Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Ewelina Jędrzejewska, 2010-04-01
Brzeziny

Uroczystości, Scenariusze

SCENARIUSZ JASEŁEK BOŻONARODZENIOWYCH

- n +

SCENARIUSZ JASEŁEK
BOŻONARODZENIOWYCH- 2009

Kolęda: Pierwsza gwiazdka

Narrator: Gabrysia
Usiądźcie wygodnie i otwórzcie oczy.
Podziwiajcie miłość, która do was kroczy.
Oglądajcie raz jeszcze to co dzisiaj nowe.
Misterium Bożonarodzeniowe.


Narrator: Gabrysia
Chociaż wiele lat minęło od tego zdarzenia Co roku przeżywamy cud ten narodzenia.
Co roku przeżywamy cud Bożej miłości Dzięki której dobro, w każdym sercu gości.
Wszystkim ludziom mówmy o Bożym Majestacie
Pod postacią Dzieciąteczka złóżmy w każdej chacie
Niechaj radość zapanuje na calutkim świecie
Że przyszedłeś do nas Jezu, jako małe dziecię.


(na scenie Józef i Maryja )

Narrator: Gabrysia
Dumny cezar chce wiedzieć ilu podwładnych ma w swoim królestwie.
Rozsyła więc gońców na wszystkie jego krańce, by rozkaz cesarski zanieść.

Posłaniec: Jakub D.
Niech każdy się zapisze w miasteczku, skąd pochodzi. Tak rozkazuje cezar
Herod.

(Maryja i Józef pozostawiają swoje zajęcia wyruszają w drogę).

Narrator: Gabrysia
Idzie wiec Najświętsza Panienka ze św. Józefem do Betlejem bo stamtąd
pochodzą „Idą piechotą”. Już niedaleko Betlejem.


Maryja: Ania
Zimno, głodno i ciemno wszędzie, Józefie co ze mną będzie.
Może zapukasz do kogoś i powiesz, że nie mamy siły.

Józef(puka do drzwi)
Głos I: Justyna
Któż tam? I czego chcecie?

Józef: Alan
Z daleka przybywamy, noclegu szukamy!

Głos I: Justyna
Noclegu? Noclegu chcecie? A mało to domów na świecie:
Nie ma u nas miejsca w gospodzie
Ni w chacie, ni w zagrodzie.

Józef(puka do następnych drzwi).
Głos II: Nikola
Kto tam kołacze ?

Józef: Alan
Z daleka przybywamy, noclegu szukamy!

Głos II: Nikola
Ważniejsi tu od was byli i złotem zapłacili. Za darmo przyjąć nie mogę,
Ruszajcie w dalszą drogę.

Józef: Alan
Jestem cieślą.

Głos II: Nikola
Cieśla nam zawraca głowę lepiej idź gdzieś na budowę.
Nie pomoże święty Boże, drzwi włóczęgom nie otworzę.

Józef: Alan
Nie wpuścili nas bogacze, odmówili.

Maryja: Ania
Żeby chociaż łyżkę strawy,
Żeby chociaż trochę słomy,
Żeby chociaż ogrzać ręce,
Tak niewiele nam potrzeba.
Biedroneczko, biedroneczko leć do nieba,
przynieś nam kawałek chleba.

Biedronka : Weronika J.
To ty byłeś u nas w domu?
Oni wcale nie są mili,
oni ciebie nie wpuścili.
Masz przyniosłam coś na drogę.
Biedronka podaje chleb i odchodzi. Pojawia się babcia.

Narrator: Garysia
Siadła Maryja już bez sił. W dłoniach ukryła świętą twarz. Między palcami – łza ścieka.
Nikt nie chce przyjąć Matki tej. O ludzie Betlejemscy, gdzież wasze serca są. Czemu chciwością zamknięte, przed przyjściem Boga drżą. A Matka znużona siedzi wciąż, i czeka – ciągle czeka. Czy się otworzą przed Nią drzwi, a może serce człowieka.

(wchodzi babcia)

Babcia: Justyna
A wy skąd tutaj?

Józef: Alan
Z dalekiej drogi.

Babcia: Justyna
I pewnie bardzo bolą was nogi
Głodni, zmęczeni, a wicher wieje
Macie wy tutaj kogo w Betlejem?


