Małgorzata Lach, 2010-08-20 Przyłęków Zajęcia przedszkolne, Artykuły
Jak poznawać własne dziecko.
Zaangażowanie rodziców w sprawy wychowania ma decydujące znaczenie dla przyszłych losów dziecka, dla kształtowania się jego niepowtarzalnej jednostki, przejawiającej określony poziom zdolności czy specyficzne cechy charakteru. To kształtowanie rozpoczyna się od najwcześniejszych momentów życia dziecka, a przygotowuje się jeszcze przed jego narodzeniem. Wyniki badań podkreślają znaczenie pierwszych lat życia dla jego przyszłej drogi życiowej oraz rolę rodziców w tym okresie rozwoju jako budzących i kształtujących jego możliwości rozwojowe.
J. Pioget przeprowadzając wiele obserwacji i eksperymentów odkrył, iż dziecko inaczej doświadcza świata niż człowiek dorosły, jest poznawczo odmienne od dorosłego. Pamiętając o odmienności poznawczej dziecka dorosły musi nauczyć się rozumieć, co dzieci myślą, co chcą powiedzieć. Musi też opanować skuteczne sposoby porozumiewania się z dzieckiem. Ważne wydaje się, aby dorosły poznał i starał się zrozumieć zarówno niewerbalną, jak i werbalną komunikację dziecięcą i był wrażliwy na rożne jej przejawy. Jest to niezbędny warunek skutecznego porozumiewania się z dzieckiem. Najlepsze wyniki osiągnie dorosły odznaczający się empatią z dzieckiem.
Dziecko samodzielnie zdobywa podstawowe pojęcia tj. przestrzeni, czasu, przyczynowości. Pamiętać jednak należy, że pojęcia te są niepełne i nie zawsze właściwe. Zdaniem Piageta dziecko dochodzi do nich drogą substytucji, tj. zastępowania – na miejsce fantastycznych i animistycznych wyjaśnień wprowadza racjonalne. Rozwój postępuje także drugą drogą, tj. integracji polegającej na scalaniu dawnych pojęć z nowymi odkryciami. Dorosły ma zatem pomóc dziecku w modyfikowaniu pojęć, które ono już posiada przez właściwe dostarczanie nowego materiału. Dorosły winien pamiętać, że małe dziecko zdobywa idee, pojęcia o świecie w sposób spontaniczny i nieintencjonalny. Uczy się przez cały czas, a nie tylko wówczas, kiedy dorośli uczą je czegoś według własnego programu.
Dziecko zdobywa wiedzę i pojęcia o świecie spontanicznie i próbuje samo skonstruować własne widzenie świata. Dorosły nie powinien tłumić dziecięcego zapału poznawania świata, który jest szczególnie nasilony w okresie dzieciństwa, poprzez zbyt sztywne realizowanie programu, co niszczy zwykle własny rytm rozwoju dziecka i jego własne tempo uczenia. Dziecięce wytwory zarówno w formie rysunku, konstrukcji czy wypowiedzi dorosły winien traktować jako znaczące, mające pewien sens i raczej dążyć do ich zrozumienia niż nakłaniać dziecko do szukania dobrych odpowiedzi.
Dziecku należy dostarczać bodźców, które by wyznaczały i realizowały jego zdolności we właściwym do niego tempie. Wielu badaczy przeciwstawia się nadmiernemu przyśpieszaniu rozwoju dziecka, natomiast proponuje stwarzanie sytuacji wspomagających rozwój. Powtarzające się zachowania nie są u dziecka bezsensowne , lecz stanowią przejaw inteligencji. Wielu badaczy i teoretyków ukazuje dziecko jako istotę od początku aktywną i wyznaczającą w dużym stopniu sposób zachowania się dorosłego wobec dziecka. Badania nad wczesnymi formami konwersacji matka-dziecko wykazały, iż od początku matka dostosowuje swoje zachowania do aktywności dziecka, a brak uwagi ze strony dziecka powoduje zawężenie aktywności matki. To właśnie matka podąża za dzieckiem, które decyduje o prowadzeniu rozmowy. Dorosły winien przyjąć postawę obserwującego poczynania dziecka i podążającego za jego potrzebami. Jeżeli chodzi o potrzeby poznawcze to nie tyle trzeba narzucać tematy, co podejmować te, na które wskazuje zaciekawienie dziecka. Zaś rodzaj informacji, ich porządkowanie winno zależeć od dorosłego. Dorosły winien stwarzać takie sytuacje edukacyjne, w których dziecko mogłoby samodzielnie eksperymentować i dochodzić do odkrycia czegoś. Dorosły winien dać dziecku szanse samodzielnych działań, zanim spróbuje mu w jego poszukiwaniach pomagać.
