AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Nauczyciel, profesor, reforma : 
Dla nauczycieli, wykładowców, o reformie... 
Idź do wątku: <---->
Akcja: ForaWątkiNowy wątekSzukajZaloguj
Idˇ do strony: 12345-->
Bieżąca strona: 1 z 5
doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 04 kwi 2006 - 23:32:33

Ciekawa jestem, co sądzicie na temat nauczycieli, którzy mimo tego,że mogą odejść na zasłużoną emeryturę, są dyplomowani, mają ustawione dzieci i wszystko, co im potrzebne, nie robią tego, bo będzie im się "nudziło" w domu, a ktoś ( przez tego "kogoś" rozumiem np. siebie) może stracić pracę, choć ma na utrzymaniu małe dziecko i kończy właśnie awans na mianowanego. Dodam, że tych doświadczonych nauczycieli naprawdę szanuję za wszystko, ale szanowalabym bardziej, gdyby dali szansę młodym zdobyć doświadczenie i należycie się zasłużyć.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Izabela (IP zapamiętane)
Data: 04 kwi 2006 - 23:35:27

Często mają jeszcze studiujące dzieci. A jesli samodzielne - chcą zarobić i pożyć jak ludzie.

Mają prawo pracować do wieku.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 04 kwi 2006 - 23:51:17

37 lat pracy, 65 lat (życia), usamodzielnione dzieci. A do czego ja mam prawo? Do kuroniówki? Dzięki.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Izabela (IP zapamiętane)
Data: 04 kwi 2006 - 23:57:37

Pytasz o opinie - moja jest taka.
Dlaczego chcesz dochodzić swoich praw kosztem cudzych?
A 65 lat to wiek emerytalny, o co chodzi?

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Lizzy (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 08:58:28

mysle ze ta osoba powinna odejsc ze wzgledu na tzw. dobro wspolne. Jesli Twoja dyrekcja ma glowe na karku to bedzie umiala to zalatwic.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: oko (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 13:00:24

Myślę, że w takiej sytuacji trudno jest podejmować decyzję ze względu na dobro innych ludzi, bo nikt takich gestów dziś nie docenia. Dla każdego mogącego przejść na wcześniejszą emeryturę jest to ważna i trudna decyzja. Pozwólmy tym ludziom podejmować je samodzielnie, nie wywierajmy na nich presji!

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Lizzy (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 14:06:17

no cóż tzw. dobro wspólne to nie gest. Czy w szkole w pewnym momencie i stopniu zaangażaowania nie pracujemy tylko dla niego? Bo przecież nie dla pieniędzy...

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: ewka1 (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 14:09:41

Tyle tylko, że Ci czcigodni zasłużeni często poruszają się ledwo-ledwo. Mam tu na myśli wiele zadań (np. dyżury, opieka na dyskotekach, nieodpłatne zajęcia, prace społeczne na rzecz szkoły), które niestety nasi weterani nie chcą lub z racji wieku nie wypada im tego zlecać.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Jola (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 14:44:54

Każdy kiedyś będzie odchodził na emeryturę. Trzeba sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: gajga (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 15:03:45

