AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Krystyna Kotarska
Różne, Artykuły

Naśladownictwo języka mediów w komunikacji codziennej

- n +

NAŚLADOWNICTWO JĘZYKA MEDIÓW W KOMUNIKACJI CODZIENNEJ

Przedmowa

Dane mi było sięgnąć do prawdziwego skarbca... Wystarczyło tylko zapisać na tablicy temat - zaklęcie, aby całe bogactwo SEZAMU znalazło się w moim zasięgu.

"Tendencje we współczesnej polszczyźnie - język mediów" - tak brzmiał tytuł lekcji przeprowadzonych w dniach 17.12.2001r. - 20.12.2001r. w klasach czwartych V Liceum Ogólnokształcącego Zielonej Górze.

Takim "sposobem" znalazłam się w świecie prawdziwych, bo najbardziej zaawansowanych i "zarażonych" mediami użytkowników języka - UCZNIÓW. Dla nich te lekcje też okazały się wyzwaniem i nie dość, że licealiści udowodnili, jak wielki wpływ media mają na ich codzienne posługiwanie się polszczyzną, to jeszcze doskonale potrafili ocenić dokonujące się na ich oczach (i uszach) zmiany, które, oczywiście, jak wszystko, mają swoje dobre i złe strony.

Rozdział 1
"Przemożny wpływ telewizji"

Tego należało się spodziewać! Telewizja, operująca wizją i fonią, zawojowała świadomością młodych ludzi. Język reklam, filmów, osobowości medialnych wtargnął na dobre do naszego życia, stając się jednocześnie znakiem czasów - przełomu wieków.

Nikogo Nikogo młodych użytkowników języka nie dziwią sytuacje, w których:
- zamiast "dalej, do przodu" pojawia się: "No to Frugo" (jako rodzaj ponaglenia),
- "A świstak siedzi i zawija je w te sreberka" zamiast: "to niemożliwe, brednie",
- "Smutno ci, to może budyń" w miejsce: "smutno ci, więc musimy coś na to poradzić",
- "Mam paszport Polsatu" zamiast: "Potwierdzam, jestem upoważniony",
- "Trzeba mieć fantazję, dziadku" zamiast długotrwałego przekonywania o wyższości racji młodego pokolenia nad opiniami starszych.

Pojawiły się również, powodowane odpowiednimi kontekstami, przesunięcia znaczeń niektórych wyrazów np.: pop, idea, era:
- pop - nie kojarzy się już tylko i wyłącznie z prawosławiem i cerkwią,
- idea - ze szczególnej wartości pomysłem, lub antonimem materii
- era - z okresem w dziejach ludzkości;
wszystkie trzy przykłady, znakomicie obsługują cały zestaw skojarzeń związanych z telefonią komórkową np.: "Masz już popa?", "Korzystasz z idei?", "Najlepsza jest era!" - co ciekawe - rzeczowniki te przestają być nazwami własnymi - stają się pospolitymi jak ich "pierwowzory".

Prawdziwe triumfy święcą związki frazeologiczne zaczerpnięte z czterech, wskazanych przez uczniów, filmów: "Chłopaki nie płaczą", "Seksmisja", "Killer", "Psy".

Martwi nieco fakt, że przynajmniej 3 tytuły, z wyżej wymienionych, kojarzą się przeciętnemu widzowi z wulgaryzmami obscenicznością. Jednak podawane przez uczniów sformułowania, na szczęscie, nie mają z tym nic wspólnego.

Powołajmy się na konkretne przykłady:
- ignorowanie rozmówcy, wyrażanie wobec niego niechęci przybiera postać frazeologizmu: "Nie chce mi się z tobą gadać, co Ty wiesz o zabijaniu?" ("Psy"), lub "Widzę ciemność" ("Seksmisja"),
- proste pytanie o pochodzenie jakiejś rzeczy ("Skąd masz?") kwitowane jest krótko: "Siara mi dał" ("Killer"),
- na widok porozrzucanych butelek po napojach wyskokowych podobny zwykliśmy mówić za bohaterami "Seksmisji": "Nasi tu byli".
Tytuł filmu: "Chłopaki nie płaczą" doczekał się już różnych form "użycia" - oprócz tej wersji, dokładnie oddającej sytuację, w której prawdziwi mężczyźni nie ronią łez, możemy usłyszeć odpowiednio: "Chłopaki nie płacą" i jakby tego było mało: "Ewka nie płać też" - swoista, frazeologiczna hybryda skojarzeń, piosenki "PERFEKTU" i tytułu filmu.

