AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Halina Gotowała
Język polski, Artykuły

Refleksja o powieści zwanej polityczną

- n +

Refleksja o powieści zwanej polityczną

Najistotniejsze cechy powieści politycznej wiążą się z generalnym problemem literatury wieku dwudziestego, jakim jest sposób obserwowania i przedstawienia dezintegracji społeczeństwa i anonimizacji władzy. Kategorie estetyczne i etyczne przysługują i charakterom, i stosunkom, ale istnieją one niezależnie od siebie. Zwycięża w nich krytyczny i demaskatorski stosunek do przeszłości.

Stanisław Sierotwiński w Słowniku terminów literackich definiując ją, mówi że powieść polityczna to "powieść spokrewniona ze społeczną, w której przedstawiony jest mechanizm życia politycznego w oznaczonym miejscu i czasie. W tym szerokim ujęciu odnosić się może nawet do zdarzeń z odległej przeszłości i stanowi odmianę powieści historycznej, w węższym jest powieścią współczesną o problematyce politycznej [...]. Wśród odmian powieści politycznej można wyróżnić w zależności od punktu obserwacyjnego, środowiska i bohaterów ukazującą sposoby zdobywania i sprawowania władzy oraz tworzenia programów[...], praktykę i kształtowanie się rzeczywistości politycznej[...] oraz odzwierciedlającą na tle stosunków politycznych losy ludzi rządzonych, kształtowanie się ich świadomości[...], oraz zależność od warunków i przemian" }

Nie jest to jednak jedyna definicja tego gatunku powieści. Krytycy i historycy literatury zachowując podstawową myśl, definiują ją różnie. W Literaturze polskiej. Przewodniku encyklopedycznym czytamy, że jest to "próba dokonań krytyki obrachunku z rzeczywistością Polski przedwojennej9'} Jerzy Ziomek, rozważając ten problem zwraca uwagę na powieść z punktu widzenia jej genezy i jej odbioru oraz tematu politycznego. Jego zdaniem, powieść polityczna Jest powieścią o mandarynach, związaną tematycznie z wielkimi wydarzeniami historycznymi"?

Kazimierz Wyka natomiast stwierdza, że z typową powieścią polityczną mamy do czynienia wtedy, "[...] gdy główne jej postacie zanurzone są w atmosferze politycznej, ale zanurzone w specjalny sposób".4

Innego sformułowania użył Witold Nawrocki, pisząc o twórczości Jerzego Putramenta: "[...] ukazuje się działanie polityczne w komplikacjach i rozdarciach właściwych praktyce życia politycznego[...]".s Oceniając zaś Bołdyna stwierdza, że jest w tej powieści "[...] zarysowanie z wielką znajomością realiów obyczajowych i psychologicznych [...]" 6

Powołam się także na Władysława Loranca i Władysława Machejka (zawsze życzliwych Putramentowi), którzy mówiąc o powieści politycznej (a dokładniej o Bołdynie) stwierdzili, że "[...] jest to studium psychiki ludzkiej poddanej wielkim przeciążeniom -władzą, odpowiedzialnością".1

Władza istnieje wszędzie i absolutnie nic nie wskazuje na to, by przestała istnieć. Można by przywołać jedynie wszelkiej maści zapowiedzi o "końcu świata" (ściślej: ludzkości), co położyłoby kres władzy. Ale to - po pierwsze - trywialny banał, po drugie - taki kres przestałby mieć jakiekolwiek znaczenie. Wiedza o mechanizmach władzy, zarówno tych funkcjonujących wewnątrz niej, jak i takich, których skutki są wymierzone w podwładnych, każe przyjmować wobec władzy czy jednostki sprawującej władzę, postawę czynną. Trzeba stwierdzić, że metody "wysadzania z siodła" napawają obrzydzeniem. To bowiem nic nowego: dzieje świata uczą, że "gra polityczna" zawsze i wszędzie była orgią podłości i zbrodni. Etyka w polityce to bodaj szczyt sloganowego fałszu. I tylko refleksja ludzi poddanych władzy może przynieść pożytek: znając te mechanizmy oraz - nierzadko niecne - zamiary rządzących ludzie mogą takie zapędy i czyny blokować i nie przyjmować na siebie roli ryby chwytającej przynętę.