Maryja: Ania
- Nie, nie mamy.

Babcia: Justyna
Nie? No to się już więcej nie trapcie. Boście w Betlejem spotkali Babcię.
Dam wam schronienie, jest dach nad głową.
(Maryja i Józef podchodzą do stajenki)

Kolęda: Mizerna cicha

Narrator: Gabrysia
W lichej stajence nie było nikogo
Prócz osiołka i wołka, to one przywitały zmęczonych podróżnych.

Wołek i Osiołek: Weronika W., Klaudia
To my, życzliwe bydlęta.
Wejdźże Panno Święta i Ty Józefie Święty,
Bardzoście przemarznięci
Jak się dziecię zrodzi ogrzejemy mu pięty.
Będziemy chuchać ile tchu chu, chu, chu.



Wołek: Klaudia
A ja wołek drzwi otworzę
nie stój Panno tam na dworze.

Osiołek: Weronika W.
A ja osioł oddam siano
by ci Maryjo posłano.
(Maryja siada, Józef stoi obok)


Narrator: Gabrysia
Wieczór jęczy i zawodzi, targa gałęziami,
oby tak wstrząsnął ludzkimi duszami,
które tylko o swojej wygodzie śnią.
Niech zbudzą się ospałe, niech wpatrzy się w gwiazdy
na swym świecie lud, niech czeka w milczeniu,
bo spełnia się cud.


Kolęda „Bóg się rodzi’’
Maryja kładzie „narodzone Dzieciątko” do żłóbka


Maryja: Ania
Oto moje Dziecię w żłobie narodzone,
w ubogiej stajence na sianku położone.
Jesteś mój Syneczku, światłem dla nas wszystkich,
oświecasz serca ludzi dalekich i bliskich.


Kolęda: ,,Świeć gwiazdeczko świeć’’ Arka Noego

Narrator: Gabrysia
Gdy Pan Jezus się narodził w szopce w Betlejem,
wielka gwiazda oświeciła swoim blaskiem ziemię.
Nad stajenką chór aniołów radosną pieśń nuci,
przez sen lekko się uśmiecha nasz mały Jezusik.


Gwiazdka: Dominika
Ja gwiazdeczka złota zaświecę na niebie,
aby ludzie, Jezu dziś ujrzeli Ciebie.

Księżyc: Wiktoria
Dzisiaj księżyc jasny, świeci Jezu Tobie,
abyś miał jaśniutko w Twym maleńkim Żłobie.
Anioł 1 Kinga
Hej aniołki złoto -duszki,
Prędko przybywajcie,
Całemu światu dobrą nowinę ogłaszajcie.
Bo Bóg dobry zsyła na ziemię swojego syna.


Anioł 2 Natalia
Śliczna Panienka Jezusa zrodziła,
W stajni powiwszy, siankiem Go przykryła.
Czemuż litości nie masz, Panno droga,
Żeś w liche siano owinęła Boga?




Anioł 3 Anastazja
Nie było miejsca dla Ciebie w żadnej gospodzie
i narodziłeś się Jezu w stajni, ubóstwie i chłodzie
Tyś przyszedł, choć ludzie nie chcieli!
Nie lepiej Ci było w niebie,
gdzie Cię wielbili Anieli?

Anioł 4 Zuzia
W niebie miał Jezus swe szczęście,
- Nic Ci nie było potrzeba –
Czemuś więc zeszedł na ziemię
w noc ciemną? Daleko od nieba?
Czemuś Jezu pozwolił na żłób i opuszczenie?
Dlaczegoś tak się poniżył?

Chór Aniołów : By przynieść światu Zbawienie.

Anioł 5 Olga
Teraz trzeba tę nowinę, zanieść już do ludzi.
Idę prędko to ogłosić, pasterzy obudzić,

Kolęda: : Wśród nocnej ciszy

Narrator: Gabrysia

W dali łąki położone stado owiec na wypasie
Najedzone wkrótce zaśnie
Pasterze stad swych strzegą
O boskich planach nie wiedzą
Przy ognisku się położyli
Chcą odpocząć w nocnej chwili
Kuba: Szymon
Ola Boga! Dyć się pali!
Hej, wstawajta co żywo Szymonie,
Bo ano cała wieś w płomieniach tonie.
Szymon: Krzysiu
Baju baj! Ano we wsi wszystkie domy stoją.
Bartek: Jakub N.
Wzdyć prawda - gdziesik się pali - ino że dymu nie widać.

