AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Barbara Rakowska, 2015-06-24
koszalin

Zajęcia przedszkolne, Scenariusze

„O smoku wawelskim” - scenariusz inscenizacji.

- n +



NARRATOR:

Moi drodzy, zacni goście
Usłyszycie tego roku, bardzo groźną opowiastkę o wawelskim strasznym smoku.
Moja babka od prababki swej słyszała o tej dziwnej opowieści.
Działo to się przed wiekami na wspaniałej polskiej ziemi.
Król Krak przybył w owe strony.

PIOSENKA

KRÓL KRAK:

Popatrz moja córciu Wandziu, jaka piękna okolica.
Dwór przepiękny tu postawię, będę rządził sprawiedliwie.
Na Wawelu odtąd będę miał stolicę.

NARRATOR:

Dwór drewniany król buduje. Ponad rzeką na Wawelu.
Potem woła z pól i lasów
Dzielnych i mądrych Polaków.
Którzy miasto założyli, co od Kraka zwie się Kraków.

KUMA 1:

Witaj kumo, jak się żyje?

KUMA 2:

Ach dziękuję moja droga.
Niosę właśnie na nasz Wawel, piękne i rumiane obarzanki dla króla
Kraka i królewny Wandy.


KUMA 1:

Śpiesz się zatem moja droga
Niech nasz król nie czeka na nie.

KUMA 2:

Bywaj zdrowa.

KUMA 1:

I ty bywaj.

NARRATOR:

Tak to wszyscy żyli zgodnie i szczęśliwie.
Aż tu nagle nad szczęśliwym, pięknym grodem ryk się rozległ przeraźliwy.


KUMA 1:

Co się stało?

KUMA 2:

Co się dzieje?

KUMA 1:

Kto tak ryczy przeraźliwie?

Hejnał

RYCERZ 1:

Jestem rycerz z wieży, tuż nad rynkiem.
Królu, królu- u stóp zamku stoi potwór.
Ma on ogon, wielkie szpony, ogniem zionie, głośno ryczy.
Pysk ma wielki, strasznie długi !

NARRATOR:

Król Krak zasiadł na swym tronie, wielce zamyślony w swej złotej koronie.

KRÓL KRAK:

Smok okrutny pod wawelskim zamkiem siedzi i pożera wszystko,
co mu w paszczę wleci. Trzeba zrobić coś z tym gadem, zanim
wszystkich nas pozjada.

SMOK WAWELSKI:

Ułłłłłłłłłłaaaaa
Ja smok wielki i potężny, co w tej górze mam mieszkanie.
Pożrę wszystko, co jest żywe i obejmę panowanie.
Umrzeć musisz, królu Kraku, Ty i Wanda, twoja córa!
Ogniem z paszczy miasto spalę, jakby suchym było zielem,
potem na twym tronie siądę, by panować nad Wawelem.

KRÓL KRAK:

Zginiesz smoku. Bo ja król lud mój obronię.
(Król walczy ze smokiem.)


NARRATOR:

Na nic miecz i na nic tarcza
O, wspaniały, wielki królu.
Bo zatruty smoczym jadem
Król Krak w wielkim pada bólu.
(Mieszczanie pomagają królowi opuścić pole walki.)

MUZYKA: STRASZNY SMOK

NARRATOR:

Smok tymczasem ze swej jamy ryczał zawsze wcześnie z rana !

SMOK WAWELSKI:

Prędko, prędko Krakowiacy
Na śniadanie chcę barana.


RYCERZ 2 :

Nie dawajcie, dobrzy ludzie.
Król Krak rozkaz przysłał z grodu
(rozwija rulon)
Trawy nie je zwierz obrzydły,
Przeto szybko zginie z głodu.

SMOK WAWELSKI:

Zjem barany, potem ludzi
Ciebie też, rycerzu.
A na koniec, klapnę jeden raz zębami
I królewnę zjem prześliczną z czerwonymi trzewiczkami.

KUMA 2

Obyś pękł zielony smoku
I zostawił nas w spokoju.

NARRATOR:

Król strapiony rycerza wzywa, ogłoszenie swe dyktuje i do
miasta z nim posyła.

RYCERZ 1:
Kto zniszczy potwora, kto smoka pokona w nagrodę rękę królewny
Dostanie i skrzynię złota.

RYCERZ 2:
Ja smoka pokonam, odwagi mi nie brakuje. Mam mężne serce, pozwólcież spróbuję.
( Rycerz pada , smok zionie)

SMOK:

Ryczę syczę, ogniem zionę, pożrę wszystko co stworzone.

NARRATOR:

Takich śmiałków wielu było, żaden bestii nie pokonał. Miasto nadal w strachu było,
Król wymyśleć nic nie zdołał .
Szewc ubogi chce do króla- na dworze się stawia.

SZEWCZYK:

Jestem sobie szewczyk Skuba
Szyję buty doskonałe
Szydło dratwa, szydło dratwa
Szewska praca nie jest łatwa.

Muszę tylko pomyśleć i na pewno znajdę sposób Na zieloną, wielką bestię.
Jakem szewczyk Skuba.

NARRATOR:

Myślał tak przez dwie niedziele.
Nagle......

KUMA 1:

Coś wymyślił szewczyk Skuba

KUMA 2:

Coś się stanie, coś się stanie.

SZEWCZYK:

Mam dla smoka przysmak wielki
Mam w ręku szydło, mam siarki miarkę, pyszną smołę.
W baranią skórę zaszyję siarkę. Smok tę przynętę połknie na pewno,
a ja ślub wezmę z piękną królewną.
Zaufaj mi Panie! Podstępem go wezmę!

(kładzie barana przed pieczarą)
Na śniadanie czas!

SMOK WAWELSKI:

Czuję barana tłustego, wreszcie coś smakowitego!
Hej, baranie w samą porę tu przyszedłeś
Smaczne będę miał śniadanie.
(pożera barana)

Gwałtu, rety! Co się dzieje?
Tak gorąco, choć to zima.
Coś mnie piecze, coś mnie pali.
A mój brzuch się wciąż wydyma.
Pić, pić!

NARRATOR:

Pije, pije smok zielony
Przez dzień cały, przez noc całą.
Pił tak równo dwie niedziele
Nagle(trzask)..... trzasnęło coś straszliwie.

WSZYSCY:

To smokowi pękło brzucho.
Niech nam żyje szewczyk Skuba! Wiwat!

PIOSENKA : NIECH ŻYJE SKUBA

KRAK:

Dzielny jesteś szewcze młody
Oto Twoja nagroda- ręka królewny i skrzynia złota.
Niech służba przygotowuje weselisko.
Niech się raduje lud i całe zamczysko!

NARRATOR:

Szewc królewnę wziął za żonę i choć potem królem był,
szewski warsztat miał pod tronem i poddanym buty szył.


(Piosenka „KRAKOWSKIE HEJNAŁY” + taniec)

KONIEC




Zgłoś błąd    Wyświetleń: 395


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.