AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Małgorzata Mrówczyńska
Język polski, Scenariusze

"Droga donikąd" - scenariusz oparty na pamiętnikach Christiane F. "My dzieci z dworca Zoo"

- n +

DROGA DONIKĄD

Scenariusz oparty na pamiętnikach Christiane F. "My dzieci z dworca Zoo"
Osoby:
Magda
Ola
Karolina
Marek
Mama
Monika
Policjant
Sędzia
Przedstawienie realizowane z wykorzystaniem muzyki Clinta Mansella z filmu "Requiem dla snu"



Sędzia:
(głos wydobywa się zza kurtyny, bohaterowie dramatu siedzą ze spuszczonymi głowami)
Oskarża się uczennicę Karolinę F. o to, że jako nieletnia, w pełni zdolna do odpowiedzialności prawnej, w okresie po 20 maja nabywała w sposób ciągły i świadomy środki oraz preparaty, podlegające rozporządzeniom ustawy federalnej o środkach odurzających, nie posiadając koniecznego zezwolenia.
Obwiniona jest od lutego konsumentka heroiny. Wstrzykiwała sobie dożylnie - początkowo w dłuższych odstępach czasu, potem codziennie - ok. ¼ grama heroiny. 20 maja obwiniona osiągnęła wiek odpowiedzialności karnej. Podczas dwóch kontroli przeprowadzonych 1 i 13 marca obwiniona została zatrzymana w hali dworca i przeszukana. Znaleziono przy niej odpowiednio 18 oraz 140 mg substancji zawierającej heroinę.

Konflikt ze szkołą, muzyka

Karolina:
(Do widowni.)
Czułam niesamowite obrzydzenie do tej szkoły. Nie było nawet mowy o jakimś bliższym kontakcie z nauczycielami. W klasie też więzi stawały się coraz luźniejsze. Właściwie znów chodziło tylko o to, żeby załatwić innych. Nikt nikomu nie pomagał, każdy chciał być tym lepszym. Nauczyciele załatwiali uczniów, bo mieli władzę stawiania ocen. A uczniowie wspólnie wypróbowywali swoja władze na nauczycielach, którzy byli dobrotliwi i nie umieli dać sobie rady.
Dostrzegałam to wszystko, a jednak brałam w tym udział, kiedy miałam powód czy choćby po prostu ochotę, żeby przeszkadzać na lekcji. Większość klasy rozumiała mnie tylko wtedy, kiedy przerywałam jakimiś głupimi odzywkami, a nie kiedy próbowałam porozmawiać o tym jak zasrane są stosunki w naszej szkole.

Scena w szkole
Nauczyciel
(znudzonym głosem)
Ochrona środowiska jest niezwykle ważnym zadaniem dla społeczeństwa. Świadomość społeczna tego ważnego problemu jest bardzo ważna. Każdy musi wiedzieć i pamiętać, że od niego zależy, czy przyszłe pokolenia będą miały gdzie żyć, co jeść, czym oddychać.............

Magda
(napastliwie w stosunku do nauczyciela)
Co pan nam tutaj będzie pieprzył dyrdymały. Co to za ochrona środowiska? Przecież trzeba zacząć od tego, żeby ludzie nauczyli się postępować ze sobą. Właśnie tego powinni nas uczyć w tej zasranej szkole. Żeby człowiek interesował się drugim człowiekiem. Żeby nie było tak, że każdy stara się być mocniejszy w pysku i lepszy od drugiego, i że tylko sobie nawzajem podsrywamy, żeby dostać lepsze stopnie od innych. I żeby nauczyciele w ogóle się najpierw nauczyli orientować w sytuacji i sprawiedliwie oceniać uczniów.

Nauczyciel
(wściekły)
Idę do dyrektora! Takim tonem nie będę z tobą rozmawiał! Co za tupet!

Magda
(wskakuje na szkolny stół)
Powiedziałam sobie, co cię obchodzą nauczyciele, których widzisz raptem przez godzinę. Grunt, żeby zaakceptowali cię ludzie, z którymi jesteś przez cały czas . Zaczęłam sobie strasznie używać na lekcjach. Z nauczycielami nie łączyły mnie przecież żadne bliższe więzy. Większości z nich było zresztą wszystko jedno. Nie mieli prawdziwego autorytetu i robili tylko dużo szumu. Jak tylko była okazja, to pyskowałam im, ile tylko wlezie. Wkrótce potrafiłam już rozhuśtać całą klasę i rozpieprzyć każdą lekcję. Oczywiście przynosiło mi to uznanie klasy.
Kombinowałam na teraz na wszystkie sposoby, żeby mieć forsę na papierosy i wkręcać się do palaczy.

