Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki

Joanna Holm, Małgorzata Włodarska, Hanna Długołęcka
Uroczystości, Scenariusze

Pożegnanie klas trzecich " Zostaną we wdzięcznej pamięci..."

- n +

Scenariusz cz. artystycznej uroczystości pożegnania klas trzecich r. szk. 2004 / 2005 "Zostaną we wdzięcznej pamięci..."

POLONEZ- muz. W. Kilar
- Uczniowie tańczą poloneza, po czym ustawiają się do recytacji.

KONFERANSJER:
Przed trzema laty po raz pierwszy przekroczyliśmy próg szkoły; dużo przez ten czas nauczyliśmy się, wiele przeżyliśmy, a dziś nadszedł czas pożegnania, wspomnień i refleksji. Odchodzimy stąd dojrzalsi, gotowi do rozpoczęcia nowego etapu naszego życia.

RECYTATOR I:
Mam do Was dziś mówić.
Jak?
Prosto i pięknie.
Ale jak?
Jakich słów mam użyć, by wyrazić
To, co czuję
Szukam ich i nie potrafię znaleźć.
Słowa kłębią się w mojej głowie.
Próbuję znaleźć to najważniejsze.
Jedyne...

RECYTATOR II:
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

CHÓR: "OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA"

RECYTATOR III:
Nasze drogi się nie kończą,
Wierni pulsującym słońcom
Po najdalszy świt.
Wędrujemy, omijamy
Świat bez okien, świat zastany
Jednakowych dni.

To najdalsze bywa blisko,
Jak przydrożny kwiat.
To najwyższe lata nisko,
Jak przed burzą ptak.
To najprostsze bywa trudne
Kiedy serce śpi.
Gdy napotkasz wyschłą studnię
Dalej, dalej idź.
Końca Twoich dróg prawdziwych
Nie zamyka cel.

Drzew przydrożnych rytmem cieni
Odmienieni, naznaczeni
Odchodzimy gdzieś.
Gdy się w sercach budzą cisze
Nasze smutki wiatr kołysze
Tak się rodzi pieśń.

RECYTATOR IV:
Wędrówką jedną życie jest człowieka;
Idzie wciąż,
Dalej wciąż,
Dokąd? Skąd?

Jak zjawa senna życie jest człowieka
Zjawia się, dokąd chcesz,
Lecz ucieka!
To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!

CHÓR: "PRZEZ ILE DRÓG..."

RECYTATOR V:
Nie było ani chwili do stracenia,
pytań do odłożenia i późnych objawień...
Mądrość nie mogła czekać siwych włosów
musiała widzieć jasno, nim stanie się jasność
i wszelki głos usłyszeć, zanim się rozlegnie.

Dobro i zło-
Wiedzieliśmy o nim mało, ale...
Kiedy zło tryumfuje, dobro się utaja,
Gdy dobro się objawia, zło czeka w ukryciu.
Jedno i drugie nie do pokonania
Ani do odsunięcia na bezpowrotną odległość

RECYTATOR VI:
Każdy odchodzi w swoją stronę
By serce nieść jak niecierpliwość
Czekać na jedną ważną chwilę
I kochać, czego znieść nie sposób

Coś się jeszcze wydarzy, tylko gdzie i co?
Ktoś wyjdzie wam naprzeciw, tylko kiedy?
W ilu postaciach i w jakich zamiarach?
Jeśli będzie miał wybór,
Może nie zechce być wrogiem.

Przez ile dróg trzeba przejść, żeby zasłużyć na miano człowieka
Jak wysoko trzeba zadzierać głowę, by zobaczyć niebo
Ile trzeba mieć uszu, by usłyszeć płaczących ludzi

KONFERANSJER:
Dziś, kiedy opuszczamy grono uczniów naszego Gimnazjum, kiedy myślami jesteśmy już daleko, pragniemy podziękować naszym pedagogom za te wszystkie lata, które nam poświęcili, za ich trud i ogromne serce.

RECYTATOR VII:
Mój belfer posiewał wokoło słowa
Dorodne jak czerwone korale.
Udawał, że nie dostrzega
Naszych kpiących uśmieszków
I karmił nas cierpliwie ich chlebem
Bo chciałby (twierdził),
Żebyśmy zawsze byli głodni...