Kuba: Szymon
Bracia, patrzcie jeno jak niebo goreje!
Znać, że coś dziwnego w Betlejem się dzieje.
Bartek: Jakub N
A taka się cichość zrobiła po całym świecie.
Jak w chałupie, kiedy matula dziecko ukołysze.
Szymon: Krzysiu
Oj dla Boga, coś się dzieje! Jasność w nocy, choć nie dnieje.
Niebo całe otworzone, wojska jakieś niezliczone...
Kuba: Szymon
Hej, bracia, słuchajcie Nic się nie lękajcie.
To coś wesołego: Takie cudne granie
I głosów śpiewanie.
Jak z nieba samego

Kolęda: ,, Anioł pasterzom mówił’’

Anioł 5 Olga
Witajcie pasterze mili.
Czemuście się pośpili,
Gdy się Chrystus narodził,
Aby was wyswobodził.
Idźcie do Betlejem, do miasta sławnego -
Tam znajdziecie Mesjasza z Panny zrodzonego.
Szymon: Krzysiu
Ale gdzie go szukać mAmy?
Wzdyć Go sami nie poznAmy.

Anioł 5: Olga
Po tym go poznacie, że Go w żłóbku znajdziecie
Na sianku uśpionego, w szopie złożonego
A jego Matce imię jest Maryja.
Bartek: Jakub N
Słyszyta? Do Betlejem mamy iść!
Szymon: Krzysiu
Powitać Pana — Bóg się nam narodził.
Na głos posła niebieskiego
Bracia niechajmy wszystkiego,
A idźmy z weselem
Do tego Betlejem!


Kuba: Szymon
Piesku, owieczko Dzieciątko śpi na sianie.. chodź z nami na powitanie!
Jeśli chcecie!
Owieczka, pies: Paweł, Marcelina Bardzo chcemy!

Kogut: Monika
Kukuryku! Czemu w nocy tyle krzyku?

Kuba: Szymon
To noc ważna koguciku, nie czas siedzieć dziś w kurniku.
Do Dzieciny Bożej idź z nami. Do Betlejem, tam Ją powitamy.
Bartek: Jakub N
Chodźmy! Prędko bieżmy -Co możemy, to zabierzmy
Masła, sera gomółeczki dla tej świętej Panieneczki.
A gruszeczki i jabłuszka dla Józefa, dla staruszka.
Szymon: Krzysiu
Weźmy z sobą fujarki, trąby i organki.
Zagrajmy Mu pieśń wesoło I obróćmy się z Nim w koło.


Kolęda: : Przybieżeli do Betlejem pasterze

Józef: Alan
Maryjo chcą oglądać Twego syna.


Maryja: Ania
Właśnie się obudził, chodźcie, pasterze, proszę!


Bartek: Jakub N
Witamy w Tobie wiecznej prawdy drogę:
Króla i Zbawcę, Człowieka i Boga!

Kuba: Szymon
Witamy Pana, Króla nad królami,
Co ludzi pokochał, dlatego jest z nami!

Szymon: Krzysiu
My prości pasterze. U nas bieda wszędzie,
Dlatego w darze przynosim mleko, ser, owoce i kolędę.

Pies: Marcelina
Owieczka Ci w darze przyniosła wełenkę na ciepłą sukienkę.
A ja kochany Jezusku dziś stróżuję nie próżnuję,
boś zamieszkał między nami

Kogut: Monika
Ja kogucik mały przyniosłem Tobie Panie
W darze mą przyjaciółkę kurkę.


Józef: Alan
Niech wam Bóg zapłaci pastuszkowie mili,
Żeście dziś Jezusa tak pięknie uczcili.
Słuchać waszych kolęd dla niego uciecha.
Patrzcie, jak się do was miluchno uśmiecha.

Kolęda:
Narrator: Gabrysia
Gwiazda błyszczy nad stajenką,
drogę światłem znaczy,
każdy człowiek dobrej woli,
Boga dziś zobaczy.
Na dalekim wschodzie, mędrcy ją spostrzegli,
i za jej przewodem do Betlejem biegli.