Psychologia ukazuje coraz wyraźniej ścisły związek procesów poznawczych z emocjami. K. Obuchowski zwraca uwagę na następującą prawidłowość: im uboższe informacje w jakiejś dziedzinie, tym większą rolę odgrywają w niej emocje. Zwraca się także uwagę, iż zbyt silne emocje wpływają niekorzystnie na rozwiązywanie problemów.
W zależności od poziomu wiedzy w danej dziedzinie oraz rozwoju procesów poznawczych dziecko może przejawiać bądź to podejście emocjonalne, bądź to poznawcze. Podejście poznawcze warunkuje poszukiwanie, badanie, choć niekoniecznie musi prowadzić do rozwiązania problemu. Podejście emocjonalne pozytywnie zwykle przeradza się w postawę badawczą. Podejście emocjonalne negatywne wyzwala mechanizmy obronne, powoduje odejście od sytuacji poznawczej. Wydaje się, iż z takim zachowaniem u dziecka mamy do czynienia wszędzie tam, gdzie chodzi o stawianie go w sytuacji zadaniowej.
Świat dziecka w dwu pierwszych latach ograniczony jest przez jego możliwości percepcyjne, zaś świat starszego dziecka poszerzony jest o to, co możliwe do wyobrażenia. Oczywiste jest, iż w takim świecie nie rządzą prawa logiki, ale prawa wyobraźni. Dorosły powinien więc stwarzać warunki do rozwijania sfery wyobraźni, a więc aktualizowania wyobrażeń i operowania nimi przy rozwiązywaniu problemów. Jest to szczególnie ważne, jeśli uświadomimy sobie, jak bardzo dziecko będzie musiało w przyszłości modyfikować obraz świata. J. Piaget w „Narodzinach inteligencji” napisał: „Rzeczywistość zmusza nas do ciągłych akomodacji”. Musimy ciągle przekształcać siebie, swoje struktury poznawcze, by zapewnić sobie kontakt ze zmieniającym się światem. Dziecko traktowane jest jako istota kreatywna. W wieku przedszkolnym to działanie twórcze przybiera formę ruchową, plastyczną, a także werbalną.
Z tych kilku stwierdzeń dotyczących właściwości psychicznych dziecka wynikają następujące wskazania dla osób zajmujących się wychowaniem i kształceniem dzieci (rodzice, nauczyciele). Tak więc osoby te powinny:
-odznaczać się empatią, czyli umiejętnością dostrzegania, rozumienia i właściwego reagowania na emocje innych ludzi, aby właściwie komunikować się z dzieckiem;
- pomagać w porządkowaniu obrazu świata i modyfikowaniu pojęć dziecka wiedząc, że dziecko posiada bogaty zasób wyobraźni i wiadomości;
- podsycać zapał dziecka do poznawania świata;
- być otwarci na rozwój dziecka i rozwój samego siebie;
- stymulować rozwój przez przenoszenie danej sprawności na inne treści czy płaszczyzny;
- zapewnić możliwość działania dziecku w procesie uczenia tj. samodzielnego badania, eksperymentowania;
-wiedzieć, iż zbyt silne emocje, zwłaszcza negatywne hamują rozwój poznawczy dziecka;
-rozwijać sferę wyobraźni będącą podstawą myślenia intuicyjnego działań twórczych;
- wprowadzać uczenie innowacyjne, umożliwiające dziecku stawianie problemów, przygotowujące do przekształcania świata, przekazujące system wartości humanistycznych.
Wiedza ta pozwoli rodzicom w sposób świadomy i wnikliwy prowadzić obserwację zachowanie się dziecka w rożnych sytuacjach dnia codziennego co przyczynia się do wszechstronnego poznania własnego dziecka.
Literatura:
1. M.Donaldson: „Myślenie dzieci”. Warszawa 1986, PWN.
2. J. Piaget: „Narodziny inteligencji dziecka, tłumaczenie z języka francuskiego M. Przetacznikowa, Warszawa 1966, PWN .
3. M. Kielar-Turska: „Implikacje obrazu rozwijającego się dziecka”, Wychowanie w przedszkolu nr. 78, 1987.
|