AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Hanna Burek, Jolanta Dzbanuszek
Lekcja wychowawcza, Scenariusze

"Z wadami można walczyć" - metoda dramy na lekcji wychowawczej

- n +

"Z wadami można walczyć" metoda dramy na lekcji wychowawczej

Cele operacyjne:

Uczeń:
wie co to jest wada, a co zaleta
zna nazwy różnych cech charakteru i wzbogaca swój zasób słownictwa i
pojęć
rozwija swoją zdolność empatii
rozwija myślenie twórcze
potrafi współdziałać w grupie
zna zasady dyskusji
doskonali swoje zdolności aktorskie
potrafi dokonać klasyfikacji wad i zalet
rozwija kulturę osobistą poprzez odpowiednie zachowanie się na lekcji

Metody:
drama
burza mózgów
dyskusja
pogadanka

Formy organizacyjne:
praca zbiorowa
praca w grupach o różnej liczebności

Środki dydaktyczne:
plansza z wadami i zaletami
czerwone i zielone kartki do zapisu sklasyfikowanych cech
figury geometryczne o różnych kolorach, kształtach i wielkości do
rozlosowania wśród dzieci w celu podzielenia je na grupy
brystol, flamastry
scenariusze scenek z przedstawienia "Nasze podwórko"
(E. Jodko-Kula "W szkolnym teatrze" wyd. Juka W-wa 98)


Przebieg lekcji:
1. Czynności organizacyjne
2. Wprowadzenie do tematu lekcji: Niektórych kolegów lubimy bardziej, niektórych mniej. Dlaczego? Na pewno znacie takie określenia: wada - przywara - minus i im przeciwne: zaleta - dobra cecha - plus. Co one oznaczają? (wypowiedzi dzieci).
3. W chmurce wymieszały się wady i zalety. Spróbujcie je rozdzielić. Na zielonej kartce wypiszcie pozytywne cechy, a na czerwonej - negatywne.
4. Podział klasy na grupy (losowy - dzieci wybierają element różniący się kolorem, kształtem i wielkością; w zależności od potrzeby decyduje odpowiednie kryterium.
5. Omówienie rezultatów grup.
6. Na dzisiejszej lekcji zastanowimy się jak można "wyleczyć" niektóre wady. Jak wiecie, żeby komuś pomóc trzeba najpierw wiedzieć co mu dolega. Obejrzyjcie scenkę i zastanówcie się jaką wadę przedstawia.
7. Prezentacja scenki I - "Baby".
8. Po prezentacji słuchamy opinii dzieci i wspólnie ustalamy, że scenka dotyczy plotkarstwa. Dyskusja na temat - dlaczego nie lubimy plotkarzy.
9. Przyjrzyjmy się teraz scence II - "Mądralina".
10. Omówienie scenki - ustalenie przedstawionej wady - zarozumialstwa. Dyskusja - dlaczego nie lubimy zarozumialców.
11. Scenka III - "Śpioch".
12. Ustalenie i dyskusja na temat ukazanej wady - lenistwa.
13. Wiemy już, na jakie dolegliwości cierpią bohaterzy scenek. Spróbujmy im pomóc. Będziecie pracować w 3 grupach. Każda grupa wylosuje jedną z ukazanych wad. Waszym zadaniem będzie przygotować scenkę, która będzie pokazywała, w jaki sposób powinniśmy reagować, gdy spotkamy się z PLOTKARZEM, ZAROZUMIALCEM I LENIUCHEM.
14.Wnioski jakie wyciągnęły dzieci:

PLOTKARZ
- Sprawdzamy informację jaką przekazuje plotkarz
- Wymyślamy fałszywą wiadomość na temat plotkarza, żeby doświadczył uczuć obmawianej osoby

ZAROZUMIALEC
- Przedstawiamy swoje walory, może nawet trochę je wyolbrzymiając
- Zwracamy się o pomoc w rozwiązaniu trudnego problemu - naszym celem jest udowodnienie, że "nie zjadł wszystkich rozumów"

