AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Iwona Jurek-Wower, 2012-09-27
Głogów

Uroczystości, Scenariusze

Scenariusz z okazji Dnia Nauczyciela

- n +

DZIEŃ NAUCZYCIELA
SCENARIUSZ AUTORSKI Iwony Wower
SZKOŁA PODSTAWOWA NA 12 W GŁOGOWIE


PROWADZĄCY 1
Serdecznie Państwa witamy
PROWADZĄCY 2
I do wspólnej zabawy z Kabaretem Szkolnego Niepokoju ZAPRASZAMY!
PROWADZĄCY 1
Chcemy Państwa rozweselić i rozbawić.
PROWADZĄCY 2
I los pewnej grupy zawodowej w krzywym zwierciadle przedstawić.
PROWADZĄCY 1
Pragniemy dodać, że fakt to oczywisty…
PROWADZĄCY 2
Że jakiekolwiek podobieństwo, jakakolwiek zbieżność , to przypadek czysty….

SCENA 1
Wychodzą uśmiechnięci trzymając się za ręce: Mama, Tata, Synek, Córeczka
PROWADZĄCY 1
Wydawałoby się, że to zwyczajna, szczęśliwa Rodzinka
PROWADZĄCY 2
Tata – Rysio (kiwa zamaszyście do publiczności)
I Mama – Alinka ( to samo)
PROWADZĄCY 1
Martynka – ukochana córusia Tatusia (to samo)
I mamusi najdroższy syneczek – Michałeczek (to samo).
PROWADZĄCY 2
Dzieci nad wyraz udane – w szkole są prymusami.

PROWADZĄCY 1
Ale ich rodzice – niestety – są ….. (pauza)
PROWADZĄCY RAZEM
NAUCZYCIELAMI!
PROWADZĄCY 1
Alinka bardzo znerwicowana (Alinka pokazuje znerwicowanie – trzęsące ręce, odpowiednia mina)
Jest niezwykle zapracowana
Szkoła – dom- dom – szkoła
Któż temu podołać zdoła?
PROWADZĄCY 2
A Rysio – zawsze uśmiechnięty i wyluzowany (Rysio pokazuje radość życia)
Czym można wytłumaczyć tak odmienne małżonków stany?
W oczach żony – wieczna frustracja, w sercu męża – zawsze wesele.
A przecież oboje pracują jako nauczyciele.
PROWADZĄCY 1
Na razie zostawimy tę zagadkę,
Bo czas powitać zbliżającą się do nas nauczycieli gromadkę.




SCENA 2
NAUCZYCIEL 1 (Półprzytomny, patrzy z niedowierzaniem. Mówi powoli, wczuwa się bardzo)
Minęły wakacje, a ja wciąż nie mogę się przystosować.
Mam ochotę uciec daleko albo gdzieś się schować.
Na przerwach ten okropny hałas dziecięcy
Niezwykle mnie męczy.
I wciąż dojść do siebie nie mogę, choć próbuję.
Nawet kurację melisą stosuję.
Cały czas wydaje mi się, że są jeszcze wakacje!
A te biegające dzieci to jakieś halucynacje!
(pauza, po chwili z naciskiem, bardzo powoli)
I tak patrzę po tych dzieciach, po tych drzwiach, po tych ścianach,
tak patrzę nieprzytomnymi oczyma.
(Zaczyna mówić dobitnie, głośniej niż wcześniej)
Tak to już jest, gdy rok szkolny Rzeczyca rozpoczyna.

NAUCZYCIEL 2 (Mówi powoli, z wielkim przejęciem, bardzo się wczuwa)
A Ja problem mam taki - nigdy na dyżur zdążyć nie mogę.
Choć biegnę tak szybko, że raz prawie złamałem nogę.
A co te dzieciaki na przerwie wyprawiają – włos na głowie mi się jeży !
Tu się biją, tam biegają, a jeden nawet na podłodze leży!
A niech leży! Przecież ja się nie rozdwoję, lepiej zostawić w spokoju leżącego
I spróbować złapać tego biegnącego.
Bo uczeń biegający
Jest bardziej szkodliwy niż ten - leżący.

