Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Olga Środoń, 2010-05-10
Pstrągowa

Język polski, Scenariusze

,,Ostatni list"- Scenariusz programu słowno-muzycznego z okazji obchodów rocznicy Zbrodni Katyńskiej.

- n +

Ostatni List

- scenariusz programu słowno-muzycznego z okazji obchodów rocznicy Zbrodni Katyńskiej

opracowany przez Olgę Środoń


W scenariuszu zostały wykorzystane:

1.Fragmenty pamiętnika Mariana Gąsowskiego zamordowanego w Katyniu.

2. Utwory poetyckie:
F. Konarski ,,Katyń”
A. Słonimski ,,Wszystko”

3. Piosenki:
,,Biały krzyż” Czerwone Gitary
,,Dziś do Ciebie przyjść nie mogę” sł. i muz. autorzy nieznani
,,Modlitwa obozowa” sł. i muz. Adam Kowalski
,,Ostatni list” Lech Makowiecki
,,Polskie kwiaty” sł. i muz. M. Nazaretanka
,,Serce w plecaku” sł. i muz. M. Zieliński

4.Podkłady muzyczne:
A. Kurylewicz – fragmenty ścieżki dźwiękowej z filmu ,,Polskie drogi”
J. Matuszkiewicz –fragmenty ścieżki dźwiękowej z filmu ,,Kolumbowie”



Scena:

Z jednej strony krzyże brzozowe, pod nimi leży mundur żołnierza, czapka żołnierska i kwiaty składane przez dzieci. Na środku stoi chór. Po drugiej stronie sceny dekoracje imitujące wnętrze domu: na ścianach wiszą obrazy przedstawiające rodzinę oficera z dziećmi itp., obraz Matki Boskiej Częstochowskiej; obok okrągły stolik pokryty obrusem, na nim świecznik i kilka pamiątkowych zdjęć.

Do krzyży podchodzą uczestnicy przedstawienia, zapalają znicze i modlą się w ciszy przy akompaniamencie muzyki. Następnie chór wykonuje piosenkę:

Modlitwa obozowa

O Panie, któryś jest na niebie,
Wyciągnij sprawiedliwą dłoń.
Wołamy z cudzych stron do Ciebie
O polski dach i polska broń.

O, Boże, skrusz ten miecz,
Co siekł nasz kraj.
Do wolnej Polski nam powrócić daj!
By stał się twierdzą nowej siły
Nasz dom, nasz dom

O usłysz, Panie, skargi nasze,
O, usłysz nasz tułaczy śpiew!
Znad Warty, Wisły, Sanu, Bugu
Męczeńska do Cię woła krew!

O, Boże skrusz ten miecz…


Jedna z modlących się - kobieta z dwójką dzieci- podchodzi do stolika, zapala na stole świeczkę. Wszyscy siadają wokół stołu i kobieta zaczyna czytać pamiętnik swojego męża.

Kobieta:
( zwraca się do dzieci)

- Zapiski z kalendarza kieszonkowego na rok 1939 mojego męża, waszego ojca- Mariana Gąsowskiego.

Przed rozpoczęciem czytania włączony podkład muzyczny: melodia z ,,Ostatniego listu”

Kobieta:
( czyta fragmenty pamiętnika)


26.08.

Zgłosiłem się do pułku.

27.08.

Wyjazd

29.09
. Wiadomości niepomyślne, zawarcie paktu między Rosją a Niemcami, wg którego uznano, że Polska nie istnieje i podział Polski. Przygnębienie - jednak wierzymy, że Polska będzie. Wieści te podaje radio sowieckie. Dzisiaj z sal naszych (dwie sale) wyrzuciliśmy wszystkie słomy i zamietliśmy salę. O 15 załadowano nas do wagonów i w nocy odwieziono - zimno, wagon duży, ros. deski.[?]… Hołota.

06.10.

Około 4-ej rano powieziono nas dalej. Pierwej było mi ciepło. Śniłem o Marysi i Bożence, co się często zdarza. Nasz kierunek podróży zmienił się znowu. Stary Biersk [Starobielsk] pozostał dawno z boku na południe. Gdzie jedziemy nie wiadomo, mapa się skończyła dawno. Podróż męczy, po ludziach widać duże zmęczenie. Ja się trzymam jakoś. Maryś, żebym mógł Ci dać znać, że żyję, byś nie musiała się martwić żeby ta podróż się skończyła. Cały dzień nam nie dano nic jeść. Śpiewał solo jeden oficer (...) słuchali..

Chór:

(wykonuje piosenkę)

,,Serce w plecaku”




Kobieta:

15.10.. Oglądałem sobie Twoją, Maryś, fotografię i Bożenki. Tak bym chciał być najprędzej w domu. Kiedy się to skończy - to spanie na podłodze, w butach i ubraniu, mam tylko płaszcz, bez koca, twardo, duszno i smrodliwie. Głodny jestem.(…). Wrócić do domu byłoby najlepiej. Co z Wami jest też nie wiem, a to także dręczy bardzo. Czy żyjecie, jak sobie dajecie radę. Wy też o mnie nic, Maryś, nie wiecie.