Melchior: Miłosz
Ta nowa gwiazda jest jaśniejsza od innych,
musi mieć wyjątkowe znaczenie.

Baltazar: Grzesiu
To jest znak od Boga, że narodził się wielki Król w Izraelu.

Kacper: Mikołaj
Chodźmy do Jerozolimy i odszukajmy tego nowego Króla.

Kolęda:

Narrator: Gabrysia
W tym samym czasie król Herod ma sen proroczy.

Herod śpi na tronie i chrapie. Mówi przez sen.
Herod: Kacper
Jakem Herod – ja tu rządzę ! moja władza i pieniądze !
Co jest moje – to jest moje ! Tron ! Korona ! Złote stroje !
Nie dam ... ! Nie dam ... ! nie odbierzesz ! Zostaw berło ! Gdzie żołnierze ?
Zgiń ! Przepadnij ! Tam, do diabła ! Czy korona już mi spadła ?

Szatan: Patryk
Zbladł jak płótno ...
Herod: Kacper
Auuu..! Auuu...!
Szatan: Patryk
Ale jęczy !... Sen go jakiś strasznie dręczy !


Herod: Kacper
Nagle budzi się wystraszony..
Gdzie korona ? Gdzie mój tron ?
Gdzie jest pałac ? Gdzie dworzanie ?

Wbiegają dwaj dworzanie.
Dworzanie: Bartek P., Mikołaj J.
Tutaj, najjaśniejszy panie !...

Herod: Kacper
Uff !... Jesteście ! Co za męka ! Sen się przyśnił, głowa pęka !
Śniło mi się ... Dajcie kielich !... Że koronę diabli wzięli,
Że ktoś czyha na mój tron. A kto czyha ?

Szatan: Patryk
Może on ? wskazuje na jednego z dworzan

Dworzanin 1: Bartek P.
Ja ?! Przenigdy ! Nawet we śnie !

Dworzanin 2: Mikołaj J.
Ja odetchnąć nawet nie śmiem ! Ja cię kocham !

Dworzanin 1: Bartek P.
A ja wielbię ! Czczę !



Herod: Kacper
Idźcie do diabła ! Nudzicie mnie !
A za taką głupią mowę każę skrócić was o głowę !
Skocz po muzykantów, król chce się bawić !

Narrator: Gabrysia
Po wielu miesiącach podróży mędrcy przybyli do Jerozolimy.
W mieście rozpytywali się o nowego króla żydowskiego. Lecz nikt o niczym nie wiedział.
Wtedy mędrcy poszli zapytać króla Heroda - tego, który zgładził wielu kandydatów do tronu.

Dworzanin 2: Mikołaj J. wbiega
Królu Herodzie, królu Herodzie trzej królowie ze wschodu przybyli do twego grodu.

Herod: Kacper
Wprowadź ich. Niech wejdą!

Kacper: Mikołaj
Witaj królu Herodzie. Szukamy nowo narodzonego króla żydowskiego.
Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na wschodzie i przybyliśmy mu oddać pokłon.

Herod: Kacper
W moim pałacu nie ma małego króla, a czy w księgach świętych znajdują się proroctwa o jego narodzeniu?

Melchior: Miłosz
Tak, w księgach napisano, że narodzi się w Betlejem.

Herod: Kacper
Idźcie więc do Betlejem, szukajcie dziecięcia, a gdy znajdziecie wróćcie do mnie i dajcie mi znać abym i ja oddał mu pokłon.

Gdy będę wiedział gdzie On jest, zabiję Go. Nikt oprócz mnie nie może być królem żydowskim

Kolęda: Mędrcy świata

Narrator: Gabrysia
Mędrcy wysłuchawszy Heroda udali się do Betlejem. Gdy wyjechali z Jerozolimy znowu ujrzeli dobrze znaną i m. Gwiazdę.
Ona wiodła ich aż do Betlejem. A tam......................


Baltazar: Grzesiu
Spójrzcie! Gwiazda zatrzymała się nad tym domem.

Melchior: Miłosz
Oto już koniec naszej drogi, wnet ujrzymy dziecię, które będzie królem żydowskim.


