Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki













Barbara Janczura
Edukacja czytelnicza, Scenariusze

"Sąd nad bibliotekarzem" - inscenizacja

- n +

Sąd nad bibliotekarzem - Inscenizacja

Akcja rozgrywa się w sądzie.

Narrator:

Wszystkie sporne sprawy rozpatrywane są zazwyczaj w sądzie. Na dzisiejszej rozprawie musimy rozwiązać problem - czy bibliotekarz szkolny to też nauczyciel ? Zwać go nauczycielem czy nie?

Dzisiaj sąd reprezentowany jest przez:

W roli prokuratora wystąpi kolega X.
W roli obrońcy kolega Y.
Ponadto głos będą zabierać świadkowie oskarżenia i obrony.
Dajmy szansę również samemu bibliotekarzowi.
Nie przedłużając sprawy oddajmy głos przewodniczącemu sądu.

Przewodniczący sądu;

Na ostatnich zajęciach poznaliśmy procedurę pracy biblioteki szkolnej. Zastanawialiśmy się czy bibliotekarz szkolny to też nauczyciel? Dziwny to człowiek i budzi w nas mieszane uczucia. Zwać go nauczycielem czy nie? Docenić jego pracę czy nie? Oto problem, który dziś musimy rozstrzygnąć. W istniejącym sporze niech wypowie się najpierw sam bibliotekarz.

Narrator:

Proszę wstać - Sąd idzie.

Bibliotekarz:

Jestem, Panie Sędzio. Stawiłem się na wezwanie i liczę na sprawiedliwy proces.

Sędzia:

Oddaję głos oskarżycielowi.

Oskarżyciel:

Wysoki Sądzie, mam zaszczyt przedstawić tu zebranym dowody winy oskarżonego tu bibliotekarza szkolnego, który śmie nazywać się nauczycielem. Wszędzie go pełno. Analizuje, przygląda się uczniom. Książką i czytaniem uprzykrza nam życie. Niech na ten temat dokładnie wypowiedzą się świadkowie.

Narrator:

Wzywam świadka pierwszego XY.

Świadek pierwszy:

To zwykły, szary człowieczek, którego ulubionym miejscem jest biblioteka, książki i ten kurz książkowy. Myśli, że wszyscy muszą lubić to co i on. Bez przerwy mówi o książkach, swoimi zainteresowaniami chce zarazić wszystkich dookoła, jakby nie było innych tematów i innych przyjemności. Ciągle do nas przychodzi i mówi, mówi, mówi. Odrażająca to kreatura.

Sędzia:

Dziękuje świadkowi i udzielam głosu świadkowi drugiemu.

Świadek drugi:

Mnie zainteresowania bibliotekarza nie przerażają. Chcę zabrać głos w sprawie jego działalności i prześladowania nas. Gdzie by nie spojrzeć: biblioteka, pracownie przedmiotowe, korytarze szkolne, internat - wszędzie go pełno, zarzuca na nas swe sieci werbując na stałych i wiernych czytelników. Ani na chwilkę nie daje nam wytchnąć prześladując konkursami, wieczorkami poetyckimi, spotkaniami autorskimi. Ciągle cos organizuje. Życzliwością i uprzejmością pozyskuje nasze zaufanie i sympatię, przyciąga rzesze czytelników, odciągając jednocześnie od telewizji, radia i Internetu. A to jest niewybaczalne!

Sędzia:

Dziękuję świadkowi. Udzielam głosu obronie.

Obrona:

Bardzo dziękuje Wysoki Sądzie. Nie będę marnował słów. Mój klient jest niewinny. Obecni tu świadkowie z łatwością przekonają wszystkich o jego niewinności.

Sędzia:

Teraz wysłuchamy świadków obrony. Proszę wezwać pierwszego świadka.

Świadek obrony pierwszy:

Tego dwuczłonowego określenia - nauczyciel bibliotekarz użyto po raz pierwszy w "Programie pracy biblioteki szkolnej" ("Dziennik Urzędowy Ministerstwa Oświaty i Wychowania" 1983 nr 5 poz. 31). W ten sposób uwypuklono pedagogiczne funkcje bibliotekarza szkolnego, jego bezpośredni udział w nauczaniu i wychowaniu młodego człowieka. Spośród pracowników innych sieci bibliotecznych wyróżnia go konieczność posiadania podwójnych kwalifikacji: pedagogicznych i bibliotekarskich oraz obowiązek prowadzenia i realizowania zajęć dydaktycznych przewidzianych programem z przysposobienia czytelniczego. Zawód nauczyciela bibliotekarza wymaga ściśle określonej wiedzy bibliotekarskiej, pedagogicznej oraz psychologicznej.