Telewizja dostarcza też nowego, językowego materiału za sprawą prezentowanych osobistości - zwłaszcza przedstawicieli życia politycznego.

Młodzi ludzie szybko przyjęli do swojego języka: "Nie chcem, ale muszem, "Jestem za a nawet przeciw", "Ani be ani me ani kukuryku" (Lech Wałęsa), "Nie jestem alfem i omegą" (Andrzej Lepper) na oznaczenie bezmiaru bezsensu, głupoty i braku kompetencji charakteryzujących nie tylko samych autorów tych stwierdzeń, ale całej dokonującej się wokół rzeczywistości.

Uczniowi V LO autorytatywnie stwierdzili, że telewizja ma NAJWIĘKSZY wpływ na "zasilanie" języka potocznego nowinkami "medialnymi", ale stwierdzili też, że ów wpływ jest najbardziej KRÓTKOTRWAŁY.

Rozdział 2
"Cze! - czyli inwazja Internetu"

Internet, uważany do niedawna za coś niezwykłego, niepostrzeżenie wkroczył do naszego życia. Niegdyś środek komunikacji dla wtajemniczonych, dziś jest obecny w niemal wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności - także w języku codziennym. Generalnie można by powiedzieć, że Internet "oszczędza" wysiłek językowy swoich użytkowników, użytkowników to przecież poważny argument za tym, aby przenieść (i tak się, niestety, dzieje) manierę języka internetowego do codziennej komunikacji. Cze - to po prostu cześć, nara - na razie, net - Internet, Oki, spox - dobrze, dzien. - dziękuję, paps - żegnam. A oto przykład zaczerpnięty z "IRC`owania" (zapis oryginalny):

- Nio topla, ic spac slotkich snoof

- Topse ale ty nie moof do mnie jak goowniash

- No topsze moj mosk. Jush nie pracuje

Przerażające, co internauci zrobili ortografii i gramatyce! Pomieszali fonetyczne postacie wyrazów z angielskimi znakami językowymi, "okrasili" to dziecięcym seplenieniem. Uczniowie sami przyznają, że internetowe zachowania szkodzą utrwalonym przez lata zasadom i regułom. Ta wolność gramatyczna i ortograficzna ukonstytuowała się jeszcze przez tak zwane emoticony (graficzne symbole słów, stanów, emocji). To prawdziwa rewolucja, której ofiary można już dostrzec w uczniowskich szeregach. Oni (czyt. Uczniowie) już nie piszą, oni oznaczają! Internet stanowi ogromne NIEBEZPIECZEŃSTWO dla języka. Na szczęście, dostrzegają to najbardziej zagrożeni - młodzi ludzie.

Rozdział 3
"Radio - czyli mniejsze "halo" (czytaj: zło)"

Radio, jego wpływ na codzienną komunikację, wydaje się pozostawać w cieniu telewizji i Internetu. Wiadomo - dysponuje "tylko" fonią. I chociaż na co dzień jesteśmy świadkami przekazywania podobnych jak w telewizji treści reklam, rozmów z interesującymi osobami, nie mówi się o wpływie radia w takich kategoriach jak o telewizji. Mimo wszystko, bystre umysły młodych ludzi wybierają i rejestrują określone treści i wdrażają je do swojego codziennego słownika.

"Siódma dziesięć, kierowco trochę rozrywki" ("Radio Zielona Góra") - to już nie tylko zachęcenie kierowców do słuchania lżejszego repertuaru radiowego, ale w języku młodzieży - zachęcenie do szybkiej jazdy, wręcz piractwa drogowego.