Barrrdzo źle się czuję,
Gdy na przerwie dyżuruję.
STOJĘ WŚCIEKŁY – NIE PRAGNĘ JUŻ NICZEGO – ANI PIENIĘDZY ANI SŁAWY,
TYLKO TEGO JEDNEGO – SZEFIE! JA CHCĘ ŁYKA KAWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gdy tak stoję na dyżurze , zawsze myślę sobie:
– MÓJ BOŻE, CO JA TUTAJ ROBIĘ ?!
Ale przyjdzie jeszcze czas, że wzorowym nauczycielem dyżurującym będę.
I na swój dyżur przed czasem przybędę.
Zdradzę wam, jak można dokonać tego.
Bo nie ma nic prostszego.
Żeby spokojnie zdążyć na dyżur i się nie stresować
Wystarczy kazać uczniom wcześniej się spakować.
Można przecież dwie minuty lekcje dzieciom skrócić.
Zdąży się wtedy do sklepiku po zapiekankę nawet obrócić.
PROWADZĄCY 1
Dla wszystkich nauczycieli dyżurujących
PROWADZĄCY 2
Z wyrazami współczucia
RAZEM
Piosenka!!!!!
Piosenka
CO JA TUTAJ ROBIĘ?
CO TY TUTAJ ROBISZ?
TAK SOBIE STOISZ,
DZIECIAKI GONISZ ,
CO TY TUTAJ ROBISZ?
NAUCZYCIEL 3 (Niezadowolona pani z migreną, bardzo się wczuwa, mówi jak starsza osoba)
Jestem bardzo wrażliwą osobą
Wszystko przeżywam całą sobą
Przed sierpniowa radą 2 tygodnie nie spałam
W bólu serca z wakacjami się żegnałam.
I z całej tej rady niewiele zapamiętałam,
Bo prawie ją przespałam.
Ale jakieś strzępki słów me uszy dochodziły:
- Pilnuj dzieci, by się podczas alarmu nie zgubiły!
Klasy otwarte zostaw, okna pozamykaj,
Może odwrotnie. To było dawno, więc mnie nie pytaj.
(zaczyna mówić jak robot; mówiąc odwraca się całym ciałem w prawo i lewo)
W PRAWO, W LEWO, WYJŚICE DROGĄ A, WYJŚCIE DROGĄ B. EWAKUACJA.
UWAGA. ALARM. TAM JEST UBIKACJA.
(zaczyna mówić jak dowódca oddziału)
Może jakiś uczeń siedzi tam ukryty,
Musi szybko zostać stamtąd wydobyty!
(Pauza)
( Po chwili - głos normalny, rozpaczliwy, zmęczony, spowolniony)
Mimo szczerych chęci,
nie pamiętam, o czym mówili prelegenci.
Pamiętam tylko, że długo stali
I bardzo dużo gadali
MÓWI KUBA DO JAKUBA, JAKUB DO MICHAŁA
MÓWISZ TY, MÓWIĘ JA - PAPLANINA CAŁA

NAUCZYCIEL 4 (Pani, która się bardzo wczuwa w swoją rolę. Patrzy gdzieś ponad głowy widowni. Jest nostalgicznie uśmiechnięta, rozmarzona, natchniona. Podziwia Emilię i bardzo jej zazdrości)
Ja z tej rady jeden obraz mam przed oczami
Oto stoi przed nami pewna pani
Taka uśmiechnięta, taka radosna
Piękna i kolorowa jak wiosna
Ona spośród nas – jedna jedyna promienieje
Tylko ona się cieszy, tylko ona śmieje
Ta postać jedna jedyna - przez Niebiosa wybrana
Jest szczęśliwa od samego rana.
I od tamtej pory nie ma w moim życiu chwili,
Żebym nie zazdrościła Emilii.

