AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Dorota Kłósek, 2010-06-06
Leszczyna

Uroczystości, Scenariusze

Święto Niepodległości - scenariusz uroczystości.

- n +

"Droga do niepodległości"
Scenografia:
Imitacja wzgórza, na nim brzozowy krzyż, wokół porozrzucane żółte liście. Na krzyżu przewieszona flaga narodowa. W różnych miejscach rozmieszczone tabliczki z datami walk narodowo-wyzwoleńczych Polaków. Chór stoi po drugiej stronie dekoracji, grupa recytatorów stoi z tyłu za scenografią.

Recytator 1 :
Ojczyzno moja! W życiu tyle razy
Pytałem serca, gdzie Cię szukać trzeba?
Najczęściej były to umarłe głazy
Albo tęsknota do twojego nieba,
Co takie mgliste i z chmurą na czole
Dzisiaj nie pytać, odpowiadać wolę:
Ojczyzna nasza to nasz dom rodzinny,
Który kochamy - choć jest bez nas inny.

Narrator I:
Pytać o Ojczyznę - to pytać o drzewo, ptaka, łąki, miasta i ludzi. Walczyć o wolność to zdobywać dla siebie i innych - promyk słońca, kroplę deszczu, pierwszą gwiazdkę na Wigilię. Kochać kraj rodzinny to wstać rano, modlić się, płakać i śmiać, a kiedy przyjdzie czas, czas próby i rachunku, nie żałować krwi, potu i serca.

Recytator 2 :
Jest w duszy polskiej ukryty zakątek,
Gdzie błyszczą ciche lat umarłych cienie,
Leży tam kamień grobowych pamiątek,
A pod kamieniem krwawi się wspomnienie.
A kiedy bliska zbierze się drużyna
I drzwi zamknięte i okna zawarte,
To Polak - kamień duszy swej odklina
I wydobywa tę krwawiącą kartę.
To co przeżyło jedno pokolenie,
Drugie przerabia w sercu i pamięci
I tak pochodem idą cienie... cienie...
Aż się następne znów na krew poświęci!
Wspomnienie dziadów pieśnią jest dla synów,
Od Racławic do śniegów Tobolska
I znów przez wnuków grzmi piorunem czynów,
Pieśń... czyn... wspomnienie - to jedno - TO POLSKA.

Narrator II :
OJCZYZNA - wyzwanie tej ziemi rzucone przodkom i nam, by stanowić o wspólnym dobru i mową własną jak sztandar wyśpiewać dzieje. Patrzymy na sprawę niepodległości Rzeczypospolitej jako na rzeczywistość historyczną, a zarazem jako na fakt budujący naszą przyszłość.
Rzeczywistość historyczna to najpierw odzyskiwanie ojczyzny w ogóle, a później zdobywanie jej niepodległości.

Narrator I:
Rok 1795 - tragiczny rok w naszej historii. To trzeci, ostatni rozbiór Polski, którego dokonali nasi sąsiedzi: Rosja, Prusy i Austria. Polska zniknęła z mapy świata. Nie zginęli jednak Polacy, którzy przez przeszło sto lat walczyli o odzyskanie ojczyzny.

Recytator 3 : (zapala znicz i stawia przy dacie 1795)

Na malowanym widzieli ją płótnie,
z posągów jeno i pieśni ją znali,
martwe przysięgi i hołdy składali,
godziny przyjścia jej wzywając smutnie....

A kiedy zeszła ku nim w szczęku stali,
krwią szafująca hojnie i rozrzutnie,
tedy się żywej przelękli okrutnie
i cudu tęsknot swoich nie poznali...!

Narrator II :
Odzyskać ojczyznę znaczyło tyle co ocalić tożsamość Polski i Polaków od społecznej i narodowej niepamięci. Ten proces dokonywał się poprzez rodziców, nauczycieli, ludzi kultury, którzy głosili prawdę o historii Polski, wiedzę o kulturze języka polskiego. To było istotne zmaganie się o polskość przeciwko rusyfikacji i germanizacji. Świadomość potrzeby niepodległości zrodziła też takie inicjatywy jak Tajne Kursy Naukowe czy Wolną Wszechnicę Polską.

Narrator I:
Nie mieliśmy państwa, lecz stworzyliśmy polskie wojsko na obcej ziemi, we Włoszech, u boku Napoleona, który walczył z naszymi zaborcami.

