Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Anna Tomaszewicz
Zajęcia zintegrowane, Artykuły

Twórczość Marii Konopnickiej dla dzieci i młodzieży

- n +

Twórczość Marii Konopnickiej dla dzieci i młodzieży

"Nie przychodzę ani uczyć dzieci,
ani też ich bawić. Przychodzę
śpiewać z nimi"


Maria Konopnicka

Maria Konopnicka z domu Wasiłowska urodziła się w 1842 roku w Suwałkach, a zmarła w 1910 we Lwowie. Pochowana na cmentarzu Łyczakowskim. Młodość spędziła w Kaliszu. Wcześnie osierocona przez matkę wykształcenie pobierała w domu oraz na pensji Sióstr Sakramentek w Warszawie.

Burzliwe losy sprawiły, że często zmieniała miejsce zamieszkania. Od 1890 roku przeważnie przebywała za granicą, m. in. w Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Włoszech, Francji, skąd nadsyłała korespondencję do wielu pism we wszystkich trzech zaborach.[1]

Na postawę życiową Konopnickiej miała wpływ atmosfera domu rodzinnego. "Wychowywał ją ojciec - człowiek mądry i wykształcony", "miłośnik literatury romantycznej i gorący patriota". Można też spotkać określenia, że była to atmosfera "smutku i mistycyzmu religijnego, którą narzucał całemu domowi ojciec poetki.[2]

Z listu poetki dowiadujemy się, że" Poetów naszych poznałam też z ust ojca i naszych wieczornych z nim rozmów i czytań ".[3]

Atmosfera domu rodzinnego, jak również sytuacja polityczno - ekonomiczna i społeczna, wywarły ogromny wpływ na twórczość M. Konopnickiej, poetki okresu pozytywizmu.

Okres ten w literaturze polskiej rozpoczyna się tradycyjnie rokiem powstania styczniowego 1863, datą więc historyczną i w pewnym sensie przełomową, koniec tego prądu wiąże się z 1914 rokiem. Jak każdy okres literacki, pozytywizm rozwijał się stopniowo i według Juliana Krzyżanowskiego:" obraz okresu pozytywizmu układa się w tryptyk, którego środek zajmuje realizm krytyczny, a skrzydła boczne to romantyzm i naturalizm ".[4]

Wpływ na taki kształt literatury miał fakt, że polskie życie literackie w okresie pozytywizmu rozwija się w granicach państw zaborczych i trzech systemów polityczno - społecznych.

Na podstawie odpisu Stefana Dembego ustaliła Maria Lenikówna, że debiutancki wiersz M. Konopnickiej W zimowy poranek, podpisany Maria z W. K., drukował " Kaliszanin "10 maja 1870 roku,[5] choć czasem przyjmuje się za właściwy jej debiut cykl W górach (Tygodnik Ilustrowany 1876r.). Wiersze Konopnickiej wychodziły w zbiorach: Poezje (IV serie: 1881, 1883, 1886, 1895; do serii I i II weszły obrazki); fragmenty dramatyczne Z przeszłości (1881), W piwnicznej izbie (1888), Linie i dźwięki (1897), Italia (1901), Drobiazgi z podróżnej teki (1904), Nowe pieśni (1905), Śpiewnik historyczny (1904 po pseud. Jan Sawa), Ludziom i chwilom (j. w.), Głosy ciszy (1906), Z teki Grottgera (1914). Osobno wydała poematy: Prometeusz i Syzyf oraz Przez głębię (oba 1907), Pan Balcer w Brazylii (1910), Imagina (1913). [6]

M. Konopnicka poświęciła wiele utworów dzieciom. Chociaż pierwsze oryginalne książeczki dla małych dzieci pisze Klementyna Tańska - Hoffmanowa w okresie romantyzmu.

Prawie całkowicie poświęca się twórczości dla dzieci najmłodszych i starszych Stanisław Jachowicz. Przez całe życie pisze dla nich wierszyki, książeczki. Także Teofil Nowosielski przygotowuje szereg książeczek dla dzieci oraz Narcyza Żmichowska, Zofia Węgierska, która wydała:" Obrazy wieku dziecinnego. Zbiór powieści dla dzieci od 6 - 9 lat "(1851). Poetą, który poświęcił swój talent również dzieciom był Teofil Lenartowicz. Pierwszym utworem, który uznano za tekst poetycki dla młodych, była" Szopka "(1849).

Lecz poezja dla dzieci młodszych była prawie całkowicie podporządkowana dydaktyce. Odwrót od dydaktycznych schematów w poezji dla dzieci nastąpił w wierszach Marii Konopnickiej. Utwory Konopnickiej dla dzieci stanowiły niemałą część jej twórczości. Większość wychodzi nakładem M. Arcta w Warszawie. Debiut Konopnickiej w twórczości dla dzieci przypada na rok 1884 na okres wydania pod redakcją Orzeszkowej i Chmielowskiego zbiorku pt." Światełko ".