PROWADZĄCY 1
Dla wszystkich emerytów

PROWADZĄCY (razem)
– PIOSENKA !!!!
NIECH ŻYJE EMERYT
JEGO ŻYCIE TO BAL JEST NAD BALE!
NIECH ŻYJE EMERYT
ON O PRACĘ NIE MARTWI SIĘ WCALE

NAUCZYCIEL 3 (przestraszony)
Koledzy! Ruszamy z kopyta!
Nadchodzi dyrektor i jego świta!

SCENA 3
(Dostojnie wchodzi dyrektor i 3 dyrektorki)
DYREKTOR (ubrany w garnitur lub eleganckie spodnie i marynarkę, bardzo się wczuwa, mówi jak prawdziwy szef, pewny siebie, ton władczy)
Drodzy Nauczyciele!
Cieszmy się, że jeszcze tutaj się zbieramy
Wszak my się wyludniamy! (pauza)
Jest nas już tylko siedemdziesięciu plus kilkoro , a mniej będzie,
Bo braki są wszędzie:
W dzieciach , w funduszach, w godzinach.
Przykro mi, że widzę smutek w waszych minach.
Wymieniłem minusy, ale są też plusy.
Z wolnymi salami problemów nie będziecie mieli,
Bo wkrótce będzie ich więcej niż nauczycieli.
Każdemu piękną salą służę,
Będziecie czuć się komfortowo – jak w biurze.
Oprócz tego – powiem wam – ciężko będzie!
Dzieci coraz bardziej niegrzeczne, remonty są wszędzie!
I w niejedną sobotę będziecie robić papierową robotę!

(Śpiewające dziewczyny wbiegają na scenę. Po piosence szybko wybiegają)
BIUROKRACJA PUKA W RYTMIE CZA CZA
MIŁOŚCI SZUKA W RYTMIE CZA CZA
NAUCZYCIELU POPISZ PROSZĘ
JUŻ NIE MASZ SIŁY PRZED PAPIERAMI BRONIĆ SIĘ
CZA CZA CZA
A teraz drodzy nauczyciele
Pozwólcie , że rad kilka wam udzielę.
Nauczycielu dyżurujący, musisz być stale czuwający!
Chodzisz po korytarzach jakoś mało żwawy
Moja rada : Przed wyjściem - DO SZKOŁY- napij się kawy!!!
I ty mi podpadasz , nauczycielu wspomagający
Chyłkiem do toalety przebiegający!
Rozumiem twoje fizjologiczne problemy i przecież cię za to nie uduszę
Ale jestem szefem! I swoje powiedzieć muszę.
Pamiętajcie drodzy nauczyciele, że gabinet mój dla was jest zawsze otwarty
Zapraszam tego, kto chce być przeze mnie w jakiś sposób wsparty.
Dla każdego zawsze znajdę chwilę
I nad jego problemem się pochylę.

DYREKTORKA 1
Jesteśmy zawalone papierami
W dzień je produkujemy i śnią się nam one nocami.
DYREKTORKA 2
Z papierami radę sobie jakoś damy
Ministerstwo uważa, ze w ten sposób się rozwijamy.
DYREKTORKA 3
Jako szkoła stale się doskonalimy, zmieniamy, modyfikujemy
I już nawet własne dzienniki produkujemy!
(Pokazuje nowe dzienniki)

Wchodzą śpiewające dziewczyny z nowymi białymi dziennikami. Śpiewają do melodii „Rudy rydz”


NOWY, NOWY DZIENNIK
JAKA PIĘKNA SZTUKA
BIAŁY, BIAŁY….. DZIENNIK
JA GO STALE SZUKAM

NOWY, NOWY ….. DZIENNIK
MAM ICH KILKANAŚCIE
BIAŁY, BIAŁY….. DZIENNIK
MOŻE I Z PIĘTNAŚCIE.

