AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Agata Kacner
Język polski, Scenariusze

"Wywiad z producentką ziemniaka" - scenariusz scenki kabaretowej

- n +

"Wywiad z producentką ziemniaka" - scenariusz scenki kabaretowej

- Dzień dobry. Przedstawiam państwu czołową producentkę ziemniaka w naszej gminie. Czy może się pani przedstawić?
- Nazywam się Pyra Kartoflińska.
- Rzadkie nazwisko, czy pani wie skąd ono się wzięło?
-Nazwisko to nie wim, ale ja z kartofliska, no to może stąd.
- Jak to z kartofliska? Pani chyba nie uczyła tego nowego przedmiotu- wychowanie seksualne.
- Panie na seksie to ja się chyba znam. Stary my zmajstrował siedem dzieci. A Kartoflińska..., bo moja matka i ojciec przypodobali się sobie na wozie z kartoflamy.
- Okazuje się, że teoria o bocianach nie jest jedyną. Powie pani jaki w tym roku urodzaj na ziemniaki?
- O taki widać (pokazuje 3 małe ziemniaki). Słaby w tym roku, a na dodatek zabrakło nawozu. Panie jak się ludzie dowiedzieli o tym nawozie to zara polecieli do apteki po te "niebieskie nawozy w tabletkach". Ja sie nie dopchałam, bo w kolejce były same chłopy.
- No tak, kiedyś się kupowało nawozy w geesie, a teraz nawet w aptece. Widzę, że w koszu ma pani jakieś urządzenie.
- To jest (wyciąga krapę) przedwojenny kombajn ziemniaczany. Panie lepszy od dzisiejszych. Nie brak paliwa, które znowu podrożało, no i ekologiczny. Nie zatruwa mi nerwów - bo się nie psuje.
- No, a jaka jest pani wydajność?
- No chyba niezła jak mam siedem dzieci.
- Ale ja pytam o wydajność z hektara.
- Toto ... to zależy od urodzaju. To co mam w koszyku to zebrałam...z hektara.
- To niezbyt dużo.
-Może i niezbyt dużo, ale lepi od mojego sąsiada, bo on nic nie wykopał. Zapomniał wsypać kartofle do sadzarki.
- Jak widać wydajność w naszej gminie jest różna w zależności od zawartości alkoholu we krwi.
- Co pan się uczepił ty wydajności . Tera to wydajność musi być wysoka w szkołach, bo forse im dajo na dzieciaka, a w rolnictwie...to najlepi jak chłopu się nie urodzi.
- A kto to pani powiedział?
- Gadał w telewizorze tyn co się tak stale uśmiecha. On gadał, że jak byndzie u nas dużo ziemniaków, to nas nie przyjmo do Unii. A może te chłopy z Unii nie lubio kartofli i chco je do nas sprzedać?
- Pani Pyro, widzę w koszyku również jakąś tabliczkę.
- To jest (wyjmuje tabliczkę PPZ) nazwa partii, którą założyłam, tylko nie wim esce jak jo nazwać. No bo może być: "Polska Partia Ziemniaczana" albo... "Po co Polsce Zachód" .......
- A ile liczy ta partia członków?
- Na razie to będzie...(drapie się po głowie) ja jedna, no ...,ale może po tym Święcie Pieczonego Ziemniaka byndzie wincy.
- Jeszcze coś widzę w tym koszyku.
- To je (wyjmuje z koszyka liczydła drewniane) poniemniecki komputer. Ja tera musze być księgowo. Tera byndzie taki podatek, że chłop byndzie mógł wrócić sobie 3%,ale nie byndzie wiedział jak to zrobić.
- Powie pani nam na koniec, czego można życzyć pani w dniu tego święta.
- Ja to bym se życzyła tak:
Po pierwsze: żeby polskie chłopy nie musiały wchodzić do ty Europy, bo po co, jak my w Europie jestymy już 1000 lat.
Po drugie: żeby tyn pan w telewizorze tak się mocno nie uśmiechał i tyle nie obiecywał.
I po trzecie; żeby z powrotem zabrali ten podatek, bo ja nie umie go liczyć, a wtedy mój chłop zatrudni sobie sekretarkę.

Dziękuję pani za tak wyczerpujący wywiad.

Opracowanie: Agata Kacner

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 5524


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 4



Ilość głosów: 4