W ciągu kilkunastu lat począwszy od roku 1889 wydano wiele zbiorków Konopnickiej dla dzieci zawierających poezje liryczne, powiastki, baśnie m.in. Moja książeczka (1889), Wesołe chwile małych czytelników (1889), Wiosna i dzieci (1890), Śpiewnik dla dzieci z muzyką Z. Noskowskiego (1891), W domu i w świecie (1891), Czytania dla Tadzia i Zosi (1892), Pod majowym słonkiem (1892), O Janku Wędrowniczku (1893), Szczęśliwy światek (1895), O krasnoludkach i sierotce Marysi (1896), Nowe latko (1896), Na jagody. Książeczka leśna (1903), Śpiewnik historyczny (1905), Jasełka Muzyka P. Maszyńskiego (1906). Pierwsze wdania poezji M. Konopnickiej dla dzieci ukazały się najczęściej z ilustracjami niemieckimi, niekiedy angielskimi i francuskimi.[7]

W poezji dla dzieci Konopnicka konsekwentnie realizowała swój program poetycki, wyrażony w liście do ilustratora, Piotra Stachiewicza:" Nie przychodzę ani uczyć dzieci, ani też ich bawić. Przychodzę śpiewać z nimi ".

Jej śpiewanie było najczystszą liryką, nastawioną na odczucie i przeżycie. W liryce dziecięcej Konopnickiej - o urzekającej śpiewności i ekspresyjności charakterystyczny jest ciąg spraw i zjawisk związanych z rodziną, przestrzenią domu jako" raju dzieciństwa "i światem. Rodzina, dom, przyroda i świat - to główne zatem wątki tematyczne, wokół których usytuowana jest sceneria poszczególnych wierszy. Poetka, uwzględniając właściwe dziecku" stopnie poznania "pokazuje, jakie zmiany zachodzą w" scenach jego widzenia ", jak konkretyzuje się obraz świata i ludzi.

Tematy do utworów dla dzieci wychodziły z kręgu dziecięcych fizycznych i psychicznych doświadczeń i obserwacji. W wierszach Konopnickiej wszystkie akcesoria świata zewnętrznego, wszystkie elementy przyrody są ożywione, wyposażone, jeśli nie w kształt ludzki, to w ludzki sposób reagowania, myślenia czy mówienia. To słonko, o którym jest tyle w wierszach dla dzieci - chodzi, dogląda, patrzy i uśmiecha się.

Wiersze te odznaczają się bogactwem form stylistycznych, pięknem języka. Utwory mają wysoką wartość literacką. Rytmiczność i dokładne rymy ułatwiają ich zapamiętanie. Wiele z nich nadaje się do śpiewu i zabaw, do inscenizowania ruchem. Śpiewność i bogata, zróżnicowana rytmika wierszy Konopnickiej sprawiły, że powstały śpiewniki dla dzieci, z jej tekstami, Zygmunta Noskowskiego, Piotra Maszyńskiego. Wiersze dla dzieci stały się piosenkami, które śpiewa się do dziś w różnych sytuacjach i w różnym czasie. Śpiewa się idąc, w lesie, na polu np. Rzeka, Zła zima, W polu, Co dzieci widziały w drodze.

Literatura dla dzieci M. Konopnickiej uwzględniała ich zainteresowania, przede wszystkim chęć zabawy. Przy wierszu Taniec można wykonywać różne ruchy. Dzieci lubią różne improwizacje ruchem np. mówiąc zwrotkę wiersza:

Dalej raźno, dalej w koło,
Dalej wszyscy w raz!
Wszak podskoczyć i zaśpiewać,
Umie każdy z nas!


dzieci z łatwością będą się bawiły.

Konopnicka w wierszach dla dzieci pokazuje piękno otaczającego świata. Poetka potrafiła zachwycać się otaczającą przyrodą, a jednocześnie wskazać na szacunek do ludzi i przyrody. Na przykład w wierszu Choinka w lesie M. Konopnicka stawia pytania i udziela zarazem na nie odpowiedzi dotyczące" potrzeb "zielonego drzewka, co jest potrzebne, aby wyhodować choinkę, szczególnie autorka podkreśla rolę ojczystej ziemi, naszej ziemi:

A kto tę choinkę
Wyhodował z ziarna?
- Wychowała ją mateńka,
Ziemia nasza czarna!

M. Konopnicka wykazała się szczególnym darem oswajania dziecka ze wsią, jest przewodnikiem po wiejskiej przestrzeni. Przedstawia świat z pozycji dziecka lub w związku ze stanowiskiem dziecka, tzn. jakość tekstu z wyraźnym odniesieniem do dziecka, jego świata i horyzontu widzenia. W wierszu Co słonko widziało głównego bohatera utworu poznajemy w pierwszym dwuwersie:

Cały dzionek słonko
Po niebie chodziło.


