AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Katarzyna Łakomiak, 2017-12-05
Kalisz

Język polski, Scenariusze

,,On czeka na Ciebie" - Scenariusz Spektaklu Bożonarodzeniowego"

- n +

On czeka na Ciebie…
Piosenka ,,Zamieszkaj z nami” lub ,,Zanim przyjdzie Bóg” (przed rozpoczęciem)

Podkład muzyczny
Narrator: A gdyby tak trochę odkurzyć ,,Opowieść wigilijną”. Czy podoba historia nie mogłaby wydarzyć się dziś? Czy w nas nie ma coś ze Scrooga? Zawsze pamiętamy o tym, co jest najważniejsze?
Może zanim opowiemy Wam tę historię, powiemy krótko o naszych Świętych, którzy mieli w tej opowieści sporo do zrobienia:
Św. s. Faustyna Kowalska – Cechy charakterystyczne: Miłosierdzie. To nasza ukochana Święta. Skromna, wrażliwa. Godna naśladowania.
Św. Joanna Beretta Mola – Cechy charakterystyczne: Kochająca żona i mama. Poświęciła swoje życie dla ratowania życia swojego dziecka. Jaka powinna być rodzina? Ona z pewnością to wiedziała.
Św. Krystyna z Bolseny – Cechy charakterystyczne: Z miłości do Boga oddała swoje życie. Znosiła cierpienie w imię wiary. Wytrwała, silna.
Bł. Chiara Badano – Cechy charakterystyczne: Piękna, młoda dziewczyna, zakochana w Bogu. Radość, dobroć – tego nas uczy.
Bł. Piotr Jerzy Frassati – Cechy charakterystyczne: młody, przystojny chłopak. Kochał ludzi, niósł pomoc potrzebującym. Założył Towarzystwo Ciemnych Typów, w którym wraz z przyjaciółmi spędzał czas, przeważnie w górach – był to czas radości, wspólnych zabaw, przede wszystkim modlitwy.
Nasza rodzina: Piotr Scrooge – tata. Ewa Srooge – mama. Dzieci: Maja Scrooge i Michał Scrooge.

Podkład muzyczny
Anioł: Po co tutaj przyszliście? Co chcecie zobaczyć? Co byś zrobił gdybyś spotkał Świętego?
Dziś jest szansą… Dziś jest nadzieją…
Może wspólnie odnajdziemy sens? Sens tej nocy, gdy kiedy rodzi się Miłość…

Podkład muzyczny
Scena I
Biuro Piotra. Na biurku pełno dokumentów. Przy biurku siedzi Piotr, na krześle obok asystent Piotra. Piotr jest bardzo skupiony na wypełnianiu dokumentów.

Piotr Scrooge: Ten raport to jakaś fikcja?
Asystent: Panie Prezesie, tak niestety jest. Zyski spadły.
Piotr Scrooge: Nie płacę ci za takie wiadomości.
Asystent: (po cichu) – Zacznijmy od tego, że nie pamiętam kiedy ostatni raz zapłaciłeś mi na czas. O wysokości wypłaty nie wspomnę…
Piotr Scrooge: Co tam mówisz?
Asystent: Nic, nic…
Piotr Scrooge: No cóż. Trzeba będzie dokonać pewnych zmian. Myślę, że musimy także dokonać redukcji etatów.
Asystent: (oburzony) Ależ Panie Prezesie, są Święta. Dziś Wigilia. Ludzie spodziewają się podwyżek, talonów na zakupy … A Pan… Nie, to nie pomoże.
Piotr Scrooge: Hmmm. Ma pan rację. Tak, to kiepski pomysł - (z ironią ) - Proszę więc przesunąć terminy zwolnień na czas po Świętach.
Asystent: Ale…
Piotr Scrooge: Dziękuję. To wszystko.
Asystent wychodzi.
Asystent: Co za człowiek. Ciekawe co musiało by się stać, żeby się zmienił.
(po chwili) Nie, to niemożliwe.

Podkład muzyczny

Scena II
Narada w niebie.