Biblioteka szkolna to instytucja oświatowa poświęcona gromadzeniu i przechowywaniu księgozbioru w celu publicznego użytkowania. A bibliotekarz szkolny to nie tylko pracownik biblioteki, to również znawca i miłośnik ksiąg, pasjonata, który ta pasją stara się "zarazić" i nas. To doskonały znawca naszej psychiki, znakomity nauczyciel i nasz przewodnik w krainę pełną przygód, potrafiący rozbudzić nasze zainteresowania, podsunąć odpowiednią literaturę, byśmy mogli uniknąć pierwszych rozczarowań, potrafiący rozbudzić nasza wyobraźnię. Jest naszym nauczycielem, cudownym wychowawcą, naszym przewodnikiem w krainę ksiąg. Jak można tego nie zauważyć i nie docenić!!!

Sędzia:

Wzywam świadka drugiego.

Świadek obrony drugi:

Znam bardzo dobrze pracę bibliotekarza szkolnego. To człowiek spokojny, zrównoważony, cierpliwy i pracowity. Posiada nie byle jakie zdolności - to znakomity pedagog i psycholog w jednej osobie. Ile pracy musi włożyć w pozyskiwanie sojuszników biblioteki, w troskę o rangę biblioteki w środowisku szkolnym, w zaspokojenie potrzeb czytelniczych swoich podopiecznych. Cierpliwie czeka na kolejnego czytelnika.

To człowiek niezwykle sumienny, daje z siebie bardzo dużo nie oczekując w zamian specjalnej wdzięczności. Zapominamy o nim przy zakupie symbolicznego kwiatka z okazji Dnia Nauczyciela, nie tytułujemy go profesorem, jak w przypadku nauczycieli innych przedmiotów, a mimo to jest serdeczny w stosunku do nas, wyrozumiały, z cierpliwością wysłuchuje zwierzeń służąc rada i pomocą w każdej sytuacji. To niejednokrotnie nasz "spowiednik", "balsam" na nasze bolączki i pierwsze życiowe niepowodzenia. Tylko czy zawsze o tym pamiętamy???

Sędzia:

Dziękuję świadkowi. Głos udzielam prokuratorowi.

Prokurator:

Nie dajmy się oszukać. Oskarżony bibliotekarz wcale nie jest naszym nauczycielem, bo jak można nazwać kogoś nauczycielem, skoro nie wystawia nam ocen, nie wykłada jakiegoś przedmiotu w szkole. Nie jest nawet wychowawcą klasy. Siedzi w książkach i nic poza nimi nie widzi.

Wprawdzie wykonuje wszystkie prace biblioteczne, dostosowując czas o naszych potrzeb czytelniczych, ale czy to wystarcza by nazwać go nauczycielem?

Sędzia:

Udzielam głosu obronie.

Narrator:

Wszyscy skupieniu czekali na słowa obrońcy bibliotekarza.

Obrońca:

Wysoki Sadzie! Oskarżony nauczyciel bibliotekarz jest moim zdaniem niewinny. Przybył na rozprawę, abyśmy wszyscy zrozumieli jak ważnym jest nauczycielem w naszym życiu. Jest skromny i nieśmiały. Nie wystawia ocen to fakt, ale jest naszym nauczycielem, przewodnikiem, instruktorem od pierwszych dni nauki w szkole. Jako znakomity i doświadczony pedagog i psycholog potrafi ukierunkować nasze zainteresowania czytelnicze. Jest otwarty na innowacje i eksperymenty, aktywny. Pogodny i uśmiechnięty, życzliwie nastawiony do świata, potrafi skupić wokół siebie grupę osób zainteresowanych książką i biblioteką. Nie zapominajmy, że każda rozmowa z nim to przyjemność, a jako doświadczony pedagog i psycholog potrafi tak oddziaływać na swoich podopiecznych, że w pełni mu ufają i zwierzają się ze swoich kłopotów, licząc jednocześnie na jego radę i pomoc.

