Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Lucyna Ogrodnik
Język polski, Scenariusze

"Bawimy się w teatr"

- n +

"Bawimy się w teatr"

Prowadzę od kilku lat, wraz z koleżanką Koło Artystyczne w świetlicy szkolnej i w związku z tym, bardzo często przygotowujemy programy artystyczne na wszelkiego rodzaju uroczystości szkolne. Szkoła jak każde środowisko ma swoją własną specyfikę, swoje porażki i sukcesy. Dość wcześnie zorientowałyśmy się, że trudno jest znaleźć odpowiednie teksty, które dokładnie "pasowałyby" do określonej sytuacji, dlatego postanowiłyśmy pisać swoje własne scenariusze. Zauważyłyśmy także, że zawarta w nich treść powinna zawierać duży "ładunek" humoru. Z satysfakcją muszę stwierdzić, że nasze mini przedstawienia są chętnie oglądane przez uczniów i nauczycieli, a nam przynoszą wiele satysfakcji podczas ich pisania i prezentowania na forum szkoły. "Zaczarowana szkoła" jest jednym z takich scenariuszy.


ZACZAROWANA SZKOŁA

/klasa szkolna, na środku sceny siedzi Wajdelota, rozbrzmiewa muzyka, Wajdelota zaczyna śpiewać/

I PIEŚŃ WAJDELOTY

Chcecie to wierzcie
Chcecie nie wierzcie
Lecz to historia prawdziwa
Gdzieś w jakimś mieście
I w jakiejś szkole
Ona się kiedyś zdarzyła

Szkoła jak szkoła
Były w niej dzieci
I byli nauczyciele
Nad szkolną książką
I nad zeszytem
Lat upłynęło im wiele

Nic ciekawego
W tej opowieści
By przecież jednak nie było
Gdyby nie czary
Pewnego Dżina
To by się nic nie zmieniło

Nie będę dłużej
Wiódł opowieści
Sami to zobaczycie
Jak za pomocą
Czarów przedziwnych
Zmieniło się w szkole życie

/Wajdelota schodzi ze sceny, do klasy wchodzi POETA, jest zamyślony, coś go trapi, po chwili do klasy wchodzi także CHŁOPIEC I/

POETA: Na nic mędrca szkiełko i oko....... są rzeczy na niebie i ziemi o których się poetom nie śniło.

CHŁOPIEC I: Poetom się nie śniło, a nam się przytrafiło. /po chwili ze zdziwieniem/ O zrymowało mi się!

/do klasy , kolejno, wchodzą inne dzieci!

DZIEWCZYNKA I: Musimy jakoś temu zaradzić.

CHŁOPIEC II: O czym mówicie?

DZIEWCZYNKA I: O nas, wiesz, o nas!

DZIEWCZYNKA II: To wszystko przez tę lampę. Kto by pomyślał, że siedzi w niej Dżin i spełnia życzenia.

CHŁOPIEC II: A mnie się podoba , że szkoła jest zaczarowana.

DZIEWCZYNKA I: Co ci się podoba, zaczarowani nauczyciele, którzy zachowują się jak dzieci?

POETA: /ciągle jakby nieobecny/ Dżin prośbę spełnił, lecz co nam po tym, wszak dzisiaj mamy same kłopoty.

CHŁOPIEC I: Przecież my się niczego nie nauczymy!

CHŁOPIEC II: Ja nie muszę się niczego uczyć, ja już wszystko umiem.

DZIEWCZYNKA II: Wyobraźcie sobie, że pani od polskiego, zamiast naszych zeszytów, wyjęła z torebki skakankę i skakała na niej do utraty tchu.

DZIEWCZYNKA I: A nasza grała z nami w kółko i krzyżyk zamiast uczyć nas matematyki.

CHŁOPIEC I: To jeszcze nic, nasz pan od historii powiedział, że to co się kiedyś wydarzyło jest nieważne, lepiej sobie pomarzyć i tak marzyliśmy przez całą godzinę.

CHŁOPIEC II: Ekstra, to jest dopiero życie!

POETA: Jednym kłopot, drugim radość, takim /pokazuje na CHŁOPCAII/ nigdy nie jest dość.

DZIEWCZYNKA II: Musimy odwrócić te czary.

CHŁOPIECII: Po co, tak jest fajnie.