Muzyka

Wagary

Ola
Od Karoliny nauczyłam się wagarować. Początkowo miałam trochę pietra, ale prędko zauważyłam, że jak się opuszczało pojedyncze godziny, to nie byłó prawie siły, żeby się ktoś połapał. Tylko na pierwszej lekcji sprawdzali obecność. Na następnych nauczyciele mieli za dużo uczniów, żeby się zorientować, kto jest a kogo brakuje. Zresztą, wielu z nich to kompletnie zwisało.
Stosunek do rówieśników.

Monika
My dziewczyny miałyśmy wtedy całkiem konkretne wyobrażenia o świetnym chłopaku. Jak chłopak chodził w trampkach, to był dla nas głupi. Pogardzałyśmy chłopcami, którzy pstrykali w klasie [papierowymi kulkami czy rzucali ogryzkami jabłek. To byli ci, którzy na przerwie pili mleko i uganiali się za piłką W porządku byli tylko ci, którzy na przerwie od razu melinowali się gdzieś na papierosa. Oczywiście musieli umieć pić piwo.

Scena przy trzepaku

Ola
(pierwszy raz odmawia)
Któregoś wieczora chłopaki z paczki przynieśli wielkie nargile. To były takie fajki do palenia haszu.. Najpierw w ogóle nie wiedziałam, co to jest. Karolina wyjaśniła mi, że oni palą haszysz i że mogę się przyłączyć. Nie bardzo wiedziałam, co to jest haszysz, pamiętałam, że to narkotyk i to strasznie zabroniony. Chłopaki zapalili fajkę, każdy ciągnął po kolei. Ja odmówiłam. Właściwie to wcale nie chciałam odmówić.

Scena w domu Karoliny

Karolina
Kiedyś zaprosiłam ich do domu. Cieszyłam się jak nie wiem co. W domu powiedziałam:
Słuchajcie, ale ja nie mam nic do picia.

Magda
Robimy zrzutkę.

Karolina
Kupiliśmy litr czerwonego wina.

Muzyka i tańce.

Magda
Wino się skończyło.

Marek
Mam trochę haszu......

Ola
Dokładnie przyglądałam się, jak oni to robią. Nie miałam wątpliwości, że teraz nie mogę powiedzieć nie. No wiec zupełnie zdecydowanie powiedziałam:
Dzisiaj też mam ochotę się sztachnąć. Zachowywałam się tak, jakbym paliła już po raz nie wiadomo który.
Czekałam, aż się coś ze mną zacznie dziać. Czułam się tylko trochę oszołomiona.

Ola
Od tego czasu paliłam co wieczór. Ci z nas, którzy byli przy forsie dawali trochę innym. Przestałam mieć jakikolwiek opory.

Nowe narkotyki

Karolina
Któregoś wieczora Marek zapytał mnie"

Marek
Brałaś już kiedyś kwas?

Karolina

Jasne, że tak stary.
Dużo słyszałam o LSD, na które mówili pastylka albo kwas. Często przysłuchiwałam się, jak ktoś opowiadał, jak mu było na ostatnim tripie. Kiedy zobaczyłam, że Marek uśmiecha się pobłażliwie i wcale mi nie wierzy zaczęłam wciskać mu ciemnotę.

Marek
Jak chcesz możesz spróbować. W sobotę będę miał świetne pastyle. Możesz się podłączyć.

Scena w domu

Mama
Często zadawałam sobie pytanie, jak to możliwe, że nie zaważyłam wcześniej, co się dzieje z Karoliną. Odpowiedź jest prosta, ale potrafiłam ją znieść dopiero po rozmowach z innymi rodzicami, którzy mieli ze swoimi dziećmi podobny problem. Po prostu nie chciałam przyjąć do wiadomości, że moja córka wpadła w nałóg. Tak długo jak się tylko dało próbowałam się jeszcze łudzić.
Jak człowiek pracuje zawodowo, to widocznie nie dość starannie pilnuje swoich dzieci. Chce mieć po prostu święty spokój i człowiek nawet jest zadowolony, że dzieci chodzą własnymi drogami. Rzeczywiście, czasami faktycznie Karolina przychodziła do domu zbyt późno, ale zawsze miała pod ręką jakąś wymówkę, a ja aż nazbyt często chętnie jej wierzyłam.

