345-->
Bieżąca strona: 2 z 5
Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Basia (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 17:11:00

Masz prawo Agato byc rozzalona, bo kto by nie byl na Twoim miejscu!!
Ale rowniez uwazam, ze winy nie powinnas szukac u n-ciela, ktory moze odejsc na emeryture, a nie robi tego. Żeby jeszcze na tej emeryturze mogl zyc godnie, a nie zastanawiac sie, czy wykupic lekarstwa, czy nie, bo na rachunki nie wystarczy.To ze mlodzi wyksztalceni ludzie w naszym kraju nie moga znalezc pracy jest nienormalne, ze sa zmuszeni czesto wyjechac za granice, ale i tak nasz rzad nie widzi w tym problemu.
Mam nadzieje, ze Twoja sprawa pomyslnie dla Ciebie sie rozwiaze.
Pozdrawiam ;-))

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 17:17:27

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.
Pozdrawiam.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: młoda (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 19:38:40

witam

u nas w szkole też jest kilka osób, które są miedzy 65-70 rokiem zycia. Powinny odejść na zasłużoną emeryturę. Nikt im nie kazał uczyć w szkole, mogły sprawdzić się w innym zawodzie i mieć "godziwą" emeryturę. Uważam, że to blokowanie miejsc młodym, ambitnym i dobrym nauczycielom. Nikt nie zmusza dyrekcji do podpisywania umów na czas nieokreslony, więc zawsze może po roku podziękować za wspólpracę.
Jak powiedziała moja znajoma nauczycielka "niektórzy pracują dopóki mogą utrzymać kredę i mocz"

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: koma (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 20:18:34

młoda powiedziała: " Nikt im nie kazał uczyć w szkole, mogły sprawdzić się w innym zawodzie i mieć "godziwą" emeryturę."

Ja jej odpowiem: nikt Ci nie kazał uczyc w szkole - mogłaś zdobyć inny zawód, np. pielęgniarki. Przy dobrej znajomości obcego języka mogłabyś wyjechać do pracy zagranicą i dobrze zarabiać. winking smiley

To niemiłe, co mówisz....i jeszcze powtarzasz głupie słowa koleżanki.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Ania (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 20:25:11

młoda! Podejrzewam, że z racji swojego wieku trochę przesadziłaś z wiekiem tych "kilku osób". 65-70 lat i jeszcze pracują? I jest ich kilku? Coś mi sie nie chce wierzyć. A może mają po 45-50 lat? (to dla młodych też starcy).
A juz stwierdzenie "Nikt im nie kazał uczyć w szkole, mogły sprawdzić się w innym zawodzie i mieć "godziwą" emeryturę." uznaje za obraźliwe. Co Ty wiesz o realiach nauczycielksiego zawodu sprzed 40-50 lat? Wiesz coś? Na pewno?
Stwierdzenie "Uważam, że to blokowanie miejsc młodym, ambitnym i dobrym nauczycielom" też nie jest w najlepszym stylu. Młodym - tak. Ambitnym - no powiedzmy. Ale skąd wiadomo, że dobrym? To sie okaże dopiero po paru latach, kiedy i spojrzenie na starszych powinno już ulec zmianie, staniesz sie wtedy może mniej agresywna

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Basia (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 20:26:47

Młoda to nie atak na Ciebie, ale kilka slow do przemyslenia! Ciekawe, czy chcialabys, żeby ktos Tobie w wieku emerytalnym powiedział, ze trzeba było wybrac inny zawod, żeby mieć godziwa emeryture, czy Ty myslisz ze bedziesz miala lepiej w tym zawodzie??!! Tez jestem mlodym n-lem, ale nasze poglady bardzo sie roznia. U mnie w szkole pracuje n-ciel na zastepstwie, ktory dorabia do emerytury i zdecydowanie ma wiecej energii i checi do pracy niz ta mloda n-cielka, ktora zastepuje. W Twojej wypowiedzi wrecz widac brak szacunku dla starszych osob. Obys sie predko sama nie zestarzala!