Recytator 4 :

Generał Dąbrowski
bohater wielbiony
wiódł do Polski z ziemi włoskiej
waleczne legiony.
Wiekopomna chwała nad wodzem płonęła
i piosenka nad nim brzmiała,
„Jeszcze nie zginęła”.

Narrator II:
Rok 1830 na nowo rozpalił nadzieje Polaków. W noc listopadową ruszyli młodzi pod wodzą Piotra Wysockiego do boju. Był to początek powstania listopadowego.

Recytator 5 : (zapala znicz i stawia przy dacie 1830)

Grochów, bitwa taka sławna,
dużo o niej wierszy,
dawne dzieje, chwała dawna,
rok trzydziesty pierwszy.
Spojrzyj w przeszłość, patrz Polaku,
w dziadów swych wspaniałych:
Jak to pędzi do ataku pułk ułanów białych.

Narrator I:
W roku 1863 wybuchło największe z powstań narodowych - powstanie styczniowe. I chociaż jeden z naszych największych wrogów powiadał: „Bijcie Polaków, by ich ochota do życia odeszła”, nie przestraszyli się nasi dziadowie, lecz ruszyli do walki.

Recytator 6 : (zapala znicz i stawia przy dacie 1863)

Lecą liście z drzewa
co wyrosło wolne,
z nad mogiły śpiewa
jakieś ptaszę polne.
Nie było, nie było
Polsko - dobra Tobie!
Wszystko się prześniło
a twe dzieci w grobie.

Narrator II:
I tak nieszczęśliwie kończy się kolejna walka Polaków.
Tyle lat walczono o naszą wolność, tylu Polaków oddało jej swe najlepsze uczynki. My Polacy, możemy się kłócić, spierać i targować - jednak, gdy wzywa nas kraj, jesteśmy narodem twardym i upartym, w jednym szeregu stojącym po stronie wolności, sprawiedliwości i prawdy.

Dziś nie musimy walczyć i strzelać, dziś nie musimy oddawać swego życia, lecz pamiętajmy tych wszystkich, którzy nie szczędzili Ojczyźnie tego, co dla ludzi najcenniejsze, którzy wszystko, co najlepsze złożyli u stop Matki - Ojczyzny.

Recytator 7:

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są - jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
"Bądź pochwalony"
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

Narrator I :
Po klęsce rewolucji 1905 – 1907 roku Józef Piłsudski zdał sobie sprawę, że walka o niepodległość nie może być wyłącznie złożona w ręce klasy robotniczej, musi stać się wysiłkiem, troską i sprawą całego narodu.
W odpowiednim sprzyjającym momencie historii naród podjął czyn walki o niepodległość. Ten czyn wyrastał z tradycji powstań narodowych: konfederacji barskiej, insurekcji kościuszkowskiej, kampanii napoleońskich. Ten czyn stał się dziełem wielkich polityków i wodzów:
Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Paderewskiego, Kazimierza Sosnkowskiego.
A przecież ten czyn stał się dziełem przede wszystkim tych, którzy "na stos rzucili swój życia los".

Chór: My, Pierwsza Brygada

Recytator 8 :

Starych ojców naszych szlakiem
przez krew idziem ku wolności!
Z dawną pieśnią - dawnym szlakiem -
my, żołnierze sercem prości,
silni wiarą i nadzieją,
że tam kędyś świty dnieją!

Niech za nami nikt nie woła!
Niech tam po nas nikt nie płacze!
Górą jasne niesiem czoła -
radość w piersiach nam kołacze,
duma ogniem lica płoni,
że idziemy - jako oni!

Starych ojców naszych szlakiem
przez krew idziem w jutra wschody.
Z dawną pieśnią, dawnym znakiem,
na śmiertelne idziem gody,
by z krwi naszej życie wzięła
Ta - co jeszcze nie zginęła!

Narrator II:
Wybuch I wojny światowej stworzył dla Polaków szansę. Tragedią było to, że musieli walczyć w obcych wojskach. Ci, co żyli pod panowaniem rosyjskim, walczyli po stronie rosyjskiej, ci pod zaborem niemieckim, walczyli po stronie niemieckiej. To była straszna, bratobójcza walka.