Słonko jest właśnie tym niezwykłym bohaterem, które ma nieograniczone możliwości oglądania świata, za jego pośrednictwem dziecko będzie poznawało wiejską rzeczywistość. Poetka w tym wierszu personifikuje słonko, uosabia, nadaje cechy ludzkie. Słonko widziało, chodziło, patrzyło - słonko ma własną osobowość.

Cały dzionek słonko
Po niebie chodziło.

Czego nie widziało!
Na co nie patrzyło!

Widziało (...)
Jak Stach konie poi
A gwiżdże, a śpiewa...

Śledzi się tu wędrówkę słonka i opowiada, jak ono oglądało przestrzeń sielskiego życia wsi. U Konopnickiej słońce realizuje głównie archetyp dobra, szczęścia, radości.

Poetka wyczuwała, że dziecko z natury jest radosne i dlatego tyle pogody, optymizmu jest w jej wierszach dla dzieci.

Poznanie świata jest nieograniczone i coraz szersze, coraz dogłębniejsze i wszechobecne w życiu dziecka, w jego zabawie.

Pierwsze doznania i uczucia rodzą się w kręgu rodziny, domu najbliższego otoczenia nowe wzruszenia i przeżycia towarzyszą dziecku w trakcie poznawania bliższej i dalszej okolicy. [8] Dom z perspektywy dziecka, dla którego ma on z pewnością szczególne znaczenie, wymaga jeszcze pogłębionych rozważań. Charakter poetyckiego obrazu domu zawarty w wierszach Konopnickiej oddają już tytuły takich utworów jak: Nasz domek kochany czy Nasz domek. Dla dziecka najważniejszy jest dom rodzinny, poetka jego wartość podkreśla aż dwoma dziecięcymi epitetami: nasz i kochany, jak nasza i kochana jest na przykład mama. Mieszkańcami domu w wierszu Nasz domek kochany są oczywiście dzieci pod opieką najbliższych, przede wszystkim matki:

W wesołej świetlicy
Goście bawią radzi
A w białej komnatce
Matka nas gromadzi.

Konopnicka respektuje mechanizm dziecięcej percepcji świata, zasadnie posługuje się zaimkiem" nasz ". W tej poezji zyskuje on bogaty ładunek emocjonalny, jest nośnikiem emocji pozytywnych. Tworzy ciepły, serdeczny nastrój, przychylnego nastawiania się do świata - sprzyja jego oswojeniu i tym samym poznaniu.[9]

W wierszu Co słonko widziało występuje ośmioro dzieci - liczba potomstwa dość typowa dla wiejskiej rodziny przełomu XIX i XX wieku. Dzieci bawią się i pracują, a praca i zabawa bywa przyjemnością. Mały odbiorca poezji, poznaje Zosię - łasucha, która lubi śmietanę. Przechowywało się ją w chłodnym pomieszczeniu w piwnicy lub komórce, do której" Zosia z kluczykami chodzi "i którymi się pewnie też zabawia i wymachuje, wydzwania. Kilkulatek używa wyobraźni i potrafi natychmiast przekształcić funkcję prymarną przedmiotu. Często to jest efekt twórczego naśladowania dorosłych," bawienie się w dorosłych ". Zosia w wierszu Konopnickiej pełni też dorosłą, odpowiedzialną rolę klucznika. Motyw dzieci chętnych do pracy - zabawy powtarza się w poezji Konopnickiej:

Cała wieś ciągnie gromadą,
Niesie grabie jakie takie,
I dziewczęta i chłopaki.

Nawet dzieci małe lecą...,
I ja umiem pomóc nieco!
(Pojedziemy het, na błonie)


Konopnicka w wierszu Co słonko widziało przydzieliła małym bohaterom czynności zgodne z wiekiem, zgodne z możliwościami fizyczno - intelektualnymi. Najmłodszy Janek, bawiący się z Wierusiem, nieco starsza Zosia, która uczestniczy w przygotowywaniu posiłków" służy na posyłki "mamie albo starszej siostrze. Starsza od Zosi Magda" na pole, niesie mleko dzbankiem ", natomiast Wojtek" ze studni wyciąga żurawia ", Antek - czesze karemu grzywę, natomiast najstarszy Kuba " pługiem w polu orze, wołki pogania, żeby było zboże ", zaś Stach" konie poi, a gwiżdże, a śpiewa... ". Poetka sugeruje, że tą pracę wykonuje z przyjemnością i swobodnie, nie jest ona dla chłopca ciężka, nie przerasta jego możliwości. Kasia natomiast ma trudne zadanie" Kasia biały ser ogrzewa ", prawidłowe przygotowanie sera jest pewną sztuką. Zajęcia tych bohaterów literackich przystają do wieku, nie przekraczają możliwości psychofizycznych. Dzieci nie są utrudzone, przeciążone pracą, zadaniami, wykorzystywane przez dorosłych, lecz prowadzą sielskie życie. W krainie tej cały dzionek słonko po niebie chodzi, ludzie wykonują swoje obowiązki, a po pracy zasiadają i z" misy głębokiej barszcz jedzą ". Widać w wierszach harmonię człowieka z przyrodą.