LENIUCH
- Scenka, jakby wyglądało życie tego leniucha, gdyby innym też się nigdy nic nie chciało (np. mamie nie chciało się zrobić obiadu)
- Zachęcamy leniucha do podjęcia jakiegoś zobowiązania, pokazując jak fajnie jest pracować razem i jak straszna jest nuda.
15. Podsumowanie.
Na zakończenie zajęć uczniowie siadają w kręgu i dzielą się
swoimi refleksjami na temat zajęć. Odpowiadają na pytania:
- Czy podobały się wam zajęcia?
- Co było najciekawsze?
- Co waszym zdaniem było najważniejsze?
- Co wynieśliście z dzisiejszych zajęć?

S c e n k a I "B a b y"

Wchodzą dwie baby w fartuchach i chustach. Mówią do gospodarza;

BABA I
Co tam stało się sąsiedzie?
Czy ci można pomóc w biedzie?
Może jakieś masz kłopoty?

GOSPODARZ
Tak, za dużo mam roboty!

Gospodarz wychodzi

BABA I
Tak, tak, nikt z nas nie próżnuje,
A tu zdrowie wciąż się psuje.
Brak nam siły, brak i werwy,
Coraz słabsze mamy nerwy.
Tu mnie łamie, tam coś boli,
Ruszać muszę się powoli,
Ani leżeć, ani siedzieć!
Lecz coś muszę ci powiedzieć.
Wczoraj nam zginęła kura -
Dziurą w płocie gdzieś wylazła.
Wyskubane miała pióra,
Gdy wieczorem się znalazła!

BABA II
Co ty powiesz moja miła?!
Toż się kurka wycierpiała.
Gdyby ona moja była,
To łobuza bym znalazła.

BABA I
To nie wszystko moja droga,
Jeszcze więcej ci opowiem.
Cielak ze złamaną nogą
Leżał koło mostku w rowie!

BABA II
Co ty powiesz? Ja nie mogę!
Chyba cielak ten zwariował!
Jeśli sobie złamał nogę,
Po co się do rowu chował?

BABA I
Nie! On wpadł do tego rowu.
Przed kim miałby się w nim chować?
Słuchaj, cos ci powiem znowu -
Tylko trochę mnie odprowadź.

Wczoraj w nocy w Komorowie
Pożar wybuchł na przedmieściu!
Przyleciało ludzi mrowie
I strażaków chyba z sześciu!

BABA II
A to heca, mów kochana,
Co takiego się paliło?

BABA I
Nie wiem, chyba kopa siana,
Ale dymu mnóstwo było.

BABA II
A widziałaś małą Jolę?
Ta to ma na głowie siano!
Nic nie mówią na to w szkole?
U nas pałki by stawiano!

BABA II
Tak, tak, ciuchy, barwne szmatki
I do tego ciuchy modne!
Nie słuchają ojca, matki,
To jest całkiem karygodne!

BABA II
A najgorsze te chłopaki.
Na nich to już nie ma kary.
Ciągle psoty, figle, draki -
To po prostu nie do wiary!
Nas nie tak wychowywano!
Chłopcy grzecznie się bawili.
Jak ktoś zbroił - to karano
Myśmy całkiem inni byli...

BABA I
Już się zbliża koniec świata,
Sprawa z nami będzie krótka!

BABA II
Kiedy?

BABA I
Chyba za dwa lata,
Czas się żegnać kochaniutka.
No to pa, i dbaj o siebie!
Nie wiem, czy się tu spotkamy.

BABA II
Jak nie tu, to może w niebie,
Tam się wreszcie nagadamy.

Baby wychodzą

S c e n k a II "M ą d r a l i n a"

Na scenie narrator I, narrator II, śpiący chłopiec

NARRATOR I
Popatrz, idzie tu dziewczyna...