16.10.

Przykro jest słuchać, Maryś, muzyki tanecznej, bo przypomina mi się inny świat i dawne życie i ciężko się jest przez to pogodzić z tymi warunkami, ale trudno - wcześniej czy później muszą nas wypuścić i wtedy wrócę do Ciebie, Kochanie moje.

Chór:

,,Polskie kwiaty”


Kobieta:
(zwraca się do córki):

-Przeczytaj, Bożenko, co tatuś pisze…

Dziecko:

16.10.
Trzymaj się tylko, Marysieńko i pilnuj mi Bożenki.. Chleb dostajemy na cały dzień. Cukier dali na 10 dni, ale za 3 dni go się zje, a później gorzką herbatę piję. Tak to Marysiu, jest tutaj w niewoli. Dzisiaj są Bożenki imieniny, nie wiem, czy wiesz o tym, ja życzę Jej, żeby wyrosła Nam na dzielną i zdrową pociechę i córę.

Kobieta ponownie:

02.11.

Rano dojechaliśmy do Briariska. Wypiłem na śniadanie solidnej kawy. Śniłem o Tobie Maryś. Kto wie, czy przypadkiem nie palicie mi świeczki, bo to Wszystkich Świętych. Ciekaw jestem strasznie, gdzie Ty Marysieńko jesteście, z czego żyjecie i u kogo żyjesz. Dali nam tutaj śniadanie - kapuśniak, chleb, kasza jaglana. Dano machorkę. Około 24 wyjechaliśmy do Kozielska.

03.11.

Około 1-ej w nocy wyszliśmy z wagonów i pomaszerowaliśmy do obozu. Jest w pokoju 10 sama rezerwa. Szło się paskudnie. Zatrzymywano nas w majątku Puzynów. Tutaj jest obóz. Dali jeść, poszliśmy spać. Dostaliśmy obiad późno. Spotkałem znajomych z innych obozów: Wojciechowski, Zarebnicki. Spisują nas, odsyłają do kąpieli i potem do prawdziwego obozu, który jest obok, bo to jest tylko przejściowe miejsce pobytu. Podczas dnia gotowaliśmy herbatę i kaszę manną. Czuję się niezgorzej, a chcę do Ciebie wrócić jak najprędzej, kochanie.

Chór:

,,Dziś do Ciebie przyjść nie mogę”

Przy tej piosence dwoje uczniów tańczy walca angielskiego.


Kobieta:
24.11.

Dali nam talony na pisanie listów, które napisać jest trudno, bo nie wiele wolno. Zacząłem pisać list, bardzo trudno, bo o niczym nie wolno pisać. Musiałem zapłacić za kopertę z papierem i znaczkiem 85 kop. Napisałem już list i wysłałem, może będziesz się gniewać, że tylko tyle, ale to wszystko wytłumaczę Ci jak przyjadę i zobaczysz, co piszę tu w notesiku, Kochanie moje.


28.11.
. Słuchałem dziś wierszy ppłk. Hałacińskiego, jeden z nich wywołał nastrój bardzo smutny i rozrzewniający
Uczeń 1:
(recytuje wiersz)
"Wszystko" A. Słonimskiego
O co my tak walczymy,
Za czymż my tak tęsknimy?
Jakież skarby nam wielkie odjęto?
Nie o sławę, bogactwo
Całe nasze tułactwo,
Lecz o sprawę i większą i świętą.
Nie o władzę nad światem,
Ale o to, by latem
Z książką usiąść pod starym jaworem,
Słuchać wiejskich pogwarów
I brzęczących konarów,
Koni rżących na łąkach wieczorem.
Nie by rządzić innymi,
Lecz by w domu z swoimi
Sprawiedliwie przełamać się chlebem.
Wyjść na drogę i czyste
Witać niebo gwiaździste
I spokojnie móc spać pod tym niebem.
Znów popatrzeć przez okno
Na kasztany, co mokną,
Od dżdżu mokrym przyglądać się listkom
Iść aleją, przystawać,
Dawne ścieżki poznawać
To niewiele, a przecież to wszystko.


Kobieta:
19.12.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a my tu jeszcze siedzimy, ciężko to będzie przechodzić tutaj bez Was na obczyźnie i w niewoli. Leżę sobie - myślałem dużo o Tobie Kochanie, jak się z Tobą zobaczę po tych wszystkich tarapatach wojennych.


23.12.

Dziś wilia Marysieńko - od rana (4 rano) praca na sali, wszyscy przygotowali do wieczerzy potrawy. Ja nie robiłem nic, bo goliłem i ogoliłem 22 kolegów.
Jako delegat składałem życzenia na innych salach, a poza tym byłem złożyć życzenia Sosnowiczanom. Wilia była na naszej sali bardzo uroczysta - 15 panów. Prycza i stół nakryte były prześcieradłem - choinka maleńka, opłatek własnej roboty i siano. Najpierw komendant sali major, zagaił, później krótkie przemówienie mecenasa - dzielenie się opłatkiem,, kolędy przy choince zapalonej, a potem część humorystyczna - za gardło ściskało, ale bractwo trzymało się.