Imiona postaci literackich, które wystąpiły w utworze Co słonko widziało są bardzo pop
ularne w twórczości Konopnickiej. Prawdopodobnie zostały one przeniesione ze znanych poetce realiów wiejskich.

W utworach Konopnicka pisze o zwierzętach, które w życiu małego dziecka odgrywają wielką rolę, pies z którym chętnie się bawią dzieci np. Wiernuś pies Janka (w wierszu Co słonko widział), Filuś bywa w domu i oczywiście filuje, podgląda, a potem" rozszczeka w całym domu "(Skrucha Józi), Bryś w wierszu Nasz domek kochany, Żuczek - pies, który wraz z chłopcem pełni odpowiedzialną i miłą, ale też równorzędną, rolę pastuszka:" A Żuczek waruje, łapki sobie grzeje ". W wierszu Co słonko widziało bohaterem zwierzęcym jest też koń. Jest to koń znakomicie nawiązujący kontakt z dziećmi. W wierszu Pojedziemy het, na błonie mała dziewczynka postanowiła zebrać paszę:

Pójdę w łąkę, pójdę w rosę,
Co uniosę, to uniosę...
Dla naszego choć kasztanka
Zgrabię sama kopkę siana.


W wierszu Nasz koniczek dowiadujemy się o tym, że konik przyjaźnie zaczepia dzieci i lubi je:

Nasz koniczek nasz bułany
Ślicznie zgrzebłem wyczesany,
Tylko na nim siartka świeci,
Tylko parska, rży do dzieci.


W utworach Konopnickiej występują i inne zwierzęta hodowane na wsi: pod lasem pasłą się krowy, Kuba pogania wołki, owczarz pędzi owce siwe, pokrzykuje ciołeczek płowy.

W wierszach Konopnickiej często występują ptaki: jaskółki, bociany, skowronki związane tak ściśle z wiejskim pejzażem. W wierszu Nasza czarna jaskółeczka poetka za pomocą lotu jaskółki pokazuje małemu dziecku zwiastuny wiosny. Dziecko mocą swojej wyobraźni widzi lecącego ptaka, który poznaje swoje drogie gniazdko, leci z nowiną - przyjścia wiosny (" śliczne kwiaty z pąków się rozwiną "," brzoza biała gałązki rozchwieje ", a" pusty ugór zbożem zarunieje "). Poetka pisze o przywiązaniu ptaka do swego rodzinnego gniazda:

Bo w tym gniazdku się rodziła,
Bo tu jest jej strzecha miła,
Bo tu jest jej raj.


Konopnicka poprzez swoje wiersze pobudza małego odbiorcę do wyobraźni, dziecko chętnie wczuwa się w rolę. Może być" ptakiem "," kwiatem "," gąską "itp..

W wierszach dziecięcych unika Konopnicka statycznych kompozycji pejzażu lirycznego. Wprowadza motyw podróżowania, skróty czasowe, pokazanie całego dnia na wsi, od poranka do wieczora (Dzień dobry), zajęcia ludzi i ich życie codzienne.

W krótkim utworze dla dzieci Stróżak (przedrukowany już w naszych czasach, w latach 50 - tych pod tytułem Franek[10] Konopnicka pisze o chłopcu, który zmienia się z niesfornego urwisa w przykładnego, opiekuńczego" brata "pod wpływem nowej sytuacji domowej.

W wierszach M. Konopnickiej można odszukać i żart i humor. W wierszu Skrucha Józi, która coś zrobiła i wstydzi się. W drugiej zwrotce wiemy dlaczego: bo zjadła konfitury. Józia ma wyrzuty sumienia. Nikt nie widział, ale zdradzały ją " oczki i buzia ", więc zapada decyzja:

Wiem już! Pójdę do mamusi,
Powiem wszystko szczerze, pięknie;
Mama mi przebaczyć musi,
Bo mi z żalu serce pęknie.

Szkolne przygody Pimpusia Sadełko
(1905) są wierszowanym opowiadaniem o szkole dla dobrze wychowanych kotów. Do zalet tego utworu należy przede wszystkim humor, wynikający nie tylko z perypetii małego kotka, ale tkwiący w samym przeniesieniu sytuacji ze świata dziecięcego na świat kotów.

Stefek Burczymucha - to wiersz z humorem, gdzie brawura Stefka została skompromitowana, ale to fakt wypływający ze zdarzeń. Sam morał w formie sentencji nie został tu podany. Jest on zawieszony w finale powiastki i domyśli się tego z łatwością czytelnik.