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: ela (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 20:27:16

... a wtedy, będziesz "blokowała" miejsce młodym, ambitnym i dobrym nauczycielom!

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 20:38:01

Młoda faktycznie wyrazila sie nieelegancko, ale słowa o "godziwej emeryturze" potrafię zrozumieć, gdyż niektórzy narzekali na wysokość emerytur, krytykując młodych, których zarobki są niestety niższe niż emerytury.
I raz jeszcze powtarzam: wielu starszych nauczycieli to znakomici pedagodzy (bo nie wszyscy), ale warto pozwolić młodym zdobyć doświadczenie i też w przyszłości stać się dobrymi nauczycielami, bo zdaję sobie sprawę, że przed nami jeszcze daleka droga.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Ania (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 20:45:54

A propos zarobków mlodych i wyskości emerytur: chcę podkreślić, że młody n-l zarabia mało jako stazysta, no może i kontraktowy, ale to sie zmienia po 4 latach (bo mówimy o tych ambitnych, dobrych etc.), a żenująco niska emeryturę ma człowiek do końca życia, często kilkadzisiat lat. I nic do tego mają odchowane dzieci (zwracam uwagę na l.mn., bo Agata cały czas mowi o dziecku - jednym), bo człowiek ma do zapłacenia rachunki, do wykupienia leki itd.
Poza tym nie zbuduje się swojego szczęścia na krzywdzeniu innych, a apelowanie o "zwalnianie miejsca" młodym za takie uważam! Nie tędy droga, młodzieży!

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 21:03:19

Aniu! Samotna matka też płaci rachunki, kupuje leki i wszystko, co do życia potrzebne, zwłaszcza, jeśli nie ma innego źródła utrzymania. W tym roku, mam nadzieję, będę nauczycielem mianowanym, tylko co mi po tym, jeśli stracę pracę, a jak już wspomniałam nie mam szansy na inną.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Ania (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 21:09:03

Nie wierzę, że jedynym ratunkiem przed Twoim bezrobociem jest odejście na emeryturę jakiejś pani. Dlaczego nie masz szansy na inną pracę? Jeśli jesteś ambitna, zdolna, wykształcona, to na pewno znajdziesz pracę. Życzę Ci tego

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Izabela (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 21:28:36

Chyba najlepiej ujęła to ela, pisząc, że wcześniejsza emerytura to przywilej, z którego pracownik może skorzystać, lecz nie musi.
Taki nauczyciel ma prawo pracować i NIKOMU NICZEGO NIE BLOKUJE.
Jeśli chodzi o nauczycieli, którzy osiągnęli już wiek emerytalny, to mój organ nie pozwala ich zatrudniać.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Lizzy (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 22:02:00

ale to fajnie zabrzmiało "mój organ nie pozwala ich zatrudniać"

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 22:24:28

Innej pracy już szukałam i nie znalazłam, bo to trudne w małej miejscowości.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: oko (IP zapamiętane)
Data: 06 kwi 2006 - 08:43:03

Bądź wytrwała, obok małych miasteczek są jeszcze mniejsze miejscowości, np. wsie, w których też są szkoły. Ludzie tam od wielu lat dojeżdżają po 30-40 km., a dziś cieszą się, że mają pracę

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Mikołaj (IP zapamiętane)
Data: 06 kwi 2006 - 09:12:51

Ciesze się, że większość tu wypowiadających się nauczycieli docenia prawo człowieka do decydowania o swoim losie (także emeryturze). KAZDA sytuacja zyciowa starszego nauczyciela jest inna. Moja mama (49 lat) będzie mogła skorzystać z prawa dp wcześniejszej emerytury w 2007 r. Jest to dla niej bardzo ciężka decyzja. Pracuje w sąsiedniej szkole ( ja w LO), jest świetnym nauczycielem, wiele osiągnięć, uwielbiana przez swoich uczniów ( teatr amatorski, gazetka). Już dziś kiedy czyta takie wypowiedzi jak Agaty ( która będzie zawsze młoda!) jest jej przykro. Szkoda by było gdyby na jej miejsce przyszła agatopodobna młoda nauczycielka. Pozdrawiam