Św. Joanna: Moi Drodzy. Przed nami ważna misja. Jest pewna rodzina…
Bł. Chiara: Masz na myśli Świętą Rodzinę?
Św. Joanna: Ach Chiaro. Nie…
Co mogę powiedzieć o rodzinie Piotra Scrooga?
Hmmm… Do Świętości to im jeszcze trochę brakuje, ale na tym właśnie polega nasza misja.
Św. Krystyna: Przecież Ty się bardziej znasz na sprawach rodziny. Możesz przecieć…
Św. Joanna: Mogę, ale potrzebuję waszej pomocy.
PG: Moje Drogie. Nie zwlekajmy dłużej. Trzeba działać.
Św. Faustyna: Piotr ma rację. Ruszajmy w drogę…
Podkład muzyczny
Scena III:
Maja siedzi na ławce w parku. Robi selfie. Wysyła smsy. Najpierw rozmawia przez telefon. Potem jakby nieobecna słucha muzyki.

(telefon) Maja: Coś Ty? Nie? Coś Ty? Niesamowite. Żartujesz? Serio? Wow! Spoko… Niezłe selfie nie? Ok, czekam na Ciebie. Tylko się pośpiesz.
(z oddali)
Św. Krystyna: Rozumiesz coś z tego?
Bł. Chiara: Powiedzmy.
Św. Krystyna: To nam Aśka dała zadanie.
Św. Faustyna: Poradzimy sobie moje drogie. Nie martwcie się. Nie z takimi rzeczami radziłyśmy sobie na ziemi.
Św. Chiara: Masz rację.
(dosiadają się do dziewczyny)
Św. Krystyna: Możemy usiąść?
Maja: A widzisz gdzieś rezerwację?
Bł. Chiara: Cześć. To jest Krystyna, a to Faustyna. Ja mam na imię Chiara.
Maja: Nie rymuje się.
Bł. Chiara: Słucham?
Maja: No nie rymuje się. Krystyna, Faustyna… Nie powinno być Justyna albo coś w tym stylu? Nie ważne. Jesteście z jakiegoś girlsbandu czy co?
(Święte patrzą na siebie ździwione)
Św. Faustyna: Nie powinnaś być teraz w domu, z rodziną?
Maja: Że co? Ciekawi mnie raczej co Ty tu robisz? Wyglądasz jak Siostra zakonna. Ale wiesz, nie znam się na takiej modzie, więc mogę się mylić. A zresztą. To wolny kraj. Róbcie co chcecie.
Św. Krystyna: Pewnie rodzice się o Ciebie martwią.
Maja: No, jasne. Szczególnie ojciec. (chwila ciszy)
Bł. Chiara: Czekasz tutaj na kogoś?
Maja: Chwila. My się w ogóle znamy? Może z fejsa?
Św. Krystyna: Przepraszam, z czego?
Maja: Nie żartuj, że nie wiesz. Ale co ja się dziwię. Skąd wy się wzięłyście? I te ciuchy. No, niezły image.
Św. Faustyna: Myślę, że to ty masz problem. Ale nie martw się. Jesteśmy tutaj, by Ci pomóc.
Maja: Ta, jasne. Wiecie co. Nie wiem jak wy, ale ja czekam na Lukasa i nie koniecznie mam ochotę gadać.
Bł. Chiara: To Twój chłopak?
Maja: Może.
Bł. Chiara: Ja też mam ukochanego. Jest zawsze przy mnie.
Maja: Tak? Jakoś go tu nie widzę.
Św. Chiara: On jest zawsze przy mnie.
Św. Faustyna: Miłość nie wymaga dowodów. On jest, zaufaj.
Maja: Chwila. A Ty o kim mówisz?
Św. Krystyna: Boże, zlituj się. (z rozpaczą w głosie)
Bł. Chiara: Krystyna, spokojnie. Trzeba jej to na nowo wytłumaczyć.
Maja: Niby co?
Św. Faustyna: Jesteśmy tutaj, bo On tęskni za Tobą.
Maja: Jaki On?
( Św. Faustyna podaje dziewczynie obrazek z Jezusem Miłosiernym)
(po chwilii)
Maja: Znam go.
Św. Krystyna: Dzięki Ci Boże. Chociaż tyle. (uradowana)
Bł. Chiara: Pamiętaj, On czeka na Ciebie.


Podkład muzyczny

Scena IV:
Pokój Michała. Najpierw rozmawia przez telefon. Potem rozmawia z PG jednocześnie się pakując.

