AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Wiesława Waloryszak
Uroczystości, Scenariusze

"Janusz Kusociński ? sportowiec, bohater, patriota" - scenariusz lekcji z okazji urodzin patrona szkoły

- n +

"Janusz Kusociński - sportowiec, bohater, patriota". Scenariusz lekcji otwartej przygotowanej z okazji rocznicy urodzin patrona szkoły J. Kusocińskiego.

1. Narrator:
Najszybszy ogrodnik świata, prekursor nowoczesnych metod treningowych, mistrz
olimpijski, wicemistrz Europy, dziesięciokrotny mistrz kraju. Zawody, w których startował, gromadziły tysiące widzów. Jego głównym, w pełni zrealizowanym celem było pokonanie fińskich biegaczy i Stanisława Pietkiewicza; największe zwycięstwo odniósł jednak nad własna słabością. Do końca nieugięty - na bieżni, na polu walki, w izbie kaźni.

2. Recytator:
15 stycznia 1907 - w Warszawie, w rodzinie urzędnika kolejowego, urodził się Janusz Kusociński.

3. Recytator:
1925-1928 - nauka w Szkole Ogrodniczej.

4. Narrator:
W latach szkolnych Kusociński pasjonował się piłką nożną i grywał jako zawodnik w klubach "Ożarowianka" czy "Józefowianka". Trafił też do "Robotniczego Klubu Sportowego" "Ruch", a później do klubu "Sarmata".

5. Recytator:
Oto tu jest największe Colosseum świata,
Tu serce żądz i życia bije najwymowniej,
Tu tajemny sens wiąże i entuzjazm brata
Milion ludzi na wielkiej rozsiadłych widowni.

Zamora wsparty w bramce o szczyt Pirenejów,
Piękniejszy niż Don Juan, obciśnięty w swetrze,
Jak dumny król, w chaosie center i wolejów,
Siedzi kulę świetlistą, prującą powietrze.

6. Recytator:
Z Uralu w bój posianą, jak z lufy moździerza,
Trzyma w oczach i więzi, a gdy kula spada,
Jak pająk się nad dziuplą bramki rozczapierza,
Jak krzak wystrzela w niebo, czlowiek-barykada.

Pocisk skacze kozłami od miasta do miasta,
Z jednej strony jest Moskwa, z drugiej Barcelona
Już steruje ku siatce, już spod stóp wyrasta,
Trybuny tracą oddech, cały stadion kona.

7. Recytator:
I pokażcie mi teraz - gdzie, w jakich teatrach
Milion widzów wystrzeli takim wielkim głosem:
Zamora, lecąc w górę, jak żagiel na wiatrach,
Za Atlantyk wybija piłkę jednym ciosem!

Widownia oszalała, krzyczy, bije brawo,
Półkole trybun płonie niczym aureola,
I jak wielka tęsknota za wycięską sławą
Tętni okrzyk stadionu: gola, gola, gola!

8. Narrator:
1926 - pierwsze zwycięstwo na zawodach robotniczych w biegu na 800 m

9. Narrator:
1928 - zwycięstwo na mistrzostwach Polski w biegu na 5000 m czasem 15:41,0 (nowy rekord kraju)

10. Recytator:
Każdy muskuł się zwinął w kłębek, jak sprężyna,
I na cięciwie ciała niecierpliwie drży,
Motor serca już w uszach walić mi zaczyna,
Gotowe! Starter, strzelać! Raz - dwa - trzy!

Ach - stopy już poderwał alarmowy sygnał,
Klin powietrza się w gardło aż do bólu wbił,
Galop ruchu mnie poniósł, oddech z piersi wygnał
I z wszystkich żył pompuje coraz więcej sil.

11. Recytator:
Burza kroków mych teraz zniszczy cię, rozgniecie,
Milionem razów zgnębi, nim dojdziesz do stu -
Przestrzeni nienawistna rozpięta na mecie
Białym pasmem, co krzyczy, że to jest już tu.

Ostatnim jeszcze susem dopaść cię drapieżnie,
Z taśmą na piersiach poczuć się lekkim, jak puch,
I z uśmiechem cię w sercu pomieścić, jak bieżnię,
Jak treść twą tajemniczą, nieustanny ruch

12. Narrator:

1928 - został powołany do wojska.

13. Narrator:
1931 - Wielka Honorowa Nagroda Sportowa; zwycięstwo w plebiscycie Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca

14. Narrator:
1. 12. 1931 - objął posadę ogrodnika w Łazienkach.

15. Narrator:
Przygotowanie do zawodów intuicyjnie uzupełniał nowatorskimi metodami - jako pierwszy zastosował trening interwałowy (na przemian sprint i marsz), ćwiczył na rowerze stacjonarnym i wprowadził modę na bieganie zimą.