NARRATOR II
Znam ją, to jest Mądralina,
Mądralina z mądralową -
Światłą i uczoną głową!

MĄDRALINA (zwraca się do śpiącego chłopca)
Co tu robisz mój leniuchu?
Znowu tylko dłubiesz w uchu?
Gdybyś ze mnie przykład brał,
Uczyłbyś się, a nie spał.

Jeśli ktoś chce poznać świat
Oraz mnóstwo mądrych rad,
Niechaj o nie mnie zapyta,
Bo ja jestem znakomita.

Chętnie radę dam każdemu
I młodszemu, i starszemu
Bo sto książek przeczytałam
I z nich cały świat poznałam.

Wiem, gdzie które miasto leży,
Ilu Chrobry miał rycerzy,
Ile rzek w Afryce płynie
Ile szczebli jest w drabinie.

Matematyk ze mnie tęgi,
W mig podnoszę do potęgi,
W mig dodaję, odejmuję,
Mnożę, dzielę i do tego
Mam dwie szóstki z angielskiego.

Gramatykę świetnie umiem
Prawa chemii też rozumiem,
A poza tym przyznać muszę,
Że już czuję się geniuszem.

Mam ja tylko problem taki,
Że nie lubią mnie dzieciaki.
Koleżanki i koledzy
Nie chcą cenić mojej wiedzy.

Gdy po lekcjach wyjdę z klasy
Biegną wszystkie te głuptasy
Na boisko czy do lasu
A ja na to nie mam czasu.

Pyta mnie wciąż moja mama,
Czemu zawsze jestem sama?
Czemu chłopcy i dziewczyny,
Unikają mądraliny?

Owszem, sama jestem stale,
Może się za dużo chwalę?
Może innym przykrość robię
Mówiąc wciąż tylko o sobie!

Jestem taka znakomita,
Lecz nikt o nic mnie nie pyta.
Chyba czas się zastanowić.
Co by tu ze sobą zrobić?

Mądralina wychodzi.

S c e n k a III "Ś p i o c h"

Na scenie stoją narratorzy. Z naprzeciwka idzie ziewając chłopiec z książką pod pachą.
NARRATOR I
Któż to?

ŚPIOCH
Konam ze zmęczenia.

NARRATOR II
O, przyniosło tego lenia
Co dzień cały tylko ziewa.
Może spytasz, jak się miewa?

NARRATOR I
Hej, kolego, jak tam zdrowie?

ŚPIOCH
Nie, nie mogę, nie odpowiem!
Jestem dzisiaj tak zmęczony,
że wciąż mylą mi się strony.

Muszę książkę tę przeczytać,
Bo mnie w szkole będą pytać.
Więc wyszedłem na ławeczkę,
by pouczyć się troszeczkę.

Pecha mam dziś już od rana
Zła jest na mnie moja mama,
Bo budzika nie słyszałem
I do szkoły znów zaspałem.

Tatuś zbudził mnie kochany,
Kiedy z nocnej wrócił zmiany.
Lecz przypadek niewesoły
Nie dał dotrzeć mi do szkoły.

Chcąc wyglądać w szkole ładnie,
Miałem umyć się dokładnie
Więc do ręki mydło wziąłem
I z tym mydłem tak zasnąłem.

Tato znalazł mnie w łazience,
Z mokrym mydłem w prawej ręce,
Gdy oparty w kącie stałem,
I cichutko chrapiąc - spałem.

Przy śniadaniu znów zasnąłem
I zbudziłem się pod stołem,
Bo ze stołka z hukiem spadłem,
Gdy owsiankę w kuchni jadłem.

Wciąż się nad tym zastanawiam:
Czy ja komuś kłopot sprawiam?
Czemu tutaj nikt nie kocha
Tak miłego jak ja śpiocha?

obrazek.zip

Opracowanie: Hanna Burek
Jolanta Dzbanuszek

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 6759


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.