Piosenka I...............................................................................

Stosunek do rówieśników. Scena przy trzepaku

Karolina
Moją rodzina była paczka. Czuło się w niej coś takiego jak przyjaźń, czułość i w pewnym sensie także miłość.

Ola
Już ten pocałunek na powitanie niesamowicie nam się podobał. Każdy całował każdego czule i przyjacielsko.

Karolina
Problemów miedzy nami nie było. Nigdy nie rozmawialiśmy o swoich problemach. Nikt nikogo nie zanudzał opowiadaniem, jakie ma w domu czy w pracy.

Ola
Kiedy byliśmy razem ten denny świat innych ludzi w ogóle dla nas nie istniał. Rozmawialiśmy o muzyce i haszu, czasami o ciuchach.

Magda
Po tripie czułam się już zupełnie jak inni ludzie z paczki. Sam trip był niesamowicie obłędny. Cieszyłam się, że nie miałam koszmaru. Prawie wszyscy maja koszmar przy pierwszym braniu. Ale jakoś gładko to przeszłam, czułam się jakby potwierdzona. Teraz brałam kwas, jak tylko dostałam.

Muzyka
Ola
W którymś momencie w grupie zrobił się zastój, haszysz oraz kwas przestały być tak obłędne. Stałó się czymś normalnym, że było się na haszu czy kwasie.

Ola
Wtedy ktoś z paczki przyszedł do klubu i powiedział: Ludzie mam coś zupełnie nowego efedryna!

Mama
Tej niedzieli, kiedy zobaczyłam plamy krwi w łazience i sprawdziłam ręce Karoliny, nagle otworzyły mi się oczy. To był straszny cios. Karolina wystawiła mi, że tak powiem, rachunek za moje wychowanie z którego byłam taka dumna. Teraz wiedziałam, że wszystko robiłam nie tak. Wspaniałomyślnie postąpiłam, kiedy Karolina przedstawiła mi swojego chłopaka. Zrobił na mnie bardzo korzystne wrażenie. Gdyby mi ktoś powiedział, że obydwoje biorą już heroinę, to bym powiedziała, że zwariował.

Muzyka - piosenka II

Karolina
Na rynku w studio były możliwe wszelkie prochy. Brałam wszystko z wyjątkiem heroiny. Valium, mandraks, oczywiście dowolne ilości haszu i co najmniej dwa razy w tygodniu kwas. Środki pobudzające nasenne z czasem zaczęliśmy brać całymi garściami. Pigułki toczyły w naszym organizmie zaciętą walkę i to dawało i to dawało bombowy odlot. Znów byłam parę tygodni na okrągło szczęśliwa
Muzyka

Karolina
Na schodach do studia zderzyłam się z jakimś chłopakiem. Przyjrzał mi się i coś zgadał. Wydał mi się niesamowicie obłędny. Wysoki, szczupły wysokie blond włosy i niesamowicie spokojny. Jeszcze na schodach zaczęłam z nim gadać, byłam przecież tak fajnie nabuzowana. Porozumieliśmy się z każdym zdaniem coraz lepiej. Nazywał się Marcin. Był pierwszym chłopakiem, który wydał mi się naprawdę bezbłędny. Po raz pierwszy w życiu byłam zabujana.

Muzyka
Magda
W studio robiło się coraz ostrzej, jakby nagle wybuchła bomba. Także i w naszej paczce bez przerwy gadało się teraz o heroinie. Właściwie byliśmy przeciwko. Mieliśmy przecież aż za dużo przykładów ludzi, których wykończyła hera. A potem jeden po drugim próbował ten pierwszy raz i większość nie przestawała. Heroina rozbiła naszą paczkę. Ja czułam niesamowity lęk przed heroiną. Kiedy szło o heroinę, to natychmiast uświadamiałam sobie, że mam 13 lat. Heroina dopadła mnie rok później.