W roku 1903 Gebethner wydaje poemacik Na jagody, książeczkę nie tylko z obrazkami, co historię obrazkową, w której tekst i rysunek biegną obok siebie, odwołują się do siebie, uzupełniają, wyręczają się nawzajem. Poemacik Na jagody zawiera szereg scen, będących uśmiechniętą parodią epickich zdarzeń, pomniejszonych i przeniesionych z ludzkich stosunków na stosunki baśniowe. Np. ślimaki są wojskiem, a państwo Jagodowego Króla jest parodią prawdziwych dworków.[11] Głównym wydarzeniem są urodziny mamy, które chce uczcić mały Janek. Chłopiec wybiera się wczesnym rankiem do lasu po jagody, bo chce je złożyć jako dar od siebie i od boru. Ale nie łatwo znaleźć jagódki kryjące się pod liśćmi. Znużony Janek zasypia pod ściętym drzewem i ma cudowne sny. Janek wrócił do domu, narwał złotych jaskrów, przyniósł" dwie krobeczki jagód ", a na arkuszu napisał" Mojej Mamie zdrowia życzę! ". Mama - pierwsze słowo wprowadzające dziecko w świat ludzki, w kontakty społeczne, odczucia tego, co dobre i złe - towarzyszy każdemu ludzkiemu życiu.

Oprócz liryki dziecięcej, którą właściwie stworzyła od podstaw, Konopnicka zapoczątkowała również gatunek baśni literackiej. Jej utwór O krasnoludkach i sierotce Marysi (1896), łączy w sobie motywy fantastyczno - baśniowe z folklorem i ewangelicznym przesłaniem moralnym nie tylko otworzył drogę dla twórczości tego typu, ale też długie lata cieszył się zasłużoną popularnością.

Bohaterami ludzkimi w tej bajce przede wszystkim są dzieci: Marysia, pastuszkowie, dwaj synowie, Skrobka. One wszystkie zgodnie z ich dziecięcą naturą mają uszy i oczy szeroko otwarte na wszystkie dziwy. Jest jeszcze w bajce Cygan, który włóczy się po jarmarkach i gra na drumli. Osobą dorosłą jest dobra królowa Tatra. Mieszka" za siedmioma górami ". Dobra wróżka, której pomoc można uzyskać, jeśli się pokona wszelki przeszkody. I kto jest czysty, prawy, ubogi i prostaczek, ten tę pomoc uzyska. Marysia wybrała się do niej po ratunek dla swoich siedmiu gąsek, poduszonych przez lisa. Na uwagę zasługuje postać Koszałka - Opałka" męża uczonego "narodu krasnoludków, która może symbolizować upadek pewnego typu wiedzy o świecie. To Koszałek jest postacią, wokół której skupiają się główne wątki zdarzeniowe baśni. On właśnie otwiera i zamyka kompozycję utworu i on jest spoiwem łączącym przeszłość z teraźniejszością.[12] Podziomek - ten jest prostaczkiem, krasnoludkiem" chłopskim ", żarłokiem. Inne krasnoludki - Żagiewka, Sikorek, Biedronek - ten od pokrzyw, ten od ptaków, ten od muszek - poświadczają swój związek z przyrodą.

Bajka Konopnickiej otwiera się rymowanym zwrotkowym tekstem zawierającym podstawowe pytanie:" Czy to bajka, czy nie bajka - myślcie sobie, jak tam chcecie ". Jest w tym wahanie, niepewność, a nawet podsunięcie samemu słuchaczowi rozstrzygnięcia tej sprawy.

Bajkę O krasnoludkach i sierotce Marysi nie opowiada wychowawca - nauczyciel ani ktoś z rodziny wyposażony w autorytet pedagoga. W tej bajce nic prawie nie ma z dydaktyki bezpośrednich pouczeń przykładów. Nic z retoryki. W tym utworze poznajemy krasnoludki, jako" dobre duszki ", które pomagają ludziom. Takie historie o dobrych krasnoludkach cieszą dzieci, pobudzają wyobraźnię. Chociaż przygoda sierotki Marysi, której lis porwał gąski, wywołuje smutek, to spotkanie dziewczynki z królową Tatrą rozwiązuje pozytywnie ten problem i wyzwala u małego dziecka pozytywne emocje.

Do czytelnika dziecięcego przemawiały wiersze" uczące historii "ze Śpiewnika historycznego Jana Sawy (1905), będącego niejako kontynuacją" Śpiewów historycznych "J. U. Niemcewicza.[13] Utwory, które uczyły wysuwały na czoło treści poznawczo - geograficzne, historyczne czy przyrodnicze. Taki charakter miały też Czytanki dla Tadzia i Zosi (1892).

Poetyckie właściwości wypowiedzi Konopnickiej uwidaczniają się w różnych formach wiersza dziecięcego: stylizowanego na wiersz ludowy, ludową piosenkę, pełnego dźwiękowo - nastrojowych skojarzeń, formowanych jako apel do zabawy, lirycznego przeżycia, eksponującego dziecięcy humor, uroki ziemi i przyrody ojczystej, wzory zachowań.