SCENA 4

PROWADZĄCY 1
Zapraszamy na scenę znaną już nam rodzinkę
PROWADZĄCY 2
RYSIA, MICHAŁKA, ALINKĘ I MARTYNKĘ
PROWADZĄCY 1
Przypominamy – dzieci nad wyraz udane – w szkole są prymusami.
PROWADZĄCY 2
Ale ich rodzice – niestety – SĄ NAUCZYCIELAMI!!!!
PROWADZĄCY 1
Rysio i Alinka powiedzą teraz tobie, co im leży na wątrobie.
Na scenę wchodzą Rysio i Alinka


ALINKA ( Bardzo mocno się wczuwa. Przeżywa to, co mówi. Mówi z wielkim przejęciem, z żalem w głosie, słychać w głosie jej pretensje do męża)
Jestem kobietą pracującą
I żadnej pracy się nie boję.
(pauza)
Jednak , gdy przy garze zupy tak sobie stoję
PAUZA
Gdy tak sobie stoję i mieszam – to psy na moim mężu wieszam!
Jestem wychowawcą, wracam po pracy skonana
I psychicznie załamana.
Mój mąż jest stale uśmiechnięty i wyluzowany
Jego najbardziej intensywna w roku szkolnym praca, to wakacyjne plany.
Jedynie podczas wakacji trochę się eksploatuje,
Bo między wycieczkami nasze mieszkanie remontuje.
Ale najgorsze, że ja się przez niego czuję nierozumiana.
Potrzebna mi jest w naszych relacjach jakaś zmiana.
Bo mi się marzy to płomienne uczucie, które między nami 20 lat temu było.
Chcę , by ono wciąż trwało, żeby wróciło!!!!
I co ja mam robić? Z nudów do sąsiadki zaglądam.
A wieczorami w samotności seriale oglądam.

RYSIO (Mówi spokojnie, wyraźnie, powoli; widać, że to człowiek pewny siebie i opanowany. Słychać w głosie również żal do żony, z którą od jakiegoś czasu nie potrafi się porozumieć)
Moja Alinka mnie nie rozumie.
Ona wszystkim przejmować się tylko umie.
A ja już dość mam jej ciągłego narzekania i gderania.
Że ja leniwy i przed komputerem godzinami przesiaduję,
A ja przecież dla niej wycieczki planuję.
Siły nigdy nie ma, gdy chcę ją zabrać do kina.
Nie zostawi samych dzieci, bo najważniejsza jest rodzina.
Do znajomych też wyjść nie chce, bo niedospana i zmęczona.
Trudny charakter ma moja żona!
(Na scenę wchodzą dzieci – Martynka i Michałek)
MARTYNKA (mówi głośno, wyraźnie, powoli, uroczyście) :
My także coś ważnego powiedzieć chcemy!
MICHAŁEK (mówią jak wyżej)
Jesteśmy dziećmi, ale już dużo rozumiemy.
MARTYNKA MICHAŁEK RAZEM (mówią jak wyżej):
MY , NAUCZYCIELSKIE DZIECI, UROCZYŚCIE ŚLUBUJEMY,
ŻE NAUCZYCIELAMI ZA ŻADNE SKARBY NIGDY NIE BĘDZIEMY!

PROWADZĄCY 1
A oto piosenka dla wszystkich nauczycielek, które ciągle narzekają
I psy na biednych mężach wieszają.
PROWADZĄCY 2
Niechaj żony się nie smucą i nie żyją przeszłością,
bo serca ich mężów wciąż przepełnione są płomienną miłością.

Piosenka niedokończona (może być zmieniona)
Kocham cię! Kocham cię nieprzytomnie,
Jak zapalniczka płomień, jak sucha studnia wodę.


SCENA 5
PROWADZĄCY 1
Oto zbliża się nauczycieli nowa gromada
I wśród nich – ten najgorszy, najbardziej obłąkany z całego stada
Przypadek kliniczny classicum psychicum nervicum.