DZIEWCZYNKA I: Pamiętacie jak kiedyś było fajnie w naszej szkole? Były normalne lekcje, codziennie uczyliśmy się czegoś nowego, poznawaliśmy świat, nie było nudno, a nauczyciele uśmiechali się do wszystkich.

CHŁOPIEC I: I z każdym dniem byliśmy coraz mądrzejsi.

DZIEWCZYNKA II: Czasami było śmiesznie.

CHŁOPIEC I: A teraz jest strasznie.

CHŁOPIEC II: O co wam chodzi! Ile razy narzekaliście, że trzeba się uczyć, pisać wypracowania, rozwiązywać zadania, wkuwać daty i wzory, ciągle czekać na wakacje, a teraz jak je macie to narzekacie. Mnie tam jest wszystko jedno, ja i tak się nigdy nie uczyłem. Nie wiecie co jest dobre, a róbcie sobie co chcecie.

POETA: Było minęło, nie ma co biadać, co teraz serce wam podpowiada?

II PIEŚŃ WAJDELOTY:

Strasznie w szkole, dziwnie w szkole
Nie ma zajęć w żadnym kole
Korytarzem się przemyka
Postać Dżina czarownika


Duch niewiedzy szkołę gnębi
Uczniów tłumek w niej się kłębi
A nauczyciele w szkole
Tak jak dzieci są z przedszkola

Ciągłe swary między nimi
Bo już nie są dorosłymi
O nauce nie ma mowy
Od kiedy ulegli czarowi

DZIEWCZYNKA I: Ciągle tylko narzekamy, lepiej poszukajmy tej lampy./dzieci rozchodzą się w różne strony i szukają lampy/

CHŁOPIEC I: Mam, mam, znalazłem, ale teraz ostrożnie, zastanówmy się dobrze zanim wypowiemy ostatnie życzenie.

DZIEWCZYNKA II: Żeby było tak jak kiedyś, żeby dzwonek dzwonił dokładnie co 45 minut, żeby nauczyciele nas wreszcie uczyli i zadawali nam prace domową.

DZIEWCZYNKA I: I byli dla nas, jak dawniej, mili.

CHŁOPIEC II: Dobrze, ja czaruję!

WSZYSCY CHÓREM: Nieeeeeeeeeeee!

CHŁOPIEC I: /zwraca się do poety/ Poeto, ty znasz nasze zamiary, mów, niech miną złe czary./po chwili zdziwiony/ O znów mi się zrymowało!

POETA: Czary-mary, Dżinie-sługo
Twe czary trwają za długo
Zwróć nam szkołę jaką była
Twoja magia się skończyła
Bez naszego przyzwolenia
Nie spełnisz już żadnego życzenia

/lampa porusza się, coś się w niej dzieje, towarzyszy temu muzyka, po chwili wszystko milknie, rozbrzmiewa dzwonek, dzieci siadają w ławkach, do klasy wchodzi nauczyciel/

NAUCZYCIEL: Proszę już o ciszę. Piszemy temat lekcji.

/dzieci zadowolone, że złe czary minęły podnoszą się z krzeseł, są zadowolone/

WSZYSTKIE DZIECI: Huraaaaaaaaa

NAUCZYCIEL: Co się z wami dzieje, przerwa dawno się skończyła, zaczynamy lekcję.
/w klasie zalega cisza, słychać muzykę, na środek sceny wychodzi Wajdelota/

III PIEŚŃ WAJDELOTY

Spieszę wam powiedzieć
Że też przy tym byłem
Czarodziejską lampę
Od nich pożyczyłem

Co z nią teraz zrobię
Nie powiem nikomu
Moją tajemnicę
Zabiorę do domu

Najważniejsze przecież
Że czar Dżina prysnął
I bańką mydlaną
W powietrzu zawisnął

Zachęcam wszystkich nauczycieli i wychowawców do pisania własnych tekstów. Warto też zapytać dzieci o temat przedstawienia, o czym ono miało by być, jakie postaci miałyby w nim występować- dzieci mają naprawdę świetne pomysły.

Opracowanie: Lucyna Ogrodnik

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 3449
 
   Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0
  Publikacje

Nowe zasady publikacji
Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Ranking publikacji 
Najczęściej zadawane pytania
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014