Stosowanie zdrobnień, spieszeń oraz metafor czy porównań, zaczerpniętych głównie z potocznego, codziennego języka, które uwzględniały" antropomorficzny sposób widzenia dziecka "[14] sprzyjał nawiązaniu uczuciowego i intelektualnego kontaktu z małym odbiorcą.

Wiersze dla dzieci pokazują świat wyidealizowany: ciepły dom i wzorowe stosunki familijne, podwórko, okoliczne pola i łąki, nieodległy las - rzeczywistość akceptowaną, przestrzeń swojską i uporządkowaną. Nie ma w niej zła, a nieoczekiwany przypadek wkraczający w życie dziecięcych bohaterów okazuje się zabawną przygodą (O Janku Wędrowniczku, Na jagody). Taki sposób opisu świata wynikał z poznawczo - wychowawczych założeń poetki, chcącej dać dziecku radosną zabawę. [15]

Wiersze dla dzieci cechują się pogodną beztroską i optymistycznym widzeniem jutra. Poetycki pejzaż bliższej i dalszej okolicy jest kreowany tak, by korespondował z fazami psychicznego dorastania dziecka - od otoczenia" w zasięgu ręki "przez wycieczki w najbliższe okolice po pojęcie ojczyzny.

Pisarka potrafiła przekazać małemu odbiorcy bogatą skalę przeżyć, rozbudziła chłonność nastrojów, barw i dźwięków, pogłębia wrażliwość estetyczną i zaciekawienie światem. Skutecznie oddziaływała również na ożywienie aktywności myślowej i uczuciowej, bogaciła wiedzę dziecka, ułatwiała mu podejmowanie samodzielnych wniosków w postępowaniu codziennym, zacieśniała kontakt z otoczeniem ludzi i przyrodą. [16]

Maria Konopnicka pisała utwory dla dzieci i znaczną część twórczości poświęciła młodzieży. Umiejętność odtwarzania psychiki dziecięcej, mentalności i wyobraźni dostrzec można w utworach nowelistycznych. Wędrówka i spotkanie wydają się najważniejszymi motywami niektórych nowel dla młodzieży. Na przykład w noweli Głupi Franek, gdzie ziemię polską chcą kupić" Miemce ". Głupi Franek swoją mową, a na koniec modlitwą daje do zrozumienia chłopom jak cenną rzeczą jest ziemia. Wiejska gromada, otumaniona przez zawodowych agentów agitujących do wyzbywania się gospodarstw na rzecz zaborców i udawania się na obczyznę, opętana nadzieją łatwego zysku opamiętuje się słuchając mowy" wiejskiego głupiego ", który powołuje się na fundamentalne wartości: uczucia rodzinne, tradycję i wiarę. Za sprawą" głupiego ", chwilowo zwiedziona społeczność wiejska odzyskuje moralną równowagę i godność, zdolność do rozpoznawania wartości prymarnych.[17] Głupich, odmieńców lud otaczał" poszanowaniem, zabobonnym niemal ", bo jak lud byli mądrzy " to mądrością, która nie jest z tego świata ", to byli" ci opętani aniołem "- mieli w sobie coś" żywiołowego "- z ziemią gadali, z wodą, z ogniem (Głupi Franek).[18]

Człowiek nie stoi w miejscu i tę drogę, którą przebywa Konopnicka potrafiła opisać w swoich nowelach i opowiadaniach dla młodzieży. Jest to wędrówka nie tylko w materialnej przestrzeni geograficznej, ale także przemierzanie myślowego szlaku rozważań o naszych najistotniejszych problemach dnia codziennego. Droga ta znaczona będzie ważkimi dla ogólnej wymowy przekazu spotkaniami.

W noweli Mendel Gdański lekcji patriotyzmu udziela Polakowi, zasiedziałemu warszawianinowi, kochający swoje rodzinne miasto - stary Żyd. On też formułuje trafną, wynikającą ze zrozumienia i przeżycia wypadków historii narodowej, ocenę przeszłości Warszawy. Myli się jednak w rozpoznawaniu jej współczesności. Większość społeczności wielkiego miasta ulega nie tylko pokusie zapomnienia o sprawach narodowych. Tłum nie rozpoznaje już także podstawowych wartości humanitarnych. Napad na wnuka Mendla rozszalałego tłumu i ranienie go zakłóca spokojne życie starego Żyda. W obronie Kubusia stanął student. Mendel na pytanie studenta odpowiedział:" Nu, u mnie umarło serce do tego miasto! ". Konopnicka krytykuje prześladowania mniejszości narodowych.