Ustanowienie władzy jest równoznaczne z rozgraniczeniem rzeczywistości i pozoru, ze stworzeniem rygorów chroniących rzeczywistość przed regresem (bałaganem, żywiołowością, chaosem). Sens sprawowania władzy można bowiem zawsze sprowadzić do takiej oto formuły: władza zapobiega chaosowi, destrukcji. Przejęcie władzy - to rzecz bardzo znamienna - idzie zawsze w parze z obietnicą "przywrócenia ładu".8 Charakterystyczne jest to, że każda władza, dokonując apoteozy własnych zasług, przedstawia samą siebie właśnie jako moc sprawczą i opiekuńczą, inicjatora i inspiratora.

Te ogólne stwierdzenia o mechanizmach władzy, które to mechanizmy obserwować można w życiu codziennym oraz na kartach książek, sugerują, jak ukształtowana jest jednostka sprawująca władzę. I aby to pokazać, trzeba wyodrębnić z szeregu u-tworów kilka pozycji.

W roku 1892 pojawił się Faraon Bolesława Prusa. To bynajmniej nie odkrywcza teza, że utwór ten jest powieścią polityczną. Skoro treścią utworu jest głównie obraz środowiska egipskich władców sprzed dwóch tysięcy lat, skoro opisane są różne meandry sprawowania władzy, walka o nią, o jej utrzymanie, skoro na kartach książki śledzimy "grę polityczną" w najrozmaitszych jej przejawach - to poza tym wszystkim, co stanowi atrybuty powieści historycznej jako gatunku prozy - mamy do czynienia z polityką. Bez przejawów władzy nie ma mowy o polityce - i odwrotnie. I tylko czytając Faraona dosłownie, tj. tak, jak zapis Prusa wydrukowano, możemy stwierdzić, że jest to powieść polityczna o starożytnym Egipcie. Otóż nie! To jest powieść polityczna w ogóle, a powieściowy czas i miejsce akcji oraz mistrzostwo tej prozy to sprawa odrębna, to "kostium" odziewający podstawowe "ciało" powieści, tj. politykę.'

Jak więc wyglądają tam mechanizmy władzy i osadzona w nich jednostka?

Rozrastająca się w Egipcie biurokracja, potrzebna szczytom władzy, miała tendencję, którą można by nazwać "syndromem perzu", bowiem podobnie jak perz rozkorzeniała się coraz szerzej i głębiej coraz mocniej, a więc stała się siłą pasożytniczą. Jaką więc "siłę przebicia" miał książę Ramzes - młody, naiwny i niedoświadczony? Jego myślenie idealistyczne, błędna wizja państwa, lekceważenie bądź niedostrzeganie zagrożeń, zwłaszcza wewnętrznych - przyniosły wkrótce klęskę młodemu władcy. To jednak tylko część przyczyn tego upadku. Ważniejszą chyba rzeczą jest zmasowany, choć prowadzony zakulisowo, atak faktycznych władców, różnych "szarych eminencji", atak na tego faraona.

Generał Barcz Juliusza Kadena-Bandrowskiego jest jedną z kilku powieści politycznych tego pisarza. Z perspektywy historycznej pozostał on w literaturze polskiej przede wszystkim dzięki powieściopisarstwu politycznemu. Stworzył nowoczesną powieść polityczną z przejrzystym kluczem personalnym, odsłaniając w Generał Barczu machinacje walczącej o władzę generalicji i części piłsudczyków. Gracze wielkiej polityki pokazani w powieści przypominają ludzi, którzy u progu kształtowania się państwa tworzyli elitę władzy.10 W pryzmacie wydarzeń politycznych przedstawione są dzieje wprowadzenia w czyn władzy, która bezwzględną miarą traktuje Rzeczpospolitą i pospolite ruszenie jednostek, a społeczne konflikty chce uładzić jednym gestem. Zmagania polityczne występujących postaci wikłają je we wzajemne zależności.

Rezultatem działań jest albo zwycięstwo, albo klęska. Główny bohater pokonuje przeciwników i przegrywa, ponieważ zaczyna sobie zdawać sprawę, że "[...]porażką musi być każdy triumf polityczny, jeśli nie dokonuje się w imię dobitnie uświadomionych praw jednostki, w imię wielkiego dobra społecznego, w imię zasad, których nie mogą zastąpić [...] slogany małych wynalazków i małych ułatwień, które codzienność mają uczynić znioślejszą."

Nie tyle powieścią polityczną, ile powieścią o polityce jest utwór Tadeusza Brezy, Mury Jerycha. W zasadzie chodzi w nim nie o sprawy polityczne, lecz o ludzi uprawiających politykę. Akcja powieści rozpoczyna się od wydarzenia, które spowodowało wiele dyskusji i sporów wśród różnych osobistości, a było to sprowadzenie zwłok Stanisława Augusta z ZSRR i potajemne ich pochowanie w kościele w Wołczynie. Wydarzenia toczą się właśnie tam, gdzie oddelegowany został powieściowy radca Jelski.