Michał: Stary, ile można na Ciebie czekać? Jak to gdzie jestem? Czekam na ciebie. Może byś się pośpieszył? Maks… Tak, mam wszystko. Kto? No, dobra. Znam go? No ok. Pożyczę mu. Nara.
(ktoś puka do drzwi, otwiera)
Michał: No siema. Ty, ale masz tempo. Jesteś szybszy od Kubicy. Właź. Maks mówił, że przyjdziesz. Czekaj, gdzie ja go mam. O jest. Całkiem niezły przewodnik. Myślę, że będzie ok. Zresztą zobacz czy Ci pasuje.
PG: Dziękuję. Monte Mucrone. Pamiętam jedną z naszych wypraw.
Michał: Stary, byłeś tam? Właśnie tam chcemy najpierw iść.
A z którą ekipą byłeś? Z tego klubu wspinaczkowego, co go niedawno otworzyli?
PG: Klubu? Nie. Byłem tam ze swoimi. No wiesz - Tipi Loschi. Ciemne Typy.
Michał: Nie znam. Dziwna nazwa. Ciemne Typy mówisz. Dobre (śmiech)
Choć na ciemnego typa to Ty mi nie wyglądasz…
A powiedz, jak już tam doszliście to co? Niezłe widoki pewnie.
PG: Tak, było wspaniale.
Michał: Słuchaj, bo szukamy jakiegoś przewodnika dla nas. Wiesz, wyruszamy za godzinę.
PG: Przecież dzisiaj Wigilia, a Ty wyjeżdżasz. Nie będzie Cię w domu?
Michał: W domu? Nie żartuj. Zresztą wiesz, święta. Choinka i te sprawy. Już z tego wyrosłem.
PG: To nie jest najważniejsze.
Michał: No wiem, wiem. Facet, ale jak tu żyć. Wszędzie bałwanki, reniferki… tak mnie to denerwuje. Te wszystkie ozdoby, to że nagle wszyscy są mili. I to ,,jingle bells, jingle bells”, które dudni Ci w uszach. Wiesz. Coca cola na stół i niby wszystko już masz. Sielanka.
PG. Ale On czeka. Tu przecież chodzi o Boga. Czeka na Ciebie.
Michał: Serio? Widzę, że Ty z tych wierzących. Ale dasz się lubić. Dobra. Koniec z tymi tkliwościami. Pytałem o przewodnika. Może znasz kogoś tam na miejscu we Włoszech? Może ten co z wami szedł? No chyba, że chodzicie z różnymi przewodnikami.
PG: Zawsze z tym samym.
Michał: To koleś musi być niezły.
PG: Najlepszy.
Michał: Dasz mi do niego jakieś namiary? Może znajdę go na fejsie?
PG: Gdzie?
Michał: No co Ty. Nie wiesz? Nie ma Cię na fejsie, nie istniejesz? Majka tak mówi.
PG: Kto to?
Michał: Moja siostra, poszła gdzie tam, pewnie z tym swoim Łukaszkiem.
PG: A rodzice?
Michał: Mama to wiesz. Jest ok. Chciałaby żeby było dobrze. A Ojciec. Firma to jego dom, więc ciężko go coś o nim powiedzieć.
PG: A siostra? Wróci na Wigilię do domu?
Michał: Nie wiem. Nie spowiada mi się. O sorry, bez obrazy. Ale wiesz. Mam z nią średni kontakt. Wiesz jak jest. Tylko selfie i Justin Biebier jej w głowie. Gór nie lubi. Nie mamy wspólnych tematów.
PG: To smutne.
Michał: Chłopie. Smutno to będzie jak mi pociąg ucieknie. To jak będzie z tym przewodnikiem?
PG: Będzie na Ciebie czekał.
Michał: Serio? Dzięki. Jesteś spoko gość. A jak go poznam?
PG: Zostawiam Ci jego zdjęcie.
(podaje obrazem z Jezusem Miłosiernym)
Michał: Ty, ja go chyba gdzieś już widziałem.
PG: Tak. Pamiętaj, On czeka na Ciebie. Pójdę już. (wychodzi)
Michał: Jasne. Dzięki.

(po chwili ktoś puka do drzwi)

Kuzyn kolegi: Cześć. Jestem kuzynem Maksa. Przysłał mnie po ten przewodnik po górach. Podobno pożyczysz?
Michał: Chwila. Jeśli Ty jesteś kuzynem Maksa, to kim był …?


Podkład muzyczny

Scena V:
Biuro Piotra. Zjawia się w nim PG.