16. Recytator:
Piękny, młody - promiennie rozpięty jak gwiazda,
wpisany w kwadrat, w koło, w kanon Leonarda,
zbrojny w oszczep i łuk, w szpadę, floret, szablę,
przebiegający Świat z Maratonu do Aten,
ty, co dosiadasz konia i sterujesz żaglem,
rozpinasz nad poprzeczką ramiona skrzydlate,
ty, co musisz sam siebie pokonać, zwyciężyć,
ze smukłym włosiem w dłoniach, ty, co dysk jak księżyc
nad stadionem prowadzisz - krągły, wirujący...

Piękny, młody, gdy staniesz - zwycięzca - na podium,
spójrz na Ziemię - planetę tęskniącą za Słońcem.

17. Recytator:

Na start, Olimpijczycy! Przychylcie jej nieba,
z rąk do rąk podający gałązkę oliwną,
rozstawieni sztafetą przez lądy i morza,
swym wieńcem olimpijskim oplećcie ją - zimną.
Na start, Maratończycy! Ze stolic do stolic
przez wszystkie kontynenty - biegiem tryumfalnym,
nieście okrzyk zwycięstwa promiennej młodości,
z kwitnącym laurem w ręku, z gałązkami palmy.

18. Recytator:
Zbratani na stadionach, na start przyjaciele!
Jakby błogosławieni olimpijskim zniczem,
biegnijcie z jego ogniem nad wody głębokie,
wkroczcie do miast kamiennych, do dżungli dziewiczej.
Wyprowadźcie nas z domów niewoli i z Ziemi
nasiąkłej krwią, z pokładów stalowych okrętów,
wiodąc tam, gdzie śpiewają muzy, milczy oręż,
pod waszą białą f lagą pięciu kontynentów.

19. Narrator:
1932 - złoty medal w biegu na 10 000 m na olimpiadzie w Los Angeles; zwycięstwo w biegu na 5000 m na tzw. Małej olimpiadzie w Chicago, rozgrywanej w miesiąc po igrzyskach olimpijskich.

20. Narrator:
PAMIĘTNY BIEG
31 lipca 1932 r. Los Angeles: 18 zawodników stanęło na starcie biegu na 10 000 m, ale liczyli się tylko dwaj Finowie: Iso-Hollo i Virtanen oraz Kusociński. Polak biegł dobrze, na ogól przewodząc stawce, ale po 15. okrążeniu zaczęty go obcierać nowe pantofle. Założył je za radą trenera; stare miały długie kolce, odpowiednie na miękką nawierzchnię, tymczasem bieżnia olimpijska była twarda. Chociaż po 17 okrążeniach stopy piekły "Kusego" żywym ogniem i chwilami z bólu ciemniało mu w oczach, przebiegł kolejne osiem okrążeń i pierwszy wpadł na metę. Czas 30:11,4 okazał się nowym rekordem olimpijskim. Podczas biegu Polak stracił na wadze 2,5 kg, a kontuzja stóp uniemożliwiła mu start na 5000 m.

21. Recytator:
Olimpijczycy, na start!
Już bije serce stadionu.
Już biją serca milionów.
Odwaga,
Ambicja,
Hart!
Luk w dłoni mocniej i czulej.
Biegacze, szybciej i dalej,
Po olimpijskie medale.
Jak struna napięte muskuły.
Miotacze kul, co nie ranią,
Śmiało! Oszczepniku, rzucaj!
Dyskobol oddech wziął w płuca.
W trójskoku - skrzydła u ramion.

Krew w skroniach, wzmożony rytm serca.
Ktoś biegnąc zachłysnął się pędem.
Kto pierwszy? Ja będę! Ja będę!
I jest: maratończyk zwycięża!
Poeta opiewać Was będzie,
A rzeźbiarz wyrzeźbi w granicie.
Piękna jest młodość i życie
W sławie, w piosence, w legendzie.

22. Narrator:
1933 operacja kaletki kolanowej sfinansowana przez wiernych kibiców; Kusociński wydaje swoje wspomnienia Od palanta do olimpiady.

23. Narrator:
1933-1934 - redaktor naczelny Kuriera Sportowego

24. Narrator:
1934 - srebrny medal mistrzostw Europy w biegu na 5000 m; kolejne kontuzje wykluczają biegacza z dalszych startów.

25. Narrator:
Do 1934 roku ustanowił dwa rekordy świata i 22 rekordy kraju na 10 000 m, 5000 m ,8000 m oraz na cztery mile angielskie.

26. Recytator:
Krok mój jest marszem tanecznym, krok mój, jak serce,
uderza,
Jestem zegarem oddechu, płynę w powietrzu jak wieża.

Rytm mój zespala się z ziemią, dźwięczącą bije w nią
stopą,
Biegnę przez świat naokoło, Ameryką i Europą.
Ruch mój za ruchem nastaje, w ruchome koło się
zmienia,
Jestem zegarem wysiłku, jestem rekordem natchnienia.
Skokiem przesadzam trybuny, mijam krzyczące
stadiony,
Niesie mnie wiatr moich skrzydeł, wiatr wielki
i niezmożony.
Skanduję tempo i wzmagam, przechodzę już do finiszu,
Powiedzcie tym tłumom ludzi - niech zmilkną, niech
się uciszą.
Nie chcę żadnego zwycięstwa, nie chcę ich braw ani
krzyku,
Chcę przerwać taśmę i spocząć na starym greckim
pomniku.