PROWADZĄCY 2
Czyli NERWOWO CHORY WYCHOWAWCA
PROWADZĄCY 1 (Gdy zaczyna mówić – nauczyciele wchodzą na scenę od strony widowni; uwagę na siebie zwraca bardszo wychowawca, który do ubrania ma przyczepione kartki z papierami – długie ogony spięte zszywaczami. Wychowawca jest zmęczony, smutny, w oczach ma wyraz beznadziei, patrzy w stronę widowni, ale w sposób nieobecny, ponad głowy widzów).
Spójrz tylko na niego – oto idzie z obłędem w oczach i trwogą,
Ledwie wlecze ona nogę za nogą.
Papierami obłożona -
Tak wraca z pracy nauczycielka, matka, żona.
Pragnie porozmawiać ze swoim chlebodawcą
Żeby choć raz nie być wychowawcą.
Jednak nie mówiąc nic nikomu
Z trudem dowleka się do domu.
Tam to już w ogóle jej nie rozumieją.
Ona skonana płacze a wokół się śmieję.
I tak wykończona wrzuca do garnka marchwi zwiędły korzonek
(wyciąga z ubrania dużą marchewkę ze zwiędniętą natką)
Żeby nie było , że zupa jest z samych mrożonek.
To oto wykwintne danie na obiad rodzinie serwuje
Sama nie je, bo jej nie smakuje.

Piosenka IRY ( odśpiewana kilkakrotnie, wychowawca pokazuje papiery w odpowiednim momencie)
TO TYLKO DESZCZ, TO NIE SĄ ŁZY
NAPRAWDĘ UWIERZ MI
JESTEM SZCZĘŚLIWA
SZCZĘŚLIWA Z TYM

WYCHOWAWCA (głosem obłąkanym)
Na barykady ludu roboczy!!!
Pauza
Naprzód kobiety! Robimy dzisiaj IPETY !
Znów nam wymyślili pracę wspaniałą
Cudne zajęcie na noc całą!!!!
Pauza
Nie rozumiem, po co to, ale jeden cel został osiągnięty……
Pauza
UCZEŃ, KTÓRY NIE MUSI CHODZIĆ NA DODATKOWE ZAJĘCIA – ZOSTANIE POMINIĘTY.
Pauza ( po chwili głosem zrezygnowanym)
Wychowawcy siły ani nerwów do papierów już nie mają.
A takie reformy więcej przynoszą szkody niż pomagają.
Bo jaki ze mnie wychowawca? – niewyspany i nerwowy…
Dla uczniów i dla rodziny w domu – człowiek niedobry i surowy.
PROWADZĄCY 1
A teraz piosenka przede wszystkim dla wychowawców
PROWADZĄCY 2
A także dla dyrekcji
PROWADZĄCY 1
Dla nauczycieli świetlicy i biblioteki
PROWADZĄCY 2
Dla wszystkich nauczycieli
PROWADZĄCY 1
Piosenka również dla pani sekretarki i pań księgowych
PROWADZĄCY 2
Dla wszystkich pracowników administracyjnych
PROWADZĄCY 1
Słowa piosenki są wszystkim tym pracownikom dedykowane,
których dotyczą reformy – niestety, nie zawsze udane:

WYPIJMY ZA BŁĘDY NA GÓRZE
CORAZ GORSZE Z UPŁYWEM LAT
ZNASZ PRAWDĘ O GŁOWIE I MURZE
DAJ SPOKÓJ NA PIĘKNY ŚWIAT

NIE DAJMY SIĘ TEŻ ZWARIOWAĆ
A GDY JEST NAPRAWDĘ ŹLE
POD DACH PRZYJACIÓŁ SIĘ SCHOWAJ
I TEN TOAST Z NAMI WZNIEŚ:
BRAK CZASU NA SEN
BRAK CHĘCI NA GRZECH
WYPIJMY PRZY STOLE, BY TU NA DOLE ŻLE NIE DZIAŁO SIĘ
Wychowawca schodzi ze sceny