Nie wywyższa się, nie szafuje słowem, nie chwali się swoimi poczynaniami. To skromna, wrażliwa i delikatna istota, której jedynym celem jest dobro czytelnika i uznanie w jego oczach. To jak przysłowiowa

"kwoka", która otacza swoich podopiecznych opieką, które za wszelką cenę chcą zbyt szybko wyrosnąć i uciec spod "matczynej" kurateli. To nauczyciel nas wszystkich, wrażliwy i bardzo często niedoceniany przez otoczenie. Ten szary, mały człowieczek, miłośnik książki, bez reszty oddany swej pracy na rzecz innych, nie oczekuje wdzięczności, choć zawdzięczamy mu tak wiele. I co gorsze - zapominamy o nim, nie chcemy przyznać, że to on sprawia iż w bibliotece czujmy się jak w domu, że dzięki książkom, które w umiejętny sposób potrafi nam podsunąć odkrywamy świat. Że jako znakomity psycholog i pedagog w jednej osobie, jako wychowawca nas wszystkich potrafi nas zrozumieć i pomóc w codziennych, pierwszych życiowych kłopotach. Potrafi nas uspokoić, a gdy zajdzie potrzeba - wspomóc radą i otoczyć opieką, na którą wychowawca klasy przy licznej grupie nie ma na to czasu.

Sędzia:

Udzielam głosu oskarżonemu.

Oskarżony bibliotekarz.

Ubolewam nad tym, że ludzie niedoceniają mojej pracy, że zapominają iż też jestem nauczycielem, ale gdyby zechcieli mimo starootypowych przekonań o pracy nauczyciela bibliotekarza okazać mi trochę względów i poznać mnie bliżej, zmieniliby zdanie. Przykro mi, że niedoceniają znaczenia mojej pracy. Ale jestem z natury optymistą i wierzę, że i dla mnie nadejdą szczęśliwsze dni i że w końcu ludzie zrozumieją, jak ważna jest moja praca i jak wielką rolę pełnię w ich życiu i dorastaniu.

Narrator:

Na sali zapadła cisza. wszyscy ucichli i w napięciu czekali na wyrok. Nikt się nie poruszył, a sędzia myślał.

Sędzia:

Po głębokim namyśle, zgodnie z moją wiedzą i sumieniem stwierdzam, że nauczyciel bibliotekarz jest niewinny zarzucanych mu czynów. Zasługuje na uznanie i szacunek. Współdziała w realizacji podstawowego procesu dydaktycznego szkoły. Przygotowuje młode pokolenie do kształcenia, dożycia w społeczeństwie , do wszechstronnego rozwijania własnej osobowości, zdolności, umiejętnego wykorzystania wolnego czasu. W stosunku do uczniów pełni trzy podstawowe funkcje: kształcąco - wychowawczą, opiekuńczo-wychowawczą i kulturalno-rekreacyjną. Jest nauczycielem w dosłownym tego słowa brzmieniu i nie wolno nam o tym zapominać. Przysługują mu takie same prawa i tytuły jak i pozostałemu gronu pedagogicznemu.

W celu uniknięcia w przyszłości podobnych nieporozumień, polecam wszystkim tu obecnym zastanowienie się i sporządzenie krótkiej notatki na temat cech dobrego bibliotekarza.
Od tego wyroku nie ma odwołania. Rozprawę uważam za zamkniętą.
 

Opracowanie: Barbara Janczur

Zgłoś błąd    Wyświetleń: 2090
 
   Komentarze
  • jola, 2004-11-17

    Super, super......Dzięki!!!!!!!!!! Moze to faktycznie metoda, żebyśmy
    sami zadbali o siebie bo na docenienie nawet przez dyrekcję (nie
    mówiąc o INNYCH) nie mamy co liczyć. Proszę o częstsze publikacje.
    DZIĘKI !:::::)))))))))))

  • konrad, 2004-11-18

    Swietnie . Dziekuje kolezanko . Widze , ze znakomicie zna kolezanka
    sytuacje nas nauczycielek bibliotekarek i znakomicie rozpracowala Pani
    ten problem . Powinni ta inscenizacje przeczytac wszyscy nasi szkolni
    koledzy i kolezanki , ktorzy niejednokrotnie traktuja nas z gory .
    Prosze o wiecej takich materialow!!!

  • teresik, 2004-11-18

    Super!!! Poszukalam i inne kolezanki materialy i wszystkie mi sie
    podobaja. Prosze podsylac wiecej swoich materialow - z przyjemnoscia z
    nich skorzystam Dzieki! Pozdrawim :-)))))

  • Katarzyna Anna, 2004-11-19

    Wreszcie doczekalam sie kolejnego kolezanki materialu. Z niukrywana
    przyjemnoscia stwierdzam , ze siegam po kolejne materialy kolezanki i
    z niecierpliwoscia wygladam kolejnych> Moze oprocz scenariusza
    wielkanocnego, pozostale sa super !!! A ten o bibliotekarzu - po
    prostu REWELACYJNY!!! Polece go kolrjnym kolezankom po fachu . Brawo
    Pani Barbaro !!!!Prosze przesylac wiecej swoich materialow. Sa
    niezbedna pomoca dla nas nauczycieli.