"Markomania" - kojarzona z audycją prowadzoną przez M. Niedźwiedzkiego to źródło wszelkich "manii" (Jarkomania, Łukaszomania, Kalkomania, Małyszomania - wyrazy na oznaczenie specyficznych cech osób, które mają wpływ na środowisko).

Specjalnego znaczenia "doczekało się" sformułowanie zaczerpnięte z "Radia Maryja": "Mam trzy słowa do ojca prowadzącego". To, z pozoru niewinnie brzmiące, zdanie stanowi jedną z najpaskudniejszych form rozpoczynania i kończenia dialogu (w domyśle pozostają już tylko trzy wulgarne słowa, które na pewno nigdy nikt przy zdrowych zmysłach nie skojarzyłby z szacowną instytucją Kościoła). Zdanie to wdarło się do języka młodzieży i niestety, rozpowszechniło się (zresztą za sprawą Internetu).

Rozdział 4
"Prasa, plakat, bilboard"

"Life is brutal, and full of zasadzka" - zdanie zaczerpnięte z czasopisma ("CD-ACTION") obsługuje już wszelkie sytuacje skojarzone z pokonywaniem życiowych trudności (uczniowie wskazują sprawdzian z chemii, lub matematyki).

"Twój (mój) pierwszy raz" - tytuł rubryki z "Bravo Girl" - niekoniecznie ma w języku współczesnej młodzieży związek z intymną sytuacją; doskonale zaś nazywa wszelkie nowe wydarzenia w życiu człowieka.

"Miodność - coś jest miodne, hektolitry miodu" - to zaczerpnięte z "PSX Extreme" określenie wszystkiego, co przykuwa uwagę, przy czym można spędzić sporo czasu, nie nudząc się.

Plakaty i bilboardy

"Tylko skoczę na Pocztę" (A. Małysz) - w komunikacji codziennej stwierdzenie to straciło swoją pierwotną konotację: Poczta Polska i zwycięskie skoki A. Małysza; popularne znaczenie to: błyskawiczne działanie (każde).

"Nie łam się, przełam się" (Batoniki WW) - bardzo trafne określenie walorów wedlowskich batoników, dziś funkcjonuje w roli sympatycznego pocieszenia, dodania otuchy wszystkim, którzy tego potrzebują.

"Lubię ten sport" - zdecydowanie, w języku codziennej komunikacji "ten sport" to seks (zresztą bezpieczny za sprawą prezerwatyw "zastosowanych" przez twórców reklamy jako forma siatki założonej na obręcz kosza). Niepotrzebny już bilborad, aby szepnąć komuś porozumiewawczo: "Lubię ten sport" - i wszystko jasne!

Podsumowanie

Po krótkim przeglądzie nowinek języka potocznego i przekonaniu się, jak wielki wpływ wywierają media na proces komunikowania, pozostaje określenie efektów tego oddziaływania:

1. wprowadzenie do skostniałego (zdaniem młodzieży) języka polskiego sformułowań humorystycznych, oryginalniejszych, bardziej świeżych,
2. wyrugowanie z języka form wyeksploatowanych, starych - co podobno jest znakiem pokoleniowości w języku,
3. wspomaganie poczucia więzi (te same określenia, czy wyrazy zaczerpnięte z mediów obsługują szerokie kręgi użytkowników języka),
4. umożliwienie "bycia na fali", rozluźnienie, szpan,
5. wspomaganie zapamiętywania,
6. pozwolenie na zabawę słowem.

W kontekście powyższych rozważań, zasadne wydaje się pytanie, dokąd zmierzamy, my wszyscy, użytkownicy języka?

Bądźmy, jak prof. Miodek dobrej myśli i wierzmy, że nawet pod tak przemożnym wpływem, jakim są media, polszczyzna "się nie skundli". Przetrwamy...

Opracowanie: Krystyna Kotarska
(studia podyplomowe: Edukacja medialna...)

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 2049


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 2



Ilość głosów: 1

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.