NAUCZYCIELKA 5 (Bardzo pogodna, szczęśliwa, szeroko uśmiechnięta)
A mnie zawsze jest wesoło
Koleżanek i kolegów pełno mam wokoło
Matematycznym umysłem wyliczyć wszytko umiem
Niczego nie gubię, o wszystkim pamiętam i wszystko rozumiem.
Czy świeci słońce, czy na dworze plucha
Ja to umiem zachować dobry humor i pogodę ducha.
Zapytacie , co mnie trzyma w kondycji tak doskonałej?
Otóż nie odmawiam sobie przyjemności jednej małej.
Raz w miesiącu na koncert IRY wyrywa się ciało moje
I tam optymizmem ładuję bateryjki swoje ,

NAUCZYCIELKA 6 ( Bardzo się wczuwa, smutna, przejęta)
Ta to ma dobrze, franca jedna!
A ja jestem taka biedna!
Gubię, zapominam, szukam, odnajduję, psuję.
Moje papiery są wszędzie – w biurku i na biurku,
W pokoju nauczycielskim, w mojej szafce
Nawet na dziecięcej ławce.
Gubię sprawdziany, plany wynikowe i białe dzienniki
Codziennie przeglądam szafki i szkolne śmietniki.
Ale gdy tak gubimy i wciąż czegoś nam ubywa,
to logiczne jest , że dla równowagi czegoś nam przybywa.
W moim notesie przybywa wciąż nowych zapisów.
A w torebce odnajduję dziesiątki cudzych długopisów.
PROWADZĄCY 1
Oto piosenka dla wszystkich nauczycieli roztargnionych
PROWADZĄCY 2
Czyli dla stale gubiących i szukających

WSZEDŁ DO POKOJU CZŁOWIEK Z ZAMĘTEM W GŁOWIE
NIKT GO NIE PORATUJE
NIKT MU NIC NIE POWIE
TYLKO SIĘ KAŻDY GAPI
TULKO SIĘ KAŻDY GAPI I JUŻ

WUEFISTKA (Mówi z wielkim przejęciem, ale dość pogodnie. Przytrzymuje za duże uszy. W odpowiednim momencie je wypuszcza. Uszy są długie, śmieszne, mogą być na sprężynkach).
Jestem nauczycielką wuefu
Moje smukłe ciało jest warte grzechu!
Wszyscy mi zazdroszczą cechy wuefistów wspaniałej
- sylwetki wysportowanej.
Ale oni nie wiedzą, w jakich warunkach ja pracuję
i nie domyślają się, jak bardzo za to pokutuję.
Przebywam w nieustannym hałasie, bo gdzie uczniowska rywalizacja,
tam i wielka determinacja.
Dzieci nie siedzą cichutko w ławkach, ale są nad wyraz żywe.
Na mojej lekcji ciągle biegają – są niezwykle ruchliwe.
Wuefiści wcale lekko nie mają!
Uczniowie krzyczą, kłócą się i nawet słów brzydkich używają!
Myślę, że mój problem niejednego człowieka wzruszy
- od pracy w hałasie mam zwiędnięte uszy!
My, wuefiści, tę naszą chorobę zawodową skrzętnie ukrywamy.
i włosami za duże uszy zakrywamy.
A gdy włosów na głowie panowie wuefiści już nie mają,
To też dają radę – szpilkami uszy sobie przypinają .

PROWADZĄCY 1
Oto piosenka dedykowana wuefistom przez pozostałą brać nauczycielską,
PROWADZĄCY 2
Która zazdrości im cechy wuefistów wspaniałej – sylwetki wysportowanej.

PIOSENKA

SCENA 6
PROWADZĄCY 1
A teraz przed państwem niespodzianka
PROWADZĄCY 2
Autentyczna postać
PROWADZĄCY 1
Uczeń klasy 5 c – Michał …….!!!