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Zoja (IP zapamiętane)
Data: 06 kwi 2006 - 09:23:14

Całkiem a propos: właśnie przyszła delegacja rodziców do szefa o zmianę nauczycielki matematyki ( młodej) na "wysłużoną"! U nas z 6 młodych nowoprzyjętych w ostatnich 3 latach nauczycieli tylko dwie mają talent pedagogiczny i wolę bycia dobrym nauczycuielem. Pozostałe powinny czym predzej się przekwalifikować albo ...dorosnąć. Mikołaj, świat to dżungla, każdy ciągnie w swoją stronę co upoluje. A mama powinna zostać i pracować do 60-tki, jeśli to jej pasja. Pozdrawiam

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: młoda (IP zapamiętane)
Data: 06 kwi 2006 - 10:57:40

koma - masz pecha, bo mam skonczone 2 fakulety, znam świetnie 2 języki obce i nie mam zamairu do końca zycia pracować w szkole. Pracuje tam, bo to lubię i sprawia mi to przyjemność.

wybierajac małżonka mocno się zastanowiłam, bo nie zostać "biedna, samotnie wychowującą". Słusznie ktoś napisał, że praca nauczyciela to przyjemność, a nie źródło dochodów.
Znam realia zawodu nauczyciela, gdyż w mojej rodzinie ten zawód wykonywało i wykonuje kilka osób. To, że tak spada preztiż i zarobki, to tylko i wyłacznie nasza (w tym moja) wina. Zgadzamy się na wszystko, narzekamy na forach, ale nic z tym nie robimy. Skończyły się czasy "Siłaczek", więc bardzo dobrze, że są osoby, które zadają pytania: dlaczego, za ile? Dalzcego pan X w firmie dostaje premię za rzeczy spoza zakresu swoich obowiazków. Narzekamy i spuszczamy głowe i robimy wszystko "ku chwale ojczyźnie". Rozumiem: satysfakcja, ale to za mało.

Byłam świadkiem kilku sytuacji, gdzie rodzice prosili dyrekcję o zmianę nauczyciela w wieloletnim stażem na młodego. Szkoła to nie szpital geriatryczny...

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: gajga (IP zapamiętane)
Data: 06 kwi 2006 - 15:43:06

Młoda! wiem, że młodość ma swoje prawa, ale z tym szpitalem, to przesadziłaś. W każdym wieku, w każdym środowisku sa osoby nie na miejscu, które powinny zmienić zawód. Ale to nie powód, żeby obrażać starszych n-li, bo wśród młodych też jest sporo nieudaczników. (Walka pokoleń?)

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: mmm (IP zapamiętane)
Data: 06 kwi 2006 - 15:44:27

czytam i czuje się coraz bardziej zirytowana tematem dyskusji. Czyż nie można po prostu dzielić nauczycieli na dobrze i źle pracujących, a nie na młodych i starych? To jest przecież dyskryminacja!!! Sami podajecie przykłady młodego/starego, który jest dobry/niedobry. Wszelkie argumentacje wychodzące poza nauczycielskie kompetencje są nie do przyjecia i świadczą o braku tolerancji i złego wychowania. A tak nawiasem mówiąc, jak ktoś ma wychować młodzież w duchu poszanowania drugiego cvzłowieka, jeśli sam -w duchu najlepiej pojetego osobistego interesu, okazuje brak szacunku dla drugiego człowieka wymagając od niego dla siebie - poświecenia własnego życia zawodowego? Radzę się zastanowić, bo czas biegnie szybko...

Idˇ do strony: <--12345-->
Bieżąca strona: 2 z 5


Akcja: ForaWątkiSzukajZaloguj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.