RECYTATOR VIII:
Mój belfer nie znosił wielkich słów
O bohaterach mówił ciepło: szaleńcy...
O zdrajcach i tchórzach mówił sucho i ostro
Jakby ciął silnie batem...

RECYTATOR IX:
Mój belfer bał się jak ognia definicji
Za to lubił stawiać pytania,
Które nazywał niekiedy retorycznymi.
Cóż Ziemi po ludziach? (pytał na przykład)
Jeśli wyginą drzewa, ptaki i źródła...

Taki był właśnie nasz belfer.

KONFERANSJER:
I jeszcze dyktando. "Pod dyktando"

RECYTATOR X:
Żeby tylko nie popełnić błędu
Naród
Nie napisać przez tłum otwarty.
Wiedzieć,
Kiedy zamykać, a kiedy otwierać usta.
Milczeć,
Ale z jakie litery?
Odmienić się,
Ale nie przez przypadek
Uważać,
Aby miłość nie napisać oddzielnie
Tak jak czarna jagoda albo pierwszy lepszy
Czujnie
Po kilku latach postawić kropkę
Przy innych
Minutę ciszy...
Uważać,
Aby życia nie napisać na skróty.

CHÓR: "POŻEGNANIE"

KONFERANSJER:
W nową drogę naszego życia wyruszamy z ciepłymi słowami, które kierują do Nas nasi młodsi koledzy, od dzisiaj najstarsi w szkole.

RECYTATOR XI:
Szukajcie prawdy jasnego płomienia!
Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...
Za każdym krokiem w tajniki stworzenia
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,
I większym staje się Bóg!

RECYTATOR XII:
Nie zmarnuj zapałów młodości,
nie ugaś miłości żaru,
nie pozwól swych snów latorośli
ugrzęznąć wśród prozy moczarów.
Bo młodość to symbol swobody
spragnionej walki i czynu,
bo młodość to serce narodu,
to sztandar i liście wawrzynu.

RECYTATOR XIII:
Kto przyjaciela szuka bez wady,
nigdy nie zazna przyjaźni,
nawet mu cień jej nie mignie blady,
kto przyjaciela szuka bez wady.
Nie znajdzie pośród ludzkiej gromady,
zawodem serce rozdrażni.
Kto przyjaciela szuka bez wady,
Nigdy nie zazna przyjaźni.

RECYTATOR XIV:
Zrób dziś, co jutro zrobić masz,
pamiętaj zawsze o tym,
wstydem nie spłoni ci się twarz,
zrób dziś, co jutro zrobić masz.
Największy bowiem w tym błąd nasz,
iż wszystko ma być potem.
Zrób dziś, co jutro zrobić masz,
pamiętaj zawsze o tym.

RECYTATOR XV:
Zaufaj sobie
Uwierz w siebie, by zrobić to,
Co tylko ty potrafisz
Zaufaj sobie
Uwierz w siebie, by poznać drogę,
Na której nie zabłądzisz
Zaufaj sobie
Uwierz w siebie, by znaleźć ścieżkę,
na której nie ma wątpliwości.

RECYTATOR XVI:
Idź hardo w przód
Nie licząc się z podskórną opinią publiczną
Nie słysząc oklasków i głosów sprzeciwu
Unosząc w dłoni
Garść piasku, plik wierszy
Bądź sobą
Pomimo nienawistnej rzeczywistości
Bądź sobą, nawet przeciw sobie.

CHÓR: "ŻEGNAMY WAS"
- W trakcie ostatniej piosenki uczeń wnosi tort z zapalonymi świeczkami, stawia na stoliku.

KONFERANSJER:
Pragniemy tym symbolicznym tortem, na którym świece wspólnie zgasimy, utrwalić moment naszego pożegnania, by pozostał we wdzięcznej pamięci, Naszej i Waszej, drodzy Nauczyciele, Rodzice, Goście.

O pomoc prosimy gospodarzy klas trzecich.

KONFERANSJER:
Dziękujemy!
 

Opracowanie: Joanna Holm

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 5994
 
   Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Średnia ocena: 2.75



Ilość głosów: 4
  Publikacje

Nowe zasady publikacji
Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Ranking publikacji 
Najczęściej zadawane pytania
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2014