MICHAŁ KONIECZNY (Pięknie ubrany w strój uczniowski. Mówi dumnie i uroczyście, cały czas z wielkim przejęciem)
Nazywam się Michał …….
Chcę Państwu wyznać, jaki mam pomysł odwieczny.
Pauza
JA…… BĘDĘ…… NAUCZYCIELEM…….
Och , wspaniałej płci męskiej Nauczyciele!
Jakże was tutaj niewiele!
(Pauza)
Same kobiety was tu otaczają
I bardzo o was dbają.
Kobiety instynkt macierzyński mają,
Więc to one przeważnie wychowawstwo dostają.
Wy – jak te rodzynki w cieście –
Hołubieni jesteście,
Uwielbiani i kochani.
JA…… ZOSTANĘ …… NAUCZYCIELEM…….
Bo dla mnie w szkole zawsze zaświeci słoneczko,
Nawet jeśli będę puszystym misiem kuleczką.
Wygląd jest nieważny – może będę mały i wychudzony
Jak szczypiorek zabiedzony.
Choćbym miał twarz kermita żaby,
To i tak będą mnie kochały wszystkie……
(Pauza dłuższa)
……… Koleżanki.
A tę najładniejszą wezmę za żonę
I będę jeździł z nią na długie wakacje wymarzone.
A rzecz to dla wszystkich oczywista, że nauczyciel jest mężem wspaniałym, moje drogie panie,
W wakacje – między wycieczkami – będzie remontował wam mieszkanie,
Nauczyciel – mąż naprawdę wyborny.
Na nerwicę i wszelkie szkolne stresy jest odporny.
Tak. Będę nauczycielem, bo nie ma zawodu lepszego
Dla mężczyzny wspaniałego.
I nieważne są moje wady i zalety.
Tylko w tej pracy będę kochany przez kobiety.
Dlaczego tak jest? Długo nad tym myślałem i powodzenie nauczycieli wytłumaczyć umiem chyba: (pauza)
NA BEZRYBIU …… (długa pauza) I RAK RYBA…..


2 razy w szybkim tempie:
OCH ELA! OCH ELA!
NA MĘŻA WYBIERZ NAUCZYCIELA!
NA WAKACJACH ZWIEDZISZ SOBIE CAŁY ŚWIAT
OD MORZA AŻ DO TATR!



SCENA 7
PROWADZĄCY 1
Nauczyciele drodzy – my wam bardzo współczujemy.
Że wam jest ciężko – my, uczniowie, o tym wiemy.
PROWADZĄCY 2
Ja będę psychiatrą, nauczycielu kochany, żeby leczyć za darmo twojej duszy ciężkie stany
PROWADZĄCY 1
A ja zostanę pielęgniarką, moja ty perełko.
Żeby zastrzyki delikatnie robić, gdy wysiądzie ci gardełko.
PROWADZĄCY 2
Kochani nauczyciele, w dniu Waszego Święta Życzyny wam dużo zdrowia i siły,
Żeby każdy dzień był dla was radosny i miły.
PROWADZĄCY 1
A tym, którzy reformy wprowadzają - życzymy, żeby zostali nauczycielami,
Wtedy skończy się w szkole obłęd z papierami.

BO KAŻDY CHCIAŁBY NORMALNIE ŻYĆ
MIMO WSZYSTKO
BEZ TEJ PARANOI PO PROSTU ŻYĆ
MIMO WSZYSTKO
BO ILE MOŻNA SZARPAĆ SIĘ,
BIĆ O PRZETRWANIE Z KAŻDYM DNIEM
NO CHYBA, ŻE TO WARTO ZNIEŚĆ
MIMO WSZYSTKO