Piotr Scrooge: I co? Przygotowałeś te dokumenty? Jeśli liczysz na to, że wcześniej pójdziesz do domu.
PG: Nie wiem o czym Pan mówi.
Piotr Scrooge: A Ty co za jeden?
PG: Mam na imię Piotr?
Piotr Scrooge: Ja też. I co z tego? Słuchaj, jak przyszedłeś po podwyżkę to zapomnij.
PG: Nie potrzebuję pieniędzy.
Piotr Scrooge: Dobre. Ale się ubawiłem. Dzisiaj wszystkim chodzi o forsę.
PG: Nie wszystko da się kupić za pieniądze.
Piotr Scrooge: Nie? Ciekawa teoria. Chłopcze, nie zawracaj mi głowy. Muszę jeszcze to dokończyć.
PG: Zdąży Pan?
Piotr Scrooge: Jak mi będziesz tak dalej przeszkadzał to pewnie nie. A dokumenty same się nie wyślą.
PG: Nie to miałem na myśli. On czeka.
Piotr Scrooge: Kto? Tylko mi nie mów, że ten ze Skarbówki. Nawet w Święta nie dadzą człowiekowi spokoju. Jak wygląda? To ten co ostatnio?
(podaje mu obrazem Jezusa Miłosiernego)
PG: Dawno go nie widziałeś. Proszę. Pamiętaj, On czeka na Ciebie.





Podkład muzyczny

Scena VI:
Dom Scroogów.

Mama: Ach, nie mam już sił. Po co to wszystko. Znowu sama. Przecież dzisiaj Wigilia. Tak by chciała żeby dziś było inaczej. Żebyśmy razem usiedli przy stole. Potem wspólnie poszli do Kościoła. Ach.
(po chwili do drzwi puka św. Joanna)
Mama: Dzień dobry. Pani jest pewnie naszą nową sąsiadką? Przepraszam, nie było okazji się poznać, ciągle w biegu. Dozorca mówił mi, że się wprowadzacie. Proszę, niech Pani usiądzie.
Św. Joanna: Dziękuję. Widzę, że szykuje Pani wigilijną wieczerze. Miło jest spędzać święta w domu, z rodziną.
Mama: Miło. Jeśli ktoś jest. Nie sądzę, żeby moja rodzina…
Św. Joanna: A pani mąż ma chyba na imię tak jak mój. Piotr, prawda? Przepraszam, nie przedstawiłam się. Mam na imię Joanna.
Mama: Ewa.
Św. Joanna: O, to dzisiaj świętuje Pani imieniny.
Mama: Tak, ale nikt dawno już o tym nie pamięta.
Św. Joanna: Niemożliwe. Mąż pewnie wróci do domu z kwiatami.
Mama: Z kwiatami? Tak. Z pewnością. Rok temu tak się ucieszyłam. Kurier przyniósł mi kwiaty.
Św. Joanna: To wspaniale.
Mama: Tak. Szkoda tylko, że sam ich nie kupił. Nie zadał sobie nawet tyle trudu, żeby wyjąć bilecik.
Św. Joanna: Co napisał?
Mama: Takie bukiety wysyłają w Święta swoim klientom, w podziękowaniu za współpracę. I tak zamiast: ,,kochanej Ewie” przeczytałam ,,Dla wspaniałego Pana Tomasza, prezesa firmy Kolpo” . Zamiast ,,Kocham Cię” - ,,Dziękujemy za współpracę”. Zamiast ,,Twój Piotr” - ,,Z poważaniem, prezes Piotr Scrooge”.
Św. Joanna: To przykre… mój mąż pisał do mnie piękne, długie listy.
Mama: My też piszemy do siebie listy. Tylko krótkie. Ja dostaję list: ,,Wyprasuj mi koszulę na jutro”. On czasami zauważy list ode mnie – listę zakupów.
Św. Joanna: Można to zmienić.
Mama: Tak. Ale co ja mogę sama zrobić.
Św. Joanna: Nie jest Pani sama. On czeka na Ciebie, pamiętaj. (podaje obrazek)


,,Kolęda nadziei”
Scena - Ulica. Wszyscy się śpieszą. Przez megafon przy Kościele płynie zaproszenie na Pasterkę. ,,Dziś o północy przyjdź do Kościoła. Pamiętaj, on czeka na Ciebie”.

Scena – wszyscy schodzą się jednak do domu. Zasiadają do stołu. W tle kolęda… Zjawia się Święta Rodzina.
Najpierw ,,Małe światełko” potem ,,Mary did you know”
Anioł: A co powiedzielibyśmy, gdybyśmy spotkali Świętego, Świętą? Czym dla nas jest ta Noc. Noc, kiedy przychodzi On. Kiedy rodzi się miłość. Pamiętaj, On czeka na Ciebie.










Zgłoś błąd    Wyświetleń: 0


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.