Narrator: Gabrysia
Mieszkańcy Betlejem byli bardzo zdziwieni, gdy zobaczyli dostojnych cudzoziemców
pod tak skromna grotą, w której przebywał Józef i Maria z Dzieciątkiem.
Gdy Mędrcy wyjaśnili powód przyjazdu, zaproszono ich do środka,
gdzie oddali pokłon dziecięciu Jezus.


Kacper: Mikołaj
Przybyliśmy z daleka, aby oddać pokłon królowi.


Melchior: Miłosz
I chcemy mu złożyć w darze kadzidło. złoto i mirrę.

Baltazar: Grzesiu
Przyjmij, Boże, nasze dary
naszych szczerych serc ofiary.
Króluj w niebie i na ziemi,
nazwij nas synami swymi.

Melchior: Miłosz
Ogłaszamy Twoje imię,
po całej naszej krainie.
Niech wszyscy Cię poznają,
Królem królów ogłaszają.
Kacper: Mikołaj
Witam Cię Jezu i składam w darze
złoto – największe bogactwo mojego kraju.

Melchior: Miłosz
Składam Tobie Jezu
kadzidło wonne i pachnące.

Baltazar: Grzesiu
A ode mnie mirra dla Ciebie zebrana,
boś z wielkiego nieba zeszedł,
aby cierpieć za nas.

Maryja: Ania
Bóg wam zapłać dobrzy ludzie za te dary.

Narrator: Gabrysia
Mienią się w ciemności księżycowe dróżki.
Kto nimi podąża? Niezwykli podróżni.
Opuścili baśnie i bajeczki
I powędrowały prosto do szopeczki.


Józef: Alan
Coś niebieskiego do nas się zbliża
Pędzi ku nam jak niebieski obłoczek
Któż to taki?

Smerfetka: Martyna
Od całej naszej smerfowej rodziny
Chcę złożyć życzenia dla Bożej Dzieciny
Jezus to Zbawiciel tak wieść niesie
Głośno o tym nawet w lesie
A zły Klakier na wieść o tym
Stał się bardzo grzecznym kotem





Klakier: kot Kacper S.
Niech się dziś mnie nikt nie boi,
w tę NOC jestem pokojowy,
złego nie zrobię smerfowi -
jestem cichy kot domowy.
Będę mruczał do snu w kątku,
aż sprowadzę sen Dzieciątku.
Mru, mru, mru, ukołyszę Go do snu.

Maryja: Ania
Zobacz Smerfetko Jezus uśmiecha się we śnie
Bo to cudowne widzieć duszki leśne
Wasze zgodne życie nas bardzo raduje
Takim błogosławieństwo Jezus obiecuje
A zebranym dzieciom to dobra nowina.
Bóg tam przebywa, gdzie zgodna rodzina.

Józef: Alan
Maryjo zobacz! Chłopiec do nas idzie !


PINOKIO: Nikola
Panie Jezu, już nie kłamię
I do szkoły chętnie chodzę
Choć to może nie do wiary
Już nie chodzę na wagary
Tu zostawię mój nos długi (zdejmuje nos)
I te brzydkie ośle uszy (zdejmuje uszy).
A dla innych to przestroga, słuchać mamy, taty, Boga.
Bo dobrego życia skutki, małe uszy i nos krótki,
złota rada przyjaciele: kłamstwa wcale, pracy wiele

Maryja: Ania
My Cię Pinokio serdecznie witamy.
I za tę przemianę bardzo kochamy.

Józef: Alan
Jakieś dziwne odgłosy przybliżają się od strony łąki.
Nikogo nie widać, droga jest pusta.

Narrator: Gabrysia
Do Bożej stajenki mknie Pszczółka Maja, Gucio i Filip
Pokłon oddać Dzieciątku by chcieli.

Pszczółka Maja: Julia Z.
Pozdrowienia dla was od zielonej łąki
Pokłon oddają motyle , elfy i bąki
Koniki polne, świerszcze i pająki
I koncertem grają błękitne dzwonki

Gucio: Bartek Cz.
Wszyscy Boga wychwalamy
Za świat piękny dla nas dany.
I plaster miodu w darze składamy.