ALINKA (radosna, szczęśliwa, wchodzi sama, bez rodziny, wczuwa się, emanuje szczęściem , jest wyraźnie odmieniona)
Może chwalić się nie wypada
Ale z Rysiem od jakiegoś czasu wspaniale mi się układa
Obiadków wymyślnych nigdy nie gotowałam i nie gotuję
Ale już się tym nie przejmuję.
Pierogi z torebki rodzinie serwuję,
Mrożonki są zdrowe, więc je nadal wykorzystuję.
Fakt, że w domu nie mam z męża większej wyręki,
Ale znów je mi z ręki!
I żeby było jakieś urozmaicenie
On również przygotowuje czasem jedzenie.
I chociaż tajemnice swoje mamy
Jak wariaci się kochamy .
Dzięki Rysiowi pracą już tak się nie przejmuję.
I coraz lepiej nad papierami panuję.
Dla dobrego samopoczucia i własnej radości
Tak jak jedna z moich koleżanek – robię sobie drobne przyjemności.
Nie jestem już taka znerwicowana. Cieszę się wszystkim, nie narzekam.
Na lepsze czasy już nie czekam.
Mniej cudzych długopisów do domu przynoszę,
A na wycieczkę jadę w Karkonosze.

PROWADZĄCY 1
Oto piosenka dla wszystkich nauczycieli jadących na wycieczkę do Karpacza!!!!!


NIE JEDZIEMY AUTOSTOPEM
POLEJ SZEFIE….. DOBRYM SOKIEM
AUTOBUS, AUTOBUS
SIADAJ BRACIE – KARPACZ KURS
AUTOBUS, AUTOBUS
SIADAJ BRACIE, WRZUĆ NA LUZ

ZAKOŃCZENIE – PRZEDSTAWIENIE AKTORÓW.

SCENA DODATKOWA
PROWADZĄCY 1
Nasz program kabaretowy już się zakończył
PROWADZĄCY 2
Żegnają się z Państwem - Prowadzący (ukłon)
PROWADZĄCY 1
Jednak to jeszcze nie koniec, bo ktoś jeszcze postanowił poza kabaretem o głos poprosić.
PROWADZĄCY 2
Nauczyciel Rysio chce jeszcze parę słów wygłosić.

RYSIO ( mówi uroczyście, powoli, bardzo poważnie, patrzy w oczy ludziom na widowni, zwłaszcza tym, którzy siedzą z przodu, czule obejmuje żonę i dzieci).

Zrozumiałem, że życie jest za krótkie
Na gniewy i kłótnie.
I że nie można mieć wszystkiego, czego pragniemy.
Ludzie często lekceważą teraźniejszość
I żyją tym, co było, albo co dopiero będzie.
W myślach układają całe scenariusze przeszłych lub przyszłych wydarzeń.
Tęsknią za czymś, czego nie mają
I na swoje szczęście wciąż czekają.
Trudną sztuką jest je znaleźć tu i teraz
W natłoku obowiązków, w gonitwie codzienności….
Jednak ci, którzy swego szczęścia nie odnajdą właśnie TERAZ,
Nie odnajdą go nigdy.
Bo zawsze czegoś będzie nam brakowało,
Zawsze czegoś będziemy mieli za mało.
Może zdrowia, pieniędzy, lepszego małżonka, bardziej udanych dzieci.
Życie jest za krótkie, by lekceważyć teraźniejszość. (PAUZA)
Pomyśl o tych, którzy odeszli.
Tak jak my – (pauza)
cieszyli się…. i płakali.
Mieli tysiące spraw, planów, marzeń. (pauza)
Tak jak my – czekali na lepsze czasy. (pauza)
I kochali nas. (pauza)
I wierzę, że dalej kochają.
Tak , jak my ich. (pauza)
Jak bardzo brakuje ciepła ich rąk - sam dobrze wiesz.
I tych oczu kochanych. (pauza)
Nawet ci, którzy dożyli sędziwego wieku (pauza)
Byli tutaj za krótko…
I my będziemy za krótko. (pauza)
Bo czas szybko leci.
Dlatego nie wolno lekceważyć teraźniejszości.
Ani ludzi obok nas, zwłaszcza nam najbliższych.
Kochajmy się, póki siebie mamy.
Póki jesteśmy.

Piosenka Maryli Rodowicz
„GDY KTÓREŚ Z NAS ZA JAKIŚ CZAS ODEJDZIE, ODPŁYNIE, ODLECI….”



Zgłoś błąd    Wyświetleń: 2314


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 6



Ilość głosów: 5

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.