Breza z niemałą zjadliwością pokazuje "nowoczesność" niektórych postaci, ich snobizmy, pozy i determinację, z jaką ludzie chcą się utrzymać przy władzy. Rządy "silnej ręki", "twardogłowi", "wodzowie" faszyzującej młodzieży - to swoista dżungla, w której nie brakuje sprzecznych interesów, wzajemnego podgryzania się, cynizmu i politycznego oszustwa.12 Autor powieści pokazuje niezależność polityki nie tylko od biologicznych właściwości bohaterów, ale i od ich kwalifikacji intelektualnych. Tak więc "[...] dzieła polityki ludzkiej mogą być i gorsze, i głupsze od ich twórców" ™

Gorzkim literackim rozrachunkiem z rządami Polski przedwojennej jest utwór polityczny traktujący o powstawaniu i funkcjonowaniu sanacyjnego systemu, o przegrupowaniu sił wewnątrz obozu piłsudczykowskiego, sformułowaniu się elity rządzącej i jej antynarodowej polityce, rozpadzie systemu rządów sanacyjnych - czyli Węzły życia Zofii Nałkowskiej. Powieść mówi o dojrzewaniu przyczyn upadku II Rzeczypospolitej oraz o pierwszej fazie klęski wrześniowej. Stanowi oskarżenie sprawców politycznych tej klęski. Przedstawia także proces przejęcia inicjatywy politycznej w kraju przez ludzi pracy najemnej.

"Gdyby rozpatrywać powieść z punktu widzenia jej genezy i jej odbioru - pisze Jerzy Ziomek - trudno by było znaleźć powieść w ogóle niepolityczną. Gdyby pójść tropem tematu politycznego, trzeba by napisać [...] rzecz o sposobach fabularnego przedstawienia wydarzeń politycznych, ich odbicia w losach jednostek i jednostkowych decyzji politycznych".u


Gdy z ogromnego obszaru problemów zwraca się uwagę na jeden: sposób przedstawienia mechanizmów władzy i jednostki sprawującej władzę, taka odmiana powieści politycznej jest z zasady powieścią współczesną, w której zauważa się "skłonności do przybierania kostiumu historycznego" }s

Te skłonności nie powinny dziwić. Co prawda, jest rzeczą autora danej powieści, a często też jego tajemnicą to, że wybiera taki, a nie inny, kostium historyczny. Przynajmniej w naszych, tj. polskich dziejach, ów "kostium" w powieści bywał koniecznością, funkcjonowała bowiem cenzura różnego - zależnie od epoki historycznej - autoramentu. Stąd nasze największe dzieła literackie (nie tylko powieści) były konstruowane na zasadzie aluzji, tzw. klucza, czy alegorii. W każdej epoce literatury polskiej nietrudno o takie przykłady: Kochanowski (np. Odprawa posłów greckich), Mickiewicz (np.. Dziady), Wyspiański (np. Wesele), szereg utworów z okresu międzywojennego - choćby proza Kadena - oraz powojennego (np. Andrzejewskiego Ciemności kryją ziemię).

Na razie brak w prozie najnowszej podobnych (w sensie treści politycznej i "kostiumowej" formy) dzieł. Ale, po pierwsze, dzieła penetrujące historię nie rodzą się na kamieniu, pisarz musi mieć dystans - wydarzenia nam współczesne są relacjonowane w innych, najczęściej paraliterackich oraz audiowizualnych formach. Dzisiaj największą poczytnością cieszy się tzw. literatura faktu, nie zaś transpozycja wydarzeń na formę artystyczną. Nawet film fabularny skłania się bardziej ku metodzie dokumentu niż ku sztuce - w przedstawieniu świata, zwłaszcza świata autentycznych zdarzeń. Przecież - dla przykładu - dwa słynne filmy Wajdy: Człowiek z żelaza i Człowiek z marmuru, jakkolwiek opisują losy raczej fikcyjne, tyle że prawdopodobne, zdają się potwierdzać powyższą tezę o zmianie zainteresowań formą dzieła.