07.01.
. Mróz 36 stopni około.


10.01.

45 stop. znowu mróz paskudny, leżę tylko na pryczy, myślę o Tobie kochanie i tęsknię bardzo..


Pamiętnik przejmuje siedząca obok kobieta, która kontynuuje czytanie, po chwili wstaje, czyta donośnie i smutno.

Włączona jest muzyka z filmu ,,Kolumbowie”, słychać też dźwięk pociągu.

Kobieta 2:
Kwiecień 1940

02.04.

[...] Coś wisi w powietrzu - Maryś kochana.

03.04.

[...] wywieziono. Od nas wzięto Wojciechowskiego. Ej, Marysiątko.

04.04.

[...] (342) nie wiadomo dokąd - gdzie - Kocham Cię Marysieńko.

05.04.

Dalej wywożą. Wczoraj..., kochana nic nie wiadomo, dokąd znów nas wiodą. W każdym razie stale bliżej do Ciebie.
11.04.

- 4.500 - Wiadomości ciekawe. Wywożą. Tak Marysieńko, nic nie wiadomo co i jak, i dokąd - można tylko przypuszczać - kochanie.

12.04.

Wywożą.

15.04.

Po południu wywozili. .
17.04.

Wywożą. Roguszczak pojechał Marysiątko niedługo na mnie przyjdzie kolej pewno kochanie moje. Przeniesiono nas na I blok (wielki).

19.04.

Wywożą. Jóźwiak - Handy. Coraz mniej nas. Przy wyjeździe dawali listy, może i ja dostanę.

20.04.

Wywożą. Były listy, ja nie dostałem Marysiątko, śliczne moje nic.

21.04.

Dziś po południu mnie zabrano - po rewizji - w samochodzie do bocznicy kolejowej - do więziennych wagonów - przedział 15 ludzi za kratami.

22.04.

O 1.30 godz. pociąg ruszył, 12 godz. Smoleńsk

Solista:
( śpiewa balladę ,,Ostatni list”)
Skreślam dziś do Ciebie kilka słów
Chociaż wiem, nie dojdą pewnie znów…
Piszę stąd do Ciebie ten ostatni raz…
Żegnaj już kochanie…na mnie czas…
Nocą wciąż te same miewam sny:
Piękną panna młodą jesteś w nich…
Synek pewnie urósł…Za mnie przytul go
Teraz jeszcze trudniej odejść stąd..
Mmmmmmm
Teraz jeszcze trudniej odejść stąd…
W takiej jak ta chwili chce się żyć…
Wszystko jest nieważne, byle być…
Lecz wyboru nie dał dobry Bóg…
Stoję dziś u kresu moich dróg…
Każą nam wysiadać…to już tu..
Ten brzozowy lasek, to mój grób…
Jeszcze tylko westchnę jeden raz…
Jeszcze myśl ostatnia…
Kocham Was.

Uczeń 2:
( recytuje wiersz F. Konarskiego ,,Katyń”)
Tej nocy zgładzono wolność
W katyńskim lesie…
Zdradzieckim strzałem w czaszkę
Pokwitowano wrzesień.

Związano do tyłu ręce,
By w obecności kata
Nie mogły wznieść się błagania
Do Boga i do świata.

Zakneblowano usta,
By w tej katyńskiej nocy
Nie mogły wołać o litość,
Ni szukać znikąd pomocy.

W podartym jenieckim płaszczu
Martwą do rowu zepchnięto
I zasypano ziemią
Krwią na wskroś przesiąkniętą.

By zmartwychwstać nie mogła
Ni znaku dać o sobie
I na zawsze pozostała
W leśnym katyńskim grobie.

Uczeń 3:
Żołnierzom naszym
Jeńcom wojennym
Zamordowanym w Katyniu
Krzyże pamięci
Krzyże chwały
I Krzyże święte.
Dajmy im miejsce,
Miejsce godne,
Godne i trwałe
W nas
W rodzinach naszych,
W narodzie,
W historii.




Uczeń 4:
,,Jeśli zapomnę o Nich, Ty Panie na niebie zapomnij o mnie”
Chór:
,,Biały krzyż”


Zgłoś błąd    Wyświetleń: 2315
 
   Komentarze
  • Ewa Rosiak, 2014-03-03

    Przepiękny scenariusz - inny niż wszystkie



  • Dodaj komentarz
      Barometr
    1 2 3 4 5 6  
    Średnia ocena: 6



    Ilość głosów: 1
      Publikacje

    Nowe zasady publikacji
    Szukaj autora i tytuł
    Ostatnio dodane materiały
    Ranking publikacji 
    Najczęściej zadawane pytania
      Twoje konto
    Zaloguj się
    Załóż konto
    Zapomniałem hasła
      Forum
    Nauczyciel - awans zawodowy
    Matura
    Korepetycje
    Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


    O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

    2000-2014