W opowiadaniu Nasza Szkapa oczyma dziecięcego narratora oglądamy wzruszającą w swych przejawach poświęcenia i wyrzeczenia miłość małżeńską, życia rodziny Mostowiczów w Warszawie oraz wielką przyjaźń chłopców - Wicka, Felka i najmłodszego Piotrusia z koniem. Matka jest chora na gruźlicę, ojciec pracuje jako wozak. Żywicielką całej rodziny jest stary koń" Szkapa ". Zwierzą też trzeba sprzedać, bo są potrzebne pieniądze, aby leczyć chorą matkę. Konopnicka poprzez pryzmat cierpienia, uczy młodego człowieka poświęcenia się dla drugiej osoby. Człowiek jest najważniejszy, a nie rzeczy które go otaczają.

Dramat biedoty miejskiej może młody człowiek poznać czytając nowelę Dym. Marcyś i jego matka to ludzie biedni, żyjący na krawędzi nędzy. Chłopak pracuje ponad swoje siły w fabryce, matka prowadzi ubogie gospodarstwo. Podczas wypadku w fabryce Marcyś ginie. Po tej tragedii matka siadywała przy oknie swego maleńkiego pokoiku i spoglądała na dym. Zawsze układał się w jeden kształt - postać jej syna.

Z fałszywą dobroczynnością młody odbiorca spotyka się w noweli Miłosierdzie gminy. Tytułowe miłosierdzie jest fałszywe, bogaci licytują biedaka starego Kuntza, który może być tanią siłą roboczą. W tej sytuacji znikają wszystkie ludzkie uczucia i więzi (do licytacji staje również syn bohatera). Mleczarz Probst, wie że taki starzec to najtańszy robotnik, nie zależy mu też na wysokości dopłaty i rzuca krótko:" sto dwadzieścia pięć! ", licytacja zostaje zakończona i w chwilę potem Kuntz staje u mleczarskiego wózka, a w oczach Kuntza widać przerażenie - bo wiadomo, że niedawno u Probsta powiesił się stary Hänzli.

Konopnicka pisze, że filantropia która powinna być rozumiana jako forma pomocy dla ludzi najbiedniejszych służy tak właściwie nie warstwom najuboższym.

Ostatnie ćwierćwiecze XIX w. i początek XX stulecia to dla Polaków pod zaborem pruskim nieustanny ciąg nacisków, germanizacji młodzieży i życia publicznego dorosłych, brutalnego ich wywłaszczania i osiedlania na polskiej ziemi Niemców. Niesprawiedliwość ta głęboko poruszyła Konopnicką i ujawniła się w jej twórczości. Doprowadziła poetkę do napisani Roty (wiersz, który dziś obecny jest na szkolnych ławach). Poetka - patriotka w trzech strofach wiersza wyraziła krótko a dobitnie najważniejsze dla Polaków wartości: utrzymanie i obronę ziemi oraz mowy ojczystej. [19]

M. Konopnicka była gorącą patriotką, wrażliwą na krzywdę dziecka, na krzywdę ludu pracującego i każdego człowieka, którego spotkała niesprawiedliwość i te problemy znalazły odbicie w jej twórczości dla młodzieży.

Była publicystką, felietonistką, krytykiem, ale przede wszystkim pisarką uprawiającą bardzo różne rodzajowe i gatunkowe odmiany literatury pięknej - autorką wierszy i cykli lirycznych, poematów dygresyjnych, nowe, a także fragmentów dramatycznych. M. Konopnicka pozostawiła bogatą twórczość dla dzieci. Chciała" budzić w duszy dziecka pewne nastroje i poddawać harmonię pod przyrodzoną dźwięczność tej duszy ".[20] Twórczość dla dzieci stanowi novum w literaturze polskiej wysokiego lotu.[21] Konopnicka stworzyła nową kartę w literaturze dla dzieci, oddanej dotychczas całkowicie w służbę problemom wychowawczym. Poetka zaś wprowadziła małych czytelników w świat prawdziwej poezji, uczyła ich zachwytu dla piękna przyrody, miłości do ziemi ojczystej i jej historycznej tradycji oraz umiejętności odczuwania pięknego słowa.

Pisząc tą pracę zapoznałam się z wieloma utworami Marii Konopnickiej przeznaczonymi szczególnie dla dzieci (z racji wykonywanego obecnie zawodu) i żałuję, że w podręcznikach szkolnych jest znikoma ilość utworów tej wybitnej polskiej poetki.