Józef : Alan
Za miód, owoc waszej pracy przyjmijcie od nas dzięki
Od Jezusa, Józefa i Marii Panienki.
A Wy bądźcie dla dzieci dobrym przykładem
Kto uczciwie pracuje, ten je chleb z miodem.
Filip- świerszcz Julia A.
Koło żłóbka będę stał, na zielonych skrzypkach grał

Maryja: Ania
Zagraj dziecku najpiękniejszą kołysankę,
o zielonym, ciepłym dniu, zagraj mu do snu.

Narrator: Gabrysia
To idzie Rybak ze złotą rybką
Zachłanna żona zniszczyła wszystko
Miała pałac i komnaty
Piękne futra i brokaty
Lecz jej było za mało




Rybak: Hubert
Maryjo, Józefie i Ty Dziecię
Może wy tę Złotą rybkę chętnie weźmiecie.
Ona wam spełni każde dobre życzenie.
Moja żona chciwa była zatem wszystko utraciła.


Rybka: Maja
Jestem złota rybka
Spełnię wasze każde życzenie


Maryja: Ania
Rybaku, starcze mądry i uczciwy
Zły jest człowiek, kiedy bywa chciwy.
Umiar we wszystkim, to jest wielka cnota
Cenniejsza od pereł, srebra i złota.


Józef: Alan
Spójrz Maryjo noc złocista,
Dookoła gwiazdki migotają,
Stajenka uboga, lecz ciepło Dziecinie
Wół poczciwy z osłem chuchać nie przestają
Maleństwo z zimna kwili
Sianka Mu garstkę dołożę
Dlaczego Mu ludzie nie użyczyli
Godnego domu,? Wszak to Dziecię Boże!


Narrator: Gabrysia
Sierotka Marysia co gąski pasała
Idzie z darem do Jezusa
Piórek nazbierała
Kocha gąski swoje broni je przed lisem
Pasie, strzyże, karmi poi na łące pod lasem.



Sierotka Marysia: Sandra S.
Oto poduszeczka dla Jezusa małego
Z drobnych piórek i puchu gęsiego
Ja jestem sierota i wiem co to bieda,
Gąski na mą prośbę puszek wyskubały
Niechaj ciepło ma Dziecina, nasz Jezusek Mały.


Maryja: Ania
Marysiu Sierotko wejdź do stajeneczki
Radość będzie wielka z Twojej poduszeczki
Nie będziesz już smutna Marysiu Sierotko
Bo ja będę teraz twoją dobrą Matką.

Narrator: Gabrysia
Coś widać z daleka, jakby ogień ktoś rozpalał.
Białość, białość ku nam się zbliża,
widzę postać polskiego Papieża!

Papież: Sandra P.
Do biednej stajenki, do małej Dzieciny,
ja utrudzony pielgrzym, przychodzę z dalekiej krainy.
Przychodzę do stajenki pokłon oddać szczerze,
tak jak dzieci, króle, ubodzy pasterze.
I tak sobie myślę Dzieciąteczko Boże
czyżby to nie lepiej było dla Ciebie – może
gdybyś na świat przybył dziś, nie wtedy
nie odczułbyś zimna i biedy …
Nie musiałbyś jeździć na osiołku małym,
ale samochodem wspaniałym.
Nawet odrzutowiec miałbyś na usługi,
tak jak Ja – Jan Paweł II

Maryja: Ania
O jakże serce moje się raduje gdy widzę, że cała Polska Jezusa miłuje.





Narrator: Gabrysia
Taki to koniec naszej powieści większość, to fikcja, ale są treści,
Co prawdą samą!: Bóg zszedł na ziemię, by uratować Adama plemię…
I przyszedł na świat w dziecka postaci, aby nas zbawić; - dla nas - swych braci…
Diabeł mu bardzo chciał w tym przeszkodzić, ale nic z tego! Nie mógł nic zrobić.
Wiec pamiętajmy… Wierzyć nam trzeba, i kochać Boga!
Wtedy do nieba na pewno wszyscy się dostaniemy…
A za uwagę już DZIĘKUJEMY!!!

Kolęda








Zgłoś błąd    Wyświetleń: 5034
 
   Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 3



Ilość głosów: 1
  Publikacje

Nowe zasady publikacji
Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Ranking publikacji 
Najczęściej zadawane pytania
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014