Ola
Poszliśmy do knajpy na dworcu Zoo. Była już otwarta. Na tym dworcu byłam po raz pierwszy. To był potwornie syfiasty dworzec. Pełno włóczęgów leżących we własnych rzygowinach, W każdym kącie ubzdryngolone typy. Skąd mogłam wiedzieć, że za parę miesięcy będę tu spędzać każde popołudnie.

Karolina
Któregoś wieczoru wróciłam do domu i poszłam do mamy do dużego pokoju. Ona bez słowa pokazała mi gazetę. Od razu wiedziałam, co jest grane. Przeczytałam. Marcin lat 17 w mieszkaniu, które urządził mu ojciec zaaplikował sobie śmiertelny strzał. Pomyślałam sobie, że to nie może być prawda. Akurat Marcin, który tak genialnie podchodził do ćpania. Nie chciałam dać mamie poznać, jak mnie ta notatka załatwiła. Przecież ona nie miała pojęcia, że znowu jestem w ciągu. Nie widziałam się z Marcinem od jakiegoś czasu. Leżałam w łóżku i myślałam sobie: To był mój pierwszy chłopak. W ziemi. Nawet nie potrafiłam się rozpłakać. Nie byłam już zdolna nawet do najzwyklejszych uczuć.

Policjant
W zwalczaniu plagi narkomanii kierujemy się koncepcją wykorzystania wszelkich dostępnych nam środków w celu ograniczenia podaży wszelkich środków odurzających, zwłaszcza heroiny. Ja osobiście jestem tu raczej pesymistą. Znajdujące się w obiegu ilości heroiny wzrosły. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że przy tak ogromnej stopie zysku, coraz więcej ludzi zostaje wplatanych w handel heroiną.
Decydującą przeszkodą dla zagrożonej narkomanią młodzieży jest wysoka cena narkotyku, stąd też handel coraz bardziej koncentruje się na dziewczętach. Udział dziewcząt w ogólnej liczbie narkomanów wzrósł w ostatnich latach w sposób gwałtowny, ponieważ dziewczęta mogą zdobyć niezbędne sumy w drodze prostytucji. Mechanizm tego jest prosty, rzecz zaczyna się często na dyskotekach. Na miejscu znajduje się przystojny chłopak i nagabuje młode dziewczęta. Bardzo im się podoba, bo obłędnie wygląda - to on daje im gratis pierwsze porcje heroiny do wąchania. Robi tak parę razy i już mamy następną osobę uzależnioną.

Mama
Tego wieczoru potwornie sprałam Karolinę. Karolina wróciła do domu dopiero o wpół do pierwszej w nocy. Z okna widziałam, jak wysiada z jakiegoś mercedesa. Pod samym wejściem do bloku. Boże, pomyślałam sobie, teraz to już naprawdę koniec. Straciła resztki poczucia godności. To już katastrofa. Byłam kompletnie załamana. Wzięłam i sprałam ją tak okropnie, że aż mnie bolały ręce. Na koniec obie siedziałyśmy na dywanie i ryczałyśmy. Karolina była całkiem roztrzęsiona. Powiedziałam jej prosto w oczy, że się puszcza.

Marek
Na dzień przed śmiercią Marcin poszedł na policję i wsypał wszystkich znajomych handlarzy, nawet takie dwie dziewczynki, które wszyscy nazywali bliźniaczki i które zawsze miały bezbłędny towar. Potem napisał list pożegnalny, który wydrukowali w gazecie:
Zamierzam skończyć ze sobą, bo narkoman przynosi same kłopoty, gorycz i rozpacz rodzinie i przyjaciołom. Wykańcza nie tylko siebie, ale i innych. Dziękuję za wszystko moim rodzicom i kochanej babuni. Fizycznie jestem już zero. Być narkomanem, to ostanie dno. Ale kto wpycha ludzi, którzy przychodzą na świat młodzi i pełni i pełni życia, w to nieszczęście? Niech ten list będzie ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy stoją przed decyzją: A może ja też spróbuję? Idioci popatrzcie na mnie. Marcin twoje kłopoty się skończyły. Żegnajcie.

piosenka: "Zaopiekuj się mną."..........

Opracowanie: Małgorzata Mrówczyńska

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 3787


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 6



Ilość głosów: 2

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.