Ważny jest inny aspekt sprawy, gdy mówimy o powieści zwanej polityczną. Otóż istotne jest przede wszystkim to, że pisarze nie tylko są ciągle zaniepokojeni problemami władzy i państwa - jak tego chce J. Ziomek 16, ale również, czasami głównie, ludźmi władzy. Szukanie, np. w postaci powieści, odpowiedzi na pytanie: kto to taki -człowiek władzy?, jest pasjonujące nie tylko dla pisarza, ale też każdego myślącego człowieka. Albowiem to ludzie posiadający władzę decydują o życiu innych ludzi. To pokraczny paradoks ludzkości: maleńka liczebnie grupa dzierżących władzę panuje nad ogromną większością gatunku homo sapiens. Dlaczego? Co jest takiego w ludziach tej mniejszości, że wielkie masy ludzkie - jako całość i jako poszczególne osobniki - są im podporządkowane? Jakże wiele takich pytań...

Im więcej wiemy zarówno o mechanizmach funkcjonowania władzy, jak może przede wszystkim o jej konkretnych ludziach, tym lepiej dla każdego z milionów podwładnych. Bo to znaczy: mniej ślepej wiary, a więcej wolności. Poeta Josif Brodski, więzień stalinowskich łagrów, zmarły w 1996 r. laureat literackiej Nagrody Nobla, w grudniu 1995 r. napisał we wstępie do antologii17: "Im więcej książek stawiamy na półkach, tym mniej ludzi wtrącamy do więzień". I dalej: "Pisarze są [...] przede wszystkim - i to bez wzglądu na własne przekonania - indywidualistami. Nie przemawiają chórem (nawet jeśli w chórze np. politycznym się znaleźli - dop. mój, E. G.); [...] pierwsi widzą, jak ostrza słów tępieją przez nierozważne ich nadużywanie. Pisarz jest zatem sam w sobie doskonałą metaforą kondycji ludzkiej".

Ten cytat jest - wbrew pozorom - odparciem ewentualnego zarzutu, że przecież Jerzy Putrament wspierał władzę, która łamała prawa człowieka. Otóż taki zarzut byłby o tyle uproszczony, że aż ocierający się o pospolite pomówienie. Niestety, tam gdzie jest władza - czyli wszędzie na świecie - tam są więzienia. Rzecz w tym, że dzieło przeżywa pisarza, nierzadko o wieki. Ważka problematyka Bołdyna nie musi być interpretowana dosłownie pod względem czasu i miejsca akcji. Jest w powieści problem odwieczny: człowiek jako władca. Z tego punktu widzenia cytat z Brodskiego to argument na rzecz pisarza, a nie przeciw niemu. Każdego pisarza - zatem i Putramenta.

Przypisy:
1 S. Sierotwński, Słownik terminów literackich, Wrocław 1986, s. 189.
2 Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, J. Krzyżanowski i in., Warszawa 1985, s. 214.
3 J. Ziomek, Powieść polityczna - powieść o polityce. W: Z problemów literatury polskiej XX w.,
Warszawa 1965, t. 3, s. 68.
4 K. Wyka, Powieść o polityce. W: Pogranicze powieści, wyd. 2 posz., Warszawa 1974, s. 195.
5 W. Nawrocki, Bołdyn, czyli rozpad osobowości, "Nowe Książki" 1969 nr 13, s. 890.
6 Tamże, s. 890.
7 W. Loranc, W. Machejek, W. Maciąg, Trójgłos o powieści Bołdyn, "Życie Literackie" 1969
nr 43, s. 3.
8 Zob. S. Filipowicz, Mit i spektakl władzy, Warszawa 1988.
9 Zob. J. Kulczycka-Saloni, O Faraonie, Szkice, Wrocław 1955, s. 155.
10 Zob. M. Sprusiński, Polityczny świat prozy Juliusza Kadena-Bandrowskiego. W: Prozaicy dwu
dziestolecia międzywojennego, Warszawa 1972, s. 320-321.
11 M. Sprusiński, op.cit, s. 321.
12 Zob. J. Pieszczachowicz, Psychologia i polityka - Tadeusz Breza. W: Prozaicy dwudziestolecia
międzywojennego, Warszawa 1972, s. 107.
13 J. Ziomek, op.cit, s. 74.
14 J. Ziomek, op.cit, s. 67.
15 Tamże, s. 67.
16 Zob. J. Ziomek, op.cit., s. 67.
17 J. Brodski, Książki i kraty. [Wstęp do:] This Pńson Where 1 Live [antologia - wybór utworów pisarzy uwięzionych], wyd. pod auspicjami międzynarodowego PEN Clubu. Cyt. za: "Gazeta Wyborcza" nr 27 z 1 lutego 1997. Tłum. Jolanta Kozak.
 

Opracowanie: Halina Gotowała
PSP nr 32 w radomiu

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 2186


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.