Agata, rozumiem, że jesteś rozgoryczona perspektywą utraty pracy. Ale szukaj winnych we właściwym miejscu. Co ten n-l w średnim wieku jest winien, że brakuje miejsc pracy?
Emerytura, to takie przejście na drugą stronę. Ci co mają jakieś zainteresowania, pasje, ci znajdą sobie zajęcie. Jest też wielu takich, którzy swoje zawodowe życie poświęcili szkole. Po odejści odczują ogromną, niczym nie zrekompensowana pustkę. Weź też pod uwagę, że starsze osoby chorują, leki są drogie, pensje niskie, a emerytury żenujące. Stąd też ludzie się boją odejść.
Inny aspekt tej sprawy: Starzy, doświadczeni nauczyciele, którzy zęby na oświaciwe zjedli kontra młoda, świeża krew. W tej konfrontacji młodzi wypadają blado. Problemy z dyscypliną na lekcji, ale też przede wszystkim problemy z samodyscypliną. Młodzi często nastawieni są do życia konsumpcyjnie. Tak, wiem, że nie wszyscy. Nie obrażaj się. Na 3 przyjęte w ostatnich dwóch latach jedna jest solidna, dwie pozostałe nie wychodzą na dyżur, wychcdzą z lekcji, bo zapomniały skserować, odbierają na korytarzu telefony. U nich wszystko "się zrobi", ale nie ma komu tego zrobić. WIem, że te 2 panie w przyszłym roku nie będą już miały u nas pracy.
A dobro ogółu? CO jest dobre? Kto to jest ogół? To, że odejdzie dobry nauczyciel a na jego miejsce przyjdzie młody? A jaki będzie ten młody?
Żyjemy ostatnio w dżungli, każdy walczy o swoje, a starzy nauczyciele sami muszą podjąć decyzję, czy chcą odejść przed terminem, czy nie.
Ja nie mam nic przeciwko młodym, ale wolę, żeby np.w butiku obsługiwała mnie osoba "średnia", bo wiem, że nie będzie się nabijać z mojego wyglądu, gustu, wyboru sweterka.
Pozdrawiam

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Izabela (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 15:12:51

"Tyle tylko, że Ci czcigodni zasłużeni często poruszają się ledwo-ledwo. "

No cóż, minie rok 2007 i KAŻDY BĘDZIE MUSIAŁ pracować do wieku. Ty też.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Ania (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 15:26:20

Kiedy czytam takie stwierdzenia "są dyplomowani, mają ustawione dzieci i wszystko, co im potrzebne, nie robią tego, bo będzie im się "nudziło" w domu" budzi się we mnie sprzeciw wobec ludzi, którzy tak łatwo/pobieżnie oceniają innych a na dodatek WIEDZĄ NAJLEPIEJ, co jest potrzebne tym osobom. Agata, a ilu osobom da miejsce pracy taki odchodzący na emeryturę nauczyciel? Jednej przecież! Jesteś pewna, że masz prawo czegoś takiego oczekiwać??
Moja ciocia jest w takiej sytuacji i widzę, jaka to jest trudna dla niej decyzja. Wie, że jeśli odejdzie zwolni miejsce pewnej młodej osobie - całkowitemu nieudacznikowi w tym zawodzie, w dodatku impertynentce i arogantce. Nawet rodzice przychodzą prosić, aby ciocia została. Dyrektor też jest w trudnej sytuacji, bo wie,że ta "stara" zrobi wszystko, o co ją się poprosi (robiła tak zawsze, nawet jak miała małe/chore dzieci i stawiała pierwsze kroki w zawodzie, a opiekunów stażu wtedy nie było!-wiem to z relacji moich koleżanek z pracy), natomiast młoda zawsze zadaje pytanie, czy będzie miała za to zapłacone/dzień wolny itp.
Poza tym, jeśli masz małe dziecko, to masz małe wydatki i mały kłopot; duże wydatki i duże klopoty będziesz miała za kilkanaście lub jeszcze więcej lat!
Aha, żeby nie było wątpliwości - ja jestem nauczycielką z 15-letnim stażem, czyli stoję pośrodku - już nie młody, jeszcze nie stary n-el.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: paweł (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 15:53:49

nie możecie zapominać też o zarobkach:
nauczyciel dyplomowany ma ok. 1800 -pracując. do tego dojdzie jakaś nadgodzina, socjalne.......na emeryturze bedzie miał połowę tego. jak z tego wyżyć, skoro taka suma to czasem koszt leków miesięcznie????

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Monika (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 16:06:46

Hmmm....jak zwkle każdy ma swoją rację, w mojej szkole pracuje wielu starszych świetnych nauczycieli, jak i również kilku młodych, zaangażowanych w swoją pracę. Jest również inna kategoria: pani, która w zeszłym roku doczekała się wieku emerytalnego i pracuje nadal: bo córka jest lekarzem i musi jej finansowo pomagać, a na każdej lekcji, łącznie przez 15 minut jej nie ma, bo trzy razy wychodzi do wc. Klasopraconię ma na 2 piętrze, klucz jest w pokoju nauczycielskim na parterze, a wc na pierwszym piętrze, więc trochę czasu jej to zajmuje. Mam również w szkole nauczyciela, który pracuje 20 lat i bardzo często jego lekcje wyglądają w ten sposób, że dyktuje temat lekcji, każe go uczniom opracowywać, a sam wychodzi załatwiać swoje sprawy. W zeszłym roku na maturze w klasach, które uczy dziewczyna z 3 letnim stażem, była jedna ocena niedostateczna, a poza tym wszystkie pozytywne oceny, w klasach pani z 25 letnim stażem pracy 40% ocen niedostatecznych i najwyżasz ocena to dostateczny. Oczywiście nie mogę tu pominąć nauczycieli z 20-30 letnim stażem pracy, którzy mają wspaniały kontakt z młodzieżą i których uczniowie odnoszą sukcesy w różnych konkursach i olimpiadach. Musimy sobie zdać sprawę, że są różni nauczyciele, z różnym podejściem do pracy z młodzieżą i nie możemy mówić, że wszyscy starzy są dobrzy, a młodzi źli i niedouczeni, bo w praktyce wygląda to inaczej.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 16:13:16

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Dziwi mnie liczba zarzutów pod moim adresem - jak do tej pory w miarę dobrze radzę sobie z dyscypliną, społecznie pracuję po ładnych parę godzin w tygodniu, dyżuruję, organizuję i wykonuję różne prace na rzecz szkoły, oczywiście społecznie itd. Wiem, że uczniowie i ich rodzice mnie akceptują, wyniki i osiągnięcia też już mam - pracuję 5 lat, więc trochę udało się osiagnąć. Wiem,że jeśli chodzi o doświadczenie, nie mogę porównać się z osobami z długoletnim stażem, jak już pisałam szanuję tych nauczycieli i rozumiem, że odejście nie jest łatwe. Jednak w moim regionie bardzo ciężko o pracę i jeśli ją stracę, to nie wiem, jak utrzymam siebie i dziecko i nie będę miała szansy na rozwój zawodowy.
Leki mojego dziecka też kosztują.
Pozdrawiam.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: ela (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 16:20:33

Moi mili, emerytura po 30 latach pracy to przywilej a nie obowiązek. Nikt nikogo nie może zmusić, by skorzytał z przywileju.
A czy w innych zawodach, np.pan/ pani w biurze, w banku, lekarz, sprzedawczyni, to ci 60/65 latkowie, są bardziej "zdrowi", sprawni?
Powiecie, że nie pracują z dziećmi, z młodzieżą, no i co z tego?Każdy chciałby być piękny i wiecznie młody.
Chory jest sytem! Nie jest to wina nauczyciela, a może jest i to największa, że wykształcił takich....
Nie będę używała słów powszechnie uważanych za obelżywe.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 16:49:35

Elu! Czy ten "taki..." to Twoim zdaniem ja? Myślę, że to nie jest sprawiedliwe. Nikogo nie obrażam. Nauczyciele, którzy mnie wykształcili, w dalszym ciągu są dla mnie autorytetami, a nawet obecnie kolegami z pracy i nie skarżą się.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: ela (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 16:52:44

Agata, no skąd? Miałam na myśli naszych polityków!!!!
Przepraszam, że nie wyraziłam się precyzyjnie. Sądziłam, ze wynika to z kontekstu.Nie mam nic do Ciebie, odniosłam sie ogólnie do zapropowanego przez Ciebie tematu.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: Agata (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 16:55:19

Cieszę się i przepraszam za brak zrozumienia.

Re: doświadczeni, zasłużeni, w słusznym wieku
Autor: ela (IP zapamiętane)
Data: 05 kwi 2006 - 17:07:09

Kamień spadł mi z serca.
Pozdrawiam smiling smiley)))

Idˇ do strony: 12345-->
Bieżąca strona: 1 z 5


Akcja: ForaWątkiSzukajZaloguj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.