Recytator 9 : (zapala znicz i stawia obok daty 1914)

Las płacze, ziemia płacze,
w płomieniach stanął świat.
A ty wciąż mówisz do mnie:
To ja, twój brat...Twój brat.
O nie myśl o mnie bracie
w śmiertelny idąc bój,
I w ogniu moich strzałów,
jak rycerz mężnie stój.
Bo wciąż na jawie widzę
i co noc mi się śni,
że ta co nie zginęła
wyrośnie z naszej krwi.

Chór: „Wojenko, wojenko”

Recytator 10 : (z radosnym zapałem)
Pęta zerwane!
Na ziemi Piastów, na ziemi Chrobrych, Łokietków i Kazimierzów stanął znowu z głową ku słońcu wzniesioną ON. Orzeł nasz biały.

Ptak nieśmiertelny.
Głęboko wbijaj w ziemię szpony swe tryumfalne.
Obejmij ją całą - tę ziemię świętą praojcową!
Kajdany skruszone rzuć precz.
Stań wolny, dumny, niezwyciężony.

Recytator 11 : (zapala znicz i stawia obok daty 11.11.1918 r.)
Wstań, Polsko moja!
Uderz w czyn!

Idź znów przebojem w bój szalony!
Już płonie lont podziemnych min -
Krwawą godzinę biły dzwony -
Zerwane pęta -
Uderz w czyn!
Wstań, Polsko moja!
Strząśnij proch!

Żałosne marzeń ucisz łkania!
Za tobą zimny smutków loch -
Przed tobą świty zmartwychwstania!
Z anielskich skrzydeł
strząśnij proch!

Narrator II :
Sen Polaków o wolnej Polsce - spełnia się.
11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna w Warszawie przekazuje Józefowi Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad tworzącą się armią polską. Kończy się I wojna światowa. Oddziały Wojska Polskiego defilują przed Zamkiem Królewskim w Warszawie.
Poeta powie:
"Wtedy wszystkie dzwony krakowskie zadzwonią, a kolumnie zygmuntowskiej Tatry się pokłonią", na ulice wylegają tłumy ludzi. Jest mroźny dzień. Konie walą w ziemię kopytem.

Recytator 12 :

Aż nagle na katedrze zagrali trębacze
Mariackim zrazu cichym śpiewają kurantem
A później, później bielą, później amarantem
Później dzielą się bielą i krwią i szaleństwem
Wyrzucają z trąb radość i miłość z przekleństwem
i dławią się wzruszeniem i płakać nie mogą,
i nie chrypią lecz sypią w tłum radosną trwogą.

A ranek, mroźny ranek sypie w oczy świtem
A konie, konie walą ziemię kopytem,
Konnica ma rabaty pełne galanterii
Lansjery, bohatery, czołem kawalerii.
Hej, kwiaty na armaty, żołnierzom do dłoni
Katedra oszalała, ze wszystkich sił dzwoni.

Księża idą z katedry w czerwieni i złocie
Białe kwiaty padają pod stopy piechocie.
Szeregi z szeregiem, sztandary, sztandary
- A on mówić nie może, mundur na nim szary...

Recytator 13 : (zapala znicz i stawia pod krzyżem)

Z gorzkich łez,
żywej krwi,
morza cierpień,
samotności wdów,
płaczu sierot,
tęsknoty matek,
poniewierki wygnańców,
tortur uwięzionych,
krzyku mordowanych,
bohaterstwa powstańców,
walk żołnierzy,
pieśni poetów,
ksiąg pisarzy,
z pracy i ofiar narodu,
z modłów kościoła,
ze zgliszcz, ruin i popiołów,
z niezłomnej wiary pokoleń,
z niepokonanej nadziei,
z gorącej miłości milionów swych synów i córek
po 123 latach niewoli
po 5 latach okupacji
ukochana nasza Matko - Polsko
ZMARTWYCHWSTAŁAŚ.


Recytator 14 :
Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,
A na tej fladze jest biel i czerwień.
Czerwień - to miłość
Biel - serce czyste
Piękne są nasze barwy ojczyste.

Narrator II:

Odzyskanie ojczyzny i niepodległości nie zamyka się wyłącznie w obszarze historii.
Jest rzeczywistością wciąż aktualną, gdyż zawsze aktualna pozostaje sprawa samej wolności człowieka i narodu.
Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej posiadać. Przychodzi jako dar, utrzymuje się poprzez zmaganie.
Zgłoś błąd    Wyświetleń: 8893


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 1



Ilość głosów: 1

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.