  • nauczyciele LO, 2004-11-19

    Swietnie .....Dzięki!!! Wspaniala to metoda, żebyśmy sami zadbali o
    siebie bo na docenienie nie mamy co liczyć. Kolezanko proszę o
    częstsze publikacje. Zapisalismy sobie kolezanki nazwisko i pozwolimy
    sobie "sciagnac" kolezanki materialy . Szkoda tylko , ze udostepnia
    ich kolezanka tak malo

  • bibliotekarka, 2004-11-19

    Brawo kolezanlo! Wspanialy scenariusz, wszystko to prawda jest co
    ujmuje kolezanka w nim . Powinien byc NAJCIEKAWSZYM SCENARIUSZEM
    TYGODNIA. Tak trzymac !!!

  • grazyna i anna, 2004-11-19

    Super! Dzieki za znakomity scenariusz. Oddala Pani w nim to wszystko z
    czym my , bibliotekarki szkolne borykamy sie na co dzien. Szkoda tylko
    , ze nie czytaja tego nasi dyrektorzy i inni nauczyciele , a takze
    uczniowie - nalezaloby udzielic im dokladnej lekcji , by zrozumieli ,
    ze my nauczycielki bibliotekarki tak wiele dobrego robimy w szkolnych
    bibliotekach , by w koncu dostrzegli w nas prawdziwych - sercem i
    dusza oddanych nauczycieli , a nie tylko spogladali na nas z gory , z
    wyzszoscia .

  • Regina S.(nauczyciel bibl, 2004-11-19

    Och gdyby tak ten scenariusz raczyli przeczytac nasi szefowie , nasze
    kolezanki i koledzy nauczajacy roznych przedmiotow , nasi
    wychowankowie- moze wreszcie dzieki Pani , stereotypowe przekonanie ,
    ze w bibliotece sie nic nie robi i ze bibliotekarz tylko wypozycza
    ksiazki, spaliloby na panewce!!!!!!!! Dziekujemy Pani za wspaniala
    propozycje pokazania innym jaka jest naprawde rola nauczyciela
    bibliotekarza i jak czesto - w realich szklolnych sie o nim zapomina.
    Kolezanko prosze slac wiecej scenariuszy - zreszta te , ktore
    opatrzone sa Pani nazwiskiem sa swietne . GRATULUJEMY !!!

  • Marysia 19, 2004-11-24

    Brawoooooo .... swietne to jest ....Jestem ciekawa czy czytacie
    Panstwo zamieszczane tu komentarze swoich artykulow ?????? Bo jesli
    tak - to gratuluje serdecznie Pani raz jeszcze . Piosze Pani swietne
    scenariusze , tylko dlaczego podaje ich Pani tak malo ???

  • molek27, 2004-11-30

    witam i dzieki za swietny scenariusz, szkoda tylko ze nasi szefowie go
    nie czytaja , nasi szefowie, nasi kolezy i nasze kolezanki
    nauczycielki i nasz mlodziez, oj warto by bylo by sie zastanowili nad
    swoim postepowaniem nad zawodem nauczyciela bibliotekarza , a moze
    wreszcie stereotypowe przekonanie ze w bibliotece nic sie nie robi
    przestaloby istniec ???

  • Teresa M., 2005-03-16

    Swietnie......Dzięki!!!!!!!!!! Moze to faktycznie metoda, żebyśmy
    sami zadbali o siebie bo na docenienie nawet przez dyrekcję nie mamy
    co liczyć. Proszę o częstsze publikacje.

  • Kaska, 2010-11-25

    Podoba mi sie ta inscenizacja i pozwolilam ja sobie skopiowac. Jest
    rewelacyjna i bardzo wspolczesna-zwlaszcza teraz gdy ciagle mamy te
    nielegalne zastepstwa za nieobecnych nauczycieli

  • Grazka, 2011-12-23

    Bardzo podoba mi sie ten scenariusz, poniewaz wspaniale odzwierciedla
    to jak jestesmy w szkolach traktowane- ot chocby te nieszczesne
    godziny zastepstw, ktore kazda z nas nieustannie dostaje



  • Dodaj komentarz
      Barometr
    1 2 3 4 5 6  
    Średnia ocena: 5.9



    Ilość głosów: 144
      Publikacje

    Nowe zasady publikacji
    Szukaj autora i tytuł
    Ostatnio dodane materiały
    Ranking publikacji 
    Najczęściej zadawane pytania
    Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
      Twoje konto
    Zaloguj się
    Załóż konto
    Zapomniałem hasła
      Forum
    Nauczyciel - awans zawodowy
    Matura
    Korepetycje
    Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


    O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

    2000-2012