BIIBLIOGRAFIA

1. J. Z. Białek, Maria Konopnicka. Utwory dla dzieci, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa, 1988 r.
2. B. Bobrowska, Konopnicka na szlakach romantyków, PWN, Warszawa, 1997 r.
3. A. Brodzka, O nowelach Marii Konopnickiej, Warszawa, 1958 r.
4. T. Budrewicz, Konopnicka. Szkice historycznoliterackie, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków, 2000 r.
5. J. Cieślikowski, Literatura i podkultura dziecięca, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław, 1975 r.
6. J. Cieślikowski, O krasnoludkach i sierotce Marysi Marii Konopnickiej..., Warszawa, 1973 r.
7. J. Cieślikowski, Wiersze Marii Konopnickiej dla dzieci, Wrocław, 1963 r.
8. Z. Filipowicz, Konopnicka w Suwałkach, Suwałki, 1996 r.
9. W. Grochola, Niełatwo być Konopnicką, Nasza Księgarnia, Warszawa, 1998 r.
10. M. Konopnicka, Co słonko widziało, Nasza Księgarnia, Warszawa, 1955 r.
11. M. Konopnicka, Franek, Krajowa Agencja Wydawnicza, Białystok, 19984 r.
12. M. Konopnicka, Głupi Franek. Dym, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań, 1990 r.
13. M. Konopnicka, O krasnoludkach i sierotce Marysi, Krajowa Agencja Wydawnicza, Białystok, 1996 r.
14. M. Konopnicka, U źródła i inne nowele, Nasza Księgarnia, 1984 r.
15. J. Krzyżanowski, Dzieje literatury polskiej, PWN, Warszawa, 1979 r.
16. Z. Przybyła, Asnyk i Konopnicka. Szkice historycznoliterackie, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie, Częstochowa, 1997 r.
17. D. Wawrzykowska - Wierciochowa, Nie rzucim ziemi skąd nasz ród..., WMON, Warszawa, 1988 r.
18. Literatura polska od średniowiecza do pozytywizmu, pod red. J. Z. Jakubowskiego, PWN, Warszawa, 1997 r.
19. Miejsca Konopnickiej. Przeżycia - pejzaże - pamięć, pod. Red. T. Budrewicza i M. Zięby, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków, 2002 r.
20. Poetki przełomu XIX i XX wieku, opracował zespół pod red. J. Zacharskiej Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok, 2000 r.

Przypisy:
1. Poetki przełomu XIX i XX wieku, opracował zespół pod red. J. Zacharskiej Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok 2000r.,s. 98
2. Literatura polska od średniowiecza do pozytywizmu, pod red. J. Z. Jakubowskiego, PWN, Warszawa 1979r., s. 671
3. W. Grochola, Niełatwo być Konopnicką, Nasza Księgarnia, Warszawa 1988r., s. 19
4. J. Krzyżanowski, Dzieje literatury polskiej, PWN, Warszawa 1979r., s. 375
5. T. Budrewicz, Konopnicka. Szkice historycznoliterackie, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2000r., s. 18
6. Poetki..., op. cit., s. 98
7. J. Z. Białek, Maria Konopnicka. Utwory dla dzieci, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1988r., s. 305
8. J. Z. Białek,..., op. cit., s. 307
9. T. Budrewicz, M. Zięba, Miejsca Konopnickiej. Przeżycia - pejzaże - pamięć, WNAP, Kraków 2002r., s. 99
10. J. Cieślikowski, Literatura i podkultura dziecięca, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1975r., s. 41
11. J. Ceślikowski, Wiersze Marii Konopnickiej dla dzieci, Wrocław 1963r, s. 23
12. T. Budrewicz"...,op. cit., s. 106
13. J. Cislikowski, Wiersze..., op. cit.,
14. J. Z. Białek, Maria..., op. cit., s. 307
15. T. Budrewicz, Konopnicka..., op. cit., s. 75
16. Miejsce Konopnickiej..,op. cit.
17. B. Bobrowska, Konopnicka na szlakach romantyków, PWN, Warszawa 1997r., s. 249
18. J. Cieślikowski, Literatura..., op. cit., s. 66
19. D. Wawrzykowska - Wiercichowa, Nie rzucim ziemi skąd nasz ród..., WMON, Warszawa, 1988 r., s. 33
20. J. Cieślikowski, Literatura..., op. cit., s. 248
21. Literatura..., op. cit. s. 273
 

Opracowanie:
Anna Tomaszewicz

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 14053
 
   Komentarze
  • nina, 2006-10-08

    to wspaniale, że ktoś sie jeszcze interesuje literatura dla dzieci i
    młodzierzy, ja sama pisze o Antoninie Domańskiej, przyznam, ze to dość
    ciekawe. Dzieciaki żałujcie czasu spędzonego przy grach komputerowych
    narka

  • studentka, 2010-11-18

    Pięknie to Pani opracowała, bardzo mi się przyda na zajęcia z
    literatury dziecięcej! Dziękuję.



  • Dodaj komentarz
      Barometr
    1 2 3 4 5 6  
    Średnia ocena: 4.87



    Ilość głosów: 23
      Publikacje

    Nowe zasady publikacji
    Szukaj autora i tytuł
    Ostatnio dodane materiały
    Ranking publikacji 
    Najczęściej zadawane pytania
      Twoje konto
    Zaloguj się
    Załóż konto
    Zapomniałem hasła
      Forum
    Nauczyciel - awans zawodowy
    Matura
    Korepetycje
    Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


    O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

    2000-2014