27. Narrator:
1936 - początek studiów w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego; trener dziewczęcej reprezentacji macierzystego klubu "Warszawianka"; doradca techniczny polskiej ekipy na olimpiadzie w Berlinie.

28. Narrator:
1938 - powrót na bieżnię.

29. Recytator:
Jeden ma ręce-wiatraki, drugi wiosłuje stopą,
Jeden jest ludzkim kangurem, drugi jest antylopą.

Jeden jak tank się trzeszczący z boku na bok przewala,
Drugi dmuchnięty powiewem sunie lekko jak fala.

Jeden celuje do mety, wpada w nią jak torpeda,
Drugi podpływa do taśmy, wyminąć mu się nie da.

Jeden jest w pędzie maszyną, żywą, silną i młodą,
Drugi jest samą szybkością, prawem ruchu, przyrodą.

30. Narrator:
1939 - latem "KUSY" znowu bije rekordy Polski, po raz ostatni zostając mistrzem kraju; we wrześniu walczy z faszystami

31. Narrator:
NA POLU WALKI
Podczas obrony Warszawy Kusociński wsławił się walkami na Okręciu, gdzie uratował rannego dowódcę kompanii, porucznika Radzikowskiego, wynosząc go spod ostrzału. Dowodząc placówką na ul. Powsińskiej, był dwukrotnie ranny, lecz posterunku nie opuścił. Nigdy nie dotarł do sportowca wrześniowy rozkaz nadania mu Krzyża Walecznych; drugi raz odznaczono go pośmiertnie w 1947 r.

32. Recytator:
Krok mój szeleści celi żwirem,
Liści rozbudza szum z uśpienia
I nawołuje przed judasza
Okiem ukryty cień wspomnienia.
Świerszcze cykają nóg wahadłem,
Kiedym z konewki księżycowej
Na róże lał wieczorne lato.
Może to było nad mym stawem,
Gdzie kwitła biel, pachniała mięta,
Widziałem gdzieś, lecz kiedy- nie wiem,
Słyszałem gdzieś, lecz nie pamiętam...

33. Narrator:
21 czerwca 1940 - Janusz Kusociński ginie w Palmirach.

34. Narrator:
NIEUGIĘTY
Faszyści torturowali KUSEGO, chcąc zmusić go do wydania towarzyszy walki oraz nakłonić trenowania niemieckich zawodników. Zniszczyli jego ciało (przed śmiercią wyglądał jak starzec), ale nie złamali ducha. Ostatnie słowa więźnia, wypowiedziane przed rozstrzelaniem, brzmiały: "NIECH ŻYJE POLSKA".

35. Narrator:
Od 1945 r. dla uczczenia pamięci wielkiego sportowca organizowane są coroczne międzynarodowe zawody lekkoatletyczne o Memoriał Janusza Kusocińskiego.

36. Recytator:
Kusym go zwali, choć kusym nie był.
Przystojny chłopak. Warszawy syn,
Który świat cały wygrywał w biegu,
Bo na nim pierwszym biegaczem był

A kiedy przyszło stanąć do boju,
Na barykadach w płomieni łzach
Nie brał rozbiegu- stanął w spokoju,
Spokojnie wrogom patrzył w twarz!

37. Recytator:
Kusy szybki był jak wiatr,
Ale szybsza była kula;
Więc od pierwszej kuli padł-
I już nie ma sportu- Króla.
Kusy szybki był jak nikt:
Ale- nikt nie zmoże zbira,
Opatrzony w ziemi łyk,
Śpi snem wiecznym na Palmirach.

38. Recytator:
Nie zgaśnie nigdy gwiazda Kusego,
Bo gwiazda Polski nie może zgasnąć-
Więc- Kusociński wybiegł na niebo:
Popatrz, jak biegnie: na co go stać!
W historii naszej takich jak Kusy
Jest mnóstwo wielkich, otwartych serc
Więc postępujmy, jak On nas nauczył
By gwiazdę Polski na niebo wznieść.

W programie wykorzystano teksty:

1. Wierzyński Kazimierz:
MATCH FOOTBALLOWY,
100M,
PADDOCK I PORRITT,
NURMI,
2. Kubiak Tadeusz:
OLIMPIJCZYCY NA START,
APOSTROFA DLA OLIMPIJCZYKA,
3. Sadowski Roman, KUSOCIŃSKI,
4. Skurzyński Piotr, JANUSZ KUSOCIŃSKI.

Opracowanie: Wiesława Waloryszak SP nr 1 w Złocieńcu

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 3126


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 5